piątek, 6 czerwca 2008

Doktorat Honoris Causa dla dr Wandy Półtawskiej


9 czerwca br. o godz. 11.00 w Auli Stefana Kard. Wyszyńskiego odbędzie się uroczystość nadania tytułu Doktora Honoris Causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II dr Wandzie Półtawskiej.

Tytuł ten jest wyrazem najwyższego uznania dla odważnej chrześcijańskiej postawy Wandy Półtawskiej, zaangażowanej w obronę godności i świętości życia ludzkiego poprzez świadectwo wierności Bogu i Ojczyźnie, wieloletnią współpracę z Ojcem Świętym Janem Pawłem II w głoszeniu światu Ewangelii życia oraz liczne publikacje i wykłady, w czytelny i skuteczny sposób promujące wartość małżeństwa i rodziny.

"Moje Credo życiowe to piękna miłość; miłość prowadząca poprzez małżeństwo i rodzicielstwo do świętości "– mówiła dr Wanda Półtawska, znana obrończyni życia i bliska współpracowniczka Jana Pawła II, podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Warszawie.

Bliska przyjaciółka Jana Pawła II opowiedziała się podczas konferencji zdecydowanie przeciwko jakimkolwiek formom legalizacji metody in vitro, gdyż w każdym przypadku związana jest ona z likwidacją ludzkiego życia.

W bardzo mocnych słowach mówiła o kryzysie współczesnej medycyny, której celem przestało być ratowanie życia człowieka za wszelką cenę. "To, co robią lekarze jest gorsze niż holocaust II Wojny Światowej” – podkreśliła dosłownie. Wyjaśniła, że chodzi o postępowanie lekarzy promujących antykoncepcję, aborcję czy inne środki wczesnoporonne.

"Kobieta nie wie jak pigułka antykoncepcyjna działa, natomiast lekarz ma taką wiedzę i ośmiela się podawać środek antykoncepcyjny - tłumaczyła dr. Półtawska. - Lekarz wie, że pigułka nie przeciwdziała zapłodnieniu ale działa na już istniejące dziecko, które w tych pierwszych godzinach życia wytwarza własny hormon, który przekształca macicę tak, że może ona przyjąć dziecko. Gdy tego hormonu nie ma, dziecko zostaje odrzucone jako obce ciało, obce białko, które pochodzi od mężczyzny. Gdy zabraknie odpowiedniego hormonu dziecko, nie mogąc się wszczepić w macicę, umiera z głodu. Matka skazuje dziecko na śmierć głodową".

Wanda Półtawska, wyjaśniając dlaczego całe swoje życie skoncentrowała wokół tematyki ochrony życia i przygotowywania do życia w rodzinie, wyjaśniła, że gdy była w obozie koncentracyjnym Ravensbrück, widziała jak SS-mani wyrzucali noworodki, żeby umarły z głodu. "Postanowiłam, że jeśli przeżyję, to zrobię wszystko, żeby ratować życie dziecka” – wspominała.

Podkreśliła, że podobną pasję miał również młody krakowski ksiądz, Karol Wojtyła i dlatego zaczęli ze sobą współpracować. Współpraca ta trwała kilkadziesiąt lat.

Na naszych oczach dokonywały się przemiany społeczne, postępowała degradacja rodziny. Po wprowadzeniu przez komunistów w 1956 r. ustawy aborcyjnej widziałam kolejki kobiet czekających na zabicie własnego dziecka” – mówiła. Ratować te dzieci można było tylko zmieniając mentalność ich własnych rodziców. To temu właśnie służyć miał powołany w 1967 r. Instytut Teologii Rodziny w Krakowie, którym Wanda Półtawska kierowała przez 33 lata.

Usiłuję przekazywać koncepcję pięknej miłości, koncepcję formułowaną przez Karola Wojtyłę. Piękna miłość – to moje Credo życiowe” – mówiła dr Półtawska. Jej zdaniem piękna miłość to związek małżeński "czystego mężczyzny" i "czystej kobiety", wychowujących kilkoro dzieci i zmierzających prostą drogą do zbawienia. Jak podkreśliła, Jan Paweł II uważał świętość za program dla wszystkich. Uważał, że rodzina jest drogą do świętości, dlatego chciał ratować świętość miłości mężczyzny i kobiety. Powtarzał, że to "święci rodzą świętych".

„Najlepiej tę koncepcję pięknej miłości rozumie młodzież” – oceniła dr Półtawska, która praktykuje wciąż w poradni młodzieżowej, poradni małżeńskiej i jeździ po całej Polsce z wykładami dla nauczycieli prowadzących przedmiot wychowanie do życia w rodzinie.

Zdaniem Półtawskiej o wiele większy problem niż z młodzieżą jest z pokoleniem średnim, tzn. z rodzicami młodych ludzi. Sposób życia rodziców jest często główną przyczyną tego, że koncepcja Jana Pawła II wydaje się młodzieży piękna, ale zbyt trudna, niemożliwa do zrealizowania. Dlatego tak ważne jest świadectwo ludzi, którzy pokażą, że normą jest czysta miłość, a rozwody, antykoncepcja i aborcja – to patologie” – mówiła. Podkreśliła, że jeśli chodzi o rodzinę, to nigdy w historii nie było tak ciężkich czasów jak dziś.

Zdaniem dr. Półtawskiej jedną z wielkich przeszkód w walce o życie i rodzinę w dzisiejszym świecie stanowi postawa współczesnych lekarzy.

Półtawska wspominała swoją rozmowę z Janem Pawłem II, któremu relacjonowała przebieg jednego z amerykańskich kongresów medycznych i jego reakcję: „Bóg chyba będzie musiał ukarać tę ludzkość, bo to woła o pomstę do nieba”. Podkreśliła, że jeśli chodzi o ocenę pewnych problemów bioetycznych wydaje się jakby ludziom brakowało teraz zdrowego rozsądku. „Medycyna jest obecnie na usługach prawa sprzeciwiającego się prawom człowieka” – powiedziała.

Dr Półtawska mówiła też o wciąż wielkich brakach jeśli chodzi o kadrę ginekologów wiernych etyce katolickiej. „Przez 50 lat nie było w Polsce takich ginekologów. Musieli się przekwalifikowywać. Warunkiem uzyskania specjalizacji było dokonanie chirurgicznej aborcji” – przypomniała. Odnosząc się do pytań dziennikarzy na temat zapłodnienia in vitro podkreśliła zdecydowanie: „Nie wolno. Nie wolno traktować kobiety jak zwierzęcia rozpłodowego, a dziecka jak rzeczy”.

Jak najlepiej przygotowywać młodzież do życia w rodzinie? Zdaniem dr. Półtawskiej tego nie da się zrobić na lekcji. Osiąga się to w klimacie wychowawczym, przez odpowiednie działania, właściwie przygotowanych i uformowanych nauczycieli różnych specjalności. „Ja osobiście najpiękniejszą lekcję o małżeństwie usłyszałam na lekcji biologii, gdy miałam 12, czy 13 lat. Zapamiętałam to na całe życie” – mówiła.

Zwróciła też uwagę na olbrzymią odpowiedzialność ciążącą na nauczycielach. „Pamiętam wszystko, co mi mówili nauczyciele. To zapada w ludzi. Ja miałam wspaniałą kadrę. Młodzież ma prawo podziwiać swoich nauczycieli” – podkreśliła.

Według dr Półtawskiej obecny MEN-owski program przygotowania do życia w rodzinie jest niewłaściwy, gdyż jest to raczej program dla małżeństw niż dla młodzieży. Program ma charakter informacyjny, zawiera wiadomości na temat życia płciowego, pomija natomiast te wartości, które ważne są w życiu młodych na obecnym etapie ich rozwoju – jak być dobrym synem, bratem, dobra córką, siostrą i na czym polega wartość dziewictwa.

Z kolei Cezary Ritter, pracownik Instytutu Jana Pawła II KUL, podkreślił, że doktorat dla Wandy Półtawskiej nieprzypadkowo zostanie wręczony 9 czerwca, w rocznicę pamiętnej wizyty Jana Pawła II na tej uczelni w 1987 r.

Dodał, że Papież wypowiedział wówczas przesłanie, by uniwersytet służył prawdzie i życiu, gdyż w ten sposób służy wolności człowieka i narodu. Tymczasem to właśnie dr Wanda Półtawska jest świadkiem wartości życia każdego człowieka bez wyjątku -" szczególnym świadkiem Ewangelii życia”.

Uznał, że jednym z największych dokonań Wandy Półtawskiej była bliska współpraca z Karolem Wojtyłą, która przyczyniła się do tego, iż pontyfikat tego papieża tak silnie był skoncentrowany na sprawach ochrony życia, małżeństwa i rodziny.

Źródło: KAI, KUL

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life