Nawet co czwarte-piąte dziecko w Polsce zaraz po urodzeniu wymaga pomocy lekarskiej. Rośnie też liczba zagrożonych ciąż. Specjaliści alarmują: Wciąż za mało opiekujemy się przyszłymi matkami.
Lekarze zajmujący się kobietami "przy nadziei" i noworodkami ostrzegają: Przybywa kobiet, u których ciąża przebiega nieprawidłowo i wymagają stałej opieki lekarskiej; coraz więcej jest też noworodków, które pozostają w szpitalu - wcześniaków i dzieci z wadami rozwojowymi. - To duży problem, ale nie jestem w stanie określić skali. W mojej klinice dotyczy to 25 proc. kobiet - mówi prof. Ryszard Lauterbach, kierownik Kliniki Neonatologii Collegium Medicum UJ.
- Z roku na rok jest coraz gorzej - potwierdza prof. Krzysztof Sodowski, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Rudzie Śląskiej. - Nie dziwi mnie, że nikt nie jest w stanie określić skali zjawiska - podsumowuje Anna Otffinowska, prezes fundacji Rodzić po Ludzku. - Ministerstwu Zdrowia statystyki kiepsko wychodzą.
Więcej :Ciąże bez opieki
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)











0 komentarzy:
Prześlij komentarz