wtorek, 27 stycznia 2009

Watykan krytykuje Baracka Obamę

Dlaczego Barack Obama jest przeciwny torturom, a nie sprzeciwia się zagrożeniom, czyhającym na nienarodzonych, zastanawia się abp Rino Fisichella. W wywiadzie dla dziennika „Corriere della Sera” prezes Papieskiej Akademii „Pro Vita” komentuje decyzję amerykańskiego prezydenta o zniesieniu dyrektywy, która zakazywała agendom rządowym udzielania pomocy organizacjom promującym aborcję lub dokonującym takich zabiegów– informuje KAI.

Jeżeli to jest jeden z pierwszych aktów prezydenta Obamy, to z całym należnym szacunkiem muszę powiedzieć, że to tylko krok do rozczarowania. Jeśli występuje się słusznie w roli obrońcy godności człowieka, można się spodziewać, że prawo to obejmować będzie wszystkich, bez dyskryminacji ani wewnętrznych sprzeczności – powiedział abp Fisichella.

Po decyzji o zamknięciu więzienia w Guantanamo można było oczekiwać, że podobną troską prezydent otoczy także rodzące się życie, dodał włoski hierarcha. Tymczasem Barack Obama „z arogancją kogoś, kto uważa, że ma rację, złożył podpis na dekrecie, który de facto jest dalszym otwarciem na aborcję, a zatem na zagładę istot ludzkich”.

– To poważny cios nie tylko dla nas, katolików, ale dla osób, które na całym świecie walczą z rzezią niewiniątek, jaka dokonuje się poprzez aborcję – stwierdził prezes Akademii „Pro Vita”, bp Elio Sgreccia w rozmowie z włoską agencją ANSA. Hierarcha przypominał jednocześnie, że „prawo do życia jest pierwszym, które należy chronić i bronić”.

Bp Sgreccia zacytował najnowszy sondaż, przeprowadzony na zamówienie amerykańskiego episkopatu, z którego wynika, że „80 procent obywateli Stanów Zjednoczonych przeciwnych jest aborcji”. – Z całym szacunkiem dla polityki Obamy, to coś, o czym jako Kościół musimy mówić – stwierdził hierarcha.

Decyzja (Obamy) jest równoznaczna z radykalnym odejściem od polityki poprzedniej administracji republikańskiej prezydenta George'a W. Busha – podaje portal TVP.info. Podczas obowiązywania zakazu, rząd USA nie mógł wspierać finansowo klinik lub organizacji dokonujących zabiegów aborcji lub doradzających kobietom w tym zakresie (nawet za granicą). Zakaz dotyczył też przypadków gdy fundusze te pochodziły ze źródeł pozarządowych.

Portal przypomina, że zakaz ten wprowadził po raz pierwszy republikański prezydent Ronald Reagan w 1984 r. i poinformował o tym na konferencji ONZ w stolicy Meksyku, stąd nazywana była „polityką z Mexico City”. Demokrata Bill Clinton zniósł ten zakaz po objęciu urzędu prezydenta w styczniu 1993 r. ale jego republikański następca George W. Bush przywrócił go w 2001 r.

Źrodlo: KAI, LifeSiteNews.com, TVP.info

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life