środa, 4 lutego 2009

Zobacz gdzie możesz zrobić mammografię

Połowa mammografów, które w 2008 r. były poddane kontroli, nie spełniało wymogów przynajmniej jednego ze specjalistycznych testów. W ubiegłym roku z bezpłatnej mammografii skorzystało milion Polek w wieku 50-69 lat.

Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego zaznaczył, że nie oznacza to, iż aparaty powinny zostać wycofane z użytku. Ale tylko pod warunkiem, że usterki nie zmniejszają wartości diagnostycznej i nie zagrażają bezpieczeństwu pacjentek.

- W każdym przypadku negatywnych wyników testów jednostka powinna podjąć działania naprawcze i usuwać usterki. 20 proc. poradni nie wykonuje testów, nie wszystkie jednostki podejmują działania naprawcze. Wobec nich będą wyciągane surowe konsekwencje.

W 2008 r. z użytku zostały wycofane cztery mammografy - podkreślił Bondar.
Dodał, że Państwowa Inspekcja Sanitarna podczas kontroli oceniała mammografy pod kątem spełnienia wymagań ochrony radiologicznej. Jest lepiej, ale i tak jest fatalnie. Skontrolowano około 45 proc. aparatów objętych programem wczesnego wykrywania raka piersi. Inspekcja podkreśla, że stan ochrony radiologicznej przy stosowaniu mammografów ulega ciągłej poprawie. W 2008 r. u 273 (ok. 80 proc.) mammografów z programu wykonano testy specjalistyczne. Aparatów, które nie spełniały wymogów przynajmniej jednego z testów, było 139 (prawie 51 proc., u których wykonano testy).

Około 20 proc. mammografów nie posiadało aktualnych testów specjalistycznych. Średni wiek mammografów wynosi około 8 lat. Nie wszystkie jednak są używane do diagnostyki medycznej, gdyż najstarsze mammografy nie służą do celów medycznych. Pozostają w ewidencji z uwagi na to, że nie zostały jeszcze zdemontowane, co podwyższa otrzymaną wartość średnią.

Usterki nawet w dobrych placówkach
Centralny Ośrodek Koordynujący Populacyjny Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi przedstawił w styczniu wyniki dwóch audytów poradni mammograficznych. W pierwszym sprawdzono jakość zdjęć, zaś w drugim oceniono m.in. warunki i organizację przeprowadzania badań.

Okazało się, że niektóre uznane lecznice, mimo zaliczenia kontroli jakości zdjęć na najwyższym poziomie, nie przeszły drugiego z audytów. Stało się tak m.in. w przypadku warszawskiego Szpitala Specjalistycznego Św. Zofii i Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA oraz niepublicznego Centrum Medycznego Damiana.

Z danych opublikowanych przez COK dotyczących audytu kontroli jakości zdjęć wynika, że aż 71 poradni mammograficznych wykonujących badania profilaktyczne nie uzyskało pozytywnego wyniku kontroli. W przypadku 105 skontrolowanych lecznic badania wykonywane są na pożądanym poziomie, a w 123 placówkach medycznych - na akceptowanym.

Wśród poradni, w których kontrola jakości zdjęć mammograficznych wypadła negatywnie, znalazły się m.in. Centralna Wojskowa Przychodnia Lekarska "CePeLek" w Warszawie, stołeczny Szpital Wolski i szpital na Bródnie, Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu, 1 Szpital Wojskowy w Lublinie, 7 Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, Akademickie Centrum Kliniczne AM w Gdańsku, Centralny Szpital Kliniczny Śląskiej AM w Katowicach oraz szpitale wojewódzkie: w Radomiu, Chełmie, Słupsku, Olsztynie, Przemyślu, Zamościu i Krośnie.

Według audytu COK, zdjęcia mammograficzne w najlepszej jakości wykonywane są m.in.
w Wojewódzkim Centrum Onkologii w Gdańsku,
Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie,
Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Lesznie,
w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Lecznictwa Otwartego Warszawa-Żoliborz, Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej GENOM w Rudzie Śląskiej
oraz w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej,
a także niepublicznym Centrum Medycznym Damiana i Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA.

Źródło: PAP 01.30.2009

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life