czwartek, 16 kwietnia 2009

Portugalia zapłaci 6 mln euro organizacjom feministycznym

Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał rządowi Portugalii wypłacić odszkodowanie za niewpuszczenie przez marynarkę wojenną na wody terytorialne tego kraju w roku 2004 statku aborcyjnego.

Zdaniem sędziów, nie wpuszczając statku na swe wody terytorialne, władze Portugalii złamały 10 artykuł Konwencji Praw Człowieka, dotyczący „wolności wyrażania opinii”.

Socjalistyczny rząd Portugalii postanowił nie składać apelacji od wyroku, wobec czego zapłaci po 2 mln euro każdej z trzech organizacji feministycznych, zarządzających holenderskim statkiem „Borndiep”. Znany jest on jako „statek śmierci”, gdyż na wodach międzynarodowych na jego pokładzie dokonuje się aborcji u kobiet – obywatelek państw, w których przerywanie ciąży jest nielegalne lub podlega ograniczeniom.

Wspomniane trzy organizacje feministyczne, w tym „Women on Waves” („Kobiety na falach”) z Holandii, zaskarżyły wcześniej działania władz Portugalii przed tamtejszym wymiarem sprawiedliwości, jednak sądy administracyjny i najwyższy odrzuciły ich skargę. Na statku bowiem miały być wykonywane aborcje z pogwałceniem prawa portugalskiego.

W Portugalii do roku 2007 obowiązywała ustawa z 1984 r. przewidująca za dokonanie aborcji karę do trzech lat więzienia, z wyjątkiem sytuacji, gdy ciąża zagrażała życiu matki lub gdy płód był zdeformowany, oraz gdy ciąża była skutkiem gwałtu. Od dwóch lat kobieta może dokonać aborcji „na życzenie” do 10. tygodnia ciąży. Musi być jednak poinformowana o skutkach aborcji oraz o możliwości urodzenia dziecka i oddania go do adopcji.

Źródło: KAI 14.04.2009

Zobacz też: Wszystko co powinnaś wiedzieć o środkach wczesnoporonnych

Od Red.: Czy niewpuszczenie statku terrorystów również byłoby zasądzone jako złamanie 10 artykułu Konwencji Praw Człowieka? Wszak oni też chcieliby wyrazić swoje poglądy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life