piątek, 9 stycznia 2009

Miał nie żyć - skończył właśnie 10 miesięcy

Przewidywania lekarzy były jednoznaczne, to dziecko miało urodzić się martwe lub umrzeć zaraz po porodzie. U malucha zdiagnozowano wadę układu sercowo-naczyniowego. Rodzicom chłopca dwukrotnie zalecano dokonanie aborcji. Dziecko urodziło się żywe. Na początku stycznia skończyło 10 miesięcy.
W czwartym miesiącu ciąży, podczas rutynowych badań lekarza prowadzącego zaniepokoiło funkcjonowanie układu krwionośnego dziecka. Dodatkowe badania pozwoliły na postawienie diagnozy: znaczny niedorozwój łuku aorty oraz zespół Edwardsa (zespół wad wrodzonych spowodowany trisomią chromosomu 18). Lekarze proponowali jedyne wyjście – ciążę należy terminować.

Rodzice dziecka nawet nie podjęli rozmowy na temat aborcji. Chcieli, aby ich synek żył. Mijały tygodnie i nic dramatycznego się nie wydarzyło. Nadszedł czas rozwiązania i mały Kai urodził się żywy. Natychmiast otrzymał specjalistyczną pomoc medyczną, ponieważ jego aorta była zatkana. Lekarze monitorowali tętnicę i ze zdziwieniem obserwowali, jak w miarę upływu czasu blokada aorty sama z siebie ustępuje, a tętnica zaczyna przybierać prawidłowe kształty. Wcześniej okazało się, że mały wcale nie ma zespołu Edwardsa.

28-letnia mama Kaia mówi: „Byliśmy przygotowani na najgorsze, a on jest doskonały!”

Źródło: HLI.org.pl

Zobacz też: Terminacja ciąży oczami niepełnosprawnego

Świadectwo wiary i nadziei



5 komentarzy:

  1. Doskonały? hmm Błędy lekarskie się zdarzają. Czy wada nie istnieje, czy to może odroczony wyrok?

    Zdarzają się też operacje, na płodzie, właściwie jest to zalecane. By potem płód mógł się normalnie rozwijać i urodziło się może nie zupełnie zdrowe ale uleczone dziecko.

    Ten blog na te wątpliwości nie odpowiedział. Raczje opisuje magię. Miał umrzeć a żyje. Miał być chory jest doskonały...

    OdpowiedzUsuń
  2. ten blog przekonuje, ze nalezy wybierac zycie. bo czlowiek popelnia bledy.

    nawet jesli nie wierzysz w cuda to uszanuj tę część natury, której nie rozumiesz. daj jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mial nie zyc a zyje?

    A wiesz ile zdarza sie przypadkow kiedy dzieci zdrowe sa usuwane bo lekarze powiedzieli ze sa chore?

    Mnie przekonywali ze moj syn ma bardzo duze szanse bycia gluchym, robili badania byle tylko cos wykryc.

    Czasmi medycynie nei warto wierzyc i warto miec oczy i dusze szeroko otwarte.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z relacji patomorfologa z jednego ze szpitali w dużym mieście w Polsce wynika, że 70 % dzieci z tzw. terminacji ciąż to są dzieci ZDROWE.
    Tylko, że nikt o tym nie chce mówić, bo wtedy okazałoby się, że lekarze w wielu przypadkach stawiają mylne diagnozy. A przecież w Polsce lekarz to autorytet...

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy zespół edwardsa był podejrzewany czy stwierdzony badaniem kariotypu?

    OdpowiedzUsuń

© puls pro-life