środa, 30 lipca 2008

Narodziny 18. dziecka - międzynarodowym newsem


Para rumuńskich imigrantów z Kolumbii Brytyjskiej, która przyjęła na świat swoje 18 dziecko stała się w tym tygodniu przedmiotem fascynacji mediów na całym świecie. Livia i Alexandru Ionce przybyli do Kanady w 1990 roku. Z chwilą urodzenia najmłodszej córki ich rodzina stała się jedną z największych w Kanadzie.

Ich córka Abigail urodziła się w szpitalu w dniu 22 lipca. Teraz w rodzinie jest 10 córek i 8 chłopców. Małżonkowie żartowali, że mieli nadzieję na jeszcze jednego chłopca, „żeby było po równo”.

"Nigdy nie planowaliśmy ile mieć dzieci. Powierzyliśmy nasze życie Bogu, ponieważ mocno wierzymy w to, że życie pochodzi od Boga i to jest przyczyną naszej otwartości na życie”, powiedział ojciec rodziny Alexandru Ionce (51 lat).

"Ludzie czasem myślą, że żartuję, ale to nie prawda," powiedziała Livia Ionce, (lat 44), OTVK wiadomości.

Rodzina mieszka w domu siedmioma sypialniami w Abbotsford, w niewielkiej odległości od Vancouver. Pozostałe 17 dzieci są w wieku od 23 lat do 23 miesięcy, nie ma wśród nich bliźniaków i wszystkie urodziły się naturalnie, z wyjątkiem 4-letniego Filipa, którzy urodził się przez cięcie cesarskie.

Ioana, najstarsze dziecko (23 lata), powiedziała: "Jest nas dużo, ale nasi rodzice nauczyli nas organizacji i dyscypliny".

„Byłem u mojego przyjaciela w domu – jest jedynakiem” powiedział CTV 15-letni Alex. "Tam jest inaczej. Cicho wokół domu przez cały czas. Nie ma zabawy. Tutaj nie jest cicho."

Historia narodzin wraz ze zdjęciem radosnej rodziny zagościła na nagłówkach wiadomości międzynarodowych od Londynu aż po Pekin.

Źródło: LifeSiteNews.com 29.07.2008

Uganda - sukces w walce z AIDS

Uganda jest aktualnie jedynym państwem, które odniosło sukces w walce z AIDS. Liczba osób zarażonych wirusem spadła w roku 1991 z 21 % do 6 % w 2002 roku, dzięki programowi promującemu wstrzemięźliwość seksualną i wierność jednemu partnerowi (program ABC). Zachodnie programy pomocowe walki z AIDS koncentrują się głównie na dystrybucji kondomów. Dzieje się tak na skutek przyjęcia założenia, że nie da się i nie wolno ograniczać "wolności seksualnej".

Chociaż dane podawane przez agencje pomocowe mówią o 42 % małżeństw zarażonych HIV (co stanowi odsetek wyższy niż np. w populacji prostytutek), badania ekspertów z Ugandy informują, że małżeństw chorych na AIDS jest zaledwie 6,3 %.

Sam L. Ruteikara przewodniczący ugandzkiej Narodowej Komisji Zapobiegania AIDS tłumaczy:
"W walce z AIDS czerpanie zysków wygrało z prewencją. AIDS nie jest już tylko chorobą, stało się biznesem wartym wiele miliardów dolarów (...) Powszechny dostęp do prezerwatyw, testów na HIV, leczenia, lekarstw oznacza, że wszystko to musi być transportowane, przechowywane, reklamowane i uzupełniane bez końca. W tym samym czasie efektywne zapobieganie AIDS - jak np. zachęcanie Afrykańczyków, by trzymali się jednego partnera nie kwalifikuje się do statusu "powszechnego dostępu". Leczenie jednego pacjenta kosztuje więcej niż 1000 dolarów rocznie, nasza efektywna kampania ABC kosztuje zaś 29 centów rocznie na osobę".



Źródło: Washington Post opr. Fronda 28.07.2008

poniedziałek, 28 lipca 2008

Gardasil -18 przypadków śmiertelnych, tysiące komplikacji poszczepiennych

Zgodnie z amerykańskim prawem wolnego dostępu do informacji (Freedom of Information) grupa interesu publicznego Judicial Watch uzyskała ostatnio ponad 8.000 raportów, na temat działań niepożądanych u dziewcząt i młodych kobiet po podaniu szczepionki przeciw HPV (Od Red: Gardasil, szczepionka na raka szyjki macicy znana w Polsce jako Silgard)

Sprawozdania te ujawniają wszystkie działania niepożądane poczynając od masowych ognisk brodawek a kończąc na atakach padaczki, paraliżu i śmierci. Dziesięć przypadków śmiertelnych zostało zgłoszonych od września 2007, powiększając tym samym ich ogólną liczbę do 18, ponieważ szczepionka została zatwierdzona do użytku w 2006 roku.

W tym roku zostały zgłoszone 140 "poważne" komplikacje, 27 przypadków, które zostały sklasyfikowane jako "zagrażające życiu”, jak również 10 samoistnych poronień i 6 przypadków zespołu Guillain-Barré, bardzo rzadkiego schorzenia (1 na 100 000 u zdrowej ludności) będące odpowiedzią immunologiczną na obce antygeny, takie jak szczepionki lub czynniki zakaźne.

Biorąc pod uwagę wszystkie pytania dotyczące szczepionki Gardasil, najlepszą polityką zdrowia publicznego będzie dokonanie ponownej oceny jej bezpieczeństwa oraz zakazanie jej dystrybucji dla osób małoletnich. Niemniej jednak, rządy powinny ponownie przeanalizować wszelkie wysiłki obejmujące nakaz szczepień oraz ich promocję skierowaną do dzieci," stwierdził Prezes Judicial Watch Tom Fitton.

Gwen Landolt, krajowa wiceprezes stowarzyszenia REAL Women of Canada skomentowała brak odpowiednich badań przed tym jak Gardasil był przepychany przez proces zatwierdzania oraz konsekwencje jego powszechnego stosowania.
"Długofalowe konsekwencje Gardasilu nie są znane. Producent przyznaje to i zgadza się z tym, że nie zna skutków wpływu szczepionki na ryzyko raka u młodych dziewcząt, na ich system odpornościowy, na system rozrodczy, lub skutków genetycznych. W odpowiednim czasie zdobędziemy tę wiedzę, prawdopodobnie w ciągu dwudziestu lub trzydziestu lat od chwili obecnej, gdy te młode dziewczęta, niewinne podmioty eksperymentu z Gardasilem staną się dorosłymi kobietami, a następnie poinformują o konsekwencjach zastosowania szczepionki w dzieciństwie podczas porady medycznej".

Cynthia Janak, dziennikarz niezależny i naukowiec, zgłosiła do American Life League, że znalazła w dokumentacji FDA dowody, o tym, że FDA wiedziała, iż rzeczywistą przyczyną raka szyjki macicy nie jest HPV , ale "trwałe zakażenie HPV, które może spowodować guza będącego promotorem w powstaniu raka ". Janak wyjaśnia: "To co tu mamy to dowód, że istnieją naukowe dokumenty, które zostały opublikowane w ciągu ostatnich 15 lat, które informują, że zakażenie HPV nie ma bezpośredniej wpływu na formowanie się raka szyjki macicy."
Informuje nas również, że HPV, może być zwalczone przez naturalne procesy zachodzące w naszym ciele… „ większość infekcji jest krótkotrwałych i nie związanych z rakiem szyjki macicy.

"Po tym co zostało powiedziane, dlaczego więc potrzebujemy Gardasilu skoro nasze własne ciało jest zdolne do zwalczenia HPV ? To czego potrzebujemy to polityka rządu w celu pokrycia kosztów dalszych badań kobiet z trwałym zakażeniem HPV. To byłoby bardziej sensowne i rząd amerykański zaoszczędziłby o wiele więcej pieniędzy na tego typu programach, zamiast dawać 360 dolarów za jedno szczepienie Gardasilem. "

Informacja prasowa Judicial Watch podaje, że "Równie dobrze mogłoby być tak, że szczepionka nie ochroni nikogo przed rakiem szyjki macicy, niezależnie od zapewnień czynionych przez Merck Pharmaceutical. To do czego się przyczynia to śmierć i ogromne cierpienia wśród kobiet, które zostały zaszczepione."

Po tym jak CBS News podało informację na temat udokumentowanych działań niepożądanych Gardasilu zamieszczonych w 8 000 raportów, ujawniając szczegóły poważnych komplikacji, Wall Street Journal doniósł, że akcje Merck & Co spadły o 4,8% wywołując masową sprzedaż akcji firmy i obniżenie ich ratingu na Giełdzie Nowojorskiej.

Źródło: LifeSiteNews.com

Zobacz też: Szczegółowa informacja na stronie Judicial Watch

Przybywa informacji o śmiertelnych skutkach szczepionki przeciw HPV

Dwa przypadki śmiertelne w Europie powiązane ze szczepionką przeciw HPV




czwartek, 24 lipca 2008

Aborcja selektywna w USA

Jak donosi Instytut Badań Ludności (Population Research Institute )W USA dokonuje się na szeroką skalę aborcji selektywnych (ze względu na płeć).

Steven Mosher, prezes Instytutu Badań Ludności (PRI), mówi, że Ameryka ma ukryty problem dyskryminacji ze względu na płeć, formę dyskryminacji, do której feministki nie chcą się odnieść.

W najnowszym wideo na YouTube, Mosher potępia praktykę aborcji selektywnej, powszechnej w krajach azjatyckich. Według ONZ, ta praktyk pochłonęła życie już ponad 100 milionów dziewcząt na całym świecie. W prezentacji zostały przytoczone ostatnie badania opublikowane przez National Academy of Sciences, że w wielu amerykańskich grupach, szczególnie tych azjatyckiego pochodzenia, występuje taki sam zniekształcony współczynnik urodzeń jak w krajach skąd pochodzą. Wiele z tych seksistowskich praktyk, które doprowadziły do zniekształcenia tych współczynników jest importowanych do USA.

"W Chinach, Indiach i innych krajach azjatyckich, istnieją silne preferencje dla chłopców,- mówi Mosher. To połączenie preferencji dla chłopców i nowoczesnej technologii - maszyny USG - okazało się śmiertelne dla milionów małych dziewczynek." Wideo w szczegółach ukazuje, jak poważny jest problem, i jak to można wytłumaczyć jedynie przez selektywną aborcję dziewczynek.

"Gdzie są feministki, kiedy są potrzebne?” -pyta Mosher. Według niego, powszechna eksterminacja nienarodzonych dziewczynek nie budzi obaw w środowiskach feministycznych.

Amerykańskie feministki, jak twierdzi, są tak przywiązane do aborcji na żądanie, że nie mają zamiaru zaprotestować przeciwko aborcjom jakiekolwiek rażące by one nie były.

"To prawda - mówi - nawet jeśli wiąże się to z praktyką zabijania setek milionów dziewcząt tylko dlatego ,że nimi są."

"Wzywam Narodową Organizację Kobiet", mówi Mosher, "i inne feministyczne grupy, do dołączenia do nas w walce o zakaz tej strasznej formy dyskryminacji ze względu na płeć, przez którą ginie tyle nienarodzonych dziewczynek. Wasze uporczywe milczenie tylko ułatwia zabijanie."

Nowe wideo jest dostępne na: http://www.youtube.com/colinpri1, lub na stronie internetowej: http://www.pop.org.




środa, 23 lipca 2008

Bank krwi pępowinowej - nadzieja czy oszustwo?

Jak donosi "Dziennik", banki krwi pępowinowej okazują się być kolejnym sposobem na wyciągniecie pieniędzy od zatroskanych rodziców. Rzekome narzędzie walki z białaczką jest jednym z największych biznesów towarzyszących porodowi.

Krajowy konsultant w dziedzinie hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak, powiedział w wywiadzie z Dziennikiem": "To zwykła maszynka do zarabiania pieniędzy ".

Usługi banku są dość kosztowne.
Najpierw trzeba wpłacić 600 zł. Kolejna opłata - za pobranie krwi pępowinowej - to 1790 zł. Za jej przechowywanie płaci się 430 zł rocznie. Można również wykupić abonament. Tak więc za przechowywanie krwi przez 18 lat zapłacimy cztery tysiące złotych.

Dr hab. Tomasz Niemiec, wiceszef Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, który wspiera Polski Bank Komórek Macierzystych S.A, nie chciał przedstawić swojego stanowiska. "Ja mam bardzo pozytywną opinię na ten temat. Ale nie będę na ten temat rozmawiać. Swoim pacjentkom pozostawiam wolny wybór "- ucina rozmowę.

Źródło: Dziennik.pl

Zobacz też: Kontrowersyjna działalność banków krwi pępowinowej

wtorek, 22 lipca 2008

Dzień Rodziny w Rosji

Po raz pierwszy w Rosji obchodzono „Dzień Rodziny, Miłości i Wierności”. Dzień 8 lipca to w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej wspomnienie świętych małżonków Piotra i Febronii z Muromia. To właśnie władze Muromia, rodzinnego miasta żyjących na przełomie XII i XIII w. świętych, są inicjatorem Dnia Rodziny. Pomysł ten uzyskał poparcie zarówno patriarchy Aleksego II i katolickiego arcybiskupa archidiecezji Matki Bożej w Moskwie Paola Pezziego, jak również Rosyjskiej Rady Międzyreligijnej.

Dzisiejsza rodzina w Rosji wciąż odczuwa konsekwencje wieloletniego panowania ideologii komunistycznej, chcącej pozbawić ją jej naturalnych funkcji. Niszczące skutki tej polityki zrozumiano dopiero pod koniec lat 90-tych, gdy na nowo odżyły
ambicje imperialne .

„Jeżeli nie będzie ludzi, nie będzie Rosjan, to nie będzie imperium – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. prał. Andrzej Steckiewicz, generalny
wikariusz archidiecezji Matki Bożej w Moskwie. – Zaczęli to rozumieć przywódcy państwowi, zaczęli to rozumieć biznesmeni. Wystarczyło kilka wypowiedzi byłego prezydenta Putina na temat ochrony rodziny i rozpoczęła się swoista polityka prorodzinna, pojawiło się dużo nowych programów. Na przykład, gdy dawniej przychodziła kobieta w ciąży do lekarza, pierwsze pytanie, jakie zadawał, brzmiało: Gdzie i kiedy dokonujemy aborcji? Szpital był tym zainteresowany, bo aborcja była opłacana przez państwo. W tej chwili według nowego programu opłacane jest natomiast urodzenie dziecka. Szpital jest zainteresowany prowadzeniem ciąży tej kobiety, urodzeniem dziecka, i później opieką medyczną młodej matki i urodzonego dziecka, bo będzie miał z tego pieniądze”.

Źródło: Familiae.pl

Oświadczenie ginekologów hiszpańskich

Jak donosi LifeSiteNews.com, prezes Hiszpańskiego Stowarzyszenia Ginekologów i Położników (SEGO) dr Manuel Bajo Arenas oświadczył na konferencji prasowej, że uśmiercenie w łonie matki płodu mającego więcej niż 22 tygodnie nie powinno być nazywane „aborcją” lecz „unicestwieniem zdolnego do życia płodu”. Podkreślił, że nie ma żadnego powodu, aby celowo zabijać dziecko w fazie prenatalnej, które osiągnęło zdolność do życia.

Mielenie płodu - zdolnej do życia jednostki nie może być uważane za aborcję – stwierdził Arenas, odnosząc się do skandalu związanego z ujawnieniem procederu zabijania w niektórych hiszpańskich ośrodkach aborcyjnych dzieci nawet w ósmym miesiącu od poczęcia.

Ktokolwiek widział zdjęcie ultrasonograficzne, kto widział jak dziecko porusza się po 24 tygodniu... fakt przerwania ciąży poprzez odsysanie płodu... aż do dosłownego przerobienia go na miazgę, by następnie się go pozbyć, jest czymś czego nie możemy popierać – dodał, powołując się na raport etyczny opracowany przez Stowarzyszenie.

Od roku 1985 r., kiedy Hiszpania zalegalizowała aborcję do 22. tygodnia ciąży, z roku na rok rośnie liczba przeprowadzanych aborcji. Aktualnie wskaźnik podskoczył do 100 tys. rocznie.

Źródło: LifeSiteNews.com tłum. PiotrSkarga.pl

Zobacz też:
Hiszpania-dzieciobójcy w lekarskich kitlach

Życie na "kocią łapę"

Chcesz "wolności” zamiast "papierka"? Wolisz "sprawdzić" siebie i partnera przed ślubem? Życie na "kocią łapę" jest dla ciebie.
Ale uważaj: kocie łapy drapią.
Czasem do krwi.

Polecamy artykuł Agaty Puścikowskiej na temat konkubinatu: "Kocie łapy z pazurami"

poniedziałek, 21 lipca 2008

Protest przeciw nadaniu Orderu Kanady dla abortera


Apelujemy do Czytelników z całego świata, aby upowszechniali petycję zawierającą protest przeciwko nominacji do Orderu Kanady abortera, jakim jest Henry Morgentaler.

Dawanie najwyższej krajowej nagrody osobie dokonującej zabiegów przerywania ciąży sprzyja żenującemu precedensowi i Wasza pomoc w potępieniu tego działania jest bardzo potrzebna.

PODPISZ PETYCJĘ :
http://www.ipetitions.com/petition/MorgentalerAmerican/


WIĘCEJ O SPRAWIE: Order Kanady w ogniu krytyki

czwartek, 17 lipca 2008

Katastrofa demograficzno - finansowa jest blisko

Jak donosi "Nasz Dziennik" za ok.20 lat Polska stanie przed dylematem deficytu budżetowego rzędu 10% PKB lub rozpadu rozpadu systemów zabezpieczenia społecznego i zdrowotnego To wszystko za za sprawą antynatalistycznej i depopulacyjnej polityki prowadzonej przez kolejne rządy.

O ile dziś 16 proc. polskiego społeczeństwa jest w tzw. wieku poprodukcyjnym, to w roku 2030 będzie to już 30 %, gdyż na emeryturę przejdą roczniki powojennego wyżu demograficznego.

To za sobą pociągnie wzrost wydatków budżetowych na świadczenia emerytalne i zdrowotne o 120 mld zł rocznie. Taką astronomiczną kwotę będzie musiało dostarczyć do budżetu w formie podatków młode pokolenie naszych dzieci i wnuków, które za 10-20 lat wejdą na rynek pracy.

Problem jednak w tym, że jest ono bardzo nieliczne. Aby więc zebrać w budżecie wystarczające środki, należałoby podnieść podatki w naszym kraju o 50 %, co jest z punktu widzenia gospodarczego i społecznego niemożliwe. A skoro tak, to świadczenia emerytalne i zdrowotne trzeba będzie drastycznie zredukować.

Dotknie to głównie pokolenia tych, którzy dzisiaj, będąc w pełni zawodowej kariery, podejmują kluczowe decyzje gospodarcze.
Skutki nadciągającej katastrofy finansowej można w pewnym stopniu ograniczyć, jeżeli natychmiast podjęta zostanie aktywna polityka prorodzinna, pronatalistyczna i antyemigracyjna, a systemy zdrowotny i emerytalny zostaną zreformowane w taki sposób, by nie przerzucały całego ciężaru świadczeń na przyszłe pokolenia.

Źródło: Nasz Dziennik

Zobacz też: Finanse w pułapce demografii -wywiad z doradcą prezesa NBP

Katastrofa demograficzna w Europie


Naczelny "Gościa Niedzielnego" pozwany do sądu za pisanie prawdy

Alicja Tysiąc pozwała do sądu redaktora naczelnego tygodnika "Gość Niedzielny" Marka Gancarczyk oraz Kurię Metropolitarną w Katowicach jako wydawcę gazety.

"Ksiądz Gancarczyk w swoich wypowiedziach obrażał mnie, nazywając morderczynią, a ja sobie na to nie pozwolę "- powiedziała pani Tysiąc w jednym z wywiadów.

Przypomnijmy, że pani Tysiąc najpierw pozwała Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka za to, że mimo dużej krótkowzroczności (sic!) odmówiono jej aborcji.

Po ogłoszeniu wyroku redaktor "Gościa Niedzielnego" napisał:
"Żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych podatków" .

Sędziów Trybunału ks. Gancarczyk porównał do zbrodniarzy hitlerowskich z Auschwitz - doktora Mengele i Rudolfa Hoessa. Nie było zaś takiego porównania w stosunku do pani Tysiąc.

Ksiądz, który nie dostał oficjalnego pozwu a o sprawie dowiedział się z artykułu w "Gazecie Wyborczej" stwierdził: "Mówienie na forum publicznym o tej sprawie na pewno nie służy dobru tego dziecka. Już kilka miesięcy temu było o tym głośno i teraz sytuacja się powtarza".

Zapowiedział również, że jeżeli przyjdzie wezwanie, to w sądzie się stawi, jednak z żadnego sformułowania użytego w artykułach się nie wycofa.

- Nie sądzę żeby zostały użyte słowa zbyt mocne. Żyjemy w świecie, w którym w majestacie prawa zabija się tysiące dzieci. Pora się z tego letargu obudzić - podkreśla Gancarczyk.


Źródło: WP, Gazeta.pl,

Teksty "Gościa Niedzielnego " o sprawie Alicji Tysiąc

Oświadczenie ks. Marka Gancarczyka

Sprawa pani Alicji Tysiąc

Od Red.:
Pani Tysiąc stała się aktualną ikoną proaborcyjnej organizacji wywodzącej się z Planned Parenthood jaką jest Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
Wiele pisano o tym, że jest osobą, która żyje raczej skromnie. Czyżby pieniądze pochodzące z odszkodowania przeznaczyła na wytaczanie procesów? A może raczej sponsorem procesu była wspomniana Federacja ?
Czy jest prawdą, że pani Ala jeździ ze swoją obecnie 8 letnią córeczką po Polsce i opowiada swoją historię? Czy to nie wpływa na psychikę małej, wrażliwej dziewczynki? Pytania te, pozostawiamy Państwu bez komentarza.

Jeśli ktoś chciałby wyrazić swoje poparcie dla Redakcji "Gościa Niedzielnego" zachęcamy do wysyłania maili na adres:

redakcja@goscniedzielny.pl

Do wiadomości : Jego Ekscelencja Ks. Abp Damian Zimoń

d.zimon@episkopat.pl



Wynik polskiego procesu o tzw. złe urodzenie

Sumę stu trzydziestu tysięcy złotych za odmowę badań prenatalnych, które miały zadecydować o dokonaniu aborcji - zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądu, ma otrzymać małżeństwo z Łomży, które nie chciało narodzin chorej na karłowatość córki (tzw.sprawa Wojnarowskich).

Decyzja Sądu Apelacyjnego w Białymstoku kończy ponad siedmioletni okres procesów o odszkodowanie za tzw. złe urodzenie. Suma rent, odszkodowań i innych kosztów, jakie miał ponieść Szpital Wojewódzki im. Kardynała Wyszyńskiego w Łomży, zasądzonych w pierwszej instancji przekroczyła 200 tys. zł.
Szpital odwołał się jednak kwestionując niektóre z orzeczonych kwot. Następnie Sąd Apelacyjny uznał, że racje szpitala są częściowo uzasadnione dlatego zmniejszył kwotę odszkodowania do 130 tys. Sędziowie uznali również, że przyznana małżeństwu renta wysokości 2 tys.zł miesięcznie nie będzie dożywotnia, a wypłacana będzie jedynie do 2017 r.

W 1999 r. kobiecie, będącej w drugiej ciąży (pierwsze dziecko urodziło się niepełnosprawne), lekarze odmówili skierowania na badania prenatalne. Od ich wyniku kobieta uzależniała decyzję o ewentualnej aborcji. Brak skierowania spowodował, że nie mogła przerwać ciąży. Jak argumentowała sędzia orzekająca w drugiej instancji -„Doszło do naruszenia dobra osobistego rodziców, jakim jest świadome planowanie rodziny”

Wcześniej Sąd Najwyższy oświadczył, że jest dopuszczalny pozew rodziców o odszkodowanie za tzw. złe urodzenie, które ma im pokryć zwiększone wydatki na leczenie, rehabilitację i opiekę nad chorym dzieckiem. Jednocześnie Sąd Najwyższy stwierdził, że dziecko urodzone w przypadku odmowy legalnej aborcji (czy też badań prenatalnych) nie może być uznane za szkodę, więc nie można domagać się zadośćuczynienia za to, że jest niepełnosprawne (czyli za tzw. złe urodzenie).

Rekompensowanie zwiększonych wydatków rodziców budzi jednak wiele dylematów moralnych i prawnych. Występując do sądu, rodzice wspomnianych dzieci niepełnosprawnych mówią, że nie chcieli narodzin dziecka, oraz uważają je za nieszczęście. Z drugiej strony każdej rodzinie z dzieckiem specjalnej troski nie jest łatwo - również od strony materialnej. Z tych powodów w wielu krajach, choć ograniczono tego rodzaju pozwy, przykładowo we Francji, uchwalono ustawę pozwalającą wypłacać rodzicom upośledzonego dziecka specjalne świadczenia – bez trudnych dla wszystkich stron
procesów.

Źródło: HLI, TVN24

Zobacz też: Terminacja ciąży oczami niepełnosprawnego

Wojnarowscy mają już większe mieszkanie

Sprawa Wojnarowskich

środa, 16 lipca 2008

Ustawa rodzinna - zmiany od stycznia 2009

W dniu 8 lipca 2008 Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o rodzinie (zmiana w Kodeksie Pracy oraz 10 ustawach). Dokument ten zakłada wydłużenie urlopów macierzyńskich do 20 tygodni w 2009 r. oraz zwiększenie podstawy wymiaru składek ubezpieczeniowych za osoby przebywające na urlopie wychowawczym.

Przewidziano podział urlopu macierzyńskiego na dwie części: obligatoryjną i fakultatywną. Obligatoryjny wymiar tego urlopu oznacza odpowiednio 20 tygodni (przy urodzeniu jednego dziecka) i 31 tygodni (w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka podczas jednego porodu).

Wymiar fakultatywny (dodatkowy) urlopu będzie stopniowo wydłużany od 2010 r. i w 2014 r. będzie można wykorzystać 20 tygodni urlopu obowiązkowego oraz 6 tygodni dodatkowego. Ostatnie cztery tygodnie urlopu będzie mógł wykorzystać ojciec dziecka.

Projekt przewiduje również możliwość powrotu do pracy w czasie wykorzystania dodatkowego urlopu macierzyńskiego u dotychczasowego pracodawcy, w wymiarze nie wyższym niż pół etatu przy jednoczesnym zachowaniu prawa do części zasiłku macierzyńskiego.

Rząd proponuje ponadto, aby pracownik, który nie korzysta z urlopu wychowawczego, ale chce pracować w niepełnym wymiarze - ze względu na opiekę nad dzieckiem, był chroniony przed zwolnieniem przez czas odpowiadający okresowi urlopu wychowawczego.

Zgodnie z projektem,
zostanie podniesiona podstawa składki na ubezpieczenia rentowe i emerytalne za osoby na urlopie wychowawczym do poziomu wynagrodzenia osiąganego przed przejściem na ten urlop, jednak nie więcej niż 60 % przeciętnego wynagrodzenia. Dzięki temu osoby przebywające na urlopach wychowawczych będą mogły otrzymywać na swoje konto emerytalne w ZUS i OFE zamiast 81,98 zł jak jest obecnie - prawie 300 zł. W okresie przejściowym, czyli w latach 2009 - 2011 podstawę wymiaru składek będzie stanowiło minimalne wynagrodzenie .

Wydłużony zostanie okres otrzymywania świadczenia chorobowego przez kobiety w ciąży
do 270 dni . Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, ma to szczególny związek z tzw. ciążą zagrożoną, w przypadku której obecnie obowiązujący okres 182 dni był zbyt krótki i kobieta była zmuszona ubiegać się o inny rodzaj świadczenia (np. rehabilitacyjne).

Kolejne planowane zmiany dotyczą warunkowego wypłacania tzw. becikowego. Jego wypłacenie będzie uzależnione od przedstawienia przez osobę ubiegającą się o nie zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego objęcie odpowiednią opieką lekarską.

Zdaniem Pawła Wosickiego, prezesa Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (PFROŻ) projekt ten ma charakter fragmentaryczny. „Propozycje dotyczą jedynie kobiet pracujących.Aby miały one charakter symetryczny powinno się wprowadzić rozwiązania, które obejmą również kobiety decydujące się tylko na pracę w domu, na wychowanie dzieci” - podkreślił.

Źródło: HLI, Familia

Zobacz też: Ustawa rodzinna- planowane zmiany w 10 ustawach od stycznia 2009

Późne macierzyństwo ma związek ze wzrostem liczby cięć cesarskich

Jak donosi serwis HLI News, naukowcy brytyjscy z Uniwersytetu w Cambridge potwierdzili, że odkładanie ciąży na później w dużym stopniu przyczynia się do zwiększenia liczby cięć cesarskich . Wnioski z tych badań opublikowano w "Public Library of Science Medicine".

Członkowie zespołu badawczego analizowali dane zebrane w grupie ponad 500 tys. kobiet, które w od roku 1980 do 2005 rodziły w szpitalach. Okazało się, że w badanym okresie znacznie wzrosła nie tylko liczba
cięć cesarskich, ale również wiek rodzących matek.

Odsetek kobiet, które były w pierwszej ciąży w wieku 35-39 lat wzrósł siedem razy, a odsetek kobiet w wieku 40 lat i więcej - aż dziesięć razy. Równocześnie, liczba
cięć cesarskich podwoiła się.

Systematyczny wzrost liczby
cięć cesarskich obserwuje się w krajach dobrze rozwiniętych od 30 lat. Naukowcy podejrzewali, że jest to związane z wyższą średnią wieku rodzących kobiet, ale nie potrafili tego wyraźnie uzasadnić. Badacze z Uniwersytetu w Cambridge przeanalizowali próbki mięśnia macicy (tzw.myometrium) pobrane od 62 kobiet, które przeszły cesarskie cięcie.

Okazało się, że wraz z wiekiem
funkcja mięśnia macicy ulega zaburzeniu - skurcze stają się słabsze i nabierają innego charakteru. Jest to przyczyną słabej akcji porodowej co prowadzi do wykonania cięcia cesarskiego .

Jak oceniają autorzy pracy, około 38 % z tych procedur można byłoby uniknąć, gdyby nie systematyczny wzrost średniej wieku rodzących kobiet. Cesarskie cięcie jest związane z podwyższonym ryzykiem zgonu i powikłań zdrowotnych zarówno u matki jak i u dziecka. Może również komplikować przyszłe porody.

Cięcie cesarskie =poważny zabieg i zawsze powinno być traktowane jako „wyjście awaryjne” !


Źródło: PAP opr. HLI

Materiał źródłowy:
Gordon C. S. Smith, Yolande Cordeaux, Ian R. White i in., “The Effect of Delaying Childbirth on Primary Cesarean Section Rates”, w: „Public Library of Science Medicine”, Vol. 5, No. 7, e144.

Poniżej film przedstawiający cięcie cesarskie.

UWAGA !!! Treść przeznaczona dla osób dorosłych !



wtorek, 15 lipca 2008

Piękno dzieci z zespołem Downa

Twórczość Niemki Connie Wenk, która fotografuje dzieci z zespołem Downa jest czymś, o czym genetycy namawiający do przerwania ciąży nie byliby w stanie powiedzieć potencjalnym rodzicom . Proszę zobaczyć zdjęcia na jej stronie internetowej ! Te dzieci są nadzwyczaj piękne :-)
Connie Wenk również prowadzi blog, gdzie jest zamieszczonych więcej fotografii.

Strona Connie Wenk


Zobacz też:

Terminacja ciąży oczami niepełnosprawnego

Historia o dziecku z zespołem Downa

Nie wspieraj McDonalda !

Stowarzyszenie Rodzin Amerykańskich (The American Family Association), zrzeszające ponad 2 miliony 200 tysięcy członków ogłosiło bojkot produktów McDonald's do momentu wycofania się giganta rynku restauracji szybkiej obsługi z promocji homoseksualizmu.

AFA oczekuje, że McDonald przestanie wspierać finansowo Narodową Gejowsko-Lesbijską Izbę Handlu (National Gay and Lesbian Chamber of Commerce), a także wycofa się z bycia jej "partnerem korporacyjnym ".

Strona internetowa NGLCC wymienia McDonald's w czołówce listy 87 wielkich przedsiębiorstw, które wspierają sieć organizacji homoseksualnych. Jest tam także Burger King, Kodak oraz Motorola. Lista jest opatrzona komentarzem:

"Zaangażowanie naszych partnerów korporacyjnych, umożliwiło NGLCC aktywną promocję spraw i idei biznesowej wspólnoty LGBT" (LGBT - to skrót określający grupę osób defniujących się za pomocą orientacji seksualnej - lesbijki, geje, biseksualiści, transgenderyści).

"Ten bojkot nie dotyczy sprawy zatrudniania homoseksualistów, czy też spożywania przez nich posiłków w McDonald's, ani sposobu traktowania homoseksualnych pracowników" – napisał w imieniu AFA, dr Donald Wildmon. "Chodzi nam o McDonald's jako korporację decydującą się na wsparcie całą potęgą swej firmy promocji homoseksualnej agendy, w tym związków homoseksualnych".

Niedawno producent samochodów Ford wycofał się z aktywnej promocji gejowskiego stylu życia, dzięki temu, że amerykańscy konsumenci potrafią przeprowadzać skuteczne bojkoty firm, które występują przeciw wartościom uznawanym przez większość konsumentów.

Źródło: LifeSiteNews.com tłum.Fronda.pl

poniedziałek, 7 lipca 2008

Ważne ! ! ! Ponowne głosowanie w Parlamencie Brytyjskim

W Parlamencie Brytyjskim w poniedziałek 14 lipca 2008 ma się odbyć ponowne głosowanie w związku z prawami do aborcji. Istnieje wielkie ryzyko, że zostaną ustanowione prawa, które jeszcze bardziej naruszą godność ludzkiego życia.

Głosowanie to może rozluźnić prawo aborcyjne poprzez:

- zezwolenie pielęgniarkom i położnym na wykonywanie aborcji
- brak potrzeby podpisu dwóch lekarzy pod decyzją o aborcji
- rozszerzenie pojęcia rożnych problemów medycznych, w przypadku których można usunąć ciążę
- zgodę na przeprowadzanie aborcji poza szpitalami

W związku z tym prosimy wszystkich Państwa mieszkających na terenie Wielkiej Brytanii o wysyłanie maili w tej sprawie, do swoich reprezentantów w Parlamencie (MP). Może to zrobić każdy, kto mieszka i pracuje lub uczy się w Wielkiej Brytanii.
Członków Parlamentu (MP) można znaleźć poprzez stronę: http://www.theyworkforyou.com/ i tam wpisując swój kod pocztowy pokaże się nazwisko MP, a także możliwość napisania do niego/niej.
Należy podać swój adres e-mail i adres domowy oraz imię i nazwisko.
Po wysłaniu wiadomości na maila przyjdzie potwierdzenie na które trzeba kliknąć aby wiadomość została rzeczywiście wysłana.

Telefon do Parlamentu Brytyjskiego: 020 7219 3000.

Maila można napisać własnymi słowami, lub skorzystać ze wzoru zamieszczonego poniżej:

Dear ................................,
I support the aims of the "Passion for Life" campaign and ask you to
vote accordingly. There are already 600 UK abortions every day, so it
should not be made easier.
Please vote against any further liberalisation of the abortion laws.
Please do not vote for any further weakening of the value of human
life.
My next vote at the next general election will be influenced by
how you vote, so please let me know where you stand on these vital
issues.

Yours sincerely,
.....................................


Więcej informacji można znaleźć na blogu John Smeaton'a, dyrektora SPUC

Przypadkowy seks nie służy kobietom

W ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci wielu twierdziło, że rewolucje seksualna i feministyczna pozwoliły kobietom cieszyć się przygodnym seksem bez strachu przed niepożądanymi konsekwencjami.
Jednakże według prof. Anne Campbell z Universytety Durnham w UK, negatywne odczucia kobiet po takich "szalonych" nocach mowią nam, że kobiety psychicznie nie są zdolne do takich przelotnych spotkań seksualnych.

Jej spostrzeżenia są opublikowane on-line w czerwcowym numerze czasopisma Springer, Human Nature. Profesor Campbell obserwowała czy kobiety przystosowały się do przypadkowych kontaktów seksualnych poprzez badanie ich uczuć następujących po przelotnej nocnej przygodzie.

Postawiła hipotezę, że jeśli kobiety przystosowały się, to powinny oceniać to doświadczenie pozytywnie. By sprawdzić tą teorię, przeprowadzono badanie internetowe wśród 1743 mężczyzn i kobiet którzy doświadczyli przelotnej przygody, aby następnego ranka poznać ich pozytywne i negatywne uczucia .

Prof. Campbell dodaje: "ewolucja bardzo często działa polegając na naszych pozytywnych lub negatywnych uczuciach, które albo przyciągają nas do zachowań samozachowawczych lub odciągają nas od zachowań nam zagrażających. Na przykład: bardzo lubimy spędzać czas w towarzystwie innych, a spędzanie dużej ilości czasu z samym sobą prowadzi do depresji.

Takie podstawowe emocje kierują nas na ścieżki, które były korzystne już dla naszych przodków.Tak więc oczywistym jest, że jeżeli nasze żeńskie przodkinie byłyby przygotowane i zdolne psychicznie do krótkotrwajacych związkow, wtedy same czerpałyby z nich przyjemność."

W większości uczucia kobiet były bardziej negatywne niż uczucia mężczyzn. 80% mężczyzn czerpało przyjemnośc z tych doświadczeń, podczas gdy tylko 54% kobiet było tego samego zdania.

Najważniejszym i najczęstszym powodem złego samopoczucia kobiet było odczucie bycia "wykorzystaną". Bardzo często kobiety czuły, że zawiodły same siebie i przez to bały się potencjalnego zniszczenia swojej reputacji.

"Największym problemem dla kobiet było to, że nie czuły się dowartościowane przez mężczyznę. Twierdziły one, iż ten brak wdzięczności wynikał z tego, że współżyły seksualnie z kim popadnie" - wyjaśniła prof.Campbell.

Źródło: LifeSiteNews.com

sobota, 5 lipca 2008

Ciąża kryzysowa w rękach brytyjskich aborcjonistów

Brytyjscy lekarze, będący zwolennikami aborcji chcą ograniczyć dostęp pacjentek do swoich kolegów, którzy nie przerywają ciąży. Inicjatywa, która została podjęta przed dorocznym spotkaniem British Medical Association's (BMA; Brytyjskie Towarzystwo Medyczne) może skutecznie utrudnić pracę lekarzom, którzy powołując się na klauzulę sumienia nie dokonują aborcji. Zaproponowane zmiany w kodeksie Good Medical Practice (dokument, który ustanawia etyczne zasady postępowania lekarzy), ograniczą takim lekarzom możliwość przyjmowanie pacjentek w ciąży kryzysowej.Lekarze powołujący się na klauzulę sumienia mieliby obowiązek wskazać pacjentce rozważającej aborcję innego lekarza, o którym wiadomo, że zajmuje się przerywaniem ciąż.Inicjatywa została zgłoszona przez dr Evana Harrisa, członka komisji etycznej BMA, parlamentarzystę, zwolennika aborcji, antykoncepcji i sztucznego zapłodnienia.

Źródło: SPUC
© puls pro-life