piątek, 29 sierpnia 2008

Niebezpieczne tabletki z sieci

Jak donosi "DZIENNIK", holenderska organizacja broniąca rzekomo praw kobiet handluje przez internet nielegalnymi w Polsce środkami poronnymi. Mix pigułek wywołuje krwotok, który dla części kobiet kończy się tragicznie. W internecie zestaw aborcyjny może kupić każdy, nawet nastolatka.

Za jedyne 70 Euro dostarczana jest dyskretna paczka zawierająca sześć tabletek przeciwwrzodowego misoprostolu i jedną mifepristonu, który jest zakazanym w Polsce środkiem aborcyjnym.Do tego dołączony jest test ciążowy a wszystko to w kopercie opieczętowanej jako przesyłka z Indii.
Dziennikarka DZIENNIKA bez najmniejszego problemu zamówiła pigułkę, po której zażyciu – według obliczeń lekarzy – ponad 10 proc. pacjentek trafia w stanie ciężkim do szpitali.

Wypełnienie ankiety na stronie Women on Web zajmuje około 10 minut. Jest to 25 pytań dotyczących zdrowia kobiety, o to, czy odległość od miejsca, gdzie zażyje lekarstwa, do najbliższego szpitala pokona w mniej niż 60 minut, a także czy robiła badanie USG. Ankieta nazywana jest "konsultacją lekarską”, ale w zasadzie cokolwiek by się napisało i tak pojawia się na koniec wynik, że "można dokonać aborcji”. System co najwyżej prosi o poprawienie niektórych odpowiedzi. Przy problemach z sercem wystarczy obiecać, że tabletki zostaną zażyte w... poczekalni szpitala.

Środki do domowej aborcji od WOW kupiło już kilkaset Polek. Tyle przynajmniej zarejestrowało się na forum poświęconym tej organizacji. 20-letnia Monika zamówiła je w styczniu. "Zaszłam w ciążę. Zabieg mnie przerażał, więc uznałam, że pigułka będzie mniej inwazyjna" - mówi DZIENNIKOWI. Zamiast tego trafiła do szpitala. Nie jest wyjątkiem.

Z badań opublikowanych w specjalistycznym czasopiśmie „British Journal of Obstetrics and Gynaecology” wynika, że aż 11 proc. ze zbadanych 400 kobiet, które zażyły polecane przez Women on Web środki, wymagało zabiegu chirurgicznego. W niektórych przypadkach medykamenty nie doprowadziły do całkowitego przerwania ciąży, w innych wywołały krwawienie, omdlenia, a nawet anemię.

Więcej w artykule: Nielegalna aborcja z sieci , DZIENNIK 29.08.2008

Zobacz też: Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486

Handel środkami poronnymi przez internet

To nie pierwszy przypadek śmierci po aborcji

Od Red.: Proceder WOW oraz forum, które przeprowadza kobiety przez procedurę aborcyjną działa od kilku lat. Pomimo zgłoszeń do prokuratury, nie robi się w tej sprawie nic konkretnego. Handel środkami poronnymi i sieci kwitnie. Prawie rok temu opisała to jedna z dziennikarek Gościa Niedzielnego w artykule "Pestycydy ludzkie tanio kupię".
W roku 2004 sprawę opisywał WPROST w artykule "Pigułka Frankensteina", w którym oskarżano Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny o rekomendowanie aborcji farmakologicznej. Federacja działa dalej i nadal wykonuje krecią robotę.
Oprócz kolejnych artykułów w prasie - nie dzieje się w tej sprawie nic a przynajmniej nie słychać by ktokolwiek został ukarany. Aborcja farmakologiczna nie dość, że zabija rozwijające się dziecko jest ogromnym zagrożeniem dla zdrowia i życia kobiety. Zachęcamy do dokładnego zapoznania się z artykułem "Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486"

środa, 27 sierpnia 2008

Kampania edukacyjna na temat wcześniactwa


Co roku w Polsce rodzi się przedwcześnie ok.24 tys. dzieci, co stanowi aż 7 % wszystkich urodzeń. Z tego 80% wcześniaków umiera w pierwszym miesiącu życia. Wskaźnik ten jest jednym największych w Unii Europejskiej. Dla porównania wynosi on w Japonii i krajach skandynawskich ok. 2%. Dzięki coraz większemu zaawansowaniu technologicznemu i postępowi medycyny udaje się uratować coraz mniejsze dzieci, nawet te urodzone w 22 tygodniu ciąży, o wadze ok. 500 g.

Neonatolodzy biją na alarm – brakuje sprzętu, miejsc na oddziałach, wyspecjalizowanych lekarzy i pielęgniarek. Na niskim poziomie jest świadomość zdrowotna rodziców.

Impulsem do zmiany tego stanu rzeczy jest rozpoczęta kampania informacyjno-edukacyjna „O!Słoń wcześniaka” realizowana pod patronatem Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego.

Strona kampanii edukacyjnej

Oszczędzanie na wcześniakach dużo kosztuje - wywiad z prof.Helwich

Z wcześniakami nie ma miejsca na improwizację - ND 27.08.2008

wtorek, 26 sierpnia 2008

Szwecja: Wzrost ilości aborcji i zużycia pigułek "dzień po"


Zgodnie z informacją opublikowaną w szwedzkiej gazecie Dagens Nyheter, od roku 2000 znacząco wzrosła ilość wykonywanych aborcji oraz sprzedaży pigułki „dzień po” .

W roku 2007 w Szwecji dokonano 37 205 aborcji, w porównaniu do roku 2000 gdy było ich 30 980 - to jest wzrost o około 17 %.

W samym Sztokholmie, 10259 aborcji zostało przeprowadzonych w 2007 r., co daje wzrost do 6,9 % w porównaniu z rokiem 2006.

Popularność pigułki “dzień po”, która również działa wczesnoporonnie znacząco wzrasta.
Rekordowo zużycie podwoiło się w Szwecji a trzykrotnie wzrosło w Sztokholmie, ponieważ stała się środkiem dostępnym bez recepty od roku 2001.

Wielu zwolenników antykoncepcji twierdzi, że promowanie stosowania środków antykoncepcyjnych, spowoduje zmniejszenie ilości aborcji. Jednakże, doświadczenie pokazało wielokrotnie, że zamiast zmniejszać, powszechne stosowanie antykoncepcji zwiększa ilość aborcji.

Źródło: LifeSiteNews.com 25.08.2008

Zobacz też: Pigułka "dzień po" powinna być zabroniona

Francja formalnie uznaje narodziny martwych dzieci


Francuskie ministerstwo sprawiedliwości postanowiło, że urodzenie martwego dziecka będzie wpisywane do akt stanu cywilnego. Dwa dekrety opublikowane zostały w tamtejszym „Dzienniku Ustaw” dnia 22 sierpnia. Decyzja ta umożliwi wydanie ciała dziecka rodzicom i zorganizowanie pogrzebu.
Dzięki temu została wypełniona luka prawna, jaka istniała we Francji w przypadku dziecka między 16. a 22. tygodniem życia, zmarłego w łonie matki. Pierwszy dokument postanawia, że rodzicom ma być wydawana „książeczka rodzinna”. Podstawą do tego będzie sporządzony przez urzędnika stanu cywilnego akt urodzenia martwego dziecka, zawierający odpis aktów urodzenia rodziców, adnotację: „dziecko martwe” oraz datę i miejsce porodu.

Drugi dekret stanowi, że akt przyjścia na świat martwego dziecka oparty będzie na zaświadczeniu lekarskim, potwierdzającym miejsce, dzień i godzinę porodu.

Dotychczas w większości francuskich szpitali ciała martwych dzieci, urodzonych przed 22. tygodniem ciąży, były spalane razem ze śmieciami i odpadami z bloku operacyjnego. W lutym br. Sąd Kasacyjny orzekł, że dziecko, które przyszło na świat martwe, może być wpisane do akt stanu cywilnego bez względu na stopień zaawansowania swego rozwoju.

Źródło: KAI

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

"Agata" - Anatomia manipulacji


Jest już dostępna w sprzedaży książka pt.:"Agata"-anatomia manipulacji" .
Autorzy książki - Joanna Najfeld i Tomasz Terlikowski - opisując skandal, jaki wywołała w czerwcu 2008 roku "Gazeta Wyborcza", domagając się aborcji dla rzekomo "zgwałconej", wskazują, że losami "Agaty" zainteresowało się tysiące ludzi. Ludzie ci, niekoniecznie związani z ruchem pro-life nie tylko pisali protesty i modlili się, ale również ofiarowali konkretną pomoc. Ta, w dużym stopniu wykreowana a nawet wymyślona przez działaczy proaborcyjnych i media, sprawa "Agaty" miała doprowadzić, czego nie ukrywali lewicowi uczestnicy sporu, do zmiany ustawy dotyczącej ochrony życia ludzkiego, tak by dostępna była aborcja na życzenie.

Dziennikarze prowadzący to dochodzenie odkrywając metody działania i techniki manipulacji mediów, stawiają pytania, jakie i przez kogo zostały popełnione błędy w tej sprawie, jednak nie po to by oceniać i osądzać (środowisko dziennikarskie, ludzi Kościoła czy lekarzy), ale po to by w kolejnych potyczkach w wielkiej bitwie między cywilizacją życia a antykulturą śmierci wyciągnąć wnioski i nie popełniać tych błędów.


Tu możesz zamówić książkę


Zobacz też: Co wynika ze sprawy "Agaty"? RP 14.08.2008

Argentyna: Pies uratował ludzkie dziecko


Do niezwykłej historii doszło na przedmieściach Buenos Aires. Porzucony noworodek został przygarnięty przez ośmioletnią suczkę, która zrobiła mu miejsce wśród swoich 6 szczeniąt. Chłopca urodziła przedwcześnie 14 letnia dziewczyna, mieszkająca w slumsach południowoamerykańskiej metropolii. Suczka La China poruszyła swym czynem serca Argentyńczyków.
Przypuszcza się, że matka po porodzie wystraszona zostawiła dziecko wśród skrzynek i śmieci. Wtedy właśnie przyszła La China. Pies w jakiś sposób zdołał noworodka podnieść i przenieść 50 metrów dalej, do miejsca, gdzie chował swoje szczenięta. Właściciel suczki mówił, że znalazł płaczące dziecko, przykryte szmatą. Chłopiec ważył cztery kilogramy. Jego stan był dobry. Obecnie jest pod opieką władz. Przerażona matka dziecka odnalazła się, gdy tylko o sprawie zrobiło się głośno. Teraz władze postanowią, kto dalej będzie zajmował się chłopcem. Argentyńskie media noworodka nazwały "dzieckiem cudu".

Zobacz film

Źródło: BBC 23.08.2008

piątek, 22 sierpnia 2008

Francja : Wzrost ilości późnych aborcji


Ilość aborcji wykonywanych po 12 tygodniu ciąży, które są dozwolone tylko z powodu specyficznych „wskazań medycznych”, wzrosła we Francji o 10% w 2006 r. (6 787 przypadków) w porównaniu do roku 2005 gdzie było 6 093 przypadków .

Francuska Agencja Biomedyczna (Agence-Biomedicine), która opublikowała swoje dane z roku 2006 "prokreacji i genetycznych działalności człowieka", donosi, że pomimo spadku liczby przeanalizowanych akt (2.5% niespełna 2005), liczba wniosków o "Przerwanie ciąży ze względów medycznych" (IMG) utrzymywała się na stałym poziomie od ostatniego raportu.

We Francji, przerwanie ciąży jest niedozwolone po 12. tygodniu ciąży ale kobieta wciąż może starać się o jedno do 32. tygodnia jeśli są dowody jakiegoś rodzaju nieprawidłowości rozwoju dziecka.

Dzieci z zespołem Downa, deformacjami lub wadami były ofiarami 76% aborcji po dwunastym tygodniu ciąży. Według Agence-Biomedicine, tylko 2,7% z aborcji były wykonanych w celu ochrony zdrowia matki .

Dane ze sprawozdania uzyskano z 48 wielodyscyplinarnych ośrodków w całej Francji, gdzie lekarze wykonują wstępne badania prenatalne diagnozujące warunki genetyczne i procesy chorobowe. Na podstawie wyników testów, lekarze decydują, czy dane dziecko ma być zabite.
Odmowa była tylko w 1,7% zbadanych przypadków (tzn. to były przypadki, gdzie starano się o terminację ciąży w przypadku dzieci z rozszczepem podniebienia).

Spośród kobiet we Francji, które otrzymały zezwolenie na aborcję, około 6% (402 kobiet w roku 2006 w porównaniu z 406 w 2005) postanowiło kontynuować ciąże.

Raport Agence-Biomedicine

Źródło: LifeSiteNews.com 21.08.2008

Zobacz też: Terminacja ciąży oczami niepełnosprawnego

Piękno dzieci z zespołem Downa


środa, 20 sierpnia 2008

Norwegowie założyli Partię Przeciw Aborcji


Norwescy pastorzy Ludvig Nessa i Per Kørner, którzy zostali wyrzuceni z "Luterańskiego Kościoła Państwowego" za nie uznawanie prawa do aborcji, homoseksualizmu i kobiet-pastorów założyli Partię Przeciw Aborcji (Abort-motstanderne) aby na drodze parlamentarnej dążyć do zakazu aborcji w Norwegii.
Po wydaleniu z "Kościoła Państwowego", którego głową jest król Norwegii, Ludvig Nessa i Børre Knudsen założyli tzw. "Kościół-na-Wygnaniu". Nie mając dostępu do budynków sakralnych odprawiali nabożeństwa w hotelach, salach gimnastycznych, lub w domach.

Pastor Nessa zasłynął wysyłaniem do pałacu królewskiego i parlamentu lalek umazanych czerwoną farbą, był również inicjatorem pogrzebów abortowanych dzieci, oraz ulicznych demonstracji, organizowanych wspólnie z Kościołem katolickim. Urodzony w 1949 roku Nessa był wielokrotnie za swoje czyny aresztowany i więziony.
Ponieważ pastor Knudsen jest poważnie chory, w zarządzie nowopowstałej partii pojawił się inny pastor "Kościoła-na-Wygnaniu" Kørner.

WYWIAD W JĘZYKU POLSKIM

Wywiad z pastorem Ludvigiem Nessa ( w języku norweskim)


Źródło: DagenMagazinet.no opr.Fronda (MK)

czwartek, 14 sierpnia 2008

Pomoc dla Gruzji

Podajemy informacje o organizacjach, które organizują pomoc dla dotkniętej wojną Gruzji:

CARITAS POLSKA ul. Skwer Kard. Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa

Osoby indywidualne mogą pomóc wysyłając SMS o treści „Pomagam” na numer 72902 (koszt 2,44 zł z VAT) lub wpłacając pieniądze na konto Caritas Polska.

Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526

Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem: GRUZJA

Darowizny w walutach obcych można przekazywać na konta:

Bank Millenium S.A. al. Jerozolimskie 133, 02-304 Warszawa

S.W.I.F.T. BIGBPLPWXXX euro (EUR): PL 23 1160 2202 0000 0000 3436 4677

dolar amerykański (USD): PL 57 1160 2202 0000 0000 6663 1212

funt brytyjski (GBP): PL 36 1160 2202 0000 0000 7232 7236 z dopiskiem: GRUZJA

POLSKA AKCJA HUMANITARNA

Prosimy o wpłaty na numer konta: 04 1060 0076 0000 3310 0016 0600 z dopiskiem "Gruzja".
Polska Akcja Humanitarna
ul. Szpitalna 5 lok. 3
00-031 Warszawa

Dla przelewów z zagranicy:
iban: PL 04 1060 0076 0000 3310 0016 0600
Numer SWIFT: BPHKPLPK

MISJA KAMILIAŃSKA W GRUZJI

Misje kamiliańskie
Zakon OO. Kamilianów
Prowincja Polska
42-606 Tarnowskie Góry, ul. Bytomska 22
BS Tarnowskie Góry
26 8463 0005 2001 0050 4898 0001
z dopiskiem: "Pomoc dla Gruzji"

FUNDACJA" POMOC POLAKOM NA WSCHODZIE" i STOWARZYSZENIE "WSPÓLNOTA POLSKA"

Wpłaty prosimy kierować na konto:

Bank Millennium S.A., I Oddział Warszawa
Nr konta: 42 1160 2202 0000 0000 6085 4065

Z dopiskiem: POMOC DLA GRUZJI

środa, 13 sierpnia 2008

Lekarz czy morderca?

W marcu 2009 roku w Kansas ma rozpocząć się proces George’a Tillera - amerykańskiego lekarza specjalizującego się w późnych aborcjach. Będzie odpowiadał wobec 19 zarzutów dotyczących dzieciobójstwa. Tiller, zwany w amerykańskim środowisku pro-life:"Tiller the Killer" jest dobrym znajomym gubernator stanu Kansas – Kathleen Sebelius, typowanej na wiceprezydenta USA w przypadku gdy wybory prezydenckie wygra Barack Obama.

Prokuratura stanu Kansas prowadzi obecnie śledztwo w sprawie dobicia 35-tygodniowego noworodka, który przeżył aborcję. Dziecko miało być uśmiercone zastrzykiem dosercowym z digoxinu, ale urodziło się żywe. Aborterka Shelley Sella wbiła mu wówczas pod lewe żebro ostre narzędzie chirurgiczne i dźgała dopóki dziecko nie przestało dawać oznak życia. Jego ciałko zostało spalone z innymi w przyszpitalnym krematorium.

Oskarżona Sella pracuje razem z Tillerem w jego ośrodku aborcyjnym w Wichita. Wszystko wydało się dzięki byłej pracownicy kliniki – Tinie Davis, która w kwietniu br.złożyła na Sellę skargę do amerykańskiej organizacji pro-life Operation Rescue, która zawiadomiła policję.

Więcej w artykule :”Przeżyło aborcję, dobił je lekarz” ND 13.08.2008

Barack Obama i dzieci skazane na śmierć

W tym samym czasie gdy Amerykański Narodowy Komitet Prawa do Życia (NRLC) ujawnił dokumenty potwierdzające, że Barack Obama wielokrotnie głosował przeciwko projektowi ustawy, która chroniłaby dzieci żywo urodzone w wyniku aborcji, Illuminati Pictures sfilmowała wywiad z pielęgniarką, która zetknęła się w swojej praktyce z tym, czego tak zaciekle bronił Obama w senacie Illinois .

Jill Stanek była pielęgniarką w Christ Hospital w Oak Lawn, Illinois w 1999 r., kiedy odkryła, że dzieci, które urodziły się żywe w wyniku aborcji były celowo zostawiane na śmierć w brudowniku , który jak mówi Stanek, jest pomieszczeniem, gdzie są utylizowane materiały zanieczyszczone i skażone.

"To było miejsce, gdzie personel pielęgniarski przenosił dzieci i pozostawiał na powolną śmierć”.

Stanek upubliczniła swoje traumatyczne przeżycia po tym jak personel szpitala odmówił zaprzestania praktyk dzieciobójstwa. W 2000 roku została poproszona o złożenie zeznań przed amerykańskim komitetem ds. federalnego aktu ochrony dzieci, które urodziły się żywe w wyniku aborcji (Born Alive Protection Act - BAIPA).

BAIPA był projektem ustawy złożonym z dwóch paragrafów, który miał na celu wyjaśnienie, że każde dziecko które zostało całkowicie wydalone z łona matki, i które wykazuje jakiekolwiek oznaki życia, powinno być traktowane jako "osoba" w odniesieniu do prawa federalnego, także wówczas gdy dziecko zostanie urodzone żywe w wyniku aborcji.

Wersja tego projektu, niemal identyczna z projektem federalnym, została ostatecznie wniesiona pod obrady senatu Illinois, gdzie Obama wielokrotnie się jemu sprzeciwiał.

"Christ Hospital – i tak jak już teraz wiemy inne szpitale i kliniki w całym kraju - są zaangażowane w procedurę aborcyjną zwaną " indukowany poród aborcyjny (induced labor abortion)”, "mówi Stanek w filmie, zatytułowanym: "Kill and Destroy ".

Przy tego rodzaju aborcji, aborter wprowadza w kanał rodny matki farmaceutyk , który indukuje przedwczesny poród.

„Moje doświadczenie było takie, że one [dzieci] przeżywały krótko jak kilka minut, a raz prawie tak długo, jak trwała ośmiogodzinna zmiana". "Aby było jasne, to były żywe dzieci, które zostały pozostawione na śmierć. I otrzymały akty narodzin jak i zgonu zgodnie z prawem stanu Illinois."

Jill Stanek opowiada o jednej nocy, kiedy ujrzała pielęgniarkę niosącą dziecko do "brudownika" aby umarło, ponieważ rodzice nie chcieli go trzymać.Pozostałe pielęgniarki też nie miały czasu na trzymanie tego dziecka.

"Kiedy powiedziała mi, co robi, nie byłam w stanie znieść tego, że to cierpiące dziecko będzie umierało w samotności” mówi Stanek. "A więc wzięłam go i kołysałam przez czterdzieści pięć minut, gdy żył".

Stanek opowiada jak, oprócz zeznań przed Domem Federalnym, również zeznawała przed Państwową Komisją Senatu w Illinois, Komisją, w której siedział Barack Obama.

"Barack Obama," mówi, "był niewzruszony, i rzeczywiście w sprzeciwił się Born Alive Protection Act ".

"Ten jeden facet, Barack Obama," mówi, "myślał, że dzieciobójstwo było akceptowane i głosował za jego ochroną. Niektórzy ludzie mówili, że Barack Obama był niedoinformowany, i mógł nie rozumieć w pełni konsekwencji tego projektu. Lecz on głosował przeciwko niemu trzy razy. To zostało policzone ".

Była pielęgniarka Christ Hospital obala także mit, propagowany przez Obamę i jego kampanię, że Obama zagłosował przeciwko projektowi ustawy ponieważ nie obejmował on wyjaśnienia języka jakim został napisany projekt, tzn. że projekt ustawy nie miałby konsekwencji dla legalnej aborcji; wyjaśnienie to zostało odnalezione w federalnej wersji ustawy.

Niemniej jednak, Stanek zauważa, "Jako przewodniczący Komisji Zdrowia i Usług dla Ludności w 2003 roku zastopował wprowadzenie identycznego sformułowania".

Fakt ten został potwierdzony przez NRLC (Narodowy Komitet Prawa do Życia), który ustalił, i podał do wiadomości publicznej dokumenty potwierdzające, bez wątpliwości, że Obama głosował przeciw wersji projektu ustawy, który był sformułowany językiem chroniącym aborcję.

Video Illuminati Pictures kończy się dramatyczną sceną, w której pielęgniarka pozostawia na stole nowonarodzone dziecko aby umarło i gasiw pomieszczeniu światło.

"Barack Obama może bawić się w gierki słowne, ale ostatecznie jego sprzeciw był odpowiedzialny za życia dzieci pozostawionych na śmierć i to jest niewybaczalne.” stwierdza Stanek.

Źródło: LifeSiteNews.com 12.08.2008

Poniżej film "Kill and Destroy" :




piątek, 8 sierpnia 2008

Zmarła dziewczynka, która oparła się mitowi bezmózgowia

W wieku prawie dwóch lat zmarła w Brazylii dziewczynka Marcela de Jesus Ferreira, której – ze względu na jej głęboki niedorozwój fizyczny (bezmózgowie) – lekarze dawali nie więcej niż kilka godzin, a co najwyżej kilka dni życia.
Przez ten czas zdobyła sobie bardzo wielu przyjaciół, a w jej pogrzebie w rodzinnym miasteczku Patrocinio Paulista wzięło udział prawie półtora tysiąca osób.

Marcela przyszła na świat 20 listopada 2006 r. Kiedy jej matka – Casilda Galante Ferreira była w czwartym miesiącu ciąży, lekarze stwierdzili, że dziecko cierpi na bezmózgowie, prowadzące do szybkiej śmierci. Jeśli takie dzieci nawet przeżyją do dnia porodu, to mają przed sobą kilka godzin, a najwyżej kilka dni życia.

Zwolennicy aborcji przez cały czas trwania ciąży nakłaniali matkę do jej przerwania, wykorzystując jej przypadek jako argument w trwającej wówczas w Brazylii ożywionej dyskusji na rzecz legalizacji aborcji. Ich zdaniem, ciężka deformacja płodu, jaka wystąpiła w tym wypadku, powoduje jedynie ból u ciężarnej, który łatwo można by uśmierzyć, usuwając ciążę.

Tymczasem 36-letnia cicha i spokojna rolniczka z Patrocinio Paulista odmówiła poddania się „zabiegowi”. Po urodzeniu dziecka, powiedziała dziennikarzom: „Ludzie rzeczywiście cierpią, ale ona (Marcela) nie należy do mnie, tylko do Boga, ja się nią tutaj jedynie opiekuję”.

Później przy różnych okazjach kobieta podkreślała, że dla niej „każda sekunda życia Marceli” była czymś cudownym. „Uważam jej życie za cud tak wielki, że będę miała nadzieję na jego trwanie aż do chwili, kiedy Bóg zechce ją zabrać” – oświadczyła Casilda.

W dniu 1 sierpnia o godz. 22.00 Marcela de Jesus zmarła, mając rok, osiem miesięcy i 12 dni. Ważyła 15 kg i mierzyła 72 cm. Jej śmierć nastąpiła w wyniku ustania pracy układu krążeniowo-oddechowego oraz silnego zapalenia płuc, podczas ssania mleka.

Brazylijski dziennik „A Cidade” poinformował, że pogrzeb dziewczynki zgromadził półtora tysiąca ludzi, którzy razem modlili się za nią. Przez cały czas podczas obrzędów śpiewano pogodne pieśni i zanoszono gorące modlitwy. Potem trumienkę z ciałkiem Marceli niosło ulicami wiele osób. Władze miasteczka rozważają możliwość nazwania imieniem dziecka jednej z ulic. Rodzice przyjęli śmierć swej niepełnosprawnej córeczki ze spokojem i nadzieją, natomiast jej dwie starsze siostry Deborah i Dirlene nie mogły powstrzymać łez.

Dirlene przez cały czas pomagała matce w różnych czynnościach przy Marceli. „Bóg przybył, aby jej poszukać. Nadeszła jej chwila. Czuję się szczęśliwa, gdyż mała nie cierpiała bardzo i żyła otoczona miłością” – powiedziała matka na krótko przed złożeniem dziecka do grobu.

Źródło: KAI 07.08.2008

Zobacz też: Jedno z ostatnich zdjęć Marceli

Mała Brazylijka cierpiąca na bezmózgowie ma już 10 miesięcy

Terminacja ciąży oczami niepełnosprawnego

Indie walczą z AIDS promując wierność i wstrzemięźliwość

Jednym z krajowych programów, do skutecznego zwalczania HIV / AIDS jest ugandyjski program ABC, który koncentruje się na abstynencji i wierności jednemu partnerowi. Teraz indyjska komisja pomocy krajowej komisji jest gotowa do przyjęcia tego samego podejścia w ich wysiłkach zmierzających do ograniczenia ilości zachorowań na HIV / AIDS.

Rzecznik Indyjskiej Narodowej Rady Badań Edukacyjnych i Szkoleń (NCERT) powiedział w wywiadzie, że edukacja seksualna skierowana do studentów będzie skoncentrowana na abstynencji i wierności, a nie na prezerwatywach i "bezpiecznym seksie".

Ogłoszenie tej decyzji nastąpiło po spotkaniu, które zgromadziło przedstawicieli NCERT i Narodowej Organizacji Kontroli AIDS (NACO), która pod wodzą dyrektor generalnej Sujathy Rao promowała walkę z AIDS przez wierność a nie prezerwatywy.

"W zmienionym module programu edukacji kształcenia umiejętności nie będzie wzmianki o prezerwatywach i "bezpiecznym"seksie. Będzie natomiast skupienie się na aspiracjach młodzieży i umożliwienie rozmowy na temat wierności jednemu partnerowi i wstrzemięźliwości. Nie powinno być hipokryzji na ten temat ", powiedziała Rao, w wywiadzie dla indyjskiej prasy. "Młodzi ludzie potrzebują prawdziwych informacji. Dzieci dorastają w niebezpiecznym środowisku", dodała.

Pierwotnie moduł został stworzony w celu wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach indyjskich aby walczyć z rozprzestrzeniajacym się AIDS i promować prezerwatywy oraz techniki "bezpiecznego seksu". Moduł, który zawierał tablicę przedstawiającą graficzną ilustrację anatomii człowieka , spotkał się z ogólnokrajowym protestem i wielu pedagogów odrzuciło go.

Odrzucony moduł został opracowany pod kierownictwem UN Children's Fund (UNICEF), który jest znany z rozprowadzania prezerwatyw w krajach rozwijających się, mimo, że (jak podają oficjalne dane) żaden kraj nigdy znacznie nie obniżył ilości zachorowań na AIDS przy użyciu tej metody.

Zanim nowy moduł zostanie dopracowany, sekretarze stanu, organizacje pozarządowe, jak również rodzice i nauczyciele będą mieli możliwość zapoznania się z jego treścią i zaopiniowania.

Indyjska decyzja, odrzucająca presję ONZ i innych międzynarodowych agencji strategii, może mieć poważne reperkusje międzynarodowe w sprawie programów dotyczących zapobiegania AIDS w innych krajach.
Indie, jako jeden z najbardziej zaludnionych krajów na świecie z gospodarką, która szybko staje się jedną z największych na świecie, będą miały coraz bardziej istotny wpływ na wiele zagadnień międzynarodowych.

Źródło: LifeSiteNews.com 31.07.2008

Zobacz też:
Uganda - sukces w walce z AIDS

Dzieci chore na AIDS wciąż czekają na pomoc

Media światowe wykorzystują często wizerunek dzieci chorych na AIDS. Niestety nie wiąże się to z żadną konkretną pomocą . O krytycznej sytuacji dzieci zarażonych wirusem HIV mówiła w mieście Meksyk Linda Richter z RPA, dyrektor biura ds. rozwoju dzieci, młodzieży i rodziny. W Meksyku odbywa się Międzynarodowa Konferencja na temat AIDS. Jedna z jej sesji plenarnych była poświęcona dramatowi dzieci, które - jak podkreślono - w porównaniu z dorosłymi prawie zupełnie pozbawione są dostępu do leków antyretrowirusowych.

Co najwyżej 10 proc. dzieci zarażonych wirusem HIV ma dostęp do odpowiednich leków. Nikt nie wie ile naprawdę jest zachorowań wśród najmłodszych, ponieważ - jak zauważono na konferencji - jeszcze „zbyt mało znaczą” dla społeczeństwa, by poświęcono im wystarczająco dużo uwagi.
Około 90 % wszystkich dzieci chorych na AIDS mieszka w Afryce subsaharyjskiej. Od roku 1990 ich liczba wzrosła tam ośmiokrotnie. W większości wypadków zarażane są przez matki. Przyjmowanie w czasie ciąży odpowiednich leków może zmniejszyć ryzyko zarażenia do 2 %. Korzysta z nich zaledwie co trzecia matka.

Dlatego też troska o to, by rodziły się zdrowe dzieci, należy do najważniejszych wyzwań współczesnego świata. Jest to jeden z priorytetów programu „DREAM” (
Drug Resource Enhancement against AIDS and Malnutrition), prowadzonego przez rzymską Wspólnotę św. Idziego. Jedna z jego uczestniczek, Paola Germano podkreśla, że wciąż rzeczą niemożliwą jest objęcie pomocą wszystkich zarażonych wirusem HIV. „Możemy jednak przyczynić się do tego, że nowe pokolenie urodzi się zdrowe. A to oznacza przywrócenie przyszłości wielu krajom”.

Podczas wspomnianej Międzynarodowej Konferencji na temat AIDS zwrócono uwagę na potrzebę objęcia chorych także pomocą żywnościową. Bieda jest bowiem jednym z istotnych czynników przyczyniających się do rozprzestrzeniania największej plagi współczesnego świata. Szacuje się, że od chwili odkrycia wirusa HIV na AIDS zmarło 25 mln ludzi.

Źródło: Radio Watykańskie 07.08.2008

USA - niezwykła inicjatywa w podziękowaniu za życie


Już od ponad dwóch miesięcy w drodze są młodzi uczestnicy dorocznego amerykańskiego marszu w obronie życia, który na trzech różnych wysokościach geograficznych przemierza wszerz całe Stany Zjednoczone – podaje serwis KAI. Idą ubrani w koszulki z napisem „Pro Life”. Po drodze modlą się przed klinikami aborcyjnymi i rozmawiają ze swoimi rówieśnikami.
Młodzieży przypominają, że należą do grupy „ocalonych”, „szczęściarzy, którym udało się uniknąć aborcji”.


Crossroads jest odpowiedzią na wezwanie, jakie Jan Paweł II skierował do młodych w czasie Światowego Dnia Młodzieży w Denver w 1993 r., aby na wzór apostołów wyszli na ulicę i upowszechniali kulturę życia.
Jeden ze studentów Uniwersytetu Franciszkańskiego w Steubenville (Ohio), Steve Sanborn, dosłownie zinterpretował wówczas papieskie słowa i zorganizował pierwszą wyprawę z San Francisco do Waszyngtonu.

Na wzór tego pierwszego marszu, wszystkie kolejne kończą się w stolicy kraju, przed Kapitolem.
W tym roku młodzi po raz pierwszy idą również trasą kanadyjską, która jest znacznie krótsza. Wiedzie z Toronto do Ottawy. Rozpocznie się ona 5 sierpnia i potrwa 10 dni.

Źródło: KAI 04.08.2008

Aborcja zwiększa ryzyko depresji

Badanie, przeprowadzone w bieżącym roku na Uniwersytecie w Oslo w Norwegii ujawniło, że młode dorosłe kobiety, które miały aborcję są bardziej narażone na depresję.

Badanie, które objęło 768 kobiet w wieku pomiędzy 15 i 27 rokiem życia, zostało przeprowadzone w celu "zbadania, czy poronienie sztuczne stanowi czynnik ryzyka dla późniejszej depresji."

Według Willy Pedersena z Wydziału Socjologii i Geografii Człowieka, który kierował badaniem, poprzednie badania były niedokładne z powodu złego projektu, szczególnie braku kontroli "składających się na badanie czynników ".

Nowe badanie miało zapobiec temu problemowi poprzez stworzenie wyczerpującej listy czynników, o które można zapytać kobiety, włączając w to ", depresję, indukowaną aborcję i poród, jak również zmienne socjodemograficzne, stosunki rodzinne i szereg indywidualnych cech, takich jak przeszłość edukacyjna i zawodowa, problemy w zachowaniu ".

W badaniu stwierdzono, że "U młodych,dorosłych kobiet, które poddały się aborcji może występować podwyższone ryzyko wystąpienia późniejszej depresji."

Zobacz tutaj pełny raport

Źródło: LifeSiteNews.com 07.08.2008

Zobacz też: Psychiatrzy ostrzegają : aborcja albo zdrowie psychiczne

Aborcja rujnuje psychikę większości kobiet

© puls pro-life