poniedziałek, 12 stycznia 2009

Współtwórca pigułki ubolewa nad katastrofą demograficzną

Współtwórca pierwszej tabletki antykoncepcyjnej austriacki chemik Carl Djerassi, tworząc syntetyczny hormon na bazie progestinu i noretysteronu w 1951 roku wraz z Miramontesem i Rosenkranzem, nie wyobrażał sobie, że może on być wykorzystany w antykoncepcji.

W grudniowym numerze „Der Standard” Djerassi wyraził swój ogromny żal wobec odseparowania seksualności i reprodukcji, które spowodowało masowe stosowanie tabletki antykoncepcyjnej.

Dziś znany chemik bije na alarm wobec spustoszenia demograficznego i ogromnego spadku urodzeń jakie dokonało się wskutek upowszechnienia antykoncepcji. Chciałby, aby małżeństwa się obudziły w porę, żeby uniknąć narodowego samobójstwa. Demografowie twierdzą, że aby społeczeństwo w Austrii nie zaczęło wymierać w gwałtownym tempie, każda rodzina powinna mieć co najmniej troje dzieci. Dziś ten poziom wynosi jednak ok. 1,4 dziecka na rodzinę.

Tymczasem kard. Christoph Schönborn, metropolita Wiednia, podkreślił w niedawnym wywiadzie dla austriackiej telewizji, że Watykan już 40 lat temu przewidział, iż pigułka antykoncepcyjna doprowadzi do katastrofalnego spadku liczby urodzeń w Europie. „Nawet ktoś taki jak Carl Djerassi, któremu trudno zarzucić stronniczość, mówi, że aby podtrzymać poziom populacji, każda rodzina powinna mieć troje dzieci, a nam do tego jeszcze dużo brakuje” – powiedział hierarcha.

Niestety, jak często w takich przypadkach bywa, nie proponuje się państwu skutecznej i dobrej polityki prorodzinnej, tylko odwołuje się do potrzeby sprowadzenia obcokrajowców, aby zapełnić lukę demograficzną .

Źródło:Warum wir bald sehr alt ausschauen, derStandard.at, 13.12.2008 via Fronda

Zobacz też: Wczesnoporonna pigułka "po" powinna być zabroniona

Pigułka zabija


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life