piątek, 26 października 2007

Wychowanie seksualne po norwesku...

OSLO, Norwegia 17 październik 2007 (LifeSiteNews.com)

Przedszkolanka z Oslo, popierana przez psychologów dziecięcych, zasugerowała, aby zachęcać przedszkolaków do wyrażania swojej seksualność poprzez gry seksualne, wliczając w to tańczenie nago i masturbację w przedszkolu oraz ośrodkach opieki dziennej.

Anglojęzyczna edycja norweskiego pisma Aftenposten donosi, że Pia Friis, szanowany kierownik przedszkola w Oslo, powiedziała w wywiadzie, że dzieci powinny móc “patrzeć na siebie wzajemnie i poznawać ciała innych dzieci. Oni mogą bawić się w lekarza, naśladować matkę i ojca, tańczyć nago i masturbować się”."Ale ich seksualność również musi być uspołeczniona, nie mogą na przykład, masturbować się podczas jedzenia. Nie wolno im także namawiać innych dzieci na robienie rzeczy, których one nie chcą ", powiedziała Friis.
Friis również powiedziała, że część personelu ośrodków opieki dziennej i przedszkoli może reagować negatywnie na dzieci wyrażające swoją seksualność. "Kiedy personel jest niepewny, to przekazuje swoje nastawienie dzieciom, i to może być niedobre."

Opinia Friis została poparta przez norweskiego psychologa dziecięcego Thore Langfeldt, która powiedziała: “Dzieci muszą uczyć się seksualności, w innym wypadku może się to źle skończyć.”
"Dzieci nie potrafią sprzeciwiać się czemuś, o czym nie mają pojęcia,i dzieci mogą łatwiej i chętniej zgłaszać napaści jeśli już zdają sobie sprawę ze swojej seksualności."


Na początku tego roku w USA, został opublikowany przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne (APA) raport ostrzegający przed wczesną seksualizacją małych dziewczynek, szczególnie poprzez media i marketing. Grupa robocza APA stwierdziła, że nauczyciele i rodzice znajdują się wśród osób mających wpływ na przeseksualizowanie dzieci. Przeseksualizowanie powoduje, że dziewczynki często kończą przez widzenie siebie jako przedmioty seksualne. Skutki mogą obejmować zwiększone ryzyko depresji, zaburzeń odżywiania i niskie poczucie własnej wartości.

Joseph D’Agostino z Population Research Institute (PRI) napisał, że raport APA nie zajdzie dość daleko w badaniu konsekwencji radykalnego feminizmu dla uczenia dzieci odkrywania własnej seksualności. Napisał także:"Politycznie poprawnym punktem widzenia jest to, że erotyzacja dziewcząt i feminizm sprzeciwiają się wykorzystywaniu ale tak naprawdę to idzie ze sobą w parze.” oraz: "Feminizm uczy dziewczęta, że czystość jest formą opresji".
"Oni nauczyli, że nie ma żadnych naturalnych granic seksualności, ” napisał. "Opierając się na feministycznych zasadach, dlaczego małe dziewczynki nie powinny seksualizować się nawzajem ? Niby dlaczego dorośli ludzie nie powinni postrzegać się jako seksualni jeśli nie ma czegoś takiego jak nienaturalna seksualność"?

Inni połączyli wczesną seksualizację dzieci z ich wykorzystywaniem seksualnym. Cathy Wing, z Media Awareness Network, niedochodowej organizacji edukacyjnej, powiedziała że, reklamy produktów z wyraźnym podtekstem seksualnym skierowane do dzieci w wieku 9-12 lat naturalnie prowadzą do osób dorosłych traktujących dzieci jako istoty seksualne gotowe do wykorzystania.

Wing powiedziała magazynowi Toronto Star: "Podczas gdy otaczamy się przeseksualizowanymi wizerunkami młodych ludzi nie powinniśmy być zaskoczeni że część społeczeństwa uważa, że nie ma nic złego we współżyciu seksualnym z dziećmi."

W maju 2006, niemiecki rząd został zaatakowany przez wiele grup walczących o prawa człowieka i specjalistów w zakresie nielegalnego handlu ludźmi aby wybudować nowe burdele i “przybytki seksualne" jako element obsługi kibiców w czasie Światowych Mistrzostw w piłce nożnej w Berlinie.
Oszacowano, że zostało dołączonych oficjalnie dodatkowo 40,000 kobiet, do istniejących 400,000 które już służą w Niemczech w legalnej prostytucji czy nielegalnie handlują ciałem (zobacz artykuł w New York Times).

W lipcu 2007, niemieckie Ministerstwo Spraw Rodziny zostało oskarżone o zachęcanie do kazirodztwa gdy wraz z Federalnym Centrum Oświaty Zdrowotnej wydało parę broszur oświatowych zachęcających rodziców aby stosować masaż seksualny u ich małych dzieci w wieku 1-3 lat.
Jedna z tych broszur zalecała ojcom, aby wielką czcią otaczali narządy płciowe ich młodych córek a inna sugerowała aby uczyć dzieci ruchów kopulacyjnych.

Do przeczytania:

Antypedagogika w służbie pedofilii

Demokratyczny onanizm w przedszkolu

Rewolucja seksualna zagraża dzieciom

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life