środa, 23 lipca 2008

Bank krwi pępowinowej - nadzieja czy oszustwo?

Jak donosi "Dziennik", banki krwi pępowinowej okazują się być kolejnym sposobem na wyciągniecie pieniędzy od zatroskanych rodziców. Rzekome narzędzie walki z białaczką jest jednym z największych biznesów towarzyszących porodowi.

Krajowy konsultant w dziedzinie hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak, powiedział w wywiadzie z Dziennikiem": "To zwykła maszynka do zarabiania pieniędzy ".

Usługi banku są dość kosztowne.
Najpierw trzeba wpłacić 600 zł. Kolejna opłata - za pobranie krwi pępowinowej - to 1790 zł. Za jej przechowywanie płaci się 430 zł rocznie. Można również wykupić abonament. Tak więc za przechowywanie krwi przez 18 lat zapłacimy cztery tysiące złotych.

Dr hab. Tomasz Niemiec, wiceszef Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, który wspiera Polski Bank Komórek Macierzystych S.A, nie chciał przedstawić swojego stanowiska. "Ja mam bardzo pozytywną opinię na ten temat. Ale nie będę na ten temat rozmawiać. Swoim pacjentkom pozostawiam wolny wybór "- ucina rozmowę.

Źródło: Dziennik.pl

Zobacz też: Kontrowersyjna działalność banków krwi pępowinowej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life