wtorek, 24 lipca 2007

Indyjskie "ludobójstwo" dziewczynek
opisane w nowej książce "Znikające Córki"

LifeSiteNews.com 23 lipca 2007 -

Nieoczekiwane dzieci płci żeńskiej w Indiach, były zabijane po urodzeniu w rozmaity sposób włączając duszenie poduszką albo tkaniną, utopienie się w mleku, spożycie zatrutych nasiona albo palenie się żywcem w pieczętowanych naczyniach z borowiną. Według ostatnio opublikowanej książki, najbardziej popularną formą "dziewczynkobójstwa" jest teraz przerwanie ciąży, z pomocą ultradźwięku by określić płeć dziecka.

"Znikające Córki", nowa książka hinduskiej dziennikarki Gity Aravamudhan, opublikowana przez Penguin Books, nazywa "zabijanie płodów żeńskich" - "przestępczością zorganizowaną."

"Aparat USG zmutował się do instrumentu morderstw,",powiedziała autorka. Aravamudhan opisuje w przedmowie, że książka była najpierw dziennikarską historią,
jak wiele innych, ale wkrótce rozrosła się do największej sprawy, jaką kiedykolwiek badała. "Żeńskie dzieciobójstwo jest pokrewne do seryjnego zabijania. Ale zabijanie płodów żeńskich to więcej jak holokaust. Cały rodzaj kobiecy zostaje wytępiony".

Ostatnie sprawozdanie UNICEFu mówi, że w Indiach zabija się prawie 7 000 dziewczynek dziennie przez przerwanie ciąży. Ostatnie statystyki pokazują, że populacja Indii jest ciężko obciążona populacją mężczyzn gdzie na 1000 mężczyzn przypada 927 kobiet. Dla kontrastu w innych krajach jest to 1 050 kobiet.

Główny brytyjski dziennik medyczny- Lancet ocenia liczbę dziewczynek zabitych w Indiach przez przerwanie ciąży na 10 milionów przez ostatnie 20 lat.

"To jest cicha i gładko wykonywana zbrodnia," pisze Aravamudhan ,"która nie zostawia żadnych fal w jej śladzie. To zdarza się podczas gdy my, jako naród,
drzemiemy. W kilku częściach kraju prawie dwa pokolenia kobiet zostały unicestwione zanim uzupełniłam tę książkę i ciągle nie widać rozwiązania."

W wywiadzie z hinduską - Aravamudhan, pisarka zajmująca się sprawami "płci" przez 27 lat, powiedziała, że była wstrząśnięta, gdy okazało się, że zabijanie płodów żeńskich było najbardziej powszechne wśród bogatych i dobrze wykształconych.

"Zabicie płodu zdarzało się pośród bogatych, potężnych, wykształconych-tych,którzy byli świadomi planowania rodziny!… To był ścisły związek między zabiciem płodu żeńskiego a czynnikami takimi jak bogactwo, edukacja, sukces planowania rodziny i medyczny postęp," powiedziała.

Wobec międzynarodowych organizacji pomocy pracującymi w Indiach i promującymi przerywanie ciąży i mniejsze rodziny, książka taka jak ta kontrastuje z oficjalną, wspieraną przez rząd kampanią kontroli populacji.

Redaktor LifeSiteNews - John Henry Westen, podczas podróży do Indii w ubiegłym roku, poinformował, że nawet pośród silnie chrześcijańskiej populacji w Kerali, małe rodziny są uważane jako "etyczne".

Westen przeprowadził wywiad z Sunny Kattukaran, liderem grupy pro-life w Indiach znanej jak Trust God Ministry, które winą obarczyło wywodzące się z Zachodu ruchy kontroli populacji.

"Amerykanie, ONZ i inne agencje fundacyjne, kiedy udostępniają kilka funduszów jako pożyczki, pytają o naszą statystykę kontroli urodzeń i nalegają na kryteria planowania rodziny, tylko wtedy oni pompują pieniądze" powiedział Kattukaran.


Inne artykuły LifeSiteNews.com:

7000 dziewczynek przed urodzeniem umiera codziennie w Indiach wskutek aborcji selekcyjnej

Indyjski lider pro-life wyjaśnia jak Zachód rani Indie narzuconą kontrolą populacji

(na podstawie LifeSiteNews.com)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life