czwartek, 26 lipca 2007

Wczesnoporonna pigułka „dzień po” powinna być zabroniona.

Dokument FPN: Wczesnoporonna pigułka „ranek-po” powinna być zabroniona.

Pigułka wczesnoporonna tzw. „ranek- po” lub "dzień po" (MAP z angielskiego "morning-after pill"), która zwana jest przez zwolenników aborcji środkiem antykoncepcji ratunkowej jest tak naprawdę dużą dawką hormonów przepisywanych przez lekarzy jako środek kontrolujący poczęcie. Według producentów MAP tabletka ta musi być zażyta do 72 godziny po stosunku, aby otrzymać pożądany efekt (1). Podczas gdy pierwszą funkcją MAP jest zapobieganie owulacji, drugą jest zapobieganie implantacji zapłodnionego już jaja. Dlatego też MAP wzięty po zapłodnieniu powoduje chemiczną aborcję.
[od red.w Polsce są zarejestrowane 2 środki MAP: Postinor Duo i Escapelle]

Trzy powody dla których Family Planning Network nie zgadza się ze stosowaniem tabletki "dzień po":

Powód pierwszy: MAP niszczy maleńkie ludzkie życie

Mimo tego, iż pierwotną funkcją pigułki "dzień po" (MAP) jest zapobieganie ciąży przez zahamowanie owulacji, drugim efektem MAP jest zapobieganie zagnieżdżeniu się w ścianie macicy już zapłodnionego jaja. Ten drugi efekt należy już do aborcji i jest zniszczeniem maleńkiego życia. Zwolennicy twierdzą, że takich przypadków jest naprawdę mało, jakkolwiek stwierdzenie to jest niemożliwym do udowodnienia. Mimo tego nawet kilka poronień, wykonanych tą droga nie jest możliwe do zaakceptowania.

Głównym celem MAP jest wywołanie w organizmie kobiety sytuacji hormonalnej podobnej do ciąży. MAP działa na trzy główne sposoby:

  • może zapobiec lub opóźnić uwolnienie jaja (owulacji)
  • może zapobiec zapłodnieniu jaja przez plemniki poprzez zagęszczenie śluzu w szyjce macicy
  • może zmniejszyć grubość ścianek macicy, co zapobiega zagnieżdżeniu się zapłodnionego jaja (embriona) (2)(3)

Kiedy dwie pierwsze funkcje opisane powyżej zawiodą, wtedy może dojść do zapłodnienia jaja przez plemnik. MAP zwalnia ruch zapłodnionego jaja w jajowodach. W tym samym czasie jako skutek działania MAP wewnętrzna ściana macicy marszczy się i robi cieńsza czego skutkiem jest wytworzenie bardzo nieprzyjaznego środowiska wewnętrznego dla nowo powstałego życia.(4) Końcowym efektem jest zapobiegnięcie zagnieżdżeniu embriona w ścianie macicy i odrzucenie go przez organizm. Jedno z badań ukazało, że właśnie ten wczesnoporonny efekt MAP jest głównym działaniem tej pigułki.(5) Według jednego z naukowców dr Walter’a Larimore’a “ grubość błony śluzowej macicy jest związana z jej zdolnością do przyjmowania embrionu. Kiedy błona ta jest za cienka wtedy nie może dojść do implantacji embrionu”.(6)

Mimo tego, że zwolennicy tej pigułki twierdzą, że nie ma ona zdolności poronnych tak naprawdę ich definicja ciąży jest mylna. Początkiem ciąży jest połączenie się jaja i plemnika (zapłodnienie), które tworzy małe ludzkie życie. Pod każdym względem połączenie się tych dwóch komórek tworzy nowe życie. Dlatego też MAP, przerywa ciążę, która już trwa.

W oczywisty sposób zwolennicy aborcji i firmy farmaceutyczne popierające stosowanie pigułki MAP i podobnych środków organizują kampanie, których celem jest rozpowszechnienie fałszywej definicji ciąży. Na skutek tego działania miliony ludzi dało się przekonać, że momentem początku ciąży jest zagnieżdżenie się jaja w macicy a nie połączenie plemnika z jajem. Dr Joseph Stanford, profesor Medycznej Szkoły na Uniwersytecie Utah (USA) (7) nazywa tą kampanię “celową zmianą definicji ciąży”.(8) Stanford, jako jeden z czterech doradców FDA (Food and Drug Administration), która zaakceptowała użycie i rozpowszechnienie tzw. pigułki Planu B (MAP) jako ogólnodostępnego środka, twierdzi iż pigułka ta jest środkiem poronnym, gdyż powoduje zniszczenie już zapłodnionego jaja.(9) [red. odpowiednikiem pigułki Planu B w Polsce są środki: Postinor Duo i Escapelle]

Jedną z organizacji, która propaguje fałszywą definicję ciąży jest Amerykański College Położników i Ginekologów (ACOG). Według ACOG :

“Aby kobieta zaszła w ciążę musi zajść seria wydarzeń. Trwa to około tygodnia. Wszystkie poniższe wydarzenia muszą mieć miejsce:
  1. musi ona przejść owulację
  2. jej jajo musi być zapłodnione przez męski plemnik
  3. zapłodnione jajo musi zagnieździć się w ścianie błony śluzowej macicy ”(10)

Sperma może znaleźć się w jajowodzie nawet już po 10 minutach od stosunku. Ponieważ jajo gotowe jest do zapłodnienia tylko przez 24 godziny, sperma musi przemieścić się w głąb jajowodu, aby mogło dojść do połączenia tych komórek. Jednakże plemniki w ciele kobiety mogą przeżyć od 3 do 7 dni, w związku z czym ciąża może zaistnieć nawet gdy stosunek płciowy odbył się na kilka dni przed owulacją.

MAP hamuje uwolnienie jaja z jajnika jeżeli jest wzięty przed owulacją. Jednakże pigułka "po" jest najczęściej oferowana kobietom, które już przeszły owulację i mimo sprzeciwu producentów jest on najczęstszym środkiem wywołującym aborcję. Skutkiem zażywania MAP jest utwardzenie ściany macicy tak, aby nowo utworzona zygota ludzka nie mogła się zagnieździć. Jest to chemiczna aborcja.

Powód drugi: Zażywanie MAP rozpowszechnia rozwiązłość seksualną i nie zabezpiecza przed chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Wolność od konsekwencji jaką oferuje MAP jest niebezpieczną “wolnością”. Mimo tego, że MAP oferuje łatwą aborcję nie chroni ona przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Pozorny brak konsekwencji może doprowadzić do jeszcze większej liczby zachorowań. Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii ukazało, że liczba ciąż u nastolatek zarejestrowanych w klinikach planowania rodziny znacznie wzrosła. Wzrosła też ilość przypadków chorób przenoszonych drogą płciową. Badanie to ukazało także, iż rozpowszechnienie tabletek wczesnoporonnych pogorszyło sytuację notowań przypadków chorób przenoszonych drogą płciową od 2000 roku.(11)

Wygląda na to, że środowiska popierające stosowanie pigułki "po" chciałyby jego reklamy jako środka antykoncepcyjnego. Ich sukces w przekonaniu kobiet, że ciąża zaczyna się od momentu implantacji skutkuje osłabieniem moralności tych, którzy znając poronny efekt tego środka nie używaliby go.

MAP nie likwiduje problemu rozwiązłości seksualnej. Poprzez zaoferowanie łatwej metody pozbycia się konsekwencji pozamałżeńskich stosunków płciowych, MAP rozpowszechnia rozwiązłość seksualną i stosunki płciowe z wieloma partnerami. Wzrost zainteresowania przygodnym seksem odzwierciedla się w nazwie tego środka. Nazwa “ranek-po” ukazuje że usuniecie ciąży nie jest czymś wielkim i powinno być traktowane jak mycie zębów czy branie prysznica. MAP dokłada tylko jedną czynność jaką człowiek wykonuje rankiem po stosunku. Jego nazwa- nie tak rzucająca się w oczy jak pigułka wczesnoporonna- usypia moralność i czujność rodziców. MAP ratuje jedynie przed zawracaniem sobie głowy dzieckiem.

Powód trzeci: MAP jest zagrożeniem dla zdrowia kobiety.

Duże dawki hormonów zaburzają cykl menstruacyjny kobiety i mogą powodować odczucie dyskomfortu i ból. Najczęstsze skutki uboczne działania "morning-after pill" (MAP) to: nudności, wymioty, napięcie w piersiach, zaburzenia krwawień, bóle głowy a także zawroty głowy.(12) Niektóre kobiety doświadczają poważniejszych skutków ubocznych takich jak: silny ból brzucha i klatki piersiowej, trudności w oddychaniu, silne bóle głowy, nóg i ramion a także problemy z oczami. MAP może także być zagrożeniem dla kobiet z historiami chorób takich jak atak serca, zawał, rak piersi, wątroby lub rak układu rozrodczego, a także zakrzepy w płucach i nogach.(13)

“Producenci doustnych pigułek antykoncepcyjnych zmniejszyli w nich zawartość hormonów z powodu skutków ubocznych i złego oddziaływania tych środków na zdrowie kobiety. Dziś kobiety są zachęcane, aby używać tych samych środków ze zwiększoną dawką hormonów, jako “antykoncepcji” po zapłodnieniu. Potencjalne efekty uboczne, szczególnie w przypadku długotrwałego zażywania MAP mogą być niepokojące i nie są zbadane dokładnie.”(14)

Producenci fałszywie twierdzą, że pigułka "dzień po" (MAP) jest najbezpieczniejszym produktem tego typu na rynku. Jakkolwiek stwierdzenie to nie jest poparte żadnym naukowym badaniem.(15)

Ponieważ skutki uboczne w przypadku takich leków nie dają o sobie znać zaraz po zażyciu, MAP nie powinien być stosowany. Ujmując to innymi słowami: fakt, iż żadna kobieta nie zmarła zaraz po zażyciu MAP nie jest dowodem na to, że jest to bezpieczny środek. Nie jest pewnym czy duża dawka aktywnych substancji w MAP nie wpływa na płodność kobiety, a także na rozwój chorób takich jak na przykład rak. Mimo tego, że MAP nie może usunąć dziecka już zagnieżdżonego w macicy, skutki dużej dawki hormonów na płód nie są jeszcze znane. Rozpowszechnione użycie “ ratunkowej antykoncepcji” może powodować fałszywe odczucie, iż jest to tak bezpieczny lek jak choćby środek na kaszel. Faktem jest, że do dziś nie było żadnych badań naukowych nad bezpieczeństwem najwyższej dawki levonorgestrelu- czynnego składnika Planu B [od red. także Postinoru Duo i Escapelle].(16)

Z braku naukowych badań nad długofalowymi skutkami MAP, a także nad bezpieczeństwem dawki levonorgestrelu użycie MAP powinno być zabronione. W dodatku naukowe badania dowiodły, iż używanie doustnych środków antykoncepcyjnych, w których skład wchodzą znacznie mniejsze ilości składników, może spowodować zaburzenia i choroby takie jak: atak serca, rak i zatory.(17) Wszystkie te są zagrożeniem dla życia kobiety. Pozostaje tylko pytanie: jak dużo groźniejsze są skutki MAP?

PODSUMOWANIE


Życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia, kiedy to jajo zostaje zapłodnione przez plemnik. Ponieważ życie zaczyna się w chwili zapłodnienia jaja, każdy krok prowadzący do zniszczenia nowopowstałej zygoty jest niszczeniem życia ludzkiego. MAP jest tak stworzony, aby swoim działaniem wywołać chemiczną aborcję, poprzez uniemożliwienie zagnieżdżenia się embrionu w macicy. Dlatego też użycie MAP powinno być zabronione jako problem społeczny.

Poza aborcyjnym efektem MAP, jego działanie jest zagrożeniem dla życia kobiety, które już samo jest czynnikiem pozwalającym na zabronienie używania tego środka. Głównymi czynnikami są tutaj: rozpowszechnienie chorób przenoszonych drogą płciową, skutki intensywnego i gwałtownego użycia tak wielkiej dawki hormonów, zaburzających wewnętrzne środowisko, a także brak badań naukowych nad długoterminowymi skutkami MAP.

Przypisy:

1. http://www.go2planb.com/ForConsumers/TakingPlanB/Default.aspx
2. Carrie Gordon Earll, “Emergency Contraception (Morning After Pill)”, 2004, as found at http://www.family.org/cforum/fosi/bioethics/facts/a0030438.cfm
3. Physicians’ Desk Reference (Montvale, NJ: Medical Economics, 1998).
4. Abdalla HI, Brooks AA, Johnson MR, Kirkland A, Thomas A, Studd JW. “Endometrial Thickness: A Predictor Of Implantation In Ovum Recipients?” Human Reprod 1994;9:363-365. As found at http://www.epm.org/articles/bcp3300.html#_edn8.
5. Fabienne Grou, MD, Isabel Rodrigues, MD, M PH, “The morning-after pill - How long after?” Am. J. Obstet Gynecol. December, 1994, pp.1529-1534.
6. Walter L. Larimore and Joseph Stanford, “Postfertilization Effects of Oral Contraceptives and their Relation to Informed Consent.” Archives of Family Medicine 9 (February, 2000). As found at http://www.polycarp.org/larimore_stanford.htm.
7. http://uuhsc.utah.edu/dfpm/JStanford.htm
8. Elaine Jarvik, “U. doctor disputes claims for the ‘morning-after’ pill.” Deseret Morning News. October 3, 2006. As found at http://deseretnews.com/dn/view/0,1249,650195725,00.html
9. Walter L. Larimore and Joseph Stanford, “Postfertilization Effects of Oral Contraceptives and their Relation to Informed Consent.” Archives of Family Medicine 9 (February, 2000). As found at http://www.polycarp.org/larimore_stanford.htm.
10. American College of Obstetricians and Gynecologists Report. “A Closer Look at Emergency Contraception.” August 2001.
11. David Paton, “Random Behavior or Rational Choice? Family Planning, Teenage Pregnancy and STIs,” presented at the Royal Economic Society Conference, Swansea, April 2004. Cited with permission. www.swan.ac.uk/economics/res2004/program/papers/Paton.pdf
12. John Wilks, “A Consumer’s Guide to the Pill and Other Drugs”, 1997, as found at http://www.morningafterpill.org/mapinfo1.htm
13. Steven Mosher, “The Dangers of the Morning-After Pill”, PRI Weekly, 2004, as found at http://www.lifeissues.net/writers/mos/mos_15dangersmap.html
14. http://www.physiciansforlife.ca/html/life/abortion/articles/morningafterpill.html
15. Wendy Wright, “Talking Points on the Morning-After Pill (MAP)”, 2004, as found at http://www.cwfa.org/articles/5621/CWA/life/index.htm
16. “There are no data on overdosage of Plan B,” Plan B (Levonorgestrel) Emergency Contraception:
Prescribing Information, http://www.go2planb.com/section/prescribing_info/?PHPSESSID=50065b3c473d1c2d512226d7230b5596. As found at www.cwfa.org/images/content/mapalec.pdf
17. Helen C. Pymar, Mitchell D. Creinin, “The Risks of Oral Contraceptives,” Seminars in Reproductive Medicine, 19 (4): 305-312, 2001


Prepared by FPN Policy Analyst Alex Mason. Copyright, 2006. All Rights Reserved.

Family Planning Network,Copyright, 2006. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Artykuł opublikowany za pozwoleniem analityka FPN pana Alexa Masona.

wtorek, 24 lipca 2007

Indyjskie "ludobójstwo" dziewczynek
opisane w nowej książce "Znikające Córki"

LifeSiteNews.com 23 lipca 2007 -

Nieoczekiwane dzieci płci żeńskiej w Indiach, były zabijane po urodzeniu w rozmaity sposób włączając duszenie poduszką albo tkaniną, utopienie się w mleku, spożycie zatrutych nasiona albo palenie się żywcem w pieczętowanych naczyniach z borowiną. Według ostatnio opublikowanej książki, najbardziej popularną formą "dziewczynkobójstwa" jest teraz przerwanie ciąży, z pomocą ultradźwięku by określić płeć dziecka.

"Znikające Córki", nowa książka hinduskiej dziennikarki Gity Aravamudhan, opublikowana przez Penguin Books, nazywa "zabijanie płodów żeńskich" - "przestępczością zorganizowaną."

"Aparat USG zmutował się do instrumentu morderstw,",powiedziała autorka. Aravamudhan opisuje w przedmowie, że książka była najpierw dziennikarską historią,
jak wiele innych, ale wkrótce rozrosła się do największej sprawy, jaką kiedykolwiek badała. "Żeńskie dzieciobójstwo jest pokrewne do seryjnego zabijania. Ale zabijanie płodów żeńskich to więcej jak holokaust. Cały rodzaj kobiecy zostaje wytępiony".

Ostatnie sprawozdanie UNICEFu mówi, że w Indiach zabija się prawie 7 000 dziewczynek dziennie przez przerwanie ciąży. Ostatnie statystyki pokazują, że populacja Indii jest ciężko obciążona populacją mężczyzn gdzie na 1000 mężczyzn przypada 927 kobiet. Dla kontrastu w innych krajach jest to 1 050 kobiet.

Główny brytyjski dziennik medyczny- Lancet ocenia liczbę dziewczynek zabitych w Indiach przez przerwanie ciąży na 10 milionów przez ostatnie 20 lat.

"To jest cicha i gładko wykonywana zbrodnia," pisze Aravamudhan ,"która nie zostawia żadnych fal w jej śladzie. To zdarza się podczas gdy my, jako naród,
drzemiemy. W kilku częściach kraju prawie dwa pokolenia kobiet zostały unicestwione zanim uzupełniłam tę książkę i ciągle nie widać rozwiązania."

W wywiadzie z hinduską - Aravamudhan, pisarka zajmująca się sprawami "płci" przez 27 lat, powiedziała, że była wstrząśnięta, gdy okazało się, że zabijanie płodów żeńskich było najbardziej powszechne wśród bogatych i dobrze wykształconych.

"Zabicie płodu zdarzało się pośród bogatych, potężnych, wykształconych-tych,którzy byli świadomi planowania rodziny!… To był ścisły związek między zabiciem płodu żeńskiego a czynnikami takimi jak bogactwo, edukacja, sukces planowania rodziny i medyczny postęp," powiedziała.

Wobec międzynarodowych organizacji pomocy pracującymi w Indiach i promującymi przerywanie ciąży i mniejsze rodziny, książka taka jak ta kontrastuje z oficjalną, wspieraną przez rząd kampanią kontroli populacji.

Redaktor LifeSiteNews - John Henry Westen, podczas podróży do Indii w ubiegłym roku, poinformował, że nawet pośród silnie chrześcijańskiej populacji w Kerali, małe rodziny są uważane jako "etyczne".

Westen przeprowadził wywiad z Sunny Kattukaran, liderem grupy pro-life w Indiach znanej jak Trust God Ministry, które winą obarczyło wywodzące się z Zachodu ruchy kontroli populacji.

"Amerykanie, ONZ i inne agencje fundacyjne, kiedy udostępniają kilka funduszów jako pożyczki, pytają o naszą statystykę kontroli urodzeń i nalegają na kryteria planowania rodziny, tylko wtedy oni pompują pieniądze" powiedział Kattukaran.


Inne artykuły LifeSiteNews.com:

7000 dziewczynek przed urodzeniem umiera codziennie w Indiach wskutek aborcji selekcyjnej

Indyjski lider pro-life wyjaśnia jak Zachód rani Indie narzuconą kontrolą populacji

(na podstawie LifeSiteNews.com)

piątek, 20 lipca 2007

Pijany noworodek

W dniu 13 lipca 2007 "Dziennik Zachodni" opisał historię dziecka, u którego 12 godzin po porodzie stwierdzono 1,2 promila alkoholu we krwi:
http://lubliniec.naszemiasto.pl/wydarzenia/749068.html
Jak donosi Dziennik:
"(...) chłopczyk ma już stwierdzone zaburzenia neurologiczne i opiekujący się nim lekarze podejrzewają u niego płodowy zespół alkoholowy, czyli FAS, wiążący się z wieloma problemami zdrowotnymi, w tym trwałym uszkodzeniem mózgu. - Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu, jaką może wypić ciężarna kobieta, bo każda ilość jest niebezpieczna - wyjaśnia dr Kowalczyk.(...)

Procenty uszkadzają mózg. Dzieci z FAS mają charakterystyczne rysy twarzy, małoocze, niedorozwój powiek, rynienki podwargowej, górnej czerwieni wargowej, małżowin usznych.(...)

- To szokujący przypadek, ale bardzo ubolewam, że opinii publicznej nie szokuje fakt, że dzieci pijących kobiet piją z nimi w życiu płodowym. Że nie wzburza nas pijąca w pubie ciężarna, bo wtedy nie widzimy jej pijanego dziecka. Fakt upijania dziecka staje się przestępstwem dopiero po porodzie - ocenia Małgorzata Klecka ze śląskiego oddziału Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa, zajmująca się problemami dzieci z alkoholowym zespołem płodowym. "


Proszę zwrócić uwagę na plakaty reklamujące alkohol. Często jest tam umieszczona informacja:
"Nawet niewielka ilość alkoholu może grozić zdrowiu kobiet w ciąży."
Ani słowa o dziecku. Jest ostrzeżenie dla matki - brak informacji o zagrożeniu dla dziecka. Czy nie czas to zmienić?

To nie pierwszy przypadek śmierci po aborcji

Śmierć Edrici Goode jest trzecim, znanym przypadkiem śmierci wśród pacjentek klinik Planned Parenthood w Kalifornii w ciągu ostatnich 4 lat.

Holly Paterson, 18-latka zmarła wskutek infekcji po aborcji przy użyciu RU-486 w roku 2003.

Diana Lopez, 25-latka, wykrwawiła się na śmierć w roku 2002 po tym jak szyjka macicy została przebita podczas aborcji.

Prawnik powołany przez matkę Edrici powiedział, że Planned Parenthood nie zgłosiła żadnej z tych śmierci do władz stanowych, czego wymaga prawo.


Więcej o ofiarach legalnej aborcji w USA

Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486

Kalifornijka zmarła po próbie przerwania ciąży - matka wniosła skargę do sądu

Edrica Goode zmarła wskutek wstrząsu toksycznego w wieku 21 lat po aborcji w klinice Planned Parenthood w Riverside w Kalifornii.
Jej matka, Aletheia Meloncon, przedstawiła tą niesprawiedliwą śmierć i zaniedbania medyczne jako argument przeciw grupie zwolenników przerywania ciąży.

"Chcę zwrócić uwagę i ujawnić opieszałą i niewłaściwą opiekę, której doświadczyła moja córka.Mam nadzieję , że ta wiadomość dotrze do Planned Parenthood".

Goode przerwała ciążę 31 stycznia 2007 ale została przyjęta do szpitala z powodu rosnącej gorączki. Po zaaplikowaniu laminariów i gazy była oczekiwana następnego dnia z powrotem w klinice Planned Parenthood. Ponieważ Meloncon nie była poinformowana o zamiarze córki o przerwaniu ciąży, nie mogła poinformować personelu szpitala, więc postępowanie było opóźnione.

Laminaria, które są medycznym produktem używany do rozszerzenia szyjki macicy przy niektórych rodzajach aborcji, były nośnikiem zakażenia, które zabiło Edricę.
Goode została umieszczona w Regionalnym Ośrodku Medycznym w Moreno Valley 4 lutego w 14 tygodniu ciąży, poroniła swoje poczęte dziecko 13 lutego i umarła następnego dnia.

Adwokat Jack M. Schuler stwierdził: "Gdyby nie niedbała opieka lekarska, której doświadczyła - Edrica Goode żyłaby dzisiaj ".

"Moja córka dokonała wyboru, ale ona nie wybierała śmierci" powiedziała Meloncon.

Planned Parenthood jest największą i najlepiej opłacaną agencją aborcyjną na świecie,która regularnie ma wytaczane procesy przez rodziny kobiet, które umarły na skutek aborcji.

LifeSiteNews.com zapytało Marka Crutchera, prezesa Life Dynamics Inc.grupy pro-life z Texasu, ile z podobnych procesów przeciw Planned Parenthood toczy się aktualnie w Stanach Zjednoczonych. Life Dynamics zajmuje się gromadzeniem nowych danych o możliwościach przerwania ciąży i organizacjach lobbujących za aborcją

"Nie ma absolutnie żadnego sposobu poznania takich danych" -powiedział Crutcher -"Nie jest to sprawa dużej ilości dowodów, bo tego nie sposób sprawdzić. Oni są doskonali w zacieraniu śladów".
Crutcher udzielił wyjaśnienia, że procesy tego rodzaju będą kontynuowane: "Śmierci i urazy, gwałty, wszystkie z tych rzeczy wskazują na fakt, że oni mogą zachęcić do pracy w swoich klinikach aborcyjnych jedynie lekarzy najniższego kalibru."

"Niektórzy z nich to ideologiczni gorliwcy, ale większość to moralni degeneraci, popłuczyny i przegrani medycy. Nikt nie idzie na medycynę po to aby pracować w Planned Parenthood".

Crutcher przypuszcza, że ten proces przeciw Planned Parenthood Riverside skończy się na ugodzie, która obejmie porozumienie poufności.

"Ugoda będzie obejmowała porozumienie poufności wiążące prawników by nigdy nie mówić o tym publicznie. To jest powszechne postępowanie"
.

Źródło: LifeSiteNews.com, 21.06.2007

Historia sześcioraczków z Minnnesoty

Małżeństwo z Minnesoty w dniu 11 czerwca powitało przyjście na świat wszystkich swoich sześciorga dzieci w szpitalu Saint Luke w Minneapolis. Historia tej pary i ich dzieci byłaby całkiem inna gdyby doktorzy wybrali swoją drogę postępowania.

"Dzieci narodziły się wcześniej niż oczekiwaliśmy, ale jesteśmy optymistycznie nastawieni" -stwierdził ojciec Ryan Morrison. -"Brianna robi dobrze. Dziękujemy wszystkim, którzy modlą się za naszą rodzinę. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, z faktu bycia rodzicami."

Po 22 tygodniach ciąży, Brianna Morrison tuż przed północą w niedzielę, urodziła czterech chłopców i dwie dziewczynki. Wszystkie dzieci znajdują się w stanie krytycznym .
Ryan i Brianna Morrison, oboje w wieku 24 lat, ponad rok starali się o dziecko, aż do chwili gdy Brianna rozpoczęła leczenie preparatem na płodność o nazwie Follistim.
Historia sześciu małych “błogosławieństw” Morrisonów, jak ich nazywają, byłaby inna gdyby zgodzili się na propozycje lekarzy.

W czasie gdy ucząca się Brianna nosiła pod sercem sześcioraczki, doktorzy usilnie zalecali “selekcyjną redukcję” (jest to popularny eufemizm oznaczający aborcję selektywną), uwydatniając fakt, że potencjalne ryzyko donoszenia wszystkich dzieci byłoby zbyt wielkie.

"My jednak wiedzieliśmy od razu, że to nie jest opcja dla nas" napisała para na swojej stronie internetowej. "Rozumiemy, że ryzyko jest wysokie, ale też rozumiemy, że ta dzieciarnia to dużo więcej niż tylko sześć płodów. Każdy jeden z nich jest cudem danym nam przez Boga".

W maju, sprawozdawca Los Angeles Times Dan Neil ujawnił, że on i jego żona zdecydowali się eliminować wybiórczo dwa z ich nie urodzonych czworaczków w 15 tygodniu ciąży zgodnie z podobną radą lekarzy. Neil powiedział , że procedura była “medycznym rozkazem"i że “musieli stracić dwoje by utrzymać dwoje.” Podczas procedury, trzymał dłoń swojej żony i obserwował lekarza wstrzykującego chlorek potasu do serca pierwszego i kolejnego syna.

Jak słuchaliśmy dźwięku tych sześciu bijących serc poczułem się kruszony wagą cudu, który mnie przygniatał” napisał Ryan Morrison, czując się “pochłonięty przez zmieniający życie akt Boga”.

Pomimo posiadania małego apartamentu składającego się z dwóch sypialni i tylko jednego łóżeczka dziecinnego, fotelika samochodowego i wózka, Morrison zdecydował się w “tych chwilach zupełnego pomieszania” by objąć wszystkie ich nie urodzone “błogosławieństwa” i zaufać opatrznosci Bożej.

Naprawdę Bóg będzie nas wspierał w tym , tak jak wspierał nas we wszystkim, czego kiedykolwiek doświadczyliśmy. On doprowadzi życie tych dzieci do pełnego zdrowia i urzeczywistnienia i każdy będzie mówić, 'Popatrz, Bóg zrobił coś zdumiewającego!''"

Ci, którzy pragną dowiedzieć się więcej o Morrisonach i ich życiowej historii, albo by dowiedzieć się jak można pomóc młodej parze odsyłam do ich blogu: “Morrisonów 6: Ryan, Brianna i Sześć Błogosławieństw” tutaj: http://morrison6.com/

(na podstawie LifeSiteNews.com http://www.lifesite.net/ldn/2007/jun/07061207.html)

czwartek, 19 lipca 2007

Nowe badania nad skutecznością prezerwatyw
w zapobieganiu chorobom wenerycznym

Jak donosi 12 czerwca 2007 Health Journal – nowe badania ujawniają, że stosunkowo nowa choroba weneryczna przewyższyła ilość zachorowań na rzeżączkę wśród seksualnie aktywnej młodzieży w Stanach Zjednoczonych.
Przyczyna choroby, Mycoplasma genitalium, była pierwszy raz zidentyfikowana w latach 80 jako najmniejsza, istniejąca znana bakteria.Teraz badacze na Uniwersytecie Waszyngtonu w Seattle wykryli, że 1.0 %z kilku tysięcy uczestników ich badań byli zakażeni M. genitalium, podczas gdy rzeżączkę wykryto u niespełna 0.4 %. Współczynnik zakażenia chlamydią wyniósł 4.2 %.
Badacze też odkryli, że przewaga zakażeń M.genitalium jest “11 razy wyższa pośród badanych, którzy deklarowali życie z partnerem seksualnym" i "7 razy wyższe wśród ludności czarnoskórej".

W szczególności, badanie dowiodło także, że wskaźnik zakażenia był “4 razy wyższy wśród tych, którzy używali prezerwatywy podczas ich ostatniego pochwowego stosunku.”
Odkrycia opublikowane w amerykańskim Dzienniku Zdrowia Publicznego były oparte na testach przeprowadzonych na 1714 kobietach i 1218 mężczyznach w wieku pomiędzy 18 i 27 lat biorących udział w III Fali Narodowych Długookresowych Badań Zdrowia Młodzieży.

Mykoplazmoza może spowodować zapalenie cewki moczowej u mężczyzn i zapalenie szyjki i błony śluzowej macicy u kobiet, które może prowadzić do niepłodności. Wiele z przypadków przebiega bezobjawowo , podobnie jak zakażenia chlamydią.

Inne badania pokazały, że M. genitalium ma związek lub jest prawdopodobną przyczyną przypadków epididymoorchitis (zapalenie jądra i najądrza), noworodkowej choroby pęcherza i nawracającego artretyzmu.

“To pokazuje wyraźnie, że wszechstronne wychowanie seksualne jest niczym ale wszechstronnym” - powiedział LifeSiteNews.com Matt Barber, Dyrektor do Spraw Kulturalnych Concerned Women for America. Zwrócił też uwagę, że po 40 latach wychowania seksualnego w USA, seksualny bezład nasilił się i okazało się , że prezerwatywy są dalekie od “boskiej odpowiedzi” na rozwiązanie problemów związanych z seksualnym bezładem.

"Jedyną drogą, jaką znamy i która może zagwarantować, że nie zarazisz się żadną z tych chorób jest abstynencja seksualna."

Podobne informacje LifeSiteNews.com :

http://www.lifesite.net/ldn/2006/jun/06063009.html

http://www.lifesite.net/ldn/2006/jun/06062701.html

http://www.lifesite.net/ldn/2006/jun/06062304.html

(na podstawie LifeSiteNews.com http://www.lifesite.net/ldn/2007/jun/07061205.html )

Odrzuceni z zespołem Downa

New York Times w dniu 9 maja 2007 zamieścił artykuł o ruchu sprzeciwiającym się dużemu odsetkowi - aż 90% - usuwania ciąż z podejrzeniem Zespołu Downa.

Nowy trend w USA na przeprowadzanie prenatalnych badań wykrywających Syndrom Downa ma kompletnie przewidywalny efekt : 90% rodziców decyduje się na aborcję.

Wynik: W USA jest około 350 000 ludzi z Zespołem Downa, mniej wsparcia, mniej badań naukowych i bardziej samotny świat. Jak to powiedział jeden z ojców: „Jak bardziej będzie nieprzyjazny świat, jeżeli będzie na nim coraz mniej osób z Zespołem Downa?”
Rodzice dzieci z Zespołem Downa zrzeszają się i walczą o prawa dla swoich pociech:
Oferują rodzicom oczekującym potomstwa spotkanie z ich dziećmi i wysłuchanie ich historii zanim podejmą decyzje.

„Times” nazywa ich rodzicielskimi ewangelistami. Rzeczywiście. Rodzice Ci są przedstawieni jako zwolennicy „wyboru” i niereligijne osoby, ponieważ jak powszechnie wiadomo, bycie religijnym w tych sprawach wcale nie wygląda dobrze. To bardzo wzruszające, kiedy słyszy się matkę opisującą swoją motywację do tego typu działania, przyznaje się do bycia samolubną.

Niektórzy otwarcie wyznają swoją samolubną motywację do tej nowej akcji. Jak sam Tracy Brown ojciec dwuletniego synka Maxforda cierpiącego na Zespół Downa, powiedział „Jeżeli wszyscy usuną swoje dzieci z Syndromem Downa nie będzie wtedy żadnych programów dla tych dzieci, żadnej tolerancji i akceptacji. Chcę szansy dla mojego syna. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale mimo tego chcę jej.”

Miłość do swoich dzieci pomogła tych rodzicom zrozumieć jedną ważną rzecz: ”Niektórzy widzą się w pierwszej linii obrony rozwoju technologii genetycznej, ktora zakrawa na eugenikę. Dla mnie jest to strata człowieczeństwa” - powiedziała Nancy Iannone z Turnersville, matka czterech córek w tym jednej z Zespołem Downa.

George Will nazywa to „znajdź i zniszcz”. Sam jest ojcem dorosłego Jana, który cierpi na zespół Downa. Urodził się on w 1972, rok przed sprawą Roe v. Wade.

To jest właśnie praca, jaką powinny zająć się ruchy popierające życie. Jill Stanek twierdzi, że mimo protestów lekarzy, którzy stwierdzają, że nie ma żadnego przymusu na rodzicach oczekujących dzieci z upośledzeniem, ciągle słyszy coś całkiem innego. Nawet firmy ubezpieczeniowe wolą usuwać takie dzieci, gdyż zmniejsza to ich koszty.
New York Times wyprodukował dwa fascynujące filmy, które można zobaczyć tutaj:

http://video.on.nytimes.com/?fr_story=75b21d45037ddde30bf24171111b1ab53bebc333

http://video.on.nytimes.com/?fr_story=24a998ee3478834092f8b97b766e46e090541eeb

Jeszcze tylko jeden cytat z artykułu:
„Dysponując ciągle nowymi badaniami prenatalnymi wykrywającymi różne upośledzenia, musimy zastanowić się czy przypadkiem nie ogłaszają wielkiej kulturowej potyczki pomiędzy przeciwdziałaniem upośledzeniom i akceptacją różnorodności pomiędzy ludźmi”.

Jeżeli chodzi o sytuację w Polsce, to nasze prawo również pozwala na aborcję w przypadku podejrzenia u potomka zespołu Downa.

Na podstawie : http://www.jillstanek.com/archives/2007/05/post_30.html#more


Zobacz też: Aborcja oczami niepełnosprawnego

Dzieci legalnie "zakończone"

W najnowszym "Gościu Niedzielnym" znajdą Państwo obszerny materiał na temat terminacji ciąży w Polsce. Terminacja to nazwa aborcji dopuszczalnej w Polsce w przypadku podejrzenia wad wrodzonych i dysfunkcji u dziecka. Wstęp od autorki: http://www.goscniedzielny.wiara.pl

Zagrożenie aborcją eugeniczną w Wielkiej Brytanii

Jak opisuje Sunday Times, dzieci w Wielkiej Brytanii, są abortowane w późnej ciąży z powodu tak drobnych defektów jak wady stóp (szpotawość itp.) czy nadliczbowe palce. Zgodnie z informacjami otrzymanymi od Biura Narodowej Statystyki w Wielkiej Brytanii za okres od 1996 do 2004 - więcej jak 20 dzieci zostało abortowanych po 20 tygodniu ciąży ponieważ stwierdzono, że mają szpotawość - dolegliwość, którą można skorygować chirurgicznie, lub fizjoterapeutycznie. Ponad 4 zdrowych dzieci było abortowanych w późnym okresie ciąży, ponieważ miały zrośnięte palce rąk albo palce nadmiarowe - obydwa te przypadki można było łatwo poprawić przez drobny zabieg.

Kolejne przypadki to dziecko abortowane w 6 miesiącu ciąży z powodu niedostatecznego rozwoju stopy i dziecko abortowane w 7 miesiącu ponieważ odkryto, że miało rozszczepione podniebienie.

Brytyjskie prawo dopuszczające przerywanie ciąży zawierające sporny zapis pozwalający przerwać ciążę aż do czasu porodu (jeżeli dziecko ma "poważne upośledzenie"), miało na celu ochronić kobiety od psychologicznego urazu rodzenia dziecka, które najprawdopodobniej niedługo umrze . Coraz częściej ten zapis jest wykorzystywany do zakończenia życia dzieci, które nie mają żadnych znaczących zaburzeń ale, które są oceniane przez rodziców i lekarzy jako niedoskonałe.

Jak relacjonuje brytyjski Telegraph, łatwy dostęp do przerywania ciąży został ukazany wraz z dramatycznym wzrostem przypadków aborcji, wbrew twierdzeniom jej zwolenników, że większość aborcji jest dokonywana z powodu ciąży "kryzysowej". BPAS, dawniej znany jak Brytyjski Serwis Poradnictwa Ciążowego, donosi, że ilość kobiet przerywających ciążę za pomocą preparatu Mifeprex (nazwa handlowa RU-486) podwoiła się w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

W roku 2005 - 10,000 kobiet użyło tego niebezpiecznego środka w celu pozbawienia życia swoich dzieci. Środek ten jest przyjmowany w granicach pierwszych 9 tygodni ciąży w celu spowodowania chemicznej aborcji. Procedura jest wysoce kontrowersyjna, przyczyniła się do śmierci conajmniej 12 kobiet w Europie i Ameryce Północnej. Silne krwawienie, niekompletne poronienie i masywne septyczne zakażenia to niektóre spośród wielu efektów ubocznych tego medykamentu.

Zobacz podobne relacje LifeSiteNews:

Firma produkująca pigułkę aborcyjną RU-486 przyznaje się do śmierci pięciu kobiet

Szwedka zmarła wskutek zażycia pigułki RU-486

Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486


Źródło: LifeSiteNews.com


Szwedzi dopuszczają "zbawienne rodzeństwo" do transplantacji tkanek

Urzędnicy szwedzcy na podstawie nowego prawa wydali pozwolenie dla trzech rodzin do stworzenia "zbawiennego rodzeństwa"-embrionów, które będą użyte w celu uzyskania komórek macierzystych jako lekarstwa dla poważnie chorych dzieci. Rodziny, embriony stworzone metodą in vitro,chcą przebadać pod kątem pożądanych genetycznie cech i zaimplantować.Jeśli dzieci przeżyją do dnia urodzin, będą użyte do produkcji transplantu ze zdrowych komórek macierzystych z pępowiny i łożyska. Nowe szwedzkie prawo dopuszcza szerokie wykorzystanie genetycznych badań embrionów, zwane Przedimplantacyjną Genetyczną Diagnozą(PGD). Lekarze, obecnie powszechnie oferują procedurę dla embrionów tworzonych in vitro, polegającą na selekcji określonych dysfunkcji genetycznych oraz zniszczeniu embrionów z potencjalnymi chorobami genetycznymi. Obecnie dodanie testów antygenów zgodności tkankowych (Human Leukocyte Antigen - HLA) dopuszcza selekcję embrionów według pożądanych cech genetycznych.

Goeran Wennergren, profesor pediatrii z Uniwersytetu Gothenburg i jeden z ekspertów, który oceniał ten wniosek, powiedział Agencji France-Presse:
"Przedimplantacyjna DIagnoza Genetyczna (PGD) była stosowana w Szwecji od lat, ale to jest drugim stopniem tego procesu, HLA jest tym co będzie teraz dopuszczalne".

Odkąd wykorzystano rozwój transplantacji tkankowej do leczenia chorób, problem mozliwości odrzucenia przez system immunologiczny doprowadził do żądania dopasowanego genetycznie rodzeństwa - stworzonego w laboratorium żywego dostawcy tkanek.

Wielka Brytania przewodziła na tej drodze z upoważnieniem wydanym przez agencję rządową w 2001 :"do zastosowania PGD...do selekcji embrionów, aby w rezultacie komórki macierzyste uzyskane z krwi pępowinowej mogły być użyte w leczeniu żyjącego chorego rodzeństwa".

Pozwolenie wydane przez Szwedzką Krajową Komisję Zdrowia i Opieki Społecznej jest pierwszym od czasu gdu szwedzkie prawo zmieniło w zeszłym roku dopuszczalność powoływania "projektantów" dzieci dla potrzeb transplantacji tkankowej rodzeństwa.

Brytyjska etyk Josephine Quintavalle, która stała na czele procesu sądowego w celu usiłowania zablokowania takiego postępowania w Wielkiej Brytanii, nazwała powoływanie projektantów dzieci i tzw."zbawiennego" rodzeństwa jako kolejną fazę w odczłowieczaniu embrionalnego życia ludzkiego.

"Trzeba sobie odpowiedzieć czy to zawsze będzie dobre tworzyć dziecko,którego jedynym przeznaczeniem jest "ocalić" inne."- powiedziała Quintavalle, w imieniu obserwatorów bioetyków. "Trzeba się chwilę zastanowić aby rozważyć jak to nowe dziecko będzie się czuło za 10 lat, kiedy się dowie, że było chciane jedynie ze względu na swoje komórki. Trzeba rozważyć także precedens jaki może mieć miejsce w przyszłości. Co dalej? Tworzenie dzieci po prostu dla ich organów? Ostatecznie, dlaczego mamy zatrzymywać się przy komórkach macierzystych?"

więcej na stronie: http://www.lifesite.net/ldn/2007/may/07052906.html

(na podstawie LifeSiteNews.com)

środa, 18 lipca 2007

Straszne urządzenie...

"Nie patrz na to, to jest złe, okropne. To narusza twoje ciało ! To może zniszczyć Twoje życie na zawsze. Tak, to jest straszne urządzenie USG."

Tak opisuje Jill Stanek w notce "Wielki, zły ultrasonograf" ("Big, bad ultrasound") artykuł Associated Press jaki ukazał się na początku maja.

Nawiązując do artykułu: kobiety chcące poddać się aborcji w Południowej Karolinie (USA), będą mogły, choć nie będzie to obowiązkowe, zobaczyć dziecko na obrazie USG, zgodnie z kompromisowym projektem ustawy, jaki przyjął niedawno stanowy Senat. Ustawa nie zmusza kobiet do zobaczenia obrazu dziecka, informuje jedynie, że aborter ma obowiązek zaoferować taką możliwość. Niby nic wielkiego ale zwolennicy "wyboru" mają jednak coś do powiedzenia - krytycy uważają, ze jest to droga do zastraszania kobiet, które już podjęły ostateczną decyzję.

Czego boją się obrońcy aborcji? Aborcja jest zabiegiem medycznym. Ultrasonograf jest urządzeniem medycznym. Bazując na tym fakcie, aborter, może używać USG do weryfikacji wieku i wielkości płodu ludzkiego. Oni potrzebują to robić i wiedzą jak tego używać.
Ale jakoś to przypuszczalnie uniemożliwia kobietom prawo do wyboru.
To nie jest tak, że USG chce okłamać te kobiety i pokazać im tylko zlepek tkanek. Ultrasonograf pokaże im prawdę.
© puls pro-life