poniedziałek, 6 sierpnia 2007

Szpital przetrzymywał ciało poronionego dziecka, okłamując matkę, że zostało skremowane.

Szpital należący do NHS (odpowiednik polskiego NFZ) okłamał matkę poronionego dziecka, mówiąc, że jego ciało zostało skremowane, podczas gdy w rzeczywistości było przechowywane w szpitalnej pracowni patomorfologicznej.

33-letnia Lisa Bertelsen z miejscowości Millbrook chciała pochować ciało dziecka, które poroniła naturalnie w grudniu zeszłego roku. Szpital kontaktując się z nią oznajmił, że nadal przechowują zabezpieczone zwłoki od 6 miesięcy.

W wywiadzie z UK Daily Echo, Bertelsen oświadczyła: “ Chcieliśmy zorganizować uroczystość pogrzebową bez ciała, a 4 dni zanim to się stało, szpital skontaktował się ze mną. Powiedziano mi, że dziecko było cały czas w pracowni patomorfologicznej, w co nie byłam w stanie uwierzyć.”

“Tak bardzo płakałam. Było to dla mnie bardzo trudne a kiedy odkryłam, że dziecko było ciągle w szpitalu , nie mogłam w to uwierzyć.”
Bertelsen wyjaśnia, że od początku poronienia, personel szpitala traktował ją nieuprzejmie i niedbale. Po tym jak znalazła się w szpitalu, jedna z pielęgniarek zapytała ją czemu płacze, mówiąc, że powinna być szczęśliwa, że nie będzie 4 miesiące w ciąży. O północy matka poprosiła o wizytę kapelana, ale powiedziano jej, że jest to niemożliwe.

“Po tym jak zabrano mnie do gabinetu zabiegowego, poproszono mnie o podpisanie zgody na pozbycie się ciała dziecka, ale powiedziałam ‘nie’”. Po tym gdy wyszłam spytałam czy jest inny sposób pozbycia się zwłok mojego dziecka niż kremacja, oni powiedzieli, że jest to jedyne wyjście.”

“Zapytałam, czy mogę zabrać ciało do domu i powiedziano mi, że zostało skremowane. Byłam załamana, ponieważ nie zaproponowano mi żadnej alternatywy,” powiedziała. Bertelsen zauważa, że ona nie mogła zadecydować aby dziecko pochować, a pracownia mogła przetrzymywać ciało jej dziecka przez nieokreślony czas.

Mark Hackett, dyrektor wykonawczy Uniwersyteckich Szpitali Southampton zarejestrowanych w NHS, który prowadzi Księżniczkę Annę (oddział szpitalny), napisał do pani Bertelsen aby” nieograniczenie przeprosić” za „ból i cierpienie” spowodowane przez „błąd”. On także oświadczył, że szpital powinien pani Bertelsen umożliwić dostęp do 24-godzinnej linii połączeń z kapelanem. Na dodatek, przyznał on iż szpital zaniedbał możliwość odebrania do domu ciała dziecka przez matkę, aby ta mogła je pochować.

Zazwyczaj badania następujące po poronieniu, przeniesienie do krematorium i kremacja trwa maksymalnie 6 tygodni. Hackett stwierdził, że karygodne nadużycie normalnej procedury w tym przypadku było rezultatem administracyjnego opóźnienia, „załamaniem w normalnej procedurze.” Zapewnił także, że szpital podejmuje kroki do przeciwdziałania takim wydarzeniom.

Źródło: LifeSiteNews.com 01.08.2007

Czytaj podobne informacje z LifeSiteNews:

Lista cen za części ciała abortowanego dziecka

Wiele uniwersytetów używa części ciał abortowanych dzieci do celów naukowych

Poczęte dzieci używane do rosyjskich zabiegów kosmetycznych

Lista kanadyjskich szczepionek wyprodukowanych z części ciał abortowanych dzieci

FBI twierdzi, że marketing częściami ciał abortowanych dzieci jest nielegalny

Nowa Zelandia eksperymentuje na oczach pochodzących od płodów ludzkich z amerykańskiej rzezi aborcyjnej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life