piątek, 23 maja 2008

Przyjdź w niedzielę na Marsz !


Spotykamy się w Warszawie, w niedzielę o godzinie 12.00 na ulicy Nowy Świat (od strony Ronda De Gaulle’a).

Przejdziemy przez ulicami Nowy Świat, Świętokrzyską, Czackiego, Plac Piłsudskiego, Moliera, Senatorska, Podwale, Mostową do Podzamcza.
Po Marszu od ok. godz. 13.30
bawimy się na Pikniku Rodzinnym na Podzamczu

W programie koncerty takich zespołów jak:
Siostry Jeremiasza,
Regau, Full Power Spirit, Gruw
oraz atrakcje dla najmłodszych :-)


Piknik zakończy się około godz. 16.00.

Przyjdź z Rodziną, zaproś przyjaciół i sąsiadów !

Jutro przegląd wartościowych filmów od 19:00 BUW - Warszawa

Przegląd filmów FRONDY pt. “Walka światów - wojna cywilizacji”
Impreza towarzysząca Marszowi dla Życia i Rodziny
24 maja 2008
Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, sala nr 256, ul. Dobra 56/66

godz. 19.00 - rozpoczęcie

Goście specjalni przeglądu:

- Prof.dr hab.n.med. Bogdan Chazan - lekarz ginekolog, Przewodniczący Rady Naukowej Instytutu Matki i Dziecka
- Tomasz P. Terlikowski - publicysta katolicki
- Maciej Bodasiński - reżyser i scenarzysta

Prowadzenie:
Elżbieta Ruman - publicystka telewizyjna i redaktor FRONDY

Program:

CZ. I - DAR ŻYCIA

- CUD NARODZIN reż. E. Ruman (’15) - niezwykła i prawdziwa historia kobiety, która będąc w ciąży dowiedziała się o swej ciężkiej chorobie i wbrew namowom zdecydowała się nie poddać terapii, która zagroziłaby życiu dziecka; jej determinacja i wiara oraz pomoc wyjątkowego lekarza doprowadziły do szczęśliwego rozwiązania

CZ. II - ŚMIERĆ NIENARODZONYM I CHORYM

- ABORCJA reż. G.Górny (’16) - wypowiedzi kobiet; które poddały się aborcji; terapeutów i osób duchownych na pytania: czy aborcja jest zwykłym zabiegiem chirurgicznym podobnym do usunięcia wyrostka robaczkowego, czy też jest ona zabiciem żywego człowieka?

- ŚMIERĆ NA ŻYCZENIE reż. G.Górny (’23) - wstrząsający film o eutanazji; który na przykładzie Holandii opowiada historie terminalnie chorych, którzy zamiast pomocy otrzymują śmierć.

CZ. III - CYWILIZACJA “ŚMIERCI”

- POSTĘP PO SZWEDZKU reż. G.Górny (’24) - o tzw. “szwedzkim modelu społecznym” (połączeniu demokracji z wolnym rynkiem) - jak ingerencja państwa zniszczyła związki rodzinne; opinie przedstawicieli życia publicznego;

CZ. IV - BOSKA TAJEMNICA - cudowny wizerunek

- BOSKIE OBLICZE reż i scen. Maciej Bodasiński, Lech Dokowicz, Grzegorz Górny (’29) niezwykła historia dziennikarskiego śledztwa odkrywająca prawdę o odnalezionej w Manopello “chuście Świętej Weroniki” z wizerunkiem twarzy Jezusa.

ok. godz. 22.00 - zakończenie


Więcej: http://marsz.org.pl/

Łódzkie Dni Rodziny


"Rodzina szkołą wartości” – pod tym hasłem odbywają się jubileuszowe XV Łódzkie Dni Rodziny. Kończą się one w poniedziałek, 26 maja br., w Centrum Służby Rodzinie w Łodzi, ul. Broniewskiego 1a, zjazdem absolwentów Szkoły Rodzicielstwa im. Prof. Włodzimierza Fijałkowskiego, podczas którego absolwenci największej łódzkiej szkoły rodzenia będą mogli pochwalić się swoimi dziećmi i wymienić doświadczenia. Rozpoczęcie o godz. 17.00.

Wcześniej – w sobotę, 24 maja br. Zjazd Rodzin Adopcyjnych oraz w niedzielę, 25 maja br. Festyn Rodzinny „Rodzina się bawi” z koncertem zespołu „Raz, dwa, trzy”.

Rada Europy może zatwierdzić "małżeństwa" homoseksualne

Kilka tygodni temu Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (PACE) głosowało na rzecz niewiążącej rezolucji wzywającej narody Europy do uznania aborcji za jedno z praw człowieka. To samo Zgromadzenie będzie wkrótce głosowało za rezolucją wzywająca do legalizacji „małżeństw” homoseksualnych.

Komisja debatująca nad rezolucją uznała, że różnice w traktowaniu par "tej samej płci" są „bezprawną dyskryminacją" i ponagliła kraje europejskie, które pragną być "tolerancyjne, pluralistyczne i o szerokich poglądach." Komisja wezwała PACE do "badania uznania prawnego małżeństw tej samej płci w Europie " i stosowania dalszych zaleceń. Komisja skrytykowała kraje Europy Środkowej i Wschodniej takie jak Polska i Łotwa, gdzie wysłano kilka delegacji w celu rozpoznania stanu faktycznego. Konstytucje Polski i Łotwy zarezerwowały pojęcie 'małżeństwa' wyłącznie dla par odmiennej płci (kobieta+mężczyzna).

Europejskie Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ECLJ) jest wraz z innymi organizacjami pozarządowymi (NGO) na czele kampanii sprzeciwu wobec projektu rezolucji.
Prawnik ECLJ Gregor Puppinck powiedział, że "Europejska Konwencja Praw Człowieka stwierdza wyraźnie w artykule 12, że" prawo do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny " jest gwarantowana " mężczyznom i kobietom w wieku pozwalającym na jego zawarcie”. „Europejski Trybunał Praw Człowieka nie może temu zaprzeczyć i zawsze powinien odmawiać wnioskowania z tego artykułu," prawa człowieka "dla homoseksualistów do zawarcia małżeństwa."

ECLJ również przestrzega przed mieszaniem uzasadnionych obaw przed przemocą wobec homoseksualistów z nieuzasadnioną ingerencją w przywileje wyraźnie zarezerwowane w prawie międzynarodowym dla poszczególnych państw.
ECLJ wyjaśnia także, że Artykuł 12 rozporządzenia zezwala na małżeństwa "zgodnie z przepisami krajowymi regulującymi korzystanie z tego prawa." ECLJ również skarżył się na brak przejrzystości w procesie opracowywania rezolucji. Komisje PACE trzymają projekty rezolucji w tajemnicy przed wprowadzeniem ich na obrady , pozostawiając niewiele czasu na komentarz.

Jednocześnie, Europejski Komisarz Praw Człowieka Thomas Hammarberg, opublikował oficjalny komunikat, wzywający do włączenia "orientacji seksualnej" i "tożsamości płciowej" do kategorii chronionych w ramach europejskiego prawa w dziedzinie praw człowieka.
Pochwalił Zasady Yogyakarta, dokument organizacji pozarządowych sporządzony dwa lata temu przez lewicowych aktywistów i prawników. Zasady Yogyakarta zalecają działania, które "rozpoznają różnorodność form rodziny," sprzeciwem wobec pojęcia "moralności publicznej" zgodnie z prawem krajowym, oraz wspieranie programów, które "służą do wzmocnienia… respektu wobec różnych odmiennych orientacji seksualnych i tożsamości płci " w szkołach publicznych.

Równolegle, wczoraj Parlament Europejski - oddzielny organ Unii Europejskiej (UE) – głosował w sprawie własnej niewiążącej rezolucji zalecającej zakaz wszelkich form dyskryminacji, w tym orientacji seksualnej we wszystkich dziedzinach prawa UE.
Rezolucja kładzie nacisk na Komisję Europejską, od której oczekuje się przedstawienia propozycji wiążących antydyskryminacyjną dyrektywę Parlamentu Europejskiego do końca tego roku. Kilka tygodni temu, Komisja Europejska wycofała swoje plany dotyczące dyrektywy na temat dyskryminacji seksualnej, która dała lewicowym parlamentarzystom impuls do wydania wczorajszej rezolucji.

Rada Europy różni się od UE, jest starsza i większa z 47 państw członkowskimi. Rada Europy uważana jest za głównego opiekuna i promotora praw człowieka w Europie.

Źródło: LifeSiteNews.com

Zobacz też: Parlament Europejski chce dyrektywy zakazującej dyskryminacji sodomitów

Homoseksualizm jest zaburzeniem, które można wyleczyć

Homoseksualiści w szkołach

Francja chce powszechnej legalizacji sodomii


środa, 21 maja 2008

Spotkania z autorem książki "Rewolucja seksualna zagraża dzieciom"


Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi zaprasza na spotkania z Mathiasem von Gersdorffem autorem książki „Rewolucja seksualna zagraża dzieciom”. Szef prowadzonej w Niemczech akcji „Dzieci w niebezpieczeństwie” („Kinder in Gefahr”) odwiedzi w przyszłym tygodniu Warszawę i Kraków.

W Warszawie, spotkanie z autorem wydanej ostatnio przez SKCh książki „Rewolucja seksualna zagraża dzieciom” odbędzie się w poniedziałek, 26 maja o godz. 18.00 w Warszawskim Domu Technika ul. Czackiego 3 /5 (sala konferencyjna „B” na 3. piętrze).

Dzień później, we wtorek 27 maja, von Gersdorff gościł będzie w Krakowie. Spotkanie w tym mieście odbędzie się o godz. 17.30 w Sali Fontanowskiej Muzeum Historycznego Miasta Krakowa – „Krzysztofory” (I piętro), Rynek Główny 35.

Mathias von Gersdorff jest od 1993 roku szefem akcji „Dzieci w niebezpieczeństwie” („Kinder in Gefahr”) skierowanej przeciwko pornografii i przemocy w środkach masowego przekazu. Autor książki analizuje proces deprawacji i demoralizacji dzieci i młodzieży w Niemczech – zapoczątkowany przez rewolucję seksualną w 1968 r. – oraz jego opłakane skutki.

Książka „Rewolucja seksualna zagraża dzieciom” stanowi przestrogę dla rodziców i nauczycieli. Rewolucja obyczajowa, która od czterdziestu już lat niszczy rodziny w Europie Zachodniej, dotarła również do Polski. Uderza ona nie tylko w dorosłych, ale przede wszystkim w dzieci i młodzież.

Nowa lewica nie zamierza już budować utopijnego raju na ziemi w oparciu o dyktaturę proletariatu, lecz planuje osiągnięcie tego celu przez obalenie instytucji małżeństwa i rodziny.

Zobacz: Rozmowa z Matthiasem von Gersdorffem

Ojciec się nie liczy - wynik głosowania w Wielkiej Brytanii

„Kobiety wygrały prawo do dzieci bez ojców” – stwierdza „Times” relacjonując debatę w Izbie Gmin nad ustawą o sztucznym zapładnianiu i embriologii. Według brytyjskiej gazety „samotne kobiety i pary lesbijskie wygrały kluczowe prawa rodzicielskie”.

Kliniki prowadzące zabiegi sztucznego zapładniania „nie będą już mogły odsyłać z niczym lesbijek i samotnych kobiet argumentując, że dziecko nie będzie miało ojca, albo męskiego wzoru do naśladowania” – informuje IAR za londyńską gazetą. Ojca zastąpiono w ustawie terminem „wspierające rodzicielstwo”, co oznacza, że ustawa stanowi najbardziej znaczące rozszerzenie praw „rodziny” homoseksualnej od czasu usankcjonowania adopcji przez gejów – zwraca uwagę „Times”.

Świeżo uchwalone przepisy, w powiązaniu z obowiązującą ustawą o prawach człowieka sprawiają – zaznacza „Times” – że „obie strony związku homoseksualnego będą uznawane za rodziców w sytuacji, kiedy para lesbijska pocznie dziecko ze spermy dawcy lub para gejów z udziałem łona zastępczego”

Źródło: PiotrSkarga.pl

Przepisy regulujące dopuszczalność aborcji w Anglii - bez zmian

W pierwszym od 1990 roku głosowaniu w sprawie aborcji politycy odrzucili wszystkie propozycje zmiany prawa – informuje „Rzeczpospolita”. Przeciwnicy dotychczasowych uregulowań w zakresie dopuszczalności zabijania dzieci nienarodzonych złożyli w brytyjskiej Izbie Gmin kilka odrębnych poprawek do obowiązującej, bardzo liberalnej ustawy. Według „Rz”, największe szanse miała propozycja skrócenia terminu dopuszczalności „przerywania ciąży” z obecnych 24 do 22 tygodni. Inne poprawki mówiły o 20, 16, a nawet 12 tygodniach.

Laburzystowski premier Gordon Brown wypowiedział się przeciwko jakiejkolwiek zmianie, podczas gdy lider opozycyjnych konserwatystów David Cameron wsparł poprawkę przewidującą termin 22-tygodniowy – czytamy w dzienniku.

Po serii głosowań trwających do późnej nocy deputowani odrzucili wszystkie poprawki.

Spór o aborcję rozpaliły na nowo najświeższe doniesienia na temat szans przeżycia wcześniaków. Według przeciwników zabijania dzieci nienarodzonych lekarze są dziś w stanie utrzymywać przy życiu coraz więcej wcześniaków poniżej 24. tygodnia od poczęcia. Zwolennicy utrzymania obecnych regulacji przeczyli temu powoływali się przy tym na wyniki badań uniwersytetu w Leicester, według których w ciągu ostatniej dekady nie doszło do zwiększenia przeżywalności takich płodów.

Ograniczenie możliwości aborcji do 20. tygodnia poparł m.in. prof. Stuart Campbell, ceniony w Wielkiej Brytanii pionier badań ultrasonograficznych.

Pomiędzy 20. i 24. tygodniem płód jest dość zaawansowany, jeśli chodzi o system nerwowy. Może otwierać powieki, zareaguje, gdy dotkniemy igłą jego skóry, a na jego twarzy możemy zaobserwować grymasy – powiedział BBC. Przypomniał też o wykonanych przez siebie skanach ultrasonograficznych, na których 12-tygodniowy płód wyraźnie “chodził” po macicy.

Brytyjski urząd statystyczny podaje, że 1,5 proc. dokonywanych tam rocznie aborcji przeprowadza się po 20. tygodniu życia. – Dlatego skrócenie terminu nie powinno stwarzać problemów – argumentował Campbell. Z jego stanowiskiem zgodziła się również część ministrów rządu Browna – katolicy Ruth Kelly, Des Browne i Paul Murphy. Ponieważ w obu głównych partiach temat wywoływał kontrowersje, ich kierownictwa pozostawiły posłom swobodę w głosowaniach nad projektami – informuje „Rzeczpospolita”.

Źródło: Rzeczpospolita opracowane przez PiotrSkarga.pl

wtorek, 20 maja 2008

Odmówił przyjęcia szczepionki wyprodukowanej z ciała dziecka po aborcji

Amerykański oficer ochrony pogranicza, który nie zgodził się na to, aby go zaszczepiono przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A szczepionką uzyskiwaną ze szczątków dzieci zabitych w wyniku aborcji, wygrał sprawę w sądzie i został wyłączony z obowiązku zaszczepienia się przeciwko tej chorobie – donosi Catholic News Agency.

W maju 2006 r. wyszło zarządzenie Straży Ochrony Pogranicza, które nakazywało całemu aktywnemu personelowi poddać się obowiązkowemu szczepieniu przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A lub wykazać się badaniem potwierdzającym odporność organizmu na tego typu zakażenie.
Jak się okazuje szczepionka przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu A jest produkowana z tkanek płucnych pobieranych od dzieci zabitych w wyniku aborcji do 14-go tygodnia ciąży.

Chociaż amerykańskie prawo przewiduje wyłączenie z obowiązku poddania się przymusowemu szczepieniu z powodu przekonań religijnych, to jednak przełożeni komandora Josepha J. Healy’ego, który jest katolikiem, nie chcieli się na to zgodzić. Healy sporządził – zgodnie z procedurą prawną – notatkę, w której prosił o wyłączenie go z obowiązku poddania się szczepieniom z powodu wyznawanej wiary katolickiej i silnego sprzeciwu wobec aborcji. Wyższy rangą oficer odrzucił jego prośbę twierdząc, że katolickie nauczanie „wcale nie stanowi, że te szczepienia są sprzeczne z zasadami religijnymi Kościoła katolickiego”. W piątek sąd rejonowy dystryktu Kolumbia postanowił, że komandor Healy ma być zwolniony z przymusowego szczepienia ze względu na przekonania religijne.

Prawnicy Alliance Defense Fund (ADF), którzy reprezentowali komandora przed sądem poinformowali, że w związku z zaistniałą sytuacją zamierzają wycofać złożony 2 stycznia pozew o wyłączenie komandora z obowiązku szczepienia. Chrześcijanie nie powinni być karani za niestosowanie się do przepisów z powodu sprzeciwu wobec aborcji. Strażnik wybrzeża zrobił właściwą rzecz uznając, że ci którzy narażają swoje życie, by bronić naszych granic mają jak nikt inny prawo do wolności i poszanowania ich szczególnych przekonań – stwierdził doradca prawny ADF Leage Matt Bowman podczas konferencji prasowej. Członkowie służby militarnej nigdy nie powinni być zmuszani do niekonstytucyjnego wyboru pomiędzy służeniem krajowi a wiernością swoim przekonaniom, że zdrowie i medycyna może funkcjonować bez wyzyskiwania zabitych, nienarodzonych dzieci - dodał Bowman.

Na rynku amerykańskim, jak podaje Jameson Taylor, autor opracowania „America's Drug Deal: Vaccines, Abortion, Corruption”
, istnieje 11 szczepionek, które są produkowane z tkanek uzyskiwanych od płodów poronionych lub zabitych w wyniku aborcji dzieci.
Chodzi m.in. o szczepionki przeciwko żółtaczce, ospie wietrznej, różyczce, polio, wściekliźnie, śwince, odrze. Są one rozmnażane z grupy komórek płodów WI-31, MRC-5 (płody dzieci zabitych w 1960 r. w wyniku aborcji).


Na razie nie są dostępne alternatywne szczepionki przeciw różyczce, ospie wietrznej i wirusowemu zapaleniu wątroby typu A.
W związku z licznymi kontrowersjami dotyczącymi moralnej zasadności stosowania szczepionek wytworzonych z tkanek dzieci pochodzących z aborcji, przewodnicząca organizacji Childrens of God for Life Debi Vinedge zwróciła się w czerwcu 2003 r. z prośbą o wskazówki do kard. J. Ratzingera. Kardynał z kolei zlecił zbadanie tej kwestii komisji Papieskiej Akademii Życia. Przewodniczący Akademii bp Elio Sgrecia przesłał opinię Debi Vinedge. W dokumencie jest mowa o kilku stopniach współpracy ze złem.

Rodzice oraz lekarze, którzy zalecają takie szczepionki, jeśli nie ma szczepionek alternatywnych, tylko w niewielkim stopniu współpracują ze złem. Tak czy inaczej katolik jest zawsze zobowiązany do walki z koncernami farmaceutycznymi poprzez domaganie się produkcji szczepionek alternatywnych, a nie godzenie się na szczepionki wytwarzane z pozostałości płodu, które są tańsze w produkcji. Koncerny farmaceutyczne i sami naukowcy są zobowiązani do prowadzenia badań, które mają doprowadzić do powstania szczepionek alternatywnych. Firmy farmaceutyczne nie mogą stawiać ludzi w sytuacji „moralnego przymusu”.
W dokumencie stwierdza się, że największą winę ponoszą te osoby, które mają udział „w przygotowaniu, produkcji, dystrybucji i wprowadzaniu na rynek” tego typu specyfików. Takie postępowanie jest moralnie niedozwolone.

Źródło: Catholic News Agency, www.cogforlife.org, opracowane przez PiotrSkarga.pl

Zobacz też: Szczepionki wyprodukowane dzięki aborcji

Litwa - nowym polem boju o legalizację aborcji

Polskie organizacje przeciwników i zwolenników zakazu aborcji znalazły sobie nowe miejsce, w którym mogą toczyć swój odwieczny spór. Jest nim... Litwa, gdzie latem ma zapaść decyzja o ustawie antyaborcyjnej - pisze DZIENNIK

Więcej w artykule : Polskie feministki żądają możliwości aborcji na Litwie; DZIENNIK 20.05.2008

Organizacje feministyczne domagają się liberalizacji polskiego prawa regulującego przerywanie ciąży

W dniu 9 maja 2008 Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wystosowała list otwarty do Posłów Sejmu RP, zawierający apel o zliberalizowanie ustawy regulującej warunki dopuszczalności przerywania ciąży. W liście do marszałka Sejmu szefowa Federacji Wanda Nowicka powołała się na rezolucję Rady Europy w sprawie „dostępności bezpiecznej i legalnej aborcji”.
Przyjęta w kwietniu br. rezolucja wzywa państwa członkowskie Rady Europy do zalegalizowania aborcji w krajach, w których jest ona zakazana i zagwarantowania kobietom prawa do bezpiecznego i legalnego przerywania ciąży.

W swym liście Nowicka podkreśliła, że "posłowie, jako reprezentanci narodu, mają moralny obowiązek, by rozważyć rezolucję przyjętą przez przedstawicieli Europy i wziąć pod uwagę argumenty i fakty, które legły u jej podstaw, bez ideologicznego zacietrzewienia".

Pro-aborcyjna Federacja liczy na działania legislacyjne „biorące pod uwagę zalecenia Rady Europy”. Nowicka pisze: "Mamy nadzieję, że argumenty użyte przez tak poważną instytucję, jak Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, przyczynią się do uwrażliwienia polskich polityków na dyskryminację kobiet w naszym kraju i wpłynie na tak długo oczekiwane zmiany w prawie".

W Polsce, w myśl obecnie obowiązujących (od 1993 roku) przepisów, aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (w obu przypadkach do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej) lub gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu.

Organizacje proaborcyjne i feministyczne są zdania, że obowiązująca ustawa nie spełnia swoich zadań i łamie prawa człowieka. Domagają się aborcji na życzenie.

Źródło: HLI, Federa

Wczesna inicjacja seksualna szkodzi zdrowiu

Kobiety, które wcześnie rozpoczęły współżycie płciowe, są przez całe życie narażone na komplikacje zdrowotne w czasie trwania ciąży.

W Irlandii opublikowano wyniki badań przeprowadzonych w ramach programu analizującego zdrowie prokreacyjne (Irish Study of Sexual Health and Relationships). Z badań wynika, że kobiety, które straciły dziewictwo jako nastolatki, już jako dorosłe kobiety są o 70 proc. bardziej narażone na powikłania w ciąży, a trzy razy częściej dokonują aborcji.

Zlecająca badania Crisis Pregnancy Agency (agencja ds. ciąży kryzysowej), wydała oświadczenie, w którym zapowiedziała, że w związku z wynikami badań będzie promowała wśród młodzieży odłożenie inicjacji seksualnej przynajmniej do czasu ukończenia 17 roku życia.

Źródło: Evening Echo streszczenie przez HLI_Europa

Ważne ! ! ! Głosowanie w Parlamencie Brytyjskim

W dniu dzisiejszym odbędzie się w Parlamencie Wielkiej Brytanii głosowanie na temat tzw. HHE Bill, który ma:
- rozluźnić prawo aborcyjne w Wielkiej Brytanii,
- rozszerzyć je na Północną Irlandię,
- usunąć pojęcie "ojca" ze wszelkich prawnych certyfikatów i aktów urodzenia
- pozwolić prawnie na tworzenie hybryd ludzko-zwierzęcych.

W związku z tym prosimy wszystkich Państwa mieszkających na terenie Wielkiej Brytanii o wysłanie maili w tej sprawie, do swoich reprezentantów w Parlamencie (MP). Może to zrobić każdy, kto mieszka i pracuje lub uczy się w Wielkiej Brytanii.
Członków Parlamentu (MP) można znaleźć poprzez stronę: http://www.theyworkforyou.com/ i tam wpisując swój kod pocztowy pokaże się nazwisko MP, a także możliwość napisania do niego/niej.
Należy podać swój adres e-mail i adres domowy oraz imię i nazwisko.
po wysłaniu wiadomości na maila przyjdzie potwierdzenie na które trzeba kliknąć aby wiadomość została rzeczywiście wysłana.
Telefon do Parlamentu Brytyjskiego: 020 7219 3000.

Maila można napisać własnymi słowami, lub skorzystać ze wzoru zamieszczonego poniżej:

Dear ................................,
I support the aims of the "Passion for Life" campaign and ask you to
vote accordingly. There are already 600 UK abortions every day, so it
should not be made easier.
Please vote against:
- any further liberalisation of the abortion laws
- the creation of Animal/Human Hybrids
- the removal of "the need for father" from law and birth certificates
- Increased use of embryos in stem cell research especially where
alternatives are available.
Please do not vote for any further weakening of the value of human
life. My next vote at the next general election will be influenced by
how you vote, so please let me know where you stand on these vital
issues.

Yours sincerely,
.....................................

Więcej na temat przygotowywanej ustawy

Kampania "Passion for Life"


środa, 14 maja 2008

Pigułki antykoncepcyjne zwiększają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych

Nowe badania opublikowane w Journal of Obstetrics and Gynecology wykazały, że w nowa wersja pigułek antykoncepcyjnych zwiększa ryzyko chorób serca.

W badaniu, które było prowadzone przez Wydział Nauk Biomedycznych i Technologii Uniwersytetu w Udine we Włoszech, stwierdzono, że pigułki antykoncepcyjne nowej, "trzeciej generacji" podnoszą poziomy " białka C-reaktywnego” (CRP) u kobiet , co z kolei zwiększa u nich ryzyko chorób układu krążenia.

W porównaniu zdrowych kobiet, które stosowały pigułki antykoncepcyjne z grupą kobiet, które jej nie stosowały, badanie wykazało, że u stosujących pigułki było więcej ponad czterokrotnie częściej występowało podwyższone stężenie CRP w organizmie ", stanowiące wysokie ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia". Użytkowniczki pigułek były również 3,9 razy bardziej skłonne do poziomu stężenia CRP stwarzającego "pośrednie” ryzyko dla chorób serca.

Podwyższony poziom CRP jest związany ze stanem znanym jako "niski stopień stanu zapalnego", streszczenie badania mówi, że "może on mieć wpływ na ryzyko żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, choroby układu krążenia, oraz innych związanych z ustną antykoncepcję w niekorzystnych warunkach u młodych kobiet." Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa” jest medycznym terminem dla zakrzepicy zatorowej, problemu, który był od dawna powiązany ze stosowaniem doustnych środków antykoncepcyjnych.

W badaniu ustalono również, że u kobiet stosujących pigułki częściej stwierdzano podwyższony poziom „złego „cholesterolu” (LDL) w stosunku do "dobrego" cholesterolu (HDL), kolejnego czynnika ryzyka chorób serca i udaru mózgu.

Dr John Shea, doradca medyczny kanadyjskiej organizacji Campaign Life Coalition zauważył, że jak na ironię, " doustne środki antykoncepcyjne trzeciej generacji były po raz pierwszy wprowadzone w roku 1994 w celu zmniejszenia ryzyka występowania chorób układu sercowo-naczyniowego.

" Stosowanie środków hormonalnych trzeciej generacji utrzymuje stan zapalny niskiego stopnia, który może zwiększyć ryzyko miażdżycy, co z kolei zwiększa ryzyko zakrzepów tętniczych i żylnych, ataku serca, udaru mózgu, nadciśnienia tętniczego, raka wątroby, i nie nowotworowych guzów wątroby oraz podwyższa ryzyko utraty kości ", powiedział Shea LifeSiteNews.com.

"Należy podkreślić, że stosowanie popularnej doustnej antykoncepcji jest związane z czterokrotnie zwiększonym ryzykiem wystąpienia zakrzepów krwi oraz że korzystanie z pigułek trzeciej generacji hormonalnych podwyższa to ryzyko, przez współczynnik 1,5. Stosowanie wszelkich pigułek antykoncepcyjnych jest również związane ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia raka piersi i raka szyjki macicy. "

Badanie porównuje także wyniki innego opracowania opublikowanego w kwietniu, w którym stwierdzono, że stosowanie antykoncepcji doustnej miało powiązanie ze "stwardnieniem" tętnic ze względu na odkładające się płytki miażdżycowe.

Źródło: LifeSiteNews.com

Zobacz: Pigułka zabija

Od Red: Pigułki antykoncepcyjne III generacji zawierają oprócz składnika estrogenowego składnik progestagenowy taki jak: dezogestrel (np:Marvelon,Mercilon, Novynette, Regulon, ), gestoden (Femoden,Harmonet, Logest, Milvane, Minulet,Tri-Minulet) lub norgestimat (Cilest).



Konferencja "Tak - życiu, tak - prawdzie"

Instytut Studiów Nad Rodziną UKSW
i Centrum Myśli Jana Pawła II
zapraszają na konferencję pt.:
TAK -  ŻYCIU, TAK - PRAWDZIE
organizowaną w związku z
MARSZEM DLA ŻYCIA I RODZINY
17 maja 2008
Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa, ul. Dobra 56/66, sala nr 256

11:00  "Cena życia, wartość prawdy"  mgr Katarzyna Mazela, Forum Kobiet Polskich, Przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego Światowego Kongresu Rodzin 2007

11:30 "Wartość życia i rodziny w społeczeństwie polskim" - prezentacja badań Centrum Myśli Jana Pawła II - dr Tomasz Żukowski, Centrum Myśli JPII

12:00 "Ochrona życia a przyszłość cywilizacji zachodu"  mgr Arkadiusz Robaczewski, filozof, publicysta

12:30  "Odpowiedzialność za dar życia"  mgr Bożena Bassa, ISNaR UKSW

13:00  "Akt małżeński jako znak " Ks. dr Jarosław Szymczak, teolog, terapeuta rodzinny, ISNaR UKSW

13:30 "NaProTechnology - co to tak naprawdę jest? " Dr Piotr Klimas, lekarz, rezydent ginekologii i położnictwa szpital Świętej Rodziny, Warszawa

14:10 "Naprotechnologia jako przełom w dziedzinie ginekologii i położnictwa" - Dr n. med. Ewa Ślizień-Kuczapska  ginekolog-położnik

14:40  Dyskusja i pytania

15:00  Zakończenie konferencji

wtorek, 13 maja 2008

Pigułka zabija


Główne amerykańskie organizacje pro-life : Amerykańska Liga Życia, Pro-Life Wisconsin, i Farmaceuci za Życiem, łączą siły, aby protestować przeciw pigułce antykoncepcyjnej w 43. rocznicę podpisania przełomowej decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Griswold kontra Connecticut, o dekryminalizacji stosowania pigułki antykoncepcyjnej.

Organizacje pro-life zachęcają grupy lokalne do pokojowych zgromadzeń w proteście przeciw ułatwieniom w sprzedaży pigułki antykoncepcyjnej w ramach "Oprotestuj Dzień Pigułki 2008 : pigułka zabija dzieci" w sobotę 7 czerwca.

Prawie czterdzieści lat temu, w decyzji w sprawie Griswold zadeklarowano, że małżeństwo ma w swojej sypialni "prawo do prywatności" i zniesiono prawny zakaz stosowania pigułki antykoncepcyjnej w małżeństwie.

Na nowo utworzonej stronie ThePillKills.com zamieszczono informacje edukacyjne na temat szkodliwych działań pigułki, które stały się powszechne od czasu decyzji w 1965 roku. Są tam zamieszczone szczegóły o tym w jaki sposób popularna pigułka zmienia błonę śluzową macicy, przez co uniemożliwia implantację zapłodnionego jaja i pozyskanie tlenu oraz substancji odżywczych niezbędnych do kontynuacji życia

Ponieważ Stowarzyszenie Amerykańskich Położników i Ginekologów przedefiniowało zapłodnienie na zagnieżdżenie zamiast połączenie plemnika z jajem w 1965 roku , producenci i dystrybutorzy pigułki antykoncepcyjnej mogli wypromować ją jako pigułkę ściśle "antykoncepcyjną", pomimo jej wczesnoporonnych możliwości.

Na stronie tej jest odnotowane, że manipulacja językowa doprowadziła dystrybutorów pigułki do wielkiego biznesu.
"Planned Parenthood (PP) i inne organizacje ukrywają fakt, że pigułka antykoncepcyjna może, w rzeczywistości, zabić dziecko w jego najwcześniejszym okresie życia. Oni mają ogromny interes w okłamywaniu młodych kobiet, ponieważ je tym samym wykorzystują."

"PP robi młodym dziewczętom pranie mózgu, informując je, że pigułka tylko zapobiega ciąży, gdy faktem jest, że pigułka może działać po zapłodnieniu, które jest początkiem ciąży, i zabić dziecko w najwcześniejszym okresie jego życia”.

"PP głosi, że ciąża nie rozpoczyna się od zapłodnienia i to jest ich największym kłamstwem."

"W 2006 roku, PP uzyskała ponad 345 milionów dolarów dochodu z prowadzonych klinik. Jedna trzecia tego dochodu pochodzi ze sprzedawania środków kontroli urodzeń. W sposób wyraźny, oni robią ogromne pieniądze na okłamywaniu kobiet.”

Źródło: LifeSiteNews.com

Odwiedź stronę: ThePillKills.com

Zobacz też: Prawie jak jajnik

Nowa publikacja na temat wczesnoporonności antykoncepcji hormonalnej

Pigułka podwaja ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy

Pigułki hormonalne a ryzyko chorób serca

Pigułka antykoncepcyjna III generacji przyczyną śmierci 31-letniej kobiety

Opis działania hormonalnych preparatów antykoncepcyjnych - zamieszczony w ulotce dla pacjentki

Wyleczeni z homoseksualizmu boją się ujawniać

Homoseksualiści, którzy porzucili ten styl życia, obawiają się ujawniać i mówić publicznie o swojej przeszłości, gdyż boją się, że będą ich nękać aktywiści homoseksualni – doniosła w poniedziałek amerykańska stacja telewizyjna ABC.

– Ktoś może nie być szczęśliwy z tego powodu, że jest gejem. Czy ktokolwiek pomyślał o tym? – pytał w programie „David”, anonimowy rozmówca, który przezwyciężył skłonności homoseksualne. – Przekonałem się, że uczucia można zmienić – zaznaczył.

Organizacja PFOX, do której należą rodzice i przyjaciele byłych homoseksualistów zauważa, że chęć zachowania anonimowości przez „Davida” odzwierciedla skalę zastraszania podejmowanego przez aktywistów homoseksualnych wobec osób takich jak on.

– Wielu byłych gejów obawia się ujawniać z powodu nękania z jakim mogą się spotkać: przesyłania na specjalne strony gejowskie ich nazwisk, numerów telefonów, danych osobistych, atakowania ich przez wywieszanie danych na słupach ogłoszeniowych, pisania artykułów prasowych itp. – stwierdziła organizacja PFOX.

Po publicznym ujawnieniu się ex-homoseksualisty aktywiści natychmiast wszczynają swoje akcje przeciwko niemu. – Zmusza się go do milczenia, a następnie twierdzi się, że byli homoseksualiści wcale nie istnieją, ponieważ nie funkcjonują w przestrzeni publicznej – podkreśla organizacja.

Wskutek nacisków homoseksualistów Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne odmówiło udziału w debacie, która miała się odbyć właśnie w poniedziałek w studiu telewizji ABC. Debata „Homoseksualizm a terapia - wymiar religijny” miała być poświęcona tzw. terapii reparatywnej, zwykle stosowanej przez organizacje religijne w przypadku osób chcących przezwyciężyć tendencje homoseksualne.

Aktywiści homoseksualni obawiali się, że debata na temat terapii reparatywnej mogłaby stanowić poważne wyzwanie dla Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologów, które w 1973 r. wykreśliło homoseksualizm z listy zaburzeń emocjonalnych, uznając, że nie jest on chorobą, w związku z tym nie trzeba go leczyć.

ABC przedstawiła także relację filmową z Smith College, gdzie 29 kwietnia br. konserwatywny publicysta Ryan Sorba został zmuszony do przerwania wykładu, podważającego twierdzenia jakoby homoseksualiści rodzili się z takimi skłonnościami. Na wykład przyszły lesbijki, które śpiewały, tańczyły i wymachiwały przed nim miskami i dzbankami.

Obserwatorzy zauważają, że incydent w Smith College ilustruje charakterystyczny przejaw braku tolerancji ruchu homoseksualnego dla jakiejkolwiek dyskusji, która zwracałaby uwagę na możliwość swobodnego porzucenia „gejowskiego” stylu życia.

Oto jakie poglądy na wolność wypowiedzi i prawa człowieka ma ruch gejowski, który z jednej strony narzuca swój program społeczny i seksualny innym, a z drugiej - zastrasza i terroryzuje każdego, kto mógłby go krytykować lub się z nim nie zgadzać – komentuje te zjawiska konserwatywna organizacja MassResistance.

Z kolei Peter Sprigg z PFOX stwierdził, że aktywiści homoseksualni mówią o osobistym wyborze, wolności itp., a tymczasem sprzeciwiają się osobistemu wyborowi i wolności tych, którzy pragną zmienić się.

Źródło: LifeSiteNews.com opracowane przez PiotrSkarga.pl

Zobacz: Wystąpienie Ryana Sorba w Smith College

poniedziałek, 12 maja 2008

Katastrofa demograficzna Europy

W Unii Europejskiej co 27 sekund dokonuje się aborcji. Do tego rozpada się instytucja małżeństwa. Eksperci są przerażeni.

W krajach Unii rocznie przeprowadza się 1,2 mln zabiegów usuwania ciąży. To tyle, ile wynosi populacja Malty i Luksemburga razem wziętych – stwierdza raport niezależnego hiszpańskiego Instytutu Polityki Rodzinnej. Dokument wskazuje na poważny kryzys demograficzny na naszym kontynencie. Przyrost naturalny stale się obniża, a w krajach Europy mieszka już więcej emerytów niż dzieci.

W niechlubnych statystykach przyrostu naturalnego najgorzej wypadają nowe państwa członkowskie, w tym Polska. W naszym kraju wskaźnik urodzeń wynosi 1,27 – oznacza to, że średnio tyle dzieci przypada na kobietę w wieku rozrodczym. To zdecydowanie za mało. Dopiero wskaźnik urodzeń na poziomie 2,1 zapewnia pełną wymianę pokoleń. Po latach kryzysu zbliżają się do niego Francja (2), Irlandia (1,93), Szwecja (1,85) i Wielka Brytania (1,84).

Zdaniem ekspertów oprócz masowych aborcji jedną z przyczyn tego trendu może być kryzys rodziny.

„Co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem. W niektórych krajach, takich jak Estonia, Francja czy Szwecja, więcej dzieci rodzi się w związkach niezalegalizowanych niż w małżeństwach” – czytamy w raporcie.

Aborcja jest tylko jednym z przejawów hedonistycznego stylu życia, jaki wybrała Europa. Jeśli nie powrócimy do tradycyjnych wartości, takich jak rodzina, to czeka nas katastrofa. Kontynent musi przejść kulturową i moralną reformę – mówi „Rz” Roberto de Mattei, włoski historyk, wykładowca historii chrześcijaństwa na Europejskim Uniwersytecie w Rzymie.

Autorzy raportu apelują do UE i krajów członkowskich, aby powołały instytucje, które zajmą się kryzysem demograficznym. Dokument stał się przedmiotem debaty w Parlamencie Europejskim. Deputowani różnych opcji są jednak zgodni: Unia nie powinna się zajmować polityką prorodzinną. Podobnego zdania jest były minister finansów Stanisław Kluza, który wcześniej w swojej pracy naukowej zajmował się demografią.

– To dobrze, że Unia wysyła sygnały ostrzegawcze, ale szczegółowe regulacje musi wprowadzić państwo. Polska miała w ostatnich trzech latach najniższy współczynnik dzietności w całej Unii Europejskiej, bo posiadanie dzieci ekonomicznie się nie opłaca – mówi „Rz” Kluza. Jego zdaniem przykładem dla Polski i innych krajów UE może być Francja, gdzie przyrost naturalny należy do najwyższych. – Liczba posiadanych dzieci znacząco wpływa tam na zmniejszenie płaconych podatków. Tak było też przed wojną w Polsce. Warto sobie o tym przypomnieć – dodaje Kluza.

Zdaniem Wandy Nowickiej z Federacji na rzecz Planowania Rodziny zachęty finansowe nie wystarczą. – Posiadanie dziecka nie może obniżać wartości kobiety w oczach pracodawcy. Aby z tym skończyć, trzeba wprowadzić partnerski model rodziny, gdzie obie strony dzielą się równo obowiązkami – mówi „Rz” Nowicka.

Źródło: Rzeczpospolita


Polski zespół ws.moratorium na aborcję

Wewnątrz klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości powstał zespół, który ma przedyskutować sprawę wprowadzenia moratorium na wykonywanie zabiegów przerywania ciąży. W skład zespołu wchodzą m.in. Anna Sobecka, Artur Górski i Nelli Rokita. Pierwsze spotkanie zespołu planowane jest jeszcze w maju.
Oficjalna nazwa zespołu - według zarządzenia szefa klubu parlamentarnego PiS Przemysława Gosiewskiego - brzmi "Zespół do spraw moratorium na wykonywanie aborcji klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości".

Zadaniem zespołu jest przygotowanie oficjalnego stanowiska klubu parlamentarnego PiS w sprawie moratorium na wykonywanie aborcji. Dodatkowo zespół chce także monitorować prace rządu w tej kwestii oraz analizować podobne inicjatywy parlamentów w innych krajach europejskich, współpracując z ich przedstawicielami.

Więcej : W PiS powstał zespół ws. moratorium na aborcję

Amerykański Dzień Matki okazją do wsparcia Planned Parenthood ?


Proaborcyjna organizacja amerykańska Planned Parenthood wykorzystała okazję, jakim był obchodzony w USA 11 maja Dzień Matki, na zbieranie funduszy na swoje cele. „To szczyt bezczelności” – oburzają się przedstawiciele organizacji pro-life.
American Life League (ALL) na swoim portalu zainicjowała kampanię informacyjną, która ma wyjaśnić, na czym polega działalność Planned Parenthood. „Można byłoby pomyśleć, że organizacja, która rocznie zabija dzieci ponad 225 tys. matek, ze wszystkich świąt w kalendarzu w Dniu Matki znajdzie wątpliwą okazję do świętowania. Jednak bylibyście w błędzie" - napisano na stronach internetowych ALL. Proaborcyjna organizacja zwróciła się w kilku stanach o wsparcie finansowe z okazji Dnia Matki „Możesz wyrazić wdzięczność za miłość i przywiązanie swojej matki, przesyłając datki do głównego oddziału Planned Parenthood. To jedyny dzień, w którym możemy uhonorować kobiety, które ukształtowały nasze życie” - przeczytać można w deklaracji waszyngtońskiego oddziału wpływowej organizacji. Podobne inicjatywy odnotowano w innych filiach Planned Parenthood.
Zgodnie ze statystykami zebranymi przez ALL , w klinikach Planned Parenthood jest zabijanych co tydzień 5 572 niewinnych istnień ludzkich .To oznacza, że każdego tygodnia zabijanych jest dwa razy więcej niewinnych ludzi niż zginęło w ataku na WTC, 11 września 2001 roku. ALL wezwał wszystkich internautów do wyrażenia oburzenia pod adresem zwolenników aborcji i przesyłania listów protestacyjnych.

Źródło: KAI, ALL

czwartek, 8 maja 2008

63. rocznica zakończenia II Wojny Światowej


Dziś obchodzimy 63. rocznicę zakończenia II Wojny Światowej. W wielu miastach Polski odbywają się stosowne uroczystości.
W dniu 7 maja 1945 roku Niemcy podpisali we Francji akt kapitulacyjny. Dzień później - 8 maja nastąpiło przerwanie działań wojennych. 9 maja - kilka minut po północy - powtórzono podpisanie bezwarunkowej kapitulacji w Berlinie - uczestniczyli w niej także dowódcy wojsk sowieckich - stąd w Związku Radzieckim i krajach bloku wschodniego obchodzono zakończenie wojny dzień później. II wojna światowa trwała 6 lat. Uczestniczyły w niej 72 państwa. Polska straciła 6 milionów obywateli.

Św. Maksymilian Maria Kolbe w 1938 roku stwierdził, że jeśli w Polsce nadal zabijane będą dzieci, wybuchnie wojna, a tuż przed swoją śmiercią przepowiedział, iż wojna w Polsce skończy się wtedy, gdy zginie tylu ludzi, ile w okresie międzywojennym zginęło dzieci nienarodzonych. Tak się faktycznie stało.

Potem Jan Paweł II powtarzał z bólem: "Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości". Tymczasem w Polsce po wojnie, po wprowadzeniu ustawy z 1956 roku, zginęło więcej dzieci, niż obecnie jest Polaków. I choć o tym się nie mówi, mimo wprowadzonych zmian w ustawodawstwie, zabijanie dzieci nienarodzonych w naszej Ojczyźnie trwa nadal.
Giną dzieci bardzo maleńkie (poprzez stosowanie środków wczesnoporonnych), ale giną też dzieci bardzo duże, nawet 30-tygodniowe (choć obecnie obowiązująca ustawa dopuszcza zabijanie dzieci do 22 tygodnia).

Polska nie będzie istnieć, jeżeli się nie nawróci, jeżeli nie będzie ekspiacji za dokonane zbrodnie i prawdziwej przemiany życia.


Źródło: Polskie Radio, Fundacja Nazaret

środa, 7 maja 2008

Nowa publikacja na temat wczesnoporonności tzw. antykoncepcji hormonalnej

Nowa publikacja Victora Claveau ukazuje, że tak bardzo dzisiaj popularna antykoncepcja - potęga naszej nowoczesnej kultury oraz znak technologicznego opanowania natury - zabija przynajmniej 6 milionów dzieci każdego roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych, naraża kobiety na dotkliwe skutki uboczne, zmienia wizerunek współżycia seksualnego oraz rodziny, a także bierze udział w masowej eksterminacji czarnoskórej ludności.

Dwudziesto ośmio stronicowa książeczka Claveau “Kontrola urodzeń, a efekty poronne” zaczyna się szczegółową analizą poszczególnych metod antykoncepcji uwzględniając ich efekty wczesnoporonne, a także groźne dla kobiet skutki uboczne.

Claveau zwraca szczególną uwagę na popularne pigułki antykoncepcyjne, które są szeroko akceptowane nawet przez niektóre kobiety z kręgów “pro-life” jako środek do zmniejszania ilości ciąż, które często kończą się aborcją.

Pigułki antykoncepcyjne sztucznie nasycają organizm kobiety bardzo wysokimi poziomami hormonów po to, aby osiągnąć trzy cele:

1. pigułki te mogą zahamować owulację i tym samym zapobiec wzrostowi jaja

2.hormony mogą zagęścić śluz szyjkowy i tym samym zapobiec połączenia się plemnika z jajem

3.hormony mogą zmienić błonę śluzową macicy w taki sposób, że już zapłodnione jajo nie może się w niej zagnieździć i tym samym przeżyć.

Pigułki antykoncepcyjne zawierające wysoki poziom progesteronu i estrogenu mogą w więcej niż 90% zapobiec owulacji i tym samym zapobiec połączeniu się plemnika z jajem. Praktycznie działając przy każdym współżyciu seksualnym.

Jednakże wielokrotne raporty dotyczące ich groźnych skutków ubocznych zmusiły do wycofania owego produktu z USA i Kanady i spowodowały do zastąpienia ich pigułkami zawierającymi mniejsze ilości hormonów.

Ponieważ pigułki te zawierają mniejsze ilości hormonów są one mniej efektywne i w wielu przypadkach dopuszczają do owulacji, co powoduje, że więcej jaj zostaje zapłodnionych.

„Ponieważ jajo jest wielkości mikroskopijnych bardzo ciężko jest stwierdzić czy zostało ono uwolnione czy też nie. Ale duński ginekolog Dr Nine Van der Vange wykonała szerokie badania na kobietach stosujących pigułki antykoncepcyjne. Odkryła, iż w 4% doszło do owulacji (uwolnienia jaja) oraz, że w przynajmniej 52% nastąpił rozwój ciałka żółtego charakterystyczny dla wczesnej ciąży.”

„Dr Ronald Chez, naukowiec z National Institutes of Health (NIH) publicznie stwierdził, że pigułki ze zmniejszoną ilością estrogenów dopuszczają do owulacji w około 50% przypadków.”(od Red: np.Mercilon, Harmonet).

Kolejnym środkiem antykoncepcyjnym jest tak zwana minipigułka (od Red: w Polsce jest to np.Cerazette) , która zawiera jeszcze mniejszą dawkę hormonów (progestagenów), która tym samym dopuszcza do jeszcze większej ilości owulacji i zapłodnień.

Ponieważ pigułki te nie są w 100% zdolne do zatrzymania owulacji, działają one jako środki wczesnoporonne, gdyż dopuszczają do zapłodnienia jaja, a później uniemożliwiają już zapłodnionemu zagnieżdżenie się w macicy.

Cleveau powiedział LifeSiteNews.com: „ Większość ludzi nie ma pojęcia o wczesnoporonnym efekcie pigułek antykoncepcyjnych.”

Cytuje on dane z badań przeprowadzonych przez Pharmacists for Life, które wykazują, że co roku od 6,5 do 11,5 miliona nienarodzonych dzieci zostaje zabitych w Stanach Zjednoczonych poprzez różne środki antykoncepcyjne.

“Sednem sprawy jest to, iż stwierdzono, że pigułki kontrolujące poczęcie działają zazwyczaj antykoncepcyjnie, a każdy przypadek ich działania poronnego należy uznać za wypadek, który może się zdarzyć. To tak jakby powiedzieć: nie ma nic złego w strzelaniu w nocy, ponieważ zazwyczaj nikogo się nie trafi, ale w tych kilku przypadkach, kiedy jednak się kogoś trafi, należy uznać to za nieszczęśliwy wypadek.”

Oprócz zabicia własnego ledwo co poczętego dziecka, pigułki antykoncepcyjne mogą spowodować ogromny chaos w organizmie kobiety, która je stosuje.

„Według dyrektora Planned Parenthood of England pigułki antykoncepcyjne prowadzą do około 150 różnych chemicznych zmian w organizmie kobiety. Żadna z tych zmian nie przynosi jednak korzyści."

„Niektórymi spośród wielu skutków ubocznych są: wysokie ciśnienie krwi, zatory, wylew, zawał serca, depresja, przybieranie na wadze, migrena, ciemne plamy na skórze, a także problemy z karmieniem piersią.”

Podczas gdy stosowanie prezerwatywy nie zawiera ryzyka efektu poronnego tak jak pigułki antykoncepcyjne, plastry, zastrzyki czy też wkładki wewnątrzmaciczne, mogą one często nie uchronić użytkownika przed poważnymi chorobami przenoszonymi drogą płciową.

„Jednym powodem, dlaczego prezerwatywy nie chronią przed zakażeniem HIV, jest to, iż lateks, z którego są one wykonane posiada malutkie dziurki zwane „porami”. Sperma jest większa niż owe pory, jednakże HIV jest o 50 razy mniejszy od nich, co umożliwia łatwy przepływ wirusa.” wyjaśnia Claveau.

„Aby zobrazować, z jaką łatwością HIV przenika przez owe pory, można sobie porównać to do piłki pingpongowej przelatującej przez kosz do koszykówki.”

Cleaveau proponuje jako bezpieczną, efektywną, a także moralną alternatywę- metody naturalnego planowania rodziny.

„Metoda objawowo-termiczna jest oparta na obserwacjach różnych znaków dotyczących zmian w ciele kobiety takich jak zmiana w położeniu szyjki macicy, wyglądzie śluzu, a także zmian w temperaturze, które wskazują na moment owulacji”. Te łatwe do zaobserwowania zmiany mogą być zanotowane w przeciągu minut i były one z sukcesem przedstawiane kobietom z krajów trzeciego świata.

Nie tak jak antykoncepcja, naturalne metody planowania rodziny służą podwojonemu celowi współżycia, jakim jest obdarzanie się miłością i dawanie życia. Dodając, Clevaeu obala mit, iż naturalne planowanie rodziny (NPR) jest jedynie „katolicką antykoncepcja.”

„Różnica pomiędzy sztuczną regulacją poczęć, a NPR jest taka, że po pierwsze człowiek robi coś (używa prezerwatywy, bierze pigułkę itp.), aby celowo unicestwić życiodajną siłę współżycia. W NPR nic takiego nie ma miejsca. Małżonkowie nie działają przeciwko własnej płodności. Nie wykluczają oni dwóch znaczeń współżycia, jakim jest miłość oraz życie. Metoda ta po prostu używa naturalnych momentów płodności i niepłodności - daru danego przez Boga.”

Autor wyjaśnia, że NPR nie jest zakorzenione jedynie w fizjologii, ale w etyce zalet. Małżeństwo, które ją stosuje uczy się samokontroli, komunikacji, współpracy, a także sposobów wyrażania miłości nieużywającej ciała, tak, aby powstrzymać pożądliwość, aby zredukować partnera tylko i wyłącznie do poziomu uzyskania przyjemności.

,”Ponieważ małżonkowie nie muszą martwić się o skutki uboczne, bądź też nie zadziałanie środków antykoncepcyjnych mogą oni z większą przyjemnością cieszyć się ze swojego współżycia seksualnego.”

Cleveau dodaje, że pary powinny stosować NPR jedynie w poważnych przypadkach takich jak problemy finansowe czy zdrowotne, ponieważ w przeciwnym wypadku mogą zostać one oskarżone o „unikanie rodziny”, raczej niż jej „planowanie.”

Autor rozważa także destrukcyjne i rasistowskie poczynania założycielki Planned Parenthood Margaret Sanger. Sanger polecała sterylizację „ genetycznie ubogiej rasy”, a także była zaniepokojona „ biednymi rejonami, a szczególnie Południem, które rozmnażają się w alarmująco szybkim tempie.”

„Najbardziej skuteczną drogą dotarcia do Czarnej Rasy jest religia”- napisała Sanger. „Nie chcemy, aby Rasa Czarna domyśliła się, że chcemy jej eksterminacji, a słowo Pastora może wybić z głowy takie pomysły najbardziej wzburzonym członkom.”

Oprócz okłamywania czarnoskórych księży i pastorów, Planned Parenthood manipuluje zręcznie swoim językiem tak, aby odczłowieczyć to, co dzieje się w łonie kobiety.

Jednakże niektórzy wpływowi, członkowie „Czarnej Rasy” zauważyli mylące taktyki Planned Parenthood i sprzeciwili się ich akcji przeciwko ludzkiemu życiu. „Jeżeli to, co pozostało nam po Dr Martinie Lutrze Kingu ma przetrwać, nasze dzieci muszą żyć.”- Claveau cytuje bratanicę Martina Lutera King’a - Dr Alvedę King.

Cleveau kończy swoją pracę apelem do ludności czarnoskórej, aby walczyli z ludobójstwem Sanger i jej wspólników, które rozsiewane jest poprzez antykoncepcję i aborcję.

„Od kiedy Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1973 roku zalegalizował aborcję ponad 17 milionów czarnoskórych dzieci zostało zabitych poprzez aborcję. Jest to prawie, a może i nawet ponad jedna trzecia całej populacji czarnoskórej w USA! Około 2 z trojga czarnych dzieci zostaje zabitych w USA na skutek aborcji."

„Jeżeli to nie jest masowym ludobójstwem to jak możemy to nazwać? Ile czasu musi minąć, aby przywódcy ludności czarnoskórej wreszcie zareagowali na rzeczywistość?”

Bardzo dobrze opracowana, zwięzła i czytelna publikacja Claveau niesie nadzieję na przebudzenie kobiet i mężczyzn, białych i czarnych, tak, aby wreszcie zaczęli oni walczyć z antykoncepcją i aborcją tak bardzo popularna w naszym współczesnym świecie.

Claveau powiedział dla LifeSiteNews.com, że pierwszym krokiem jest modlitwa. Dodał, iż „pewien rodzaj aktywizmu” jest bardzo potrzebny, a także, że „ludzie muszą zacząć rozgłaszać te informacje.”

Autor zachęca ludzi, aby rozpowszechnili owa książeczkę, a szczególnie, wśród przywódców kościelnych, którzy powinni „przeczytać ją i głosić kazania oparte na jej treści”.

Jego książeczkę można zakupić(wersje dla wszystkich):

http://www.evangelizationstation.com/Birth%20Contro_Regular%20Edition.htm

Więcej informacji o autorze:

http://www.evangelizationstation.com/htm_html/victorclaveau.htm

Źródło: LifeSiteNews.com

Zobacz też: Informacje na temat pigułki "po" ("morning after pill")


Wystawa "Wybierz życie" w Chełmie


Od dnia 5 maja 2008r. na ulicy Lwowskiej w Chełmie można obejrzeć wystawę "Wybierz życie" zorganizowaną przez pana Łukasza Wróbla. Będzie można oglądać ją przez dwa tygodnie, do dnia 18 maja.

Wystawa wywołuje kontrowersje - jej główny organizator był już czterokrotnie pozywany do sądu .
Oskarżyciele wnioskowali o uznanie Łukasza Wróbla winnym popełnienia wykroczenia polegającego na wywołaniu zgorszenia w miejscu publicznym. Wnioskowali również o zasądzenie grzywny.

Dotychczasowe cztery procesy spowodowane ekspozycją wystawy "Wybierz życie!" zakończyły się sukcesem organizatora. Sądy w Łodzi, Białymstoku, Lublinie i Opolu nie dopatrzyły się znamion czynu zabronionego w prezentowaniu wystawy w przestrzeni publicznej.

Temat aborcji powraca. Czeka nas kolejna debata spowodowana rezolucją Rady Europy i projektami ustawodawczymi partii lewicowych. Warto przypomnieć Polakom czym jest aborcja. Wszystkich zainteresowanych współpracą prosimy o kontakt pod adresem: lukasz(AT)fundacjapro.org.pl

Można też pomóc wpłacając choćby drobną sumę na konto Fundacji PRO. Bez tego wsparcia trudno będzie zrealizować tak duże przedsięwzięcie.

Dla tych, którzy chcą wspomóc finansowo organizację kolejnej wystawy w Warszawie :

Wpłaty tytułujemy: "Wybierz życie" - Warszawa

Numer konta:
64 1050 1025 1000 0022 9341 5333 Fundacja Pro, ul. Foksal 18 lok. 102, 00-372 Warszawa


Źródło: Oficjalny serwis wystawy antyaborcyjnej "Wybierz życie"


Homoseksualiści w szkołach

Czy myślisz, że uczniowie, którzy są gejami, czują się bezpiecznie w Twojej szkole? Jak poznać, że chłopak jest gejem? - takimi pytaniami uraczyli dzieci, m.in. ze szkół podstawowych, ankieterzy Kampanii Przeciw Homofobii, koordynatora programu "Schoolmates" wspartego przez Komisję Europejską, realizującego badania nad "przemocą homofobiczną".Jak podaje "Nasz Dziennik"- wszystko bez wiedzy i zgody ministerstwa edukacji, dyrekcji szkół i rodziców.

Zdaniem realizatorów "Schoolmates", założeniem tego programu było "dostarczenie uczniom i personelowi szkolnemu wiedzy i narzędzi w celu zapobiegania i zwalczania słownej, fizycznej i psychicznej przemocy wobec kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu, ze szczególnym uwzględnieniem młodych osób homoseksualnych lub postrzeganych jako homoseksualne".

W tym celu przeprowadzono stosowne "badania" głównie w szkołach podstawowych, gimnazjalnych i średnich, wśród uczniów w wieku od 13 do 19 lat, z przewagą grupy wiekowej 16-19 lat. Narzędziami "badawczymi" były: ankieta, kwestionariusz on-line, umożliwiający większe zróżnicowanie badanej grupy, oraz wywiady, przeprowadzone zarówno na pojedynczych osobach, jak również w grupach focusowych.

Przytoczmy niektóre z pytań zadanych młodym ludziom:
Jak często w ciągu ostatniego roku szkolnego w Twojej szkole słyszałeś/aś, żeby ktoś mówił do chłopaka lub o nim, używając określeń: (i tutaj pojawia się seria wulgarnych sformułowań, których nie będziemy cytowali)?
Jak poznać, że chłopak jest gejem? Czy myślisz, że uczniowie, którzy są gejami, czują się bezpiecznie w Twojej szkole?

Z raportu dotyczącego wyników przeprowadzenia "Schoolmates" w szkołach można się dowiedzieć, że "w badaniach zebrano także opinie młodzieży oraz personelu szkolnego na temat homoseksualności". Wynika z tego ni mniej, ni więcej, że ankieta odbyła się, o ile nie za zgodą, to przynajmniej za wiedzą niektórych nauczycieli. Ankietowany miał m.in. następujący wybór opinii na temat homoseksualności: "homoseksualność jest po prostu jedną z dróg ekspresji swoich uczuć i swojej seksualności, tak samo jak heteroseksualność", "ktoś staje się gejem lub lesbijką, ponieważ miał/miała zaburzone relacje z jednym lub z obojgiem rodziców", "większość problemów osób homoseksualnych jest spowodowana negatywnym nastawieniem społeczeństwa do nich".

Więcej w artykule: Gejowskie lobby w szkołach ,ND 07.05.2008


poniedziałek, 5 maja 2008

Kolejna włoska matka poświęciła swoje życie dla dziecka

W ofierze porównywalnej do tej złożonej przez św. Joannę Berettę Mollę, włoska mama Paola Breda umarła 8 kwietnia 2008 po odrzuceniu potencjalnie ratującego jej życia leczenia raka, które mogło zaszkodzić dziecku w jej łonie.
U Bredy rozpoznano raka piersi gdy była w szóstym miesiącu ciąży z dzieckiem Nicolą, lecz odłożyła leczenie aż do urodzenia Nicoli. Podczas jej pogrzebu, Biskup Wenecji Vittorio Corrado Pizziolo nazwał Bredę ilustracją Ewangelii Jezusa Chrystusa, wzywającą do " oddania swojego życia swoje za życie brata".

"To co zrobił Jezus - Ewangelia , którą On żył dla nas – jest tym co widzimy w życiu naszej siostry," mówił Biskup wg włoskiej gazety Avvenire.

Ojciec Giuseppe Nadal powiedział Radio Vaticana, że Breda była rozczarowana, że ona i jej mąż Loris Amodei nie mogli mieć dzieci przez 10 lat małżeństwa.

Obydwoje dzieci Bredy pierwsza, Illaria i drugie dziecko, Nicola, przyniosły jej wiele matczynej radości, mówił duchowny. Ojciec Nadal opowiedział też o tym jak Breda ze łzami w oczach odwiedziła go podczas drugiej ciąży.

"′ Rozpoznano u mnie raka i lekarze sugerują, chemioterapię, która zaszkodziłaby dziecku, czego absolutnie nie chcę, ponieważ zawsze prosiłam o dar macierzyństwa" -mówiła Breda.

Św. Molla był mediolańską lekarką pediatryczną, u której w ciąży z czwartym dzieckiem wykryto włókniaka w macicy. Odmówiła przerwania ciąży i kompletnego wycięcia macicy, które prawdopodobnie uratowałoby jej życie.

Przed zabiegiem chirurgicznym by uratować swoje poczęte dziecko, św. Molla powiedziała lekarzom: "Jeżeli musicie wybrać między mną a dzieckiem, nie wahajcie się: wybierzcie dziecko - Nalegam na to. Ratujcie go".

Źródło: LifeSiteNews.com

Zobacz: Wybrały życie - artykuł o włoskich matkach, które oddały życie za swoje dzieci

Artykuły na temat św. Joanny

Polki rodzą najmniej dzieci

Polki rodzą najmniej dzieci spośród wszystkich kobiet w krajach Unii Europejskiej. Czy jesteśmy narodem skazanym na wymarcie? Aby można było zapewnić naturalną wymianę pokoleń, współczynnik dzietności powinien wynosić co najmniej 2,11. To znaczy na jedną kobietę w wieku rozrodczym powinno przypadać średnio 2,11 dziecka. Tymczasem, jak wynika z najnowszych danych unijnego biura statystycznego Eurostat, wskaźnik ten kształtuje się u nas na poziomie 1,27. To najmniej w całej Unii Europejskiej. Przez 20 lat – od 1983 do 2003 roku – liczba urodzeń w naszym kraju spadła o połowę.

Co będzie za pół wieku? Czy Polska w ogóle przetrwa do tego czasu?


Więcej w artykule : Demograficzne samobójstwo
© puls pro-life