czwartek, 14 maja 2009

Dyskryminacja kobiet po szwedzku


W Szwecji, "postępowym" państwie płeć dziecka jest wystarczającym powodem do jego zabicia.
Selektywna aborcja oficjalnie "nie jest nielegalna", zatem nie można powstrzymać tego procederu – uznało szwedzkie ministerstwo zdrowia.

Szwecja jest najbardziej proaborcyjnym krajem w Europie, centrum międzynarodowej turystyki aborcyjnej. Tu bez problemu usuwa się ciążę nawet w czwartym miesiącu. Teraz również ze względu na płeć.

Kwestia dopuszczalności selektywnej aborcji wywołała zainteresowanie wśród urzędników i opinii publicznej po emisji reportażu w Sveriges Television - informuje "Nasz Dziennik". Dziennikarze dotarli do kobiety z Eskilstuny w południowej części Szwecji, która dwukrotnie zdecydowała się na zabicie dziecka, gdy po badaniach prenatalnych okazało się, że są to dziewczynki.

Kobieta, która miała już dwie córki, zażądała amniopunkcji aby wykluczyć ewentualne nieprawidłowości chromosomowe. Amniopunkcja jest badaniem, które zwykle wykazuje anomalie rozwojowe dziecka lub potwierdza, że dziecko jest zdrowe. Jednocześnie zapytała o płeć dziecka, po czym... zażądała przerwania ciąży.

Lekarze ze szpitala Mälaren wysłali zapytanie do ministerstwa z prośbą o wskazówki, jak mają postępować w sytuacji, kiedy pacjentka chce poznać płeć dziecka, mimo, że nie ma ku temu żadnego medycznego uzasadnienia. Resort odpowiedział, że takie prośby należy spełniać. Przypomniał przy tym, że nie wolno odmawiać aborcji do 18. tygodnia życia dziecka.

Precedensowe oświadczenie szwedzkiego ministerstwa zdrowia nie wywołało poruszenia obrońców praw człowieka, którzy w tym przypadku nie dostrzegają żadnych przejawów dyskryminacji ze względu na płeć. Coraz modniejsze "pozbywanie się dziewczynek" nie wzbudza też żadnych protestów feministek.

Źródło: ND 13.05.2009 opr. Fronda

Zobacz też: Amniopunkcja może prowadzić do śmierci zdrowych dzieci

Aborcja selektywna w USA

Indyjskie ludobójstwo dziewczynek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life