wtorek, 7 sierpnia 2007

Aborcja farmakologiczna

Aborcja farmakologiczna polega na pozbyciu się niechcianego dziecka przy użyciu tzw. leków, przy czym jest to nazwa o tyle zwodnicza, że w tym wypadku leki nie są używane by kogokolwiek leczyć, ale aby zabić dziecko póki jest jeszcze zbyt małe aby zaprotestować.

Według
zwolenników aborcji po zastosowaniu substancji używanych do aborcji medycznej "większość kobiet odczuwa skurcze i krwawienie podobne do tych, jakie występują w przypadku wczesnego poronienia lub obitej miesiączki". Niestety o tym, co odczuwa dziecko nie jesteśmy informowani...

Zobacz też: Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU 486

Zależność między aborcją i rakiem piersi



8 komentarzy:

  1. Ale zapewne doszly do Was informcje na temat dzieci wyrzuconych do smietnika zaraz po urodzeniu, bo matce zabroniono przeprowadzic aborcje, a tej nie bylo stac na utrzymanie dziecka. Jesli wedlug Was dzieko w smietniku mniej cierpi niz embrion...no to tylko pogratulowac wyobrazni.

    OdpowiedzUsuń
  2. A słyszałeś o tym, że np. w Niemczech - kraju gdzie powszechna jest antykoncepcja i dozwolona aborcja dzieci uśmiercano i zakopywano w donicach na kwiaty ? Nie potrzeba nam aborcji tylko zmian w mentalności, szacunku do drugiego człowieka. Jeśli tego nie zmienimy to nadal będą przypadki wyrzucania dzieci czy bezmyślnego pozostawiania ich w zamkniętym samochodzie w 40 stopniowym upale (ostatnie przypadki z Francji gdzie ojciec zapomniał, że ma dziecko). Człowiek to nie rzecz i to trzeba sobie najpierw uświadomić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale poprzez zabranianie aborcji te przypadki sa o wiele czestsze, wiec prosze nie pisz mi tu o zmianie mentalnosci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Badania statystyczne przeczą temu. Pokazują raczej, że dostępność aborcji na żądanie powoduje to, że aborcja jest traktowana nie jak sytuacja wyjątkowa , ale jak jedna z metod regulacji poczęć. Sztandarowym przykładem jest Wielka Brytania, gdzie aborcja jest traktowana jak zwykły zabieg, metoda lepsza od pigułek , bo nie stosowana ciągle ale tylko w przypadku tzw. wpadki. Proszę spojrzeć choćby tutaj: http://londyn.gazeta.pl/londyn/1,86059,5196055.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Po to się teraz promuje przypadki dzieci na śmietniku - a kto wie czy czasami nie wymyśla historii porzucenia dzieci- tak jak wymyślono gwałt na Agacie w "Wybiórczej" by znaleźć podstawę do zabicia dzieci. Jest to straszne.
    Twardo mówiąc - sytuacja w której matka która obroniła dziecko przed zabiciem w jej łonie; przynajmniej ochroniła swoje zdrowie - dziecko w większości przypadków cierpi większe tortury w na przykład prtial breath abortion - czy w sytuacji rozczłonkowania dziecka; odciągania mózgu itd niż na śmietniku.

    Tak na prawdę to jest tak bolesna konstatacja iż trudno by wyobraźnia ludzka się nie buntowała. Niestety to są fakty. Aborcja jest strasznym torturowaniem na śmierć dziecka w łonie matki ( wypowiedź ks bp Stanisława Napierały)- najgorszym wyrazem terroryzmu ludzkiego.

    Szkoda iż termin aborcja medyczna - jest trochę podana grzecznie i niekompletnie. Większość późnych aborcji jest faktycznie zabijaniem rodzącego się dziecka w trakcie narodzin. Narodziny dla usankcjonowania tego procederu określa się ( definiuje ) przez ukazanie się na zewnątrz główki dziecka. To pozwala nazwać aborcją nawet okres porodu sztucznego czy naturalnego gdy dziecko łapie się za nogę a w kręgosłup wbija odstrajające mózg urządzenie i nazywa się taki proceder aborcją. W tym kontekście dziecko na śmietniku miało szczęście. I to jest straszna prawda o barbarzyństwie ( JPII) aborcji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest rzeczą oczywistą, ze interrupcja (a nie aborcja jak się powszechnie nazywa przerwanie ciąży) jeśli jest wykonywana jako metoda antykoncepcji - nie powinna mieć miejsca. Istnieją jednak sytuacje medyczne, ale powtarzam medyczne, kiedy kontynuacja ciąży nie skończy się porodem zdrowego człowieka (np. bezczaszkowiec lub Trisomia 18 - zespół Edwardsa). Tych chorób nie tylko nie da się wyleczyć, ale same w sobie są one letalne - nie da się żyć bez głowy, czy też nie da się wyleczyć aberracji genetycznych, a powodują w krótkim czasie po urodzeniu śmierć noworodka - nie do odratowania. Wtedy przerwanie ciąży (interrupcja) powinna być dozwolona. Ponadto w przypadkach, gdy ciąża zagraża życiu kobiety - pamiętam sytuację, gdy mieliśmy pacjentkę z nadciśnieniem i to nie poddającym się leczeniu. Zdecydowała się ciążę utrzymać. W 28 tygodniu doszło do nagłego wzrostu ciśnienia do 220/150 oraz do nagłych zaburzeń w krążeniu. Wtedy jedyną metodą na uratowanie matki jest ukończenie ciąży. Cięcie cesarskie miała wykonane błyskawicznie (5 min po przyjęciu do szpitala), ale i rozwój choroby był błyskawiczny. Ona zmarła i osierociła 2 innych dzieci, to dziecko 28 tygodniowe też zmarło. Dramatyzmu też dodaje, że byla to siostra naszej położnej, która właśnie wtedy miała dyżur! Gdyby usunąła ciążę, żyłaby dalej ze swoimi dziećmi.
    Gdyby jedynie przerwyać ciąże z przyczyn medycznych, nie bylby to problem na pewno społeczny, w sensie ilości takich zabiegów.
    Pozostałby na pewno problemem etycznym.
    Zawsze zresztą takim pozostanie.
    To tak ad vocem tej grzeczności medycznej.
    Potem jeszcze Szanowni Państwo zostaje grzeczność życiowa i przez resztę życia trzeba sobie radzić z tym problemem. Jedni są w stanie, a drudzy nie. Co by nie zrobić i jakby nie zrobić jedni będą sobie radzić, a drudzy nie, bo nie ma ludzi jednakowych i nie da sie wszystkich wziąść pod sznurek i pod jedną miarę.
    Jestem oczywiście za ograniczeniem zabiegów przerywania ī - to nie jest i nie moę być metoda antykoncepcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd pewność, że :"gdyby usunęła ciążę, żyłaby dalej ze swoimi dziećmi."? Był jakiś czynnik, który spowodował śmierć matki. Jest to niewątpliwie tragedia. Nie mamy pewności, czy wszystko byłoby w porządku gdyby przerwała ciążę.
    Są rzeczywiście dramatyczne sytuacje gdy rodzi się dziecko kalekie, tylko proszę mi odpowiedzieć na pytanie: ile procent tzw. terminacji dokonywanych w szpitalach to dzieci rzeczywiście kalekie? Proszę zapytać patomorfologów ile dzieci z tzw. aborcji medycznych to dzieci w rzeczywistości zdrowe?
    I pytanie ostatnie: jak można pomóc rodzicom dziecka z wadą letalną? Dobić to najprostsza sprawa tylko co dalej?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

© puls pro-life