piątek, 29 lutego 2008

Protest przeciwko obniżeniu wieku szkolnego

Planowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej obniżenie wieku szkolnego wywołuje oburzenie osób i środowisk, którym leży na sercu dobro dzieci. Wiceprezes fundacji PAFERE Paweł Toboła-Pertkiewicz, wystąpił z inicjatywą wystosowania do kierującej obecnie MEN Minister Katarzyny Hall listu otwartego w tej sprawie.

„Pokażmy zatem Minister Katarzynie Hall, że jej propozycje nie mają zgody rodziców. Że nie ma żadnego, ani moralnego, ani ustawodawczego prawa do decydowania za nas, rodziców, o przyszłości naszych dzieci. Że chcemy sami decydować o naszych dzieciach i nie potrzebujemy do tego Pani Minister” – czytamy na stronie internetowej www.prawarodzicow.pl

Artykuł 48. Konstytucji RP mówi, że "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami". „Z własnymi, a nie Pani Minister Hall, przekonaniami narzucanymi podstępnie i pod przymusem” – pisze
Toboła-Pertkiewicz.

Do protestu można się przyłączyć odwiedzając stronę www.prawarodzicow.pl.

czwartek, 28 lutego 2008

Problem Kosova od kuchni

Szkoda, że prawie nikt nie zadaje sobie trudu, aby bardziej zgłębić to co się dzieje w Kosovie. Większość ludzi jeżeli słyszy, że jakaś grupa ludzi chce wolności, to w imię wolności i braterstwa zaczyna głośno mówić "dać im wolność", "dać im niepodległość", "uwolnić ich". Dochodzi do takich paradoksów, że zwyrodniali terroryści krzykną "wolność" i nagle wszystkim wzrok się robi mętny a obraz nieostry, jak bez zażycia rutinoskorbinu. Ludzie przestają widzieć morderców, a widzą tylko kogoś, kto krzyczy "pomocy, wolności, niepodległości".

Jest bardzo "śmierdzący" aspekt niepodległości Kosova. Obecny Premier Kosova Hašim Tači rozcinał brzuchy ciężarnych serbskich kobiet, gdy był dowódcą terrorystów UCK ubranych w mundury Bundeswehry. Niepodległość Kosova jest ukoronowaniem polityki Hitlera i Mussoliniego w stosunku do tego regionu. Obroty Mafii Albańskiej sprzedającej narkotyki w Europie Zachodniej wynoszą ponad 2 mld € rocznie. Duża część narkotyków dociera do Kosova z Afganistanu. Pieniądze zarobione w ten sposób przez Talibów podtrzymują ich wojnę.

Jakimś dziwnym trafem prawie nikt z rządzących w Europie tego nie widzi. Wolność ponad wszystko! Tylko czyja? A że dokonuje się rozbioru wolnego kraju, żeby terroryści (zwyrodniali bardziej niż esesmani w obozach koncentracyjnych drugiej wolny światowej) mogli teraz legalnie realizować swoje podłe plany, to już nikt tego jakoś nie widzi.

Zadziałał mechanizm stada baranów. Jednego złapały wilki i zagryzały więc głośno beczał, a reszta słysząc beczenie nie zastanowiła się czemu on beczy tylko zaczęła również bezmyślnie przyłączać się do beczenia, bo w stadzie to tak fajnie się razem beczy "na jedną melodię". A że wilki je przez to wymordują, a to już efekt uboczny.

czwartek, 21 lutego 2008

Ciąg dalszy sprawy handlu środkami poronnymi przez internet

Opisywana przez "Nasz Dziennik" sprawa bezkarności dystrybutorów środków poronnych i nielegalnej aborcji farmakologicznej nabiera wreszcie tempa. Po dziennikarskiej interwencji zajęła się nią także Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. - Ponieważ informacje i teksty na tej stronie wzbudziły podejrzenie, że może faktycznie mamy do czynienia z przestępstwem i nielegalną aborcją, wszczęte zostały na polecenie prokuratora okręgowego czynności sprawdzające w tym kierunku - mówi prokurator Małgorzata Klaus z wrocławskiej prokuratury okręgowej. Deklaruje też zamiar doprowadzenia do zniknięcia polskojęzycznej instrukcji z portalu.

Więcej w artykule: "Namierzają witrynę" ND 21.02.2008

List do Prokuratora Generalnego w sprawie niszczenia ludzkich embrionów

List otwarty do Prokuratora Generalnego prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia zwraca się o podjęcie działań prawnych oraz pociągnięcie do odpowiedzialności osób za naruszenie zdrowia i życia ludzkich embrionów powstających przy stosowaniu procedury in vitro, na podstawie przepisu art. 157a Kodeksu Karnego.

Zgodnie z tym przepisem sprawca, który powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (§ 1).

Wnosimy o ustalenie poprzez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej klinik prowadzących procedury in vitro i przeprowadzenie dochodzenia dotyczącego poszanowania zdrowia i życia embrionów powstałych w wyniku tej procedury.

Uzasadnienie

W Polsce od kilkunastu lat coraz bardziej upowszechnia się metoda in vitro polegająca na powoływaniu do życia embrionów ludzkich poza organizmem matki, a następnie wszczepianiu jednego lub kilku z nich do macicy. W ramach tej procedury zazwyczaj powołuje się do życia więcej embrionów niż następnie wszczepia się do organizmu kobiety. Nadliczbowe embriony są najczęściej zamrażane, a po pewnym czasie niszczone. Działanie to z całą pewnością narusza zakaz uszkadzania ciała dziecka poczętego powodujący zagrożenie jego zdrowia i życia.

Przywołany przepis Kodeksu karnego odnosi się do ochrony zdrowia dziecka poczętego, jednak z uwagi na to, że uśmiercenie embrionu in vitro zazwyczaj jest poprzedzone zamachem na jego zdrowie, czyn taki może skutkować odpowiedzialnością z art. 157a § 1 (M. Gałązka, Prawo karne wobec prokreacji pozaustrojowej, Lublin 2005, s. 389). Przepis art. 157a k.k. ma zatem zastosowanie, np. do przypadków niszczenia embrionów niewykorzystanych („nadliczbowych”) czy do posługiwania się takimi embrionami w celach badawczych.

Podkreślić należy, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 30 stwierdza niezbywalną godność człowieka, która stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. W art. 30 Konstytucja zapewnia każdemu człowiekowi prawo do życia. W zgodności z tymi konstytucyjnymi gwarancjami pozostają zapisy w Kodeksie Etyki Lekarskiej (art. 38-39a) czy określające warunki legalności przeprowadzania zabiegów medycznych i eksperymentów medycznych (głównie - ustawa z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty).

Polskie ustawodawstwo stoi na gruncie poszanowania życia ludzkiego od jego poczęcia. Dowodzi tego niezbicie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego Sygn. akt K. 26/96 z dnia z dnia 28 maja 1997 r.

Nie ulega wątpliwości, że powoływanie do życia nadliczbowych embrionów, nie służy ochronie ich zdrowia i życia.

Wnosimy o ustalenie poprzez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej klinik prowadzących procedury in vitro i przeprowadzenie dochodzenia dotyczącego sytuacji embrionów powstałych w wyniku procedury in vitro w kontekście ochrony ich zdrowia i życia, w szczególności embrionów nadliczbowych.

W Polsce nieznana jest liczba embrionów zamrożonych, ani jaka ich liczba została zniszczona. W tym kontekście konieczne jest zbadanie oraz stwierdzenie, dlaczego sfera ta nie podlega właściwej kontroli ze strony organów państwa.


Z wyrazami szacunku

Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
dr Paweł Wosicki

Francja: czy dzieci przed urodzeniem będą uznane za osoby?

Francuscy biskupi chcą jednoznacznego rozstrzygnięcia w sprawie nadania embrionom prawnego statusu osoby - donosi brytyjska agencja Reutera.

Francuski Sąd Kasacyjny (odpowiednik Sądu Najwyższego) postanowił niedawno, że dzieciom, które zmarły w wyniku poronienia lub w czasie porodu, rodzice mogą nadawać imiona i oficjalnie je rejestrować. Zdaniem hierarchów, orzeczenie to dowodzi pośrednio, że poczęte dziecko zostało uznane za osobę.
Sąd Kasacyjny, najwyższa instancja odwoławcza francuskiego wymiaru sprawiedliwości, orzekł 6 lutego, że rodzice martwych noworodków będą mogli oficjalnie nadawać imiona dzieciom bez względu na to, w jakim stanie życia płodowego były. Dotąd mogli tak robić tylko wtedy, gdy płód miał więcej niż 22 tygodnie albo ważył powyżej pół kilograma.

Około 60 biskupów francuskich zgromadziło się w Rennes, gdzie od 18 do 20 lutego brali udział w konferencji poświęconej naukowym, etycznym, prawnym i duszpasterskim aspektom początków życia ludzkiego. W spotkaniu, zorganizowanym przez komisję nauki wiary przy Konferencji Biskupów Francji, uczestniczyli również specjaliści w dziedzinie medycyny i bioetyki nie związani z Kościołem, w tym genetyk prof. Axel Kahn.

Przewodniczący episkopatu Francji kard. André Vingt-Trois w wywiadzie dla "France-Ouest", największego regionalnego dziennika Francji, zaznaczył, że prawne określenie statusu embrionu nie zahamuje legalnej aborcji w kraju z powodu sposobu, w jaki skonstruowano prawo, pozwalające zabijać nienarodzonych. Wyjaśnił, że aborcja nigdy nie została zalegalizowana we Francji, lecz doszło do jej depenalizacji. Przypomniał też, że państwo nie zatwierdziło prawa do aborcji, lecz zrezygnowało z wymierzania kary, która została uznana za nieproporcjonalną do czynu.

Arcybiskup Paryża zauważył, że orzeczenie sądu wskazuje na to, że płód ludzki ma status osoby. Tymczasem w ciągu ostatnich 50 lat prawny status zarodka i płodu gwałtownie zmienił się. Stały się ona rzeczami - powiedział hierarcha. Podkreślił, że Kościół powinien tak postępować, jak gdyby embrion był osobą. Chronimy zagrożone gatunki zwierząt, więc powinniśmy również chronić ludzi - dodał.

Dzięki ostatniemu postanowieniu sądu rodzice mogą oficjalnie żądać od szpitala wydania ciała zmarłego dziecka. Dotąd placówki medyczne traktowały ciała tych dzieci jako zbędny odpad i pozbywały się ich w szpitalnych spalarniach. Kobiety, które poroniły, mogą od tej pory legalnie korzystać z urlopu macierzyńskiego.

Źródło: KAI

środa, 20 lutego 2008

Niepodległe Kosowo.

W związku z ostatnimi wydarzeniami w Kosowie zachęcamy do przeczytania wpisu na jednym z blogów a także przeanalizowanie mapy demograficznej jaką przedstawił serwis BBC News.
Mapa przedstawia rozmieszczenie ludności serbskiej i albańskiej na terenie Kosowa. Historia wielokrotnie pokazała, że przyszłość należy do tych ludzi, którzy nie boją się mieć dzieci. Szkoda, że wielu nie potrafi wyciągać z tego wniosków.

Zobacz: "Bitwa na Kosowym Salonie"

Afrykański Mengele

Wszyscy wiedzą, że jest przestępcą i ma na rękach krew.
Jednak południowoafrykański lekarz Wouter Basson żyje jak bogacz, a sąd niedawno oczyścił go z wszystkich zarzutów.
– Nie. Nie jestem potworem. Wszyscy, którzy mnie znają mogą o tym zaświadczyć. To prawda, że cały świat mnie za takiego uważa. Co za bzdury! – tak mówił Wouter Basson 7 marca południowoafrykańskiej prasie. Doktor Basson nie lubi się publicznie wypowiadać, ten wywiad stanowił zatem ewenement. – Podtrzymuję, że nigdy nie popełniłem czynów niezgodnych z prawem czy niemoralnych – kontynuował broniąc swojej niewinności. – Badania, które przeprowadzałem za poprzedniego rządu były z etycznego punktu widzenia nienaganne. I nikt nigdy nie dowiódł mi, że było inaczej. Sąd wydał w tej sprawie werdykt. Dlaczego nie przyjmuje się go do wiadomości?

Więcej: Artykuł "Afrykański Mengele" Le Figaro 14.08.2007

Tam, gdzie lekarze dobijają dzieci.

Jak podaje "Nasz Dziennik", tylko w ciągu jednego roku w Wielkiej Brytanii 66 dzieciom, którym udało się przeżyć zabieg aborcji, odmówiono opieki medycznej, skazując je tym samym na śmierć w męczarniach. Połowa ocalałych noworodków żyła jeszcze około godziny, a jedno z nich walczyło o przeżycie aż dziesięć godzin.

Z raportu broniącej życia dzieci i zdrowia matek brytyjskiej organizacji CEMACH wynika, że jeżeli już raz zadecydowano o uśmierceniu nienarodzonego dziecka, to skazywano je na śmierć nawet w sytuacji, kiedy przeżyło pierwszą próbę targnięcia się lekarzy na jego życie.

Z zebranych w szpitalach w Anglii i Walii w 2005 r. danych wynika, że 16 spośród tych dzieci urodziło się po 22. tygodniu życia prenatalnego. Zgodnie ze wskazówkami Królewskiej Akademii Położniczo-Ginekologicznej ocalałe z aborcji dzieci brytyjscy lekarze zabijają zastrzykami.

W 2005 r. "Brytyjski Dziennik Położnictwa i Ginekologii" opublikował odkrycie dr Shantali Vadeyar, pracownika naukowo-badawczego w Szpitalu im. Najświętszej Marii Panny w Manchester, która powiedziała, że znane są przypadki nawet 18-tygodniowych dzieci, które przeżyły poza łonem matki po dokonaniu zabiegu aborcji. Vadeyar odkryła, że w północno-zachodniej części kraju między 1996 a 2001 r. próby uśmiercenia w łonie matki przeżyło co najmniej 31 dzieci.

Tymczasem wyniki badań naukowych dowodzą, że z roku na rok rośnie przeżywalność wcześniaków, nawet tych 20-tygodniowych. W Wielkiej Brytanii trwa kampania na rzecz obniżenia wieku dzieci, na których można legalnie dokonać aborcji, z 24 do 20 tygodni. Za kilka tygodni brytyjski parlament zajmie się tą sprawą. Z przeprowadzonych na Brytyjczykach badań wynika, że 72 proc. społeczeństwa opowiada się za takimi zmianami.

W tej chwili trudno przewidzieć, czy znajdzie się w parlamencie większość, by zmienić zapisy prawa, które ograniczą dostępność aborcji do 20. tygodnia.
- Przeżywalność wcześniaków po przeprowadzonych zabiegach aborcyjnych pozostaje wielką troską nawet osób, które nie podzielają punktu widzenia obrońców życia. Mamy ogromną nadzieję, że parlament zajmie się tą kwestią i przy okazji obniży granicę wiekową zabijania nienarodzonych dzieci, u których podejrzewa się wady genetyczne - powiedział w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" brytyjski pediatra i działacz na rzecz obrony życia poczętego Anthony Cole. - Osobiście w swojej karierze nie miałem do czynienia z takimi przypadkami, ale w tej chwili w brytyjskim parlamencie trwa debata na temat aborcji, ta sprawa zaś wypłynęła w kontekście tej debaty - dodał. - Obecne tendencje w Wielkiej Brytanii są bardzo niepokojące - skonstatował.

Źródło: "Brytyjscy lekarze dobijają dzieci" ND 20.02.2008

Homoseksualizm - czy rzeczywiście nieodwracalny?


Cień sugestii, że homoseksualizm powinno się leczyć, skazuje dziś na kpiny i szyderstwa. A taka właśnie jest główna teza wydanej przez „Frondę” książki „Walka o normalność” holenderskiego psychologa dr. Gerarda J.M. van der Aardwega.Dotychczas na rynku były obecne głównie publikacje, które zachowania homoseksualne promowały lub ubierały w kostium popkultury. Takie zabiegi stosuje się też w szkolnych podręcznikach, proponowanych przez rozmaite stowarzyszenia walki o tolerancję, oraz w beletrystce wydawanej przez modne oficyny. Nie wspominając o historiach z kolorowych magazynów i amerykańskim przemyśle filmowym, który opakowuje to wszystko we „wzruszającą” papkę (oscarowa „Tajemnica Brokeback Mountain”).

Polityczna poprawność każe mówić o homoseksualizmie dobrze albo wcale. Homoseksualizm się wspiera, żywi się nim i robi na nim niezłe pieniądze. Homoseksualiści to ważna grupa docelowa wielu firm, a z drugiej strony homoseksualni designerzy mają ogromny wpływ na przykład na świat mody. Sami więc tworzą popyt na określony produkt.

Kluby gejowskie, gejowska i lesbijska literatura, parady równości i oferty kulturalne „tylko dla gejów”, to dla wielu dowód kroczenia w awangardzie postępu. Dla dr. Gerarda J.M. van der Aardwega i większości ludzi to wciąż jednak coś nienormalnego. Takiego określenia nie ośmielą się już użyć niektórzy „otwarci” katolicy, którzy „pochylają się” z troską nad dramatem homoseksualisty. I w rytm muzyki „Queen” będą raczej nucić: „too much love will kill you”, niż otwarcie przyznają, że skłonności homoseksualne można i trzeba leczyć.

Od zrozumienia do wyleczenia
Holenderski psycholog zebrał w książce doświadczenia ponad 30 lat pracy z 300 pacjentami, mającymi problem z homoseksualizmem. „Walka o normalność” to napisany żywym językiem praktyczny przewodnik po (auto)terapii homoseksualizmu. To, jak pisze autor, „konstruktywna pomoc i wsparcie dla mężczyzn i kobiet cierpiących na niechciane homoseksualne uczucia i zachowania”. W pierwszej części holenderski psycholog stara się zdefiniować homoseksualizm i przybliżyć jego przyczyny. W drugiej przedstawia praktyczne zasady (auto)terapii. Od zrozumienia, czym naprawdę jest homoseksualizm i co go wywołuje, do podjęcia skutecznej terapii droga jest teoretycznie prosta, choć w praktyce pełna zakrętów i pułapek.

Artykuł Artura Bazaka "Homoseksualizm-nieodwracalny?" w najnowszym numerze Gościa Niedzielnego

Zobacz też:

Walka o normalność -wywiad z Gerardem Aardwegiem

"W obronie wyższych praw.Dlaczego musimy przeciwstawiać się legalizacji związków homoseksualnych?"

piątek, 15 lutego 2008

Prof. Włodzimierz Fijałkowski

Dzisiaj mija 5. rocznica śmierci Prof. Włodzimierza Fijałkowskiego.
Był on wybitnym lekarzem ginekologiem-położnikiem, szeroko znanym w całej Polsce, a także na świecie, jako twórca polskiego modelu Szkoły Rodzenia, promotor rodzicielstwa zgodnego z naturą, popularyzator wiedzy z zakresu naturalnego planowania rodziny i psychologii prenatalnej oraz wybitny obrońca życia, małżeństwa i rodziny.

Urodził się 4 czerwca 1917 r. roku w Bobrownikach n/ Wisłą (woj. bydgoskie). Ukończył klasyczne Liceum im. Św. Stanisława Kostki przy Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku. Studia medyczne rozpoczął w 1935 r. w Szkole Podchorążych Sanitarnych na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego. Kontynuował je w tajnym nauczaniu w Warszawie oraz po zakończeniu wojny w Edynburgu (Szkocja). Brał udział w kampanii wrześniowej jako lekarz oddziałów administracyjnych Sztabu Głównego w Szpitalu Ujazdowskim. Za swoją działalność w Ruchu Oporu został aresztowany. Początkowo więziony w Radomiu, potem w obozach koncentracyjnych w Birkenau-Brzezince oraz Wirtembergii.
Do kraju powrócił 11 kwietnia 1946 r. i w tym samym roku uzyskał dyplom lekarski na Uniwersytecie Warszawskim. Następnie był asystentem w Klinice Położnictwa i Chorób Kobiecych w Gdańsku, gdzie uzyskał II stopień specjalizacji oraz doktorat nauk medycznych. Potem pracował w Klinice Chirurgicznej we Wrocławiu. W latach 1950-1955 pełnił funkcję ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Powiatowym w Bystrzycy Kłodzkiej. Wreszcie przeniósł się do Łodzi, w której pozostał do końca życia - w 1955 r. został adiunktem w II Klinice Ginekologiczno-Położniczej tamtejszej Akademii Medycznej (dzisiaj Uniwersytet Medyczny).
W listopadzie 1948 r. zawarł związek małżeński z Zofią Staszewską i przeniósł się do Wrocławia. Był ojcem czwórki dzieci.
W latach 50. XX wieku zorganizował doświadczalny kurs profilaktyki porodowej, na którym kształtował się polski model Szkoły Rodzenia. Od roku 1983 przygotowaniem do porodu objął także ojców. Przez 40 lat działalności Szkoły Rodzenia skorzystało z niej ok. 40 tys. matek i ojców. Działalność prof. Fijałkowskiego nie podobała się ówczesnym władzom, wskutek czego przez wiele lat nie mógł pracować w Akademii Medycznej.
Główną przeszkodą w jego rozwoju zawodowym było wprowadzenie w 1956 roku ustawy “O dopuszczalności przerywania ciąży”. Profesor Fijałkowski nie zgadzał się na wykonywanie zabiegów aborcji - w konsekwencji musiał zrezygnować z pracy w przychodni. Uczelniana komórka PZPR usiłowała zablokować jego przewód habilitacyjny, jednak pracę “Szkoła Rodzenia oparta na podstawach psychologicznych” zatwierdziła Centralna Komisja Kwalifikacyjna. Partia dopięła jednak swego i doprowadziła do zwolnienia Fijałkowskiego z pracy w Akademii Medycznej.
Prof. Fijałkowski uczestniczył w pracach 7 towarzystw naukowych krajowych i międzynarodowych, m.in. Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Międzynarodowego Towarzystwa Naukowego Psychologii Prenatalnej (Internationale Studiengemeischaft fűr Pränatale Psychologie). Od maja 1994 roku był członkiem Papieskiej Akademii Życia (Pro Vita). Był członkiem Rady Naukowej Instytutu Jana Pawła II na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był wieloletnim przewodniczącym Oddziału Łódzkiego Towarzystwa Odpowiedzialnego Rodzicielstwa.
Jego życiowym credo były słowa: “Płynę pod prąd”. “Płynę pod prąd, bo tylko tak mogę budować cywilizację życia. Nigdy nie zboczę z trasy, nie zgubię celu” - deklarował kilka lat temu w rozmowie z KAI prof. Fijałkowski. “Służba życiu jest moim powołaniem” - mówił.
Był odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, odznaką żołnierzy Armii Krajowej, medalem “Za zasługi dla miasta Łodzi”, papieskim odznaczeniem “Pro Ecclesia Et Pontifice” (grudzień 1990) i najwyższym odznaczeniem watykańskim, jakie może otrzymać osoba świecka nie będąca głową państwa - Krzyżem Komandorskim Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego (1998).
Za całokształt niestrudzonej działalności na rzecz rodziny, w 1997 r. Profesora uhonorowano Dyplomem Uznania przyznanym przez Radę do Spraw Rodziny przy Wojewodzie Gdańskim i Marszałku Sejmiku Samorządowego. Prof. Fijałkowskiemu przyznano także nagrodę im. Jerzego Ciesielskiego oraz Honorową Złotą Odznakę Klubu Przyjaciół Ludzkiego Życia. W marcu 2002 r. Prof. Włodzimierz Fijałkowski otrzymał Nagrodę Towarzystwa Naukowego KUL im. Ks. Idziego Radziszewskiego "Za całokształt dorobku naukowego w duchu humanizmu chrześcijańskiego". Profesor był również członkiem Stowarzyszenia Rycerskiego Orderu Jasnogórskiej Bogarodzicy. Rypin - miasto jego dzieciństwa - obdarzył go tytułem Obywatela Honorowego (1998).
Zgodnie z ostatnią wolą prof. Włodzimierza Fijałkowskiego powstał Fundusz "Dar Życia" w celu ratowania życia dzieci poczętych. Misję tę twórca polskiego modelu Szkoły Rodzenia powierzył polskiej fundacji Human Life International - Europa.
W głoszonym przez siebie tzw. Scalonym Programie Prokreacji Ekologicznej prof. Fijałkowski rozwinął postulaty dotyczące naturalnego planowania rodziny, promocji zdrowia rodzinnego i wychowania do życia w małżeństwie. Program ten opierał na postulacie promocji zdrowia wysuniętym przez Światową Organizację Zdrowia. Program zakładał m.in. zharmonizowane dwurodzicielstwo jako jeden z punktów programu szkoły rodzenia. Znajdował się on u podstaw nowego modelu rodziny, w którym “przygotowanie do ról rodzicielskich umożliwia lepszą współpracę małżonków”, ukazywanie dziewictwa jest stanem umożliwiającym twórczy dialog obu płci, a promocja czystości i akceptacja wstydliwości jako naturalnej osłony sfery intymnej człowieka tworzy odpowiedni klimat w procesie dojrzewania do roli małżonka i rodzica.
Był tytanem pracy. Pozostawił ogromny dorobek naukowy i popularyzatorski, m.in. ponad tysiąc artykułów i 26 książek wydawanych w wielotysięcznych nakładach, wielokrotnie wznawianych i tłumaczonych na języki obce. Te publikacje pomogły tysiącom młodych rodziców pojąć doniosłość zmiany, jaką w ich życie wniosło poczęcie dziecka; zrozumieć, że macierzyństwo i ojcostwo to największe dary w życiu. Pełen miłości do innych, potrafił bezkompromisowo walczyć w obronie życia. Dziś mówi się nawet o szkole obrony życia według prof. Fijałkowskiego, której cechami są m.in.: wyczulenie na język, konstruktywne podejście do problemów płciowości oraz postawa ekologiczna.
Profesor Fijałkowski ogłosił drukiem ponad 150 prac, dwie monografie naukowe (Biologiczny rytm płodności a regulacja urodzin oraz Poród naturalny po przygotowaniu w szkole rodzenia), 27 książek, z których wiele miało po kilka wydań, oraz ponad 1000 artykułów popularnonaukowych, drukowanych w piśmiennictwie krajowym i zagranicznym. Swoje publikacje kierował do szerokich kręgów czytelników, do wszystkich zaangażowanych w dzieło ochrony macierzyństwa i poczętego dziecka, do lekarzy i położnych, pedagogów i psychologów, socjologów i polityków, a przede wszystkim do matek i ojców pragnących, aby w ich rodzinach życie rozwijało się zgodnie z prawami natury i osobowym prawem człowieka.
Należą do nich m.in.:
  • "Biologiczny rytm płodności a regulacja urodzeń" (3 wydania w języku polskim - PZWL 1973, 1974, 1978 oraz 2 w języku rosyjskim: 1974 i 1976),
  • "Szkoła Rodzenia" (PZWL 1976, 1974, 1977), rozszerzona następnie w pracy zbiorowej pod jego redakcją pt. "Poród naturalny po przygotowaniu w Szkole Rodzenia" (PZWL 1981 i 1986).
Spośród książek o charakterze popularno-naukowym do najważniejszych należą:
  • "Rodzi się człowiek" (PZWL: 5 wydań między latami 1973 i 1982),
  • "Miłość w spotkaniu płci" (IW Pax: 1977 i 1984),
  • "Dar rodzenia" (IW Pax: 1983, 1985, 1988 i 1998 oraz w jęz. ukraińskim na Ukrainie w 1999 r.)
  • "Ku afirmacji życia" (IW Pax, 1977 or TUM, Wrocław 1993),
  • "Niewykorzystany dar płci (WAM, Kraków 1997,1998).
  • "Żyć chwilą obecną - wybory łatwe i trudne" (Wyd. "M" Kraków 1997 oraz Rubikon, Kraków 2000 r.).
W ostatnich publikacjach autor zawarł kwintesencję swych badań i refleksji całego życia: odnowa rodziny przez wdrożenie programu prokreacji ekologicznej.
  • "W szkole rodzenia" (Makmed Gdańsk 1996),
  • "Rodzicielstwo w zgodzie z naturą" ("Głos dla życia" Poznań 1999),
  • "Ekologia Rodziny" (Rubikon, Kraków 2000 r.).
W książkach Profesor Fijałkowski wypowiadał się, nie tylko jako lekarz ginekolog i twórca Szkoły Rodzenia, ale przede wszystkim jako humanista i człowiek wierny nauce Kościoła. Opierał się na uzasadnieniach natury ekologicznej, podkreślając, że rodzina, układ między rodzicami i łono matki tworzą wewnętrzne, naturalne środowisko, którego nie wolno niszczyć. Uczniowie, pacjenci, czytelnicy i słuchacze cenili Profesora nie tylko za wysoką kompetencję, ale również za wielką życzliwość i serdeczność, a także za wspaniałe poczucie humoru.
Zmarł 15 lutego 2003 r., po krótkiej i ciężkiej chorobie.
“Były to niewątpliwie wielkie osiągnięcia, często pionierskie w skali kraju. Co jednak w jego życiu urzekało nas najbardziej? Może to, że on nie tylko przemawiał, pisał, wykładał i prowadził dyskusje, lecz przede wszystkim dawał żywe świadectwo swojej wiary. Z wiarą wiązał i z wiary konsekwentnie wyprowadzał zasady etyki lekarskiej. Był jej wierny zawsze i do końca, nawet za cenę kariery naukowej” - mówił abp Władysław Ziółek w Łodzi podczas uroczystości pogrzebowych prof. Fijałkowskiego.

W dniach 11-12 kwietnia w Gdańsku zostanie zorganizowana Ogólnopolska Konferencja “Miłość - Życie - Rodzina. Moja Droga do Prawdy”, dedykowana prof. Fijałkowskiemu w 5. rocznicę jego śmierci i 50. rocznicę założenia Szkół Rodzenia.
Źródło: KAI, HLI,Niedziela, PSNNPR

czwartek, 14 lutego 2008

Recepta na pogłębienie kryzysu demograficznego

Zmniejszająca się liczba małżeństw oraz umożliwienie adopcji dzieci parom homoseksualnym jako element postępu, migracja i towarzyszące jej przywileje socjalne nie tylko dla pracowników, lecz również osób im towarzyszących to - zdaniem unijnych liberałów - panaceum na trudną sytuację na rynku pracy. Rozbicie rodzin i wprowadzenie w zamian form zastępczych w postaci związków partnerskich - tak można streścić projekt sprawozdania, jaki przedstawi we wtorek na forum Parlamentu Europejskiego Francoise Castex. Głosowanie nad przyjęciem tego sprawozdania przewidziano na następny dzień.

Z danych zgromadzonych przez Komisję Europejską wynika, że liczba ludzi młodych w wieku do 14 lat zmniejszy się ze 100 mln (1975 r.) do 66 mln w 2050 roku. Redukcji ulegnie także liczba osób w wieku produkcyjnym, która już za dwa lata osiągnie najwyższy poziom - 331 mln i stopniowo będzie się zmniejszała (do ok. 268 mln w 2050 r.). Jednocześnie długość życia między 2004 a 2050 r. według danych szacunkowych wzrośnie średnio o 6 lat w przypadku mężczyzn i o 5 lat w przypadku kobiet, co w rezultacie doprowadzi do wzrostu liczby osób powyżej 80. roku życia z 4,1 do 11,4 proc. w latach 2005-2050. Jak przewidują eksperci, w wyniku zmian demograficznych, wydatki publiczne w latach 2005-2050 wzrosną o 10 procent.
Tymczasem proponowane przez unijną lewicę środki zaradcze, jeżeli wejdą w życie, doprowadzą do prawdziwej demograficznej katastrofy.

Więcej w artykule: "Recepta na pogłębienie kryzysu" ND 14.02.2008

wtorek, 12 lutego 2008

Dwa przypadki śmiertelne w Europie powiązane ze szczepionką przeciw HPV

Dwie kobiety zmarły niebawem po otrzymaniu nowej szczepionki na wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), która jest stosowana w masowych programach szczepień w Europie. Europejska Agencja Oceny Produktów Medycznych (EMEA) nie wyjawiła nazwisk kobiet, ale poinformowała, że przypadki śmiertelne miały miejsce w Austrii i Niemczech.
Agencja, która działa jako nadzór leków w Unii Europejskiej, utrzymuje , że "korzyści Gardasilu nadal przeważają jego ryzyka i że żadne zmiany w informacji o produkcie nie są konieczne".[red.w Polsce szczepionka zarejestrowana jest pod nazwą SILGARD
].
Szacuje się, że 1.5 miliona kobiet zostało zaszczepionych Gardasilem w Europie,- donosi agencja.

"Nie stwierdzono żadnego związku przyczynowego między śmierciami młodych kobiet a stosowaniem Gardasilu", oświadczyło EMEA.

Medykament, który będzie rozprowadzany w obowiązkowych progamach zdrowia publicznego w Wielkiej Brytanii był powiązany ze śmiercią trzech kobiet w Stanach Zjednoczonych. Wprowadzony na rynek przez farmaceutycznego giganta jakim jest Merck Frosst, Gardasil jest szczepionką przeciw HPV, wirusowi przenoszonemu drogą płciową,powodującemu większość przypadków raka szyjki macicy.
Dopuszczenie szczepionki przez FDA było oparte na testach przeprowadzonych wśród tylko kilku tysięcy pacjentów, gdzie niewielką część (1200), stanowiły dziewczęta w wieku 9-13 lat. Ta grupa wiekowa, jakkolwiek, jest teraz postrzegana jako grupa przeznaczona do obowiązkowego programu szczepień (...).

Grupa Judicial Watch informowała w ubiegłym roku o śmierci trzech amerykańskich kobiet powiązanych z zastosowaniem szczepionki. Asystent jednego z lekarzy poinformował, że: "pacjentka zmarła wskutek zatoru krwi trzy godziny po otrzymaniu szczepionki Gardasil".Dwa kolejne raporty, o śmierci dziewcząt w wieku 12 i 19 lat informują o problemach z sercem i/lub krzepnięciem krwi.

W Stanach Zjednoczonych, spółka zrezygnowała z wysiłków lobbingowych na rzecz wprowadzenia obowiązkowych szczepień w ogólnonarodowych programach immunizacji, po tym jak zwiększyła się opozycja ze strony grup medycznych.

Efekty uboczne opublikowane przez Merck & Co. ostrzegają o potencjalnym bólu, gorączce, nudnościach, zawrotach głowy i świądzie po otrzymaniu szczepionki. Inne poważniejsze, opisane efekty uboczne obejmują paraliż, porażenie mózgowe, syndrom Guillaina Barre'a i ataki padaczki.

Amerykański Narodowe Centrum Informacji o Szczepieniach (NVIC) ostrzegał w ubiegłym roku , że "Merck i FDA nie byli zupełnie uczciwi wobec ludzi jeżeli chodzi o kliniczne próby przedlicencyjne(...)".

Źródło: LifeSiteNews.com

Przeczytaj też:

Co to jest badanie cytologiczne szyjki macicy?

Sprawdź zanim się zaszczepisz

Strzeżcie się Gardasilu !

Dzień Bezpiecznego Internetu

Dzisiaj - 12 lutego 2008 r. - obchodzony jest w całej Europie Dzień Bezpiecznego Internetu (Safer Internet Day). Jest to inicjatywa Komisji Europejskiej, mająca na celu zwrócenie uwagi na kwestię bezpiecznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów internetowych.

Świadomość społeczna na temat Internetu wydaje się zwiększać, niestety ilość zagrożeń także, w Internecie np.:

1. Cały czas funkcjonują serwisy propagujące pedofilię,
2. Dostępna poprzez strony www, a przede wszystkim programy do wymiany plików jest pornografia, w tym z udziałem dzieci, zwierząt i przemocy,
3. Rośnie liczba przypadków osób zgłaszających się po pomoc z powodu uzależnienia od komputera i Internetu,

4. Pełno jest filmów prezentujących sceny agresywne nagrywane przez młodzież telefonami komórkowymi,

5. Wiedza dorosłych na temat komputerów i Internetu jest cały czas za niska, w wielu przypadkach brakuje zrozumienia zainteresowań młodzieży i postawy dialogu, aby być partnerem do rozmowy na ten temat.


E-przemoc, e-pedofile, e-dzieci - nie możesz powiedzieć e-tam nic się nie dzieje! Jak temu zaradzić?

Folder upowszechniany przez Centrum Służby Rodzinie
News na stronie Centrum Służby Rodzinie






piątek, 1 lutego 2008

Waszyngton - marsz dla życia


Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy podczas Marszu dla Życia w Waszyngtonie, jest morze ludzi. Widzi się wypełnione po brzegi autobusy podjeżdżające jeden za drugim i wysiadających z nich przybyszów, którzy następnie wtapiają się w ogromny tłum, wypełniający waszyngtoński park National Mall, ulice i chodniki.

Są tam obecni Amerykanie w każdym wieku. Widzi się ogromną ilość młodzieży – jest ich tak dużo, że wydaje się jakby to był wiec albo rajd młodzieżowy. Są tam także księża i zakonnicy, przynaglani świętym obowiązkiem... Co roku jest to tak wielkie wydarzenie, że proaborcyjny ruch nawet nie śmie go naśladować. Jest to narastająca fala sprzeciwu wobec aborcji, o której liberalne media nawet nie ośmielą się donosić.

TĘCZA NAD KAPITOLEM

Dzielnie stawiając czoło niesprzyjającej zimowej aurze, ludzie idą z poświęceniem i determinacją. Pokonują długie odcinki trasy w śniegu lub deszczu. Nic nie może ich zatrzymać. W tym roku nie było inaczej. Pomimo faktu, że mżyło podczas całego marszu, frekwencję można określić jako „przytłaczającą”.

Jednak tegoroczny marsz był wyjątkowy. Wielu zobaczyło coś, czego nie można było zaobserwować wcześniej. Około pół godziny po zakończeniu marszu, wielu uczestników było zdziwionych widokiem tęczy, która rozbłysła nad Kapitolem, biorąc początek z jednej strony budynku a koniec – z drugiej. Symbolizowała ona jakby podtrzymywanie symbolicznego przymierza z Bogiem, zawartego wiele lat temu przez tłumy Amerykanów. Przymierza, które wytyczyło ich drogę ku Waszyngtonowi, by zaprotestować przeciw zabijaniu niewinnych.

Więcej w artykule : "Marsz dla życia-sumienie Ameryki

Zobacz też: Zdjęcia z Marszu

Stawka VAT na artykuły dziecięce wzrośnie do 22 %

Komisja Europejska nakazała wczoraj Polsce podwyższenie do 22 proc. stawki VAT na ubranka dla niemowląt i buty dziecięce. Zdaniem KE, Polska niezgodnie z unijnym prawem stosuje obniżoną stawkę w wysokości 7 procent.

Komisja zagroziła, że jeżeli polskie przepisy nie zostaną zmienione w ciągu dwóch miesięcy, sprawa może zostać skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Zgodnie z unijnymi dyrektywami obniżoną stawkę VAT można stosować tylko w odniesieniu do ściśle określonych towarów i usług. Ubranka dla niemowląt i buciki dziecięce nie figurują na odpowiednich wykazach. Komisja argumentuje, iż rozumie polską politykę prorodzinną, jednak zaznacza, że dyrektywa VAT jako przyjęta jednogłośnie jest wiążąca dla wszystkich państw członkowskich. KE uznała, że według niej dużo bardziej skutecznymi instrumentami wspierania polityki socjalnej są dopłaty bezpośrednie, takie jak np. do ubranek dla niemowląt czy bucików dla dzieci.

Źródło: PAP

Zobacz: Dzieci Bez VAT- u

Zjazd rodziców i dzieci urodzonych w domu.

Niezależna Inicjatywa Rodziców i Położnych "Dobrze urodzeni" informuje, że w dniu 31 maja 2008 odbędzie się zjazd rodziców i dzieci urodzonych w domu. Dokładne informacje zawiera strona internetowa: Dobrze urodzeni .
Warunkiem uczestnictwa jest rejestracja poprzez formularz zamieszczony na tejże stronie.
© puls pro-life