piątek, 27 lutego 2009

Marsz dla Życia w Poznaniu


W dniu 1 marca 2009 w Poznaniu o godzinie 11.00 spod Dwóch Krzyży wyruszy Marsz dla Życia .

Hasło roku 2009 brzmi "Otoczmy troską życie".

Planowane jest przejście ulicami Poznania w milczeniu, bez transparentów, aby uwrażliwić nas wszystkich na niepowtarzalność, wyjątkowość i piękno Życia od początku... Zapraszamy Was wszystkich do udziału!

TU ZNAJDZIESZ SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE

czwartek, 19 lutego 2009

Przykład ofiarnej miłości


Historia ta jest kompletnym przeciwieństwem historii Eluany Englaro i Terrie Schiavo - chilijski mąż odwiedza swoją żonę, która jest w śpiączce już od 17 lat i mówi, że nigdy się nie podda.

Carlos Abarca zawsze regularnie odwiedzał swoją żonę, a teraz, kiedy przeszedł na emeryturę (były policjant) przychodzi trzy razy dziennie. Mówi on, że troszczenie się o jego żonę jest całym jego życiem.

Przywiązanie i miłość jaką do niej czuje jest z każdym dniem coraz większa. „Chcę ją chronić, troszczyć się o nią, upewnić się, że nic jej nie brakuje i że dobrze się czuje.”

Erica Sotelo zapadła w śpiączkę w 1995 roku, kiedy to podczas operacji usunięcia macicy jej serce przestało bić. Zanim lekarze zdołali przywrócić rytm serca jej mózg poważnie ucierpiał z powodu braku tlenu. Nigdy nie zdołała wybudzić się ze śpiączki.

Jej mąż nigdy nie stracił nadziei i widzi oznaki świadomości u swojej żony, pomimo komentarzy lekarzy, którzy mówią ze jest ona w „wegetatywnym stanie”.Abarca twierdzi, że jego żona słyszy i lekko się porusza, kiedy się do niej mówi.

„Czasami, kiedy ktoś mówi do jej ucha zaczyna płakać, dlatego mam bardzo dobry powód do stwierdzenia, że ona słyszy. Lekarze zawsze temu przeczą. Robią to chyba, żeby odebrać nadzieję, tak aby człowiek siebie nie oszukiwał, ale ja wiem lepiej niż oni.”

Abarca mówi, ze będzie kochał swoją żonę, do „ostatniego słowa Boga. Kiedy będzie musiała odejść choćby i jutro nasze sumienie będzie czyste.” Jednakże dodaje przy tym, że na to nie jest jeszcze gotowy.

"Ludzie mówią, -przyzwyczaiłeś się do tego-, ale to nie prawda. Każdy dzień jest inny, do tego nie można się przyzwyczaić. Nie jestem gotów, aby ją opuścić.”

Latynoamerykańskie media ukazują ten wielki kontrast pomiędzy cierpliwością i oddaniem Carlosa Abarki, a zachowaniem ojca Eluany Englaro - Włocha, który niedawno zagłodził swoją córkę, będącą od 1992 roku w śpiączce.

Podobnie też Terri Schiavo została zagłodzona i odwodniona na śmierć na wniosek swojego męża w USA. Zaczął on w między czasie żyć z inną kobietą i otrzymał duże wynagrodzenie w sądowej sprawie swojej żony. Rodzice, brat i siostra Schiavo walczyli do końca o jej życie ale niestety opieka nad nią została przekazana jej mężowi, który kazał ją poddać eutanazji.

Źródło: LifeSiteNews.com

Zobacz też: Janusz Świtaj jeszcze niedawno chciał poddać się eutanazji, teraz chce żyć


środa, 18 lutego 2009

Obrona życia według 12-letniej dziewczynki


- A gdybym Ci powiedziała, że właśnie w tej chwili ktoś wybiera czy masz żyć czy umrzesz? - pyta na YouTube amerykańska dwunastolatka. Nagranie w ciągu tygodnia obejrzało ponad 122 tysiące internautów.

Dwunastoletnia Lia z Toronto stała się gwiazdą szkoły i Youtube'a po swojej 5 minutowej wypowiedzi przygotowanej na konkurs szkolny. Mimo otwartego sprzeciwu, z jakim spotkała się na konkursie, dziewczynka zaprezentowała temat tak bezkonkurencyjnie, że go wygrała. Stało się to mimo początkowej dyskwalifikacji za wybranie "kontrowersyjnego" tematu o obronie życia.

-A gdybym Ci powiedziała, że wybór ten nie jest oparty na tym co potrafisz, lub czego nie potrafisz zrobić, co zrobiłeś w przeszłości lub możesz zrobić w przyszłości? A gdybym Ci powiedziała, że nie możesz nic na ten wybór poradzić?

- Uczniowie i nauczyciele. Tysiące dzieci właśnie w tej chwili są w takiej sytuacji. Ktoś wybiera, nawet ich nie znając, czy mogą żyć, czy mają umrzeć. Tym kimś są ich matki. A tym wyborem jest aborcja.

Lia w swej krótkiej wypowiedzi odpiera czołowe argumenty aborcjonistów.

- Dlaczego uważamy, że skoro płód nie może mówić, ani robić tego, co my potrafimy, nie jest jeszcze osobą ludzką? - pyta - niektóre dzieci rodzą się w 5 miesiącu ciąży. Czy one nie są ludźmi? Nigdy byśmy tego nie powiedzieli. A jednak cały czas wykonuje się aborcje na pięciomiesięcznych płodach ludzkich. Czy nazwiemy ich ludźmi tylko wtedy gdy są chciane? Pomyślmy o prawach dziecka, których nigdy im nie przyznaliśmy. Niezależnie od tego jakie prawa ma matka, nie możemy odebrać dziecku praw człowieka. Musimy pamiętać, że z prawami i wyborami powiązana jest odpowiedzialność i nie możemy kogoś pozbawić jego praw tylko po to aby pozbyć się swej odpowiedzialności.

Matka dziewczynki potwierdza, że temat został wybrany samodzielnie przez córkę. Lia zdecydowała się go przygotować mimo silnego nacisku nauczycieli by go porzuciła, gdyż jest zbyt "kontrowersyjny" i "zbyt dojrzały" jak na dwunastolatkę.
Lia była też ostrzegana, że jeśli sobie nie odpuści, nie będzie jej wolno wziąć udziału w konkursie.

Początkowo mama starała się nakłonić córkę do zmiany tematu, jednak Lia była nieugięta. Stwierdziła, że nie może się poddać, gdyż (sądząc z reakcji nauczycieli) temat jest naprawdę ważny. Osobą, która szczególnie starała się odwieść dziewczynkę od wypowiedzi w obronie życia, była jej wychowawczyni, zdecydowana zwolenniczka aborcji.

W czasie szkolnego konkursu zasiadająca w jury wychowawczyni demonstracyjnie opuściła salę przed wypowiedzią dziewczynki, oświadczając, że nawet nie chce tego słyszeć. Prezentacja Lii została entuzjastycznie przyjęta przez uczniów i nauczycieli - i to niezależnie od ich poglądów na aborcję, chociaż jury na początku zdyskwalifikowało wypowiedź. Burzliwa, długotrwała dyskusja w jury zaowocowała następnego dnia decyzją o przyznaniu dziewczynce pierwszej nagrody i oceny A+ (nasza 6+).

Mimo, że rodzina Lii wyznaje wartości chrześcijańskie nie są aktywistami pro-life. Mama dziewczynki przyznaje, że wybór tematu był dla niej zaskoczeniem - Nie należymy do ludzi pikietujących przed klinikami aborcyjnymi. To było coś w głębi serca córki, co sprawiło, że z pasją zaangażowała się właśnie w ten temat. Rozśmieszają mnie komentarze na youtube typu: Założę się, że to jej matka ją zmusiła do wyboru tego tematu - nie, ja właśnie starałam się ją nakłonić do zmiany tematu! A jednak to tylko pobudziło jej pasję i skłoniło do solidnego przebadania zagadnienia aborcji."







Niestety, możliwość komentowania filmu została wyłączona z adnotacją:

- Przepraszamy za wyłączenie możliwości komentowania video. Nie chcieliśmy w ten sposób powstrzymać merytorycznej dyskusji. Była to reakcja na zachowania szeregu tchórzy, wykorzystujących anonimowość Internetu do obrzucania obelgami i groźbami młodej dziewczyny, którą znienawidzili bez powodu.

Oto kilka z komentarzy, które się zachowały:

- Muszę przyznać, że Twoja córka jest zachwycającym mówcą. Byłam zdecydowaną zwolenniczką prawa do wyboru. Nadal jestem, ale Twoja córka sprawiła że zaczęłam się zastanawiać. Nadal się zastanawiam. Masz szczęście, że Twoja córka jest tak inteligentna i oczytana. Nie mogę uwierzyć, że dwunastolatka niemal zmieniła mój światopogląd.

-Jejku! Twoja córka zasługuje na stojącą owację!!! Mogłaby dać wykład naszemu obecnemu prezydentowi na kilka tematów!

-Musisz być bardzo dumna ze swej córki. Twoja dwunastolatka ma większy wgląd w istotę problemu niż wielu dorosłych. Jest moją inspiracją.

Źródło: LifeSiteNews.com opr.Fronda


Więcej dzieci - większy wzrost gospodarczy

Niemiecka minister do spraw rodziny Ursula Von Der Leyen oświadczyła, że im więcej rodzi się dzieci tym większy jest wzrost gospodarczy.

Polityka rodzinna nie jest najistotniejsza, gdy ekonomia dobrze funkcjonuje, ale jest konieczna dla wzrostu i powodzenia gospodarczego. Sposób, w jaki wyjdziemy z kryzysu jest związany z tym, jakie działania zostaną podjęte w obszarze polityki rodzinnej - powiedziała niemiecka pani minister.

Ursula Von Der Leyen zajmowała już wcześniej podobne stanowisko na poziomie regionalnym w Dolnej Saksonii. Jest przeciwna eutanazji.

Niemcy przeżywają obecnie największą recesję od czasów II wojny światowej. Wraz ze spadkiem urodzeń, najbardziej dotknięty został składkowy system emerytalny i sektor zdrowia. Z tego względu rząd Angeli Merkel przyznał znaczącą pomoc rodzinom.


Źródło: euronews.net

Zobacz też: Rodzina, źródło dobrobytu, kasakobiet.oai.pl.pl 03.12.2007

wtorek, 17 lutego 2009

Zobacz w co gra twoje dziecko?

FUNDACJA PEDAGOGIUM opracowała listę gier popularnych wśród dzieci i młodzieży.Szczególną uwagę zwrócono na gry brutalne, które wzbudzają agresję i wywierają negatywny wpływ na rozwój dzieci i młodzieży. Akcja ta została sfinansowana ze środków Ministerstwa Zdrowia. Przy każdym tytule zamieszczono opisy, jednak ze względu na ich drastyczność zamieściliśmy poniżej tylko jeden przykładowy.

GRY KTÓRYCH NIE POWINIENEŚ KUPOWAĆ SWOIM DZIECIOM :

1.Postal

2.GTA(cała seria)

3.Manhunt(seria)

4.Soldier of Fortune( prawdziwa jatka; aby przejść poziom trzeba zgładzić dziesiątki ludzi.)

5.Hitman(cała seria)

6.50 Cent: Bulletproof

7.Scarface

8.Condemned(seria)

9.The Godfather

10.Carmageddon(seria)

11.Resident Evil(seria)

12.Mortal Kombat(seria)

13.Blood(seria).

Pamiętaj, jeżeli kupujesz dziecku grę, poproś sprzedawcę aby zaprezentował ci jej treść i działanie.
Wpisz tytuł gry, w jaką gra Wasze dziecko w wyszukiwarce internetowej. Szukaj recenzji pedagogów i psychologów.

ZOBACZ W CO GRA TWOJE DZIECKO !



Źródło: Wiadomość otrzymaliśmy od naszego czytelnika

Zobacz też: Erotyczne treści obok gier dla dzieci

Gra komputerowa polegająca na zgwałceniu i zmuszeniu do aborcji.



poniedziałek, 16 lutego 2009

Sześciolatki do szkół

W dniu wczorajszym 15 lutego, przeciwko reformie edukacji, w tym obniżaniu wieku obowiązku szkolnego i likwidacji zerówek przedszkolnych, protestowała grupa ponad 300 osób z dziećmi.

Do zgromadzonych wyszedł wiceprezydent miasta Warszawy Włodzimierz Paszyński, który zaprosił przedstawicieli rodziców do środka. W rozmowie z wiceprezydentem rodzice podkreślali, że chcą mieć wpływ na to, jak będą się uczyły ich dzieci. - Przedszkole jest lepszym miejscem dla edukacji przedszkolnej naszych sześcioletnich dzieci. Widzimy jaka sytuacja jest w szkołach i jesteśmy przerażeni. Boimy się czy zostaną one odpowiednio, na czas przygotowane - powiedziała jedna z matek.

Paszyński zapewniał, że nie wszystkie zerówki zostaną przeniesione do szkół od nowego roku szkolnego. - Stanie się to tylko w tych szkołach, które zostaną do tego odpowiednio przygotowane - podkreślił. Jego zdaniem, nowe szkolne zerówki często mają lepszy standard niż niektóre przedszkola. - We wszystkich szkołach, gdzie obiecujemy, że we wrześniu będą odpowiednio przygotowane zerówki, będą one na pewno - oświadczył.

Rodzice z akcji Ratuj Maluchy oraz Forum Rodziców zostali po raz pierwszy zaproszeni na rozmowy do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Spotkanie z minister Katarzyną Hall odbędzie się w środę 18 lutego o 10.30 w siedzibie MEN.

O zaproszeniu rodziców do rozmów, już po przyjęciu ustawy o reformie pisze Gazeta Wyborcza: czytaj tutaj.

Więcej na stronie: RATUJ MALUCHY

Zobacz też: Rodzice! Czas działać !

piątek, 13 lutego 2009

Modlitwy w obronie życia

Pilnie potrzebna jest wielka modlitwa za życie, przenikająca cały świat
(Jan Paweł II)

Święty Maksymilian Maria Kolbe przepowiedział, że w czasie II wojny światowej zginie tyle ludzi ile przed nią zostało zabitych poczętych dzieci. Proroctwo wypełniło się.

Obecnie zło nasila się i jego ogrom jest przerażający. Wśród wielu innych nieszczęść, codziennie ginie mnóstwo niewinnych dzieci - ofiar nieodpowiedzialnych rodziców.

Zobacz światowy zegar, który m.in. pokazuje ilość aborcji na świecie.
Pomyśl jakiej zapłaty teraz zarząda Bóg?

Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi!, (Rdz 4, 10)

Wszystkim, którzy chcą się modlić polecamy udział w Światowej Krucjacie w Obronie Życia,
oraz podjęcie Duchowej Adopcji

Nie zwlekaj, czasu coraz mniej.

Weltgebet fuer die Rettung des Menschenlebens (jęz.niemiecki)

World prayer for life (jęz.angielski)

Molitva v zashhitu zhizni cheloveka (jęz.rosyjski)

La Prière Mondiale à l’intention de la défense (jęz.francuski)

Oración Mundial por la Vida (jęz.hiszpański)

Sponsoring za receptę coraz częstszy

"Rzeczpospolita" dotarła do badań nad relacjami między lekarzami wypisującymi recepty a koncernami farmaceutycznymi. Zamówiły je pod koniec 2008 r. same firmy. Na szczegółowe pytania ankiety odpowiadali lekarze rodzinni i specjaliści.

Wyniki są zaskakujące: wypisywanie recepty lekarze coraz częściej traktują jak transakcję z firmą, która dany lek wyprodukowała.

"Lekarze oczekują gratyfikacji, udziału w zyskach, jakie firmy osiągają dzięki ich przychylności. Ma to być rekompensatą za złą sytuację służby zdrowia i ich niskie pensje" - piszą autorzy raportu.

Nawet co trzecią receptę na antybiotyk wypisuję dlatego, że uczestniczę w programie lojalnościowym którejś z firm farmaceutycznych - przyznają anonimowo lekarze w badaniu firmy Sequence.

Taka sytuacja niepokoi już nawet firmy farmaceutyczne. Zauważyły, że lekarze żądają coraz więcej za przepisywanie recept. "Rosną koszty "zdobycia" kolejnej recepty. Dodatkowo pogłębia się zła reputacja przemysłu, co utrudnia relacje z regulatorami rynku ochrony zdrowia i głównym płatnikiem instytucjonalnym (resortem zdrowia i NFZ - red.)" - podkreślają autorzy.

Więcej w artykule: Sponsoring za receptę, Rzeczpospolita 11.02.2009

Zobacz jeden z filmów o kartelach farmaceutycznych:


Brytyjski 13-latek został ojcem

Niedawno urodzona w Wielkiej Brytanii Maisie Roxanne jest córką 13 - letniego chłopca i 15 - letniej dziewczyny.

Zobacz artykuł


Zobacz też: Porażka edukacji seksualnej w Wielkiej Brytanii

Pigułka "po" dla brytyjskich dwunastolatek




Chemiczna kontrola ludzi - Codex Alimentarius

Od 31 grudnia 2009 r. Unia Europejska ma pozbawić mieszkańców państw unijnych praw do korzystania z naturalnych terapii oraz dostępu do ziół, suplementów i witamin. Według rozwiązań prawnych przygotowanych przez Komisję Kodeksu Żywnościowego WHO oraz Unię Europejską, od 2010 roku:

- wszystkie rośliny jadalne mają być obowiązkowo napromieniowane (poddane działaniu dużych dawek radioaktywnego kobaltu 60 lub cezu 137, promieni gamma, albo wiązek elektronów o ogromnej prędkości), naszpikowane pestycydami.

- nielegalna stanie się sprzedaż naturalnych witamin, suplementów mineralnych oraz ziół oraz bazujących na nich terapii (już niektóre z nich zostały zabronione).

- wszystkie zwierzęta, łącznie z hodowanymi ekologicznie mają obowiązkowo zażywać antybiotyki i hormony wzrostu.

- przydomowa uprawa własnych owoców i warzyw nie będzie możliwa bez zezwolenia i objęta ścisłymi regulacjami.

- nastąpi zakaz rozpowszechniania informacji na temat naturalnych środków leczniczych.

Jest szansa na przeciwstawienie się i zablokowanie tych działań! Jedną z form jest przeprowadzenie referendum, jednak aby mogło się ono odbyć potrzebne jest milion głosów pod petycją. Wyraź swój sprzeciw przeciwko bezczelności rządzących.

Petycja do podpisania:
http://www.eu-referendum.org/polski/petitions/natural_remedies.php


czwartek, 12 lutego 2009

Konferencja "O godność osoby ludzkiej"

W dniu 14 marca 2009 z okazji V Narodowego Dnia Życia odbędzie się w Gdańsku ogólnopolska konferencja pt.:"O GODNOŚĆ OSOBY LUDZKIEJ".

SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE


PROGRAM KONFERENCJI

FORMULARZ ZGŁOSZENIA


Zgłoszenia uczestnictwa można składać za pośrednictwem:
  • formularza na stronie internetowej pod adresem:
    http://www.hli.org.pl/xoops/modules/edito/zgloszenia.php

  • e-mailem: konferencja@hli.org.pl
    (proszę podać imię, nazwisko, adres, telefon,
    reprezentowaną instytucję lub organizację, e-mail)

  • tel.: (58) 341 19 11 (pn.-pt. w godz. 09:30-16:00),

  • fax: (58) 346 10 02

  • pocztą tradycyjną (priorytet polecony)
    na adres: Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia,
    ul. Jaśkowa Dolina 47/1a, 80-286 Gdańsk


Obchody rocznicy VI rocznicy śmierci prof.Fijałkowskiego

Centrum Służby Rodzinie w Łodzi zaprasza na obchody VI rocznicy śmierci profesora Włodzimierza Fijałkowskiego – wybitnego łódzkiego lekarza, twórcy polskiego modelu szkoły rodzenia, członka Papieskiej Akademii Życia.

Msza św. w intencji Profesora celebrowana przez Księdza Biskupa Adama Lepę odbędzie się w niedzielę, 15 lutego 2009 r. o godz. 12.00 w Centrum Służby Rodzinie w Łodzi, ul. Broniewskiego 1a.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych.

Kim był prof.Fijałkowski ?

Fundusz DAR ŻYCIA

środa, 11 lutego 2009

Procesy ginekologów oskarżonych o usiłowanie zabicia dzieci

Od początku rozpoczyna się proces dwóch lekarzy z prywatnej kliniki w Legionowie, którzy w marcu 2007 roku próbowali usunąć ciążę u 18-letniej Anety W. Zabieg został uniemożliwiony przez policję, która wkroczyła do gabinetu, po powiadomieniu przez znajomego dziewczyny. Jak podawały media, Aneta W. w rezultacie urodziła zdrową córkę. Po raz pierwszy proces rozpoczął się w lipcu 2008 r., niestety z powodu zmiany sędziego został przerwany i rozpocznie się jeszcze raz w dniu 30 marca. Lekarze nie przyznają się do winy.

W Białymstoku ginekolog odpowie przed sądem za pomoc w usunięciu ciąży młodej dziewczynie, której w ubiegłym roku przepisał środki wczesnoporonne. Lekarz nie przyznaje się do winy.

W Policach w gabinecie prywatnym został zatrzymany 72-letni ginekolog, który przygotowywał się do wykonania aborcji. Kobieta będąca pacjentką przyznała się, że chciała przerwać ciążę.
Lekarz odmówił zeznań. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, 8 tys. zł poręczenia majątkowego, zawieszenie wykonywania zawodu oraz zakaz opuszczania kraju.

W Polsce wykonującemu wyrok na niewinnym dziecku lekarzowi
grożą zaledwie 3 lata więzienia. Według oficjalnych danych zamieszczonych w rządowym sprawozdaniu z wykonania ustawy o planowaniu rodziny za rok 2007, wykonano 322 zabiegi przerwania ciąży: 37 z nich w związku z zagrożeniem zdrowia kobiety ciężarnej, a 282 - po badaniu prenatalnym, wskazującym na duże prawdopodobieństwo ciężkiego uszkodzenia płodu. W trzech przypadkach ciąża została usunięta, gdyż była wynikiem czynu zabronionego.


Źródło: RynekZdrowia.pl, wp.pl

Zobacz też: Wszystko co powinnaś wiedzieć o RU-486

Zależność między aborcją a rakiem piersi


Od Red.: Jak to się ma do rzeczywistości? Co w takim razie wpisują do dokumentacji lekarze dokonujący tzw. terminacji ciąży przy podejrzeniu choroby dziecka poczętego, jeżeli personel pierwszego lepszego szpitala ginekologiczno-położniczego podaje, że takich procedur wykonuje się u nich ok. 100 w ciągu miesiąca?
Jaką pewność ma kobieta kim jest jej lekarz: prawym człowiekiem czy zabójcą?

Czesko - polskie "Okno Życia"

W szpitalu w Nachodzie, mieście graniczącym z Polską, Czesi uruchomili „okno życia”. Ma ono służyć dla Czeszek i Polek, które będąc w trudnej sytuacji zdecydują się na pozostawienie w nim dziecka.

Okno zamontowane w budynku szpitala posiada instrukcję zarówno w języku czeskim, jak i polskim. Wkrótce pojawią się także ulotki informujące Polki o możliwości pozostawienia dziecka. Okno w Nachodzie jest 21. takim przedsięwzięciem w Czechach. Organizatorzy akcji spodziewają się, że w tym roku otwartych zostanie jeszcze 9 takich miejsc.

Okna życia pozwalają matkom, które nie chcą zachować swoich dzieci, oddać je anonimowo i bezpiecznie. Służby medyczne są natychmiast powiadamiane o pozostawieniu w nim noworodka. Od czerwca 2005 roku, kiedy otworzono pierwsze "okno życia" w Pradze, pomogły one ocalić 15 dzieci. Ostatnia była trzymiesięczna dziewczynka, pozostawiona w oknie w Ostrawie pod koniec stycznia.

Źródło: Rynek Zdrowia 06.02.2009

wtorek, 10 lutego 2009

Pomóż Kacperkowi, dziecku w bardzo ciężkiej sytuacji


Kacperek jest małym 4-letnim chłopcem ciężko chorującym na serce. Większość jego krótkiego życia to pobyty w szpitalach, leczenie, kroplówki, transport i brak zrozumienia dlaczego nie może żyć jak inne dzieci. Ma siłę i walczy, bo zniósł już wiele bólu i niewygody.

Choroba (kardiomiopatia restrykcyjna) to jednak zbyt silny przeciwnik. Po ostatnim zabiegu Kacperek jest bardzo wycieńczony. Widać zmęczenie na jego twarzy, ale kiedy po zabiegu mama spytała go czy ma jeszcze siłę, wyszeptał jej, że tak…

Wspieramy rodziców Kacperka w zbieraniu pieniędzy, które mogą być potrzebne w każdej chwili na pokrycie kosztów przeszczepu za granicą i mogą sięgać 300tys euro.

Gdyby udało się wykonać przeszczep w Polsce, wówczas będzie potrzebna kosztowna rehabilitacja. Przeczytaj o nim kilka słów i spójrz na zdjęcia i sam przemyśl, czy warto mu pomóc.

Obecnie nie wiadomo co zdecydują lekarze i w jakim kraju odbędzie się ew. zabieg, ale finansowo rodzice muszą być przygotowani. Nikt za granicą nie chce leczyć na kredyt, a w Polsce może się już serca nie doczekać. Czeka już 2 lata. W tym stanie nie ma zbyt wiele czasu.

Możesz pomóc wpłacając dowolną sumę na podane niżej konto Fundacji Polsat, która udostępniła Kacperkowi konto do zbiórki:

Invest Bank SA
nr konta: 21 1680 1248 0000 3333 4444 5555

Fundacja Polsat
ul. Ostrobramska 77
04-175 Warszawa

koniecznie z dopiskiem „dla Kacpra Zagrodnego”.
Liczą się nawet najdrobniejsze wpłaty.

ZOBACZ JAK PRZEKAZAĆ KACPROWI 1% PODATKU


Nie bądź obojętny, zrezygnuj z jednej drobnej rzeczy, którą sobie zawsze kupujesz: jednego opakowania kremu do twarzy, z jednej paczki papierosów lub z jednego kolorowego miesięcznika i pomóż temu dziecku ! Dziękujemy !

Eluana Englaro nie żyje

Jak poinformowało wczoraj kierownictwo kliniki w Udine po 4 dniach od odłączenia od odżywiania zmarła Eluana Englaro.

Zobacz też: Eluana Englaro nie żyje rp.pl 09.02.2009

Englaro zamordowana? fronda.pl 10.02.2009

Eluana Englaro nie żyje. fronda.pl 09.02.2009

Ojciec Terii Schiavo do ojca Eluany: to skrajne barbarzyństwo fronda.pl 09.02.2009

poniedziałek, 9 lutego 2009

Amerykańska batalia o życie

W Ameryce, ruszyła jedna z największych akcji w obronie życia. Skrzynki pocztowe kongresmanów zostały zapełniły się milionami kartek pocztowych od zwolenników prawa do życia. Proaborcyjne siły polityczne chcą zmusić do współfinansowania aborcji każdego Amerykanina.

Tradycyjna i religijna Ameryka, rusza do jednej z największych bitew o życie. Jak się okazuje, jest ona odpowiedzią na ożywienie działalności ruchów proaborcyjnych po ostatnich wyborach do kongresu.

Od 16 lat w amerykańskim parlamencie nie było tak wielu sprzyjających aborcji polityków. Proaborcyjni aktywiści, czując się siłą polityczną, domagają się dalszej liberalizacji amerykańskiego prawa.

Przy takim układzie politycznym katolicy nie stawiają sobie zbyt wygórowanych celów. Zależy im jedynie na zachowaniu prawnego status quo, to znaczy i tak bardzo skromnych restrykcji, które nie ograniczają samego stosowania aborcji, a jedynie zakazują jej finansowania z kieszeni podatnika oraz chronią przed dyskryminacją ośrodki medyczne i poszczególnych pracowników służby zdrowia, którzy nie chcą brać udziału w zabijaniu nienarodzonych.

Stąd masowa akcja wysyłania kartek pocztowych do kongresmanów. Chodzi o to, by podtrzymali obowiązujące przepisy antyaborcyjne i sprzeciwili się promocji i uprawomocnieniu aborcji w całych Stanach Zjednoczonych.


Skrzynki pocztowe przedstawicieli Kongresu zostały zapełnione w ostatnich tygodniach kilkudziesięcioma milionami kartek pocztowych. Przysyłano je ze szkół katolickich, parafii, a także organizacji świeckich, stojących w obronie nienarodzonych.

Tegoroczna akcja ma zdaniem organizatorów szczególne znaczenie. Społeczeństwo amerykańskie spodziewa się bowiem, że w najbliższym czasie zostanie uprawomocniony tzw. Akt Wolnego Wyboru (FOCA). Sprzeciw wzbudza w tym przypadku propozycja finansowania aborcji przez podatników, a także legalizacja aborcji metodą tzw. częściowego
porodu (partial birth abortion) .

Rozpoczęta pod koniec stycznia ogólnokrajowa akcja zostanie zakończona w połowie lutego.

Przewodniczący komisji episkopatu ds. obrony życia napisał list do parlamentarzystów. Kard. Justin Rigali stwierdza w nim, że zmuszanie obywateli do opłacania aborcji z ich podatków oraz odbieranie im prawa do sprzeciwu sumienia byłoby pogwałceniem idei „wolnego wyboru" (pro choice), na którą rzekomo powołują się zwolennicy „prawa" do aborcji.

Źródło: Fronda 09.02.2009

piątek, 6 lutego 2009

Mała dziewczynka drugim dzieckiem znalezionym w warszawskim Oknie Życia

Drugie dziecko zostało pozostawione w warszawskim "Oknie życia" przy ulicy Hożej. Małą dziewczynkę opiekujące się "Oknem" siostry franciszkanki znalazły w czwartek około godziny 21.15 - informuje "Informacyjna Agencja Radiowa".
Dziecko wyglądało na zdrowe, było zadbane, a przy nim znajdowała się paczka z dodatkową odzieżą. Dziewczynkę przewieziono do szpitala im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego.

To już drugie dziecko, które trafiło do warszawskiego "Okna życia". Pierwsze - chłopiec zostało tam znalezione 21 grudnia.

Okna życia to specjalnie przygotowane miejsca, w których każda matka może anonimowo zostawić nowonarodzone dziecko nie narażając jego lub siebie na niebezpieczeństwo. To przy ul. Hożej,
w Domu Prowincjonalnym Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi zostało otwarte 6 grudnia.

Okno można otworzyć z zewnątrz. W środku jest miejsce na pozostawienie niemowlęcia. Zamontowane jest tam ogrzewanie oraz wentylacja. Po otwarciu okna uruchamiana jest sygnalizacja, która alarmuje dyżurujące siostry zakonne.

Źródło: IAR 06.02.2009


czwartek, 5 lutego 2009

Uczniowe nauczą się zasad pierwszej pomocy

Od września br. w każdej szkole uczniowie będą zobowiązani do wzięcia udziału w zajęciach z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Poprowadzą je wybrani specjaliści lub nauczyciele z odpowiednim przygotowaniem.

Obowiązek wprowadzenia do wszystkich typów szkół dodatkowych zaję
ć z zakresu udzielania pierwszej pomocy nakłada na ich dyrektorów ustawa z 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. nr 191, poz. 1410 z późn. zm.).

Zajęcia takie będą mogły być prowadzone wyłącznie przez lekarzy i pielęgniarki specjalizujących się w medycynie ratowniczej oraz przez ratowników. Naukę pierwszej pomocy będą mogli również prowadzić nauczyciele, posiadający
odpowiednie kwalifikacje. Ma to uregulować rozporządzenie opracowywane wspólnie przez resort oświaty i zdrowia. Określi ono zakres wiedzy i umiejętności niezbędnych do prowadzenia zajęć edukacyjnych w zakresie udzielania pierwszej pomocy.

Źródło: Gazeta Prawna 05.02.2009

Wzrost ilości przypadków eutanazji w Belgii

W Belgii przeprowadzono w ubiegłym roku 702 eutanazje - o 42 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych państwowej komisji kontrolnej, o których pisze w środę dziennik "L'Avenir".
Z opublikowanych danych wynika, że od roku 2003, kiedy to przeprowadzono w Belgii 235 eutanazji, a ich liczba z roku na rok rośnie.

Prezes Stowarzyszenia na rzecz Prawa do Godnej Śmierci Jacqueline Herremans podkreśla jednak, że "jest to powolna ewolucja, a nie rewolucja". "To dobrze, bo śmierć wspomagana nie powinna przeistoczyć się w automatyzm" - zaznaczyła.

Belgijska ustawa, która weszła w życie w 2002 r., zezwala na eutanazję, jeśli pacjent jest pełnoletni i świadom w momencie złożenia wniosku, a także jest narażony na "ciągłe i niedające się wytrzymać cierpienia fizyczne lub psychiczne, których nie można złagodzić, a które wynikają z nieuleczalnego schorzenia powstałego na skutek wypadku lub procesów patologicznych".

Około 80 proc. eutanazji przeprowadzono na osobach chorych na raka, którym lekarze dawali tylko kilka tygodni lub miesięcy życia.

Źródło: PAP 05.02.2009

Polecamy książkę: " Eutanazja? Śmierć z wyboru ".

Zapis spotkania z dr Johnem Willke



środa, 4 lutego 2009

Kompleksowe testy metaboliczne u noworodków w Warszawie

Warszawski szpital im. Świętej Rodziny na Madalińskiego jako pierwszy w Polsce już od lutego będzie badał noworodki na obecność 30 schorzeń metabolicznych. Niewykryte prowadzą do wad słuchu, niepełnosprawności a nawet śmierci.

Wystarczy tylko kilka kropli krwi, by dowiedzieć się, czy noworodek jest zdrowy. W Polsce każdy maluch badany jest na obecność trzech, występujących najczęściej: fenyloketonurii, mukowiscydozy i niedoczynności tarczycy. Podobnych chorób jest jednak znacznie więcej.

- Są one dość rzadkie, zdarzają się raz na kilka lub kilkadziesiąt tysięcy przypadków. Jeżeli jednak nie zostaną wcześnie wykryte i odpowiednio leczone, powodują u dziecka nieodwracalne zmiany - mówi dr Beata Pawlus, ordynator oddziału neonatologii Szpitala św. Rodziny. - Na przykład fenyloketonuria prowadzi do upośledzenia umysłowego. Wystarczy jednak zachowywać odpowiednią dietę i dziecko może rozwijać się zupełnie normalnie.

Placówka przy ul. Madalińskiego od początku lutego zacznie współpracę ze specjalistycznym laboratorium w Weiden (Bawaria). Od każdego dziecka urodzonego w szpitalu będzie pobierana próbka krwi. Na specjalnych bibułkach lekarze prześlą ją do Niemiec.

Tu w ciągu maksymalnie dwóch dni zostanie przebadana pod kątem obecności 30 chorób metabolicznych, m.in. galaktozemii (może prowadzić do śmierci z powodu uszkodzeń wątroby), zespołu nadnerczowo-płciowego (może powodować m.in. bezpłodność), choroby syropu klonowego (prowadzi do upośledzeń umysłowych i fizycznych) czy tyrozynemii (jej skutkiem mogą być uszkodzenia wzroku).

Badania wszystkich noworodków będą bezpłatne, w całości sfinansuje je Szpital im. św. Rodziny. Ile będzie kosztował program? Tego dyrekcja nie chce zdradzać.

Placówka na Mokotowie będzie pierwszym szpitalem w Polsce i jedną z pierwszych placówek w Europie, która wprowadzi program badań przesiewowych na tak dużą skalę.

Do tej pory 30 badań wykrywających choroby wykonywano tylko w niektórych landach w Niemczech.

Prof. Ewa Helwich z Instytutu Matki i Dziecka uważa, że inicjatywa szpitala jest bardzo cenna i warta wprowadzenia w innych placówkach. - Co z tego, że wykryje się jedno chore dziecko na 200 tys. badań? Dla rodziców noworodka liczy się on, a nie statystyka.

Źródło: Życie Warszawy 28.01.2009

Zobacz też: Test uratuje maluchy

Zobacz gdzie możesz zrobić mammografię

Połowa mammografów, które w 2008 r. były poddane kontroli, nie spełniało wymogów przynajmniej jednego ze specjalistycznych testów. W ubiegłym roku z bezpłatnej mammografii skorzystało milion Polek w wieku 50-69 lat.

Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego zaznaczył, że nie oznacza to, iż aparaty powinny zostać wycofane z użytku. Ale tylko pod warunkiem, że usterki nie zmniejszają wartości diagnostycznej i nie zagrażają bezpieczeństwu pacjentek.

- W każdym przypadku negatywnych wyników testów jednostka powinna podjąć działania naprawcze i usuwać usterki. 20 proc. poradni nie wykonuje testów, nie wszystkie jednostki podejmują działania naprawcze. Wobec nich będą wyciągane surowe konsekwencje.

W 2008 r. z użytku zostały wycofane cztery mammografy - podkreślił Bondar.
Dodał, że Państwowa Inspekcja Sanitarna podczas kontroli oceniała mammografy pod kątem spełnienia wymagań ochrony radiologicznej. Jest lepiej, ale i tak jest fatalnie. Skontrolowano około 45 proc. aparatów objętych programem wczesnego wykrywania raka piersi. Inspekcja podkreśla, że stan ochrony radiologicznej przy stosowaniu mammografów ulega ciągłej poprawie. W 2008 r. u 273 (ok. 80 proc.) mammografów z programu wykonano testy specjalistyczne. Aparatów, które nie spełniały wymogów przynajmniej jednego z testów, było 139 (prawie 51 proc., u których wykonano testy).

Około 20 proc. mammografów nie posiadało aktualnych testów specjalistycznych. Średni wiek mammografów wynosi około 8 lat. Nie wszystkie jednak są używane do diagnostyki medycznej, gdyż najstarsze mammografy nie służą do celów medycznych. Pozostają w ewidencji z uwagi na to, że nie zostały jeszcze zdemontowane, co podwyższa otrzymaną wartość średnią.

Usterki nawet w dobrych placówkach
Centralny Ośrodek Koordynujący Populacyjny Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi przedstawił w styczniu wyniki dwóch audytów poradni mammograficznych. W pierwszym sprawdzono jakość zdjęć, zaś w drugim oceniono m.in. warunki i organizację przeprowadzania badań.

Okazało się, że niektóre uznane lecznice, mimo zaliczenia kontroli jakości zdjęć na najwyższym poziomie, nie przeszły drugiego z audytów. Stało się tak m.in. w przypadku warszawskiego Szpitala Specjalistycznego Św. Zofii i Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA oraz niepublicznego Centrum Medycznego Damiana.

Z danych opublikowanych przez COK dotyczących audytu kontroli jakości zdjęć wynika, że aż 71 poradni mammograficznych wykonujących badania profilaktyczne nie uzyskało pozytywnego wyniku kontroli. W przypadku 105 skontrolowanych lecznic badania wykonywane są na pożądanym poziomie, a w 123 placówkach medycznych - na akceptowanym.

Wśród poradni, w których kontrola jakości zdjęć mammograficznych wypadła negatywnie, znalazły się m.in. Centralna Wojskowa Przychodnia Lekarska "CePeLek" w Warszawie, stołeczny Szpital Wolski i szpital na Bródnie, Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu, 1 Szpital Wojskowy w Lublinie, 7 Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, Akademickie Centrum Kliniczne AM w Gdańsku, Centralny Szpital Kliniczny Śląskiej AM w Katowicach oraz szpitale wojewódzkie: w Radomiu, Chełmie, Słupsku, Olsztynie, Przemyślu, Zamościu i Krośnie.

Według audytu COK, zdjęcia mammograficzne w najlepszej jakości wykonywane są m.in.
w Wojewódzkim Centrum Onkologii w Gdańsku,
Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie,
Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Lesznie,
w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Lecznictwa Otwartego Warszawa-Żoliborz, Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej GENOM w Rudzie Śląskiej
oraz w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej,
a także niepublicznym Centrum Medycznym Damiana i Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA.

Źródło: PAP 01.30.2009

Badanie cytologiczne będzie obowiązkowe

Kobiety pracujące lub podejmujące pracę będą obowiązkowo wykonywać badania mammograficzne i cytologiczne. W kodeksie pracy ma się znaleźć przepis, który wprowadzi do zakresu badań wstępnych i okresowych obowiązkową cytologię i mammografię.

Projekt w tej sprawie, na prośbę Ministerstwa Zdrowia, ma przygotować resort pracy.
- Nowy obowiązek obejmie kobiety w wieku 25-59 lat - mówi Jakub Gołąb, rzecznik prasowy resortu zdrowia. Jak podkreślił, pracodawcy będzie jedynie przedstawiane zaświadczenie o wykonaniu badania, a nie jego wynik. Koszty badań pokryje budżet.
Zdaniem pracodawców objęcie kobiet obowiązkowymi badaniami, które pozwalają na profilaktykę chorób nowotworowych, to dobre rozwiązanie. (...)

Zgodnie z propozycją rządu, pracujące kobiety będą zobowiązane poddawać się im co dwa lata. Takiego obowiązku nie będzie, w przypadku gdy pracownica będzie dysponować wynikami tych badań zrobionymi na własną rękę, np. w ramach programów profilaktycznych finansowanych przez NFZ.

Z danych Funduszu wynika, że
zdecydowana większość Polek nie korzysta z badań profilaktycznych. Rocznie mammografię wykonuje niecałe 24 proc. kobiet, które powinny to zrobić, natomiast cytologię - niewiele ponad 7 proc. - Aż 30 proc. Polek nigdy nie robiło cytologii - alarmuje Beata Mirska ze Stowarzyszenia Damy Radę.

Jak podkreślają eksperci, badania profilaktyczne to najtańsza metoda walki z nowotworami.

Źródło: Gazeta Prawna 28.01.2009

Zobacz też: Co to jest cytologia?

BADANIE CYTOLOGICZNE W GINEKOLOGII

Czas na policję rodzinną...

Premier Donald Tusk ogłosił przyjęcie przez rząd projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Według nowych przepisów urzędnicy będą mogli decydować o tym, kto jest dobrym a kto złym rodzicem i kto ma prawo a kto go nie ma, by wychowywać swoje dziecko.

Znalazł się w nim nie tylko kontrowersyjny zakaz karcenia dzieci, ale także upoważnienie pracowników socjalnych do odbierania dzieci rodzicom. Chodzi o sytuacje bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia dziecka, w szczególności gdy opiekun jest nietrzeźwy lub pod wpływem środka odurzającego – informuje „Rzeczpospolita”.

Dziennik zwraca uwagę na wątpliwości, które pojawiają się w tej sprawie, związane z oddaniem tak znacznej władzy w ręce często niedoświadczonych, młodych pracowników socjalnych i możliwymi w tym temacie nadużyciami. Sytuacja jest tym bardziej kontrowersyjna, że będzie to można zrobić bez zgody sądu (ten ma zostać powiadomiony najpóźniej 24 godziny po fakcie), a nawet bez obecności policji – zaznacza autor artykułu.

Sytuacje nadzwyczajne, pilne, nie wymagają zmiany przepisów. Każdy, nie tylko urzędnik czy policjant, ma nieść dziecku pomoc. Jako prawnikowi trudno mi się pogodzić, że to nie sąd ma decydować o odebraniu dziecka – wskazuje prof. Jarosław Warylewski z Uniwersytetu Gdańskiego. – Boję się nieprzygotowanych pracowników socjalnych, którzy rutynowo, na skutek doniesienia, może nawet złośliwej osoby, podejmą taką decyzję – objaśnia.

Aktualnie podstawą do odebrania rodzicom dziecka jest procedura prowadzona przed sądem rodzinnym, gdzie ten ostateczny środek jest wymieniony wśród innych: zobowiązania rodziców do określonego postępowania, skierowania ich na specjalistyczną terapię rodzinną, poddania nadzorowi kuratora sądowego.

Dopiero w bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia dziecka policja może zająć się nim i przekazać rodzinie zastępczej (zawiadamiając sąd). Każdy natomiast, także pracownik socjalny, ma prawo, a nawet obowiązek, zawiadomić policję o takim przypadku – informuje „Rzeczpospolita

- Projekt plus wielka kampania edukacyjna, narodowo-wychowawcza, przyczyni się do tego, że w Polsce dzieci nie będą musiały bać się swoich rodziców, nie będą bite, a w najdrastyczniejszych przypadkach nie będą zabijane - powiedział premier Tusk. Ale jak to w rzeczywistości będzie?

Źródło: Rzeczpospolita, PAP 29.01.2009

Zobacz też: Będzie policja rodzinna

Po raz pierwszy od 11 lat Polska odnotowała dodatni przyrost naturalny

Jak wynika ze statystyk udostępnionych przez GUS, w końcu roku 2008 przyrost naturalny w Polsce był dodatni. W końcu ubiegłego roku ludność naszego raju wynosiła 38 mln 135 tys. osób, czyli o 20 tys. więcej niż w roku 2007. Rok 2008 był pierwszym od 11 lat, w którym odnotowano dodatni rzeczywisty przyrost ludności.

Nadal jednak poziom reprodukcji nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń – utrzymuje się obserwowany od 1989 r. okres depresji urodzeniowej. Współczynnik dzietności w 2007 roku wyniósł 1,31 - zastępowalność gwarantowana jest przy współczynniku 2,1-2,15. Przyrost naturalny w 2008 r. wyniósł 35 tys. Przeciętnie na każde 10 tys. ludności przybyło 9 osób (dla porównania w 2007 r. 3 osoby, a na początku lat 90. - ponad 40).

Przesunął się też wiek, w którym kobiety decydują się na pierwsze dziecko:
z grupy wiekowej 20-24 lata na grupę 25-29 lat, znaczący wzrost płodności odnotowano też w grupie 30-34 lata. To pociągnęło za sobą podwyższenie średniego wieku rodzenia u kobiet – 27,9 w 2007 roku - i poziomu wykształcenia u matek – odsetek matek z wykształceniem wyższym wzrósł z 6 proc. w latach 90-tych, do 32 proc. w 2007 roku.

Na dzietność kobiet w dużym stopniu wpływa liczba zawieranych małżeństw. Zdecydowana większość dzieci rodzi się w rodzinach tworzonych przez związki małżeńskie (w 2007 roku ponad 80 proc.), przy czym ponad połowa dzieci rodzi się w pierwszych trzech latach trwania związku. Jednocześnie od kilkunastu lat rośnie systematycznie odsetek urodzeń pozamałżeńskich: na początku lat 90. 6-7 proc., w ostatnich latach 17-20 proc. Szacuje się, że w roku 2008 roku zawarto 257 tys. nowych związków małżeńskich – o ponad 8 tys. więcej niż rok wcześniej. Wśród nowo zawartych związków ok. 85 proc. stanowią małżeństwa „pierwsze” – kawalera z panną.

Małżeństwa wyznaniowe – zawierane w kościele i jednocześnie rejestrowane w USC to ok. 70 proc.
Według danych statystycznych, zwiększył się w ostatnich latach wiek nowożeńców. Na początku lat 90. połowa mężczyzn zawierających małżeństwo była w wieku poniżej 25 lat, w 2007 roku, już tylko jedna czwarta. Wśród kobiet udział ten zmniejszył się z 73 proc. do 46 proc.

Najczęściej mężczyźni żenią się przed trzydziestym rokiem życia, w 2007 roku ich średni wiek zawierania małżeństw wynosił 27,5. Panny młode są starsze w porównaniu do początku lat 90. – obecnie ich średni wiek to 25,4 lat (wcześniej 23 lata). Zwiększa się też liczba zarówno kobiet i mężczyzn, którzy wstępują w związek małżeński legitymując się wyższym wykształceniem. Szacuje się, że w 2007 roku istniało 8 mln 931 tys. małżeństw.


Według GUS, systematycznie rośnie także liczba rozwodów. W 2008 roku rozwiodło się 66 tys. par małżeńskich – podobnie jak w roku poprzednim (najwięcej rozwodów odnotowano w 2006 roku – 72 tys., dla porównania w latach 1995-2002 orzekano 40-45 tys. rozwodów rocznie).
Statystyczni małżonkowie średnio przeżywają ze sobą ok. 14 lat.

W ponad 2/3 przypadków powództwo składa kobieta, najczęstsze przyczyny to niezgodność charakterów, zdrada lub trwały związek uczuciowy z inną osobą oraz alkoholizm.
Wśród rozwiedzionych w roku 2007 małżeństw ok. 61 proc. wychowywało ponad 59 tys. nieletnich dzieci (do 18 lat).
W większości przypadków (57 proc.) sąd przyznaje opiekę nad dziećmi wyłącznie matce, wyłącznie ojcu w 4 proc. a 37 proc. rozwiedzionych małżonków wychowuje dzieci wspólnie. Spada liczba separacji małżeńskich w 2008 roku orzeczono ich niespełna 4 tys. (w 2005 roku 11,6 tys.).


Źródło: KAI 30.01.2009

Deklaracja komitetu "Pro Dono Vitae"

Przedstawiamy deklarację komitetu "Pro Dono Vitae", który powstał 24 stycznia, a w dniu 26 stycznia zwrócił się do premiera Donalda Tuska o zagwarantowanie praworządności należnej najsłabszym podczas prac nad „projektem Gowina".

Debata o wprowadzeniu ustawodawstwa „in vitro" została podjęta z pominięciem zasadniczego faktu: konieczności ochrony uznawanych przez Rzeczpospolitą praw dziecka poczętego.

Przyniosło to wzmożenie działań przeciwko godności i prawom nienarodzonych. Podejmujemy zatem działania na rzecz ich obrony. Przypominamy, że mają one oparcie w art. art. 38 i 39 Konstytucji, a konkretyzują się w przepisach kodeksowych mówiących wyraźnie o prawach dziecka poczętego, szczególnie w art. 157a Kodeksu Karnego.

Domagamy się podejmowania przez wymiar sprawiedliwości działań w obronie zawartych tam praw. Niszczenie życia i zdrowia dzieci w ramach selekcji in vitro jest oczywistym pogwałceniem prawa, kompromitującą tych, którzy na to przyzwalają. Nie zgadzamy się na filozofię bezprawia, według której to nie praktyki „in vitro" należy oceniać w świetle prawa, ale prawo należy oceniać w świetle „in vitro".

Wzywamy władze publiczne, w tym wymiar sprawiedliwości do zagwarantowania praworządności należnej najsłabszym. Wzywamy Parlament i reprezentowane w nim partie do uczciwego i skutecznego wypełniania funkcji kontrolnych w tym zakresie, również poprzez zajęcie stanowiska w formie właściwej rezolucji. Wszelkie ustawodawstwo bioetyczne - którego potrzeby w zakresie ochrony genomu nie kwestionujemy - powinno uzupełniać, a nie wypierać czy unieważniać prawa chroniące już dziś życie dziecka poczętego tak w łonie matki, jak i w drodze pozaustrojowej. Dlatego początkiem prac nad ustawodawstwem bioetycznym powinien być najpierw przegląd stosowania prawa i doprowadzenie do stosowania prawa w zakresie już dziś istniejących regulacji. Jeżeli zgodzimy się na faktyczne unieważnienie tych praw, wkrótce zostaną unieważnione kolejne, nawet te nowouchwalane.

Skład komitetu "Pro Dono Vitae":


Marek Jurek (przewodniczący)
Prof. Bogdan Chazan (wiceprzewodniczący)
Elżbieta Ruman (wiceprzewodnicząca)

dr Małgorzata Bartyzel
Maciej Gielecki
Jan Maria Jackowski
Ewa Kantor
Piotr Kaznowski, Redakcja Christianitas
dr n. med. Dariusz Kłeczek
dr Janusz Kotański
ks. Kazimierz Kurek SDB
Paweł Kwaśniak, członek Komisji Ochrony Rodziny Sejmiku Województwa Łódzkiego
Lech Łuczyński, radny Dzielnicy Ursynów
dr n. med. Mieczysław Maziarz
dr Cezary Mech
dr Paweł Milcarek
Władysław Motyka, wiceprezes Związku Podhalan
Marian Piłka
Arkadiusz Robaczewski
Bogdan Romaniuk, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego
Piotr Strzembosz, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Maria Środoń, Fundacja MaterCare Polska
Wojciech Walczak, przewodniczący Komisji Ochrony Rodziny Sejmiku Województwa Łódzkiego

Źródło: Myśl Polska, KAI

Udany przeszczep wątroby uratował życie matce i dziecku

W Argentynie wykonano przeszczep wątroby u kobiety będącej w piątym miesiącu ciąży. Operacja ocaliła życie jej i dziecka. Pani Martha Pecarrere miała zapalenie wątroby i była w śpiączce oczekując narodzin jej córki Sofii. Procedura przeszczepu została przeprowadzona w zeszłym miesiącu. Personel Austral Hospital niedaleko Buenos Aires powiedział, że to jest zaledwie piąty przypadek, kiedy oboje - matka i dziecko przeżyli przeszczep.

Źródło: dailymail.co.uk via SPUC 03.02.2009

ZOBACZ ZDJĘCIE MAMY I JEJ DZIECKA

Wzrost ilości porodów przedwczesnych to także wzrost kosztów

Przedwczesne porody będą kosztować brytyjską państwową służbę zdrowia dodatkowo 939 milionów funtów rocznie, informuje artykuł w Pediatric Journal. Każde przedwczesne narodziny mogą kosztować 20 000 funtów więcej niż jednorazowy poród w prawidłowym terminie.
Kobiety starsze i z nadwagą są w grupie ryzyka wystąpienia porodu przedwczesnego i ich liczba wzrasta, co częściowo jest związane z leczeniem niepłodności.

Krajowa jednostka do spraw epidemiologii okołourodzeniowej (The National Perinatal Epidemiology Unit) oświadczyła, że należy przeciwdziałać przedwczesnym porodom. Królewska Szkoła Położników i Ginekologów chce zachęcać matki do poprawy stylu życia.


Źródło: timesonline.co.uk via SPUC 03.02.2009

Eluana zakończy życie w Udine


Do kliniki w Udine przywieziono Eluanę Englaro, znajdującą się w stanie wegetatywnej śpiączki. Ma tam zostać odłączona od sztucznego odżywiania. Zgodę na odłączenie od sondy wyraził w listopadzie zeszłego roku Sąd Najwyższy Włoch przyznając prawo jej ojcu, Beppino Englaro, do podjęcia takiej decyzji. Argumentował, że taka byłaby wola Eluany.

- Jesteśmy o krok od uwolnienia Eluany. Aż trudno mi w to uwierzyć - mówił wczoraj jej ojciec Beppino Englaro. Po wyjęciu sondy karmiącej jego córka umrze w ciągu dwóch tygodni.

Wczoraj nad ranem Elaunę przewieziono do domu opieki La Quiete w Udine w północnych Włoszech.
- Sondy zostaną wyjęte w ciągu trzech dni - mówił wczoraj jej neurolog Alberto Defanti. Przeciwne eutanazji ministerstwo zdrowa ostrzega, że wciąż szuka sposobów na powstrzymanie lekarzy.

"Nie przerywajcie odżywiania", "Nie pozwólcie jej umrzeć z pragnienia" - głoszą napisy na setkach butelek "z wodą dla Eluany" ustawianych pod katedrą św. Ambrożego w jej rodzinnym Mediolanie.

Siostry zakonne z ośrodka hospicyjnego w Lecco, gdzie przez kilka ostatnich lat leżała Eluana, zapewniały, że mogą bezpłatnie opiekować się nią aż do naturalnej śmierci.

Wyjazdowi ambulansu ze szpitala w Lecco towarzyszyły w nocy gwałtowne protesty zgromadzonych tam obrońców życia, którzy usiłowali zablokować karetkę. Wznoszono okrzyki: - Nie zabijajcie jej, Eluana żyje! Watykański "minister zdrowia" kardynał Javier Lozano Barragan zaapelował: - Powstrzymajcie tę morderczą rękę !

Źródło: GW, Fronda, Rzeczpospolita

Zobacz też: Sąd wydał bezpodstawny wyrok śmierci - sprawa Eluany Englaro

Eluana umrze w Udine
, rp.pl 03.02.1009

Eutanazja w Udine
, naszdziennik.pl 04.02.2009

wtorek, 3 lutego 2009

Edukacja seksualna do szkół !

20 stycznia br. na konferencji prasowej w Warszawie zostało podpisane Porozumienie na rzecz upowszechniania edukacji seksualnej wśród dzieci i młodzieży w polskiej szkole.

Inicjatorem akcji jest Federacja Na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (polski oddział Planned Parenthood Federation).

Organizacje, które podpisały porozumienie to :

Fundacja Dzieci Niczyje,
Fundacja Promocji Zdrowia Seksualnego,
Gender Studies UW,
Grupa Edukatorów Seksualnych "PONTON",
Polskie Centrum Zdrowia Seksualnego w Londynie,
Towarzystwo Rozwoju Rodziny,
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne,
Stowarzyszenie "W stronę dziewcząt",
Związek Nauczycielstwa Polskiego .

Lewicowe organizacje wzywają do wypracowania i wprowadzenia rozwiązań systemowych gwarantujących powszechny i obowiązkowy, dostosowany do wieku dostęp do wiedzy z zakresu seksualności człowieka, oparty na międzynarodowych standardach. W myśl porozumienia, "edukacja seksualna ma uwzględniać także aspekty kulturowe, etyczne i psychologiczne".

Dokument podpisali także seksuolodzy dr Andrzej Depko, prof. Zbigniew Izdebski i prof. Zbigniew Lew Starowicz, pedagog dr Alicja Długołęcka, teolog prof. Stanisław Obirek oraz etyk prof. Magdalena Środa.

Uważamy, że państwo ma zobowiązania wobec młodzieży i powinno jej taką wiedzę dostarczyć, również w myśl podpisanych przez Polskę umów międzynarodowych. Jednak mimo naszych wieloletnich wysiłków, w szkołach edukacji seksualnej z prawdziwego zdarzenia nadal nie ma – ubolewa przewodnicząca proaborcyjnej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wanda Nowicka.

Według zapowiedzi przewodniczącej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, sygnatariusze porozumienia dążąc do jego wprowadzania w życie planują spotkania z partnerami polityczno- społecznymi, m.in. ministrem edukacji narodowej, rzecznikiem praw obywatelskich oraz parlamentarzystami.

Źródło: Interia.pl, FNKiPR

Nigdy nie wiesz KTO traci życie wskutek aborcji

On miał szczęście:

Amerykański aktor obnaża zło aborcji.

Zachęcamy do zapoznania się ze świadectwem Gary'ego Grahama - aktora, który na swoim blogu dokonał swoistego rachunku sumienia. Odważnie pisze prawdę o tym czego doświadczył i o schizofrenii tego świata.

FRAGMENTY ŚWIADECTWA


WPIS NA BLOGU GRAHAMA

poniedziałek, 2 lutego 2009

Gwałt był początkiem mojego życia - historia Rebeki Kiessling



Historia Rebeki Kiessling (wersja skrócona):

Adoptowano mnie krótko po urodzeniu. Kiedy miałam 18 lat dowiedziałam się, że zostałam poczęta w wyniku brutalnego gwałtu. Seryjny gwałciciel napadł moją biologiczną matkę z nożem.

Podobnie jak większość ludzi, wcześniej nie sądziłam, że kwestia aborcji dotyczy mojego życia. Ale kiedy dowiedziałam się o moim pochodzeniu, nagle zrozumiałam, że ten temat nie tylko dotyczy mnie, ale jest bardzo mocno związany z faktem mojego istnienia.

W głowie zaczęły rozbrzmiewać mi echa słów wypowiadanych współczującym tonem: „chyba że w przypadku gwałtu”… oraz te, wykrzykiwane agresywnie w poczuciu obrzydzenia: „szczególnie w przypadku gwałtu!”… Wszyscy ci ludzie, nie znając mnie nawet, wydają sąd nad moim życiem, tak łatwo je przekreślając, jedynie z powodu okoliczności mojego poczęcia.

Poczułam, że muszę usprawiedliwiać swoje istnienie, że muszę udowadniać światu, że wcale nie powinnam była być usunięta i że moje życie ma wartość. Pamiętam też, że czułam się jak śmieć - a to przez ludzi, którzy potrafili powiedzieć, że moje życie jest jak śmieć, że można było się mnie pozbyć.

Proszę, zrozumcie, że kiedykolwiek mówicie o sobie „pro-choice” albo uznajecie dopuszczalność aborcji w przypadku gwałtu, to tak jakbyście stanęli przede mną, spojrzeli mi w oczy i powiedzieli: „uważam, że twoja matka powinna była móc cię usunąć”. To bardzo mocne słowa. Nigdy nikomu bym tak nie powiedziała. Nie powiedziałabym: „gdyby było tak jak ja chcę, ty już byś nie żył”.

A ja muszę żyć z tym na co dzień. Spróbujcie udowodnić mi, że tak nie jest. Bo ludzie nie mówią: „jestem za dopuszczalnością aborcji, z wyjątkiem przełomu lat 1968/69, tak żebyś ty, Rebeko, mogła się urodzić”. Nie. To jest okrutna prawda o stanowisku „pro-choice”. Ono boli i jest podłe.

Ale wiem, że większość ludzi nie patrzy na aborcję w przypadku gwałtu przez pryzmat konkretnego życia. Ten problem to dla nich abstrakcyjna koncepcja – szybka klisza, którą łatwo zmieść pod dywan i zapomnieć. Mam nadzieję, że jako dziecko z gwałtu pomogę wam przyporządkować do tej koncepcji konkretną twarz i konkretny głos.

Ludzie nierzadko starają się zbywać moją historię słowami „no tak, miałaś szczęście”. Zapewniam was, że moje ocalenie od aborcji nie miało nic wspólnego ze szczęściem. To, że dziś żyję, wynika z wyborów jakich dokonało nasze społeczeństwo oraz ludzie, którzy zadbali o to, żeby aborcja – również w przypadku gwałtu - była całkowicie zakazana w Michigan w tamtych czasach. To zasługa ludzi, którzy bronili mojego prawa do życia i wspierali je przy głosowaniu. To nie była kwestia „szczęścia”. Ochroniło mnie prawo. Czy naprawdę powiedzielibyście, że nasze siostry i nas bracia abortowani każdego dnia jakoś tak po prostu „mają pecha”?!!

Moja biologiczna matka ucieszyła się ze spotkania ze mną, ale powiedziała mi też, że była u dwóch nielegalnych aborcjonistów i prawie mnie zabito. Po gwałcie, policja skierowała ją do poradni, gdzie powiedziano jej, że w zasadzie powinna dokonać aborcji. Według mojej matki, wtedy nie było ośrodków pomocy ciężarnym w kryzysowej sytuacji, ale gdyby były, z pewnością udałaby się tam, choćby po drugą poradę. A tak, pracownik poradni dla zgwałconych umówił ją z nielegalnymi aborcjonistami.

Pod pierwszym adresem spotkała typowe warunki podziemia aborcyjnego, na które powołują się feministki argumentując, że aborcja powinna być „legalna i bezpieczna” – zakrwawiony i brudny stół i podłoga. To co zobaczyła oraz sama świadomość nielegalności spowodowała, że się wycofała, tak jak robi to większość kobiet.

Potem umówiła się z droższym aborcjonistą. Tym razem miała spotkać kogoś wieczorem pod Instytutem Sztuk w Detroit. On miał podejść, odezwać się do niej po imieniu, założyć jej ciemną opaskę na oczy, posadzić na tylnym siedzeniu samochodu, wywieźć i abortować mnie… potem znów zasłonić jej oczy i odwieźć ją.

Wiecie co jest szczególnie żałosne? Świadomość, że wielu ludzi słysząc jak to wyglądało reaguje litościwie potrząsając głową w obrzydzeniu: „To okropne, że twoja matka musiała przez to wszystko przejść, żeby móc dokonać na tobie aborcji.” To jest współczucie?!! Zdaję sobie sprawę, że im się wydaje, że okazują empatię, ale z mojego punktu widzenia to bezwzględne, nie sądzicie? Przecież to o moim życiu tak bezdusznie mówią i nie ma w ich opinii nic z prawdziwej empatii.

Dziś moja matka biologiczna ma się dobrze – jej życie potoczyło się dalej i dziś układa się doskonale. A mnie by zabito, moje życie by się skończyło. Może nie wyglądam dziś jak wtedy, kiedy miałam cztery lata, ani kiedy miałam cztery dni i byłam jeszcze w łonie matki, ale to niezaprzeczalnie byłam ja i zamordowano by mnie poprzez brutalną aborcję.

Według badań Dr. David’a Reardon’a, dyrektora Elliot Institute, współautora książki „Ofiary i zwyciężczynie: otwarcie o ciąży, aborcji i dzieciach urodzonych z przemocy seksualnej”, autora artykułu „Gwałt, kazirodztwo i aborcja: wychodząc poza mity”, większość kobiet, które zachodzą w ciążę na skutek przemocy seksualnej nie chcą aborcji i czują się znacznie gorzej po aborcji. Tak więc opinia większości ludzi na temat aborcji w przypadku gwałtu opiera się na trzech nieprawdziwych założeniach: 1) ofiara gwałtu chciałaby aborcji 2) aborcja pomogłaby ofierze gwałtu 3) życie dziecka nie jej warte donoszenia ciąży. Mam nadzieję, że moja historia, tak jak historie innych osób zamieszczone na tej stronie, pomogą obalić ten ostatni mit.

Chciałabym móc powiedzieć, że moja matka biologiczna należała do tej większości ofiar gwałtu i nie chciała mnie usunąć, ale prawda jest taka, że była przekonana zupełnie przeciwnie. Jednak paskudne usposobienie i ordynarność tego drugiego podziemnego aborcjonisty oraz strach o własne bezpieczeństwo, spowodowały, że się rozmyśliła. Kiedy powiedziała mu o tym przez telefon, aborcjonista obraził ją i zaczął wyzywać. Ku jej zaskoczeniu, zadzwonił następnego dnia i znowu próbował ją przekonać do usunięcia mnie. Ona ponownie odmówiła i usłyszała stek wyzwisk. I na tym się skończyło – potem nie potrafiła już tego zrobić. Zaczynał się drugi trymestr ciąży – usunięcie mnie byłoby dużo droższe i dużo bardziej niebezpieczne.

Jestem tak wdzięczna, że ocalono mi życie. Wielu chrześcijan w dobrej wierze mówi mi: „widzisz, Bóg naprawdę chciał, żebyś się urodziła!” lub „widocznie miałaś się urodzić”. Ale ja wiem, że Bóg chce żeby każde poczęte dziecko miało tę samą szansę na narodziny i nie potrafię siedzieć bezczynnie mówiąc „przynajmniej moje życie udało się ocalić”. Lub: „Zasłużyłam na to, spójrzcie jak wykorzystuje moje życie.” A miliony innych nie zasłużyło? Nie wolno mi tak myśleć.

A ty? Możesz tak po prostu mówić „mnie przynajmniej chciano…” albo „co mnie to obchodzi!”? Czy naprawdę chcesz być takim człowiekiem? Bezwzględnym? Na zewnątrz pozory empatii a wewnątrz zimne serce i pustka? Czy twierdzisz, że interesuje cię los kobiet a jednocześnie ja nie obchodzę cię kompletnie, bo przypominam ci coś, z czym nie potrafisz stanąć twarzą w twarz i bardzo nie chcesz, żeby inni zastanawiali się nad tym? Czy ja nie pasuję do twojego światopoglądu?

Na studiach prawniczych koledzy z roku mówili do mnie: „no cóż, gdyby cię usunięto, nie byłoby cię tutaj i nie czułabyś różnicy, więc o co chodzi?” Wierzcie lub nie, czołowi pro-aborcyjni filozofowie używają podobnego argumentu: „Płód nie wie co go spotyka, więc nie odczuwa śmierci.” Czyli jak kogoś zadźgasz od tyłu podczas jego snu, to jest w porządku, bo on nie wie co mu się stało?

Wyjaśniałam kolegom w jaki sposób ta sama logika usprawiedliwia mnie „gdybym chciała ciebie zabić, bo skoro jutro cię tu nie będzie, to i tak nie będziesz czuł różnicy, więc o co chodzi?” Ten argument odbierał im mowę. To niesamowite co może uczynić odrobina logiki, kiedy przemyślimy sobie te rzeczy – czego wymagano od nas na studiach prawniczych – i jak zastanowimy się o czym naprawdę rozmawiamy: pewnych ludzi nie ma dziś wśród nas, bo zostali abortowani.

Jest takie stare powiedzenie: „jak drzewo upada w lesie i nie ma nikogo kto to słyszy, to czy to drzewo powoduje hałas?” Jasne! A jeśli dziecko jest abortowane i nie ma wokół nikogo kto o tym wie, czy to ma znaczenie? Odpowiedź brzmi TAK! Ich życie ma znaczenie. Moje życie ma znaczenie, Twoje życie ma znaczenie i nie pozwól nikomu wmawiać ci, że tak nie jest!

Świat jest dzisiaj innym miejscem, bo prawo powstrzymało moją matkę od aborcji na mnie. Twoje życie zmieniło się, bo ona nie mogła mnie legalnie usunąć, a ty dziś siedzisz i czytasz moje słowa! Ale nie musisz mieć wielu słuchaczy, żeby twoje życie miało znaczenie. Czegoś nam dziś brakuje, bo całe pokolenia zostały poddane aborcji i to nie jest bez znaczenia.

Jedną z najwspanialszych rzeczy, do jakich doszłam, to fakt, że to NIE gwałciciel powołał mnie do życia, jak twierdzili niektórzy. Moja wartość i tożsamość nie wynika z tego, że jestem „efektem gwałtu”, ale dzieckiem Boga. Psalm 68 głosi „Ojcem dla sierot i dla wdów opiekunem jest Bóg w swym świętym mieszkaniu. Bóg przygotowuje dom dla opuszczonych”. A Psalm 27 mówi: „Choćby mnie opuścili ojciec mój i matka, to jednak Pan mnie przygarnie”.

Wiem, że to żaden wstyd być adoptowanym. Z Nowego Testamentu dowiadujemy się, że to właśnie w duchu adopcji jesteśmy powołani do bycia dziećmi Boga, przez Chrystusa, Pana naszego. Tak więc Bóg musiał mieć wysokie mniemanie o adopcji, skoro użył tego obrazu opisując swoją miłość do nas!

Co najważniejsze, będę uczyć moje dzieci, tak jak uczę innych, że wartość człowieka nie zależy od okoliczności jego poczęcia, jego rodziców, rodzeństwa, partnera, domu, ubrań, wyglądu, inteligencji, stopni w szkole, pieniędzy, zawodu, sukcesów, porażek, zdolności i ograniczeń – to wszystko kłamstwa, które przenikają nasze społeczeństwo.

Większość trenerów motywacyjnych mówi słuchaczom, że jeśli tylko się postarają i dosięgną do standardów społecznych, wtedy oni też mogą „zostać kimś”. Ale tak naprawdę nikt nigdy nie dosięga tych absurdalnych standardów, a wielu ludziom bardzo wiele do nich brakuje. Czy to znaczy, że nie są „kimś”, albo że są „nikim”?

Prawda jest taka, że nie musisz nikomu udowadniać swojej wartości, a jeśli naprawdę chcesz wiedzieć jaka jest twoja wartość, to wystarczy, że spojrzysz na Krzyż – to jest cena jaka została zapłacona za twoje życie! To jest bezgraniczna wartość jaką Bóg nadał twojemu życiu! On uważa twoje życie za warte wiele i ja też tak uważam. Czy zechcesz przyłączyć się do mnie w afirmowaniu wartości innych osób, słowem i czynem?

Tym z was, którzy powiedzą „nie wierzę w Boga ani w Biblię, więc jestem ‘pro- choice’” polecam lekturę mojego eseju „Prawo dziecka poczętego do ochrony przed niezasłużoną śmiercią – na bazie filozofii o prawach”. Zapewniam was, ten tekst wart jest waszego czasu.

Rebecca

Opublikowano za zgodą Rebeki Kiessling

 
Zobacz też: STRONA OFICJALNA REBEKI KIESSLING

niedziela, 1 lutego 2009

Amerykańska premiera filmu "22 tygodnie"


W USA odbyła się premiera krótkiego filmu "22 tygodnie" opartego na autentycznej historii, jaka wydarzyła się w roku 2005 w jednej z klinik aborcyjnych w Orlando. Film opowiada historię młodej kobiety zamkniętej na klucz w łazience, po tym jak w wyniku aborcji jej dziecko urodziło się żywe.

To jest film o decyzjach i konsekwencjach jakie te decyzje pozostawiają.

W filmie wykorzystano autentyczną rozmowę telefoniczną z pogotowiem ratunkowym (w USA to 911). Film podejmuje jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów naszych czasów.

Stawia widza z boku i zadaje mu mrożące krew w żyłach pytanie : "A Ty co byś zrobił?".

Alejandro Monteverde, rezyser filmu "Bella", nazwał "22 Tygodnie" jedną z najbardziej poruszających historii jaką kiedykolwiek poznał."

Źródło: JillStanek.com

Zobacz: Strona oficjalna filmu "22 tygodnie"

Poniżej zwiastun filmu:
UWAGA !!! ELEMENTY DRASTYCZNE !!!


UNICEF promuje antykoncepcję i aborcję.


Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) wydał swój doroczny raport "Sytuacja dzieci na świecie 2009: stan zdrowia matek i nowo narodzonych". W 168-stronicowym dokumencie szeroko opisuje jak straszliwe skutki dla zdrowia kobiet pociąga za sobą ciążą i poród.

- Rodzenie dzieci pozostaje największym ryzykiem dla zdrowia kobiet na świecie (dosłownie: Having a child remains one of the biggest health risks for women worldwide). Treść raportu sugeruje, że aborcja i związane z nią powikłania to najniższy odsetek przyczyn zgonów wśród kobiet.

Organizacja przypomina jeszcze o „Milenijnym Celu 5, kierunku B". Jest to dokument, który w 2005 r. przyjęły państwa, decydując o wyznaczeniu "wyjątkowego celu zdrowia reprodukcyjnego”. Nawołuje on, by do 2015 r. dostęp do tzw. zdrowia reprodukcyjnego był powszechny i nie podlegał żadnym ograniczeniom. Jednocześnie zwraca uwagę na "niezaspokojoną potrzebę planowania rodziny".

Rozwiązanie problemów wg UNICEF to : aborcja, antykoncepcja i środki wczesnoporonne.

Źródło: LifeSiteNews.com 30.01.2009, tłum.Fronda

Zobacz też: Pełna treść raportu UNICEF w języku angielskim


Barack Obama rezygnuje z promocji antykoncepcji

Amerykańskim organizacjom pro-life wspólnie z Republikanami udało się doprowadzić do wycofania z projektu ustawy zapisu, zgodnie z którym w budżecie państwa miało znaleźć się ok.300 mln dolarów (z wartego 825 mld dolarów pakietu stymulacyjnego) przeznaczonych na programy związane z promowaniem i finansowaniem antykoncepcji, środków poronnych oraz aborcji.

Do usunięcia owego ustępu zmusił Demokratów nowo zaprzysiężony i znany ze skrajnie proaborcyjnych poglądów prezydent Barack Obama, który nie chciał blokować pozostałej części ustawy. Obama nalegał na pominięcie kwestii antykoncepcji stanowiącej istotę sporu między Republikanami a Demokratami, ponieważ nie chciał dopuścić do sytuacji, w której całość ustawy (przewidującej m.in. umożliwienie tworzenia nowych miejsc pracy) zostałaby zablokowana przez ten punkt dotyczący "zapisów śmierci".

Zgodnie z nim państwo finansowałoby stosowanie środków antykoncepcyjnych rodzinom o niskich przychodach oraz ułatwiało dostęp do aborcji, co - zdaniem Nancy Pelosi, spikera Izby Reprezentantów - pozwoliłoby na sprawniejsze uporanie się z trwającym obecnie kryzysem.

Źródło: LifeSiteNews.com

Zobacz też: Jak rząd USA zamierza ożywić gospodarkę?

© puls pro-life