wtorek, 18 sierpnia 2009

Brytyjskie dzieci w pieluchach maszerują do szkoły

Szkoły w Wielkiej Brytanii borykają się z poważnym problemem. W szkołach podstawowych rośnie liczba dzieci, które nadal siusiają w pieluszkę, gdyż nie potrafią korzystać z toalet. Teraz obowiązek nauczenia dziecka, jak korzystać z toalety, spada na szkolny personel.

Problem jest ogromny nie tylko dla szkół, ale i dla rodziców. Niektóre szkoły nie chcą przyjmować dzieci, które nie potrafią samodzielnie korzystać z toalet. Całej sytuacji winni są rodzice. Jedni byli zbyt zajęci pracą i karierą, tak że nie mieli czasu zadbać o rozwój dziecka i nauczyć go jednej z podstawowych umiejętność. Inni woleli poczekać, aż ich pociecha będzie gotowa do "wielkiej zmiany".

Natasha Collins, koordynator kursów dla przedszkolanek, uważa, że kiedyś rodzice zmuszali dzieci do korzystania z nocniczków, bez względu na to, czy były one na to gotowe czy nie. Według niej współcześni rodzice są bardziej otwarci na potrzeby dziecka, dlatego wolą poczekać, aż ono samo zrezygnuje z pieluszki, wtedy gdy będzie na to gotowe.

Problemem zajęły się lokalne władze. Szykują projekt, który określi zasady opieki nad dziećmi w pieluszkach. Do walki z pieluszkami w szkołach przyłączyły się też różne organizacje charytatywne. Organizacja Eric prowadzi miesięczne kursy dla przedszkolanek. Podczas kursu dowiedzą się one jak poradzić sobie z takimi dziećmi.

Źródło: Daily Telegraph 02.08.2009

Zobacz też: Chodzą do szkoły w pampersach! 05.08.2009 Dziennik.pl


2 komentarze:

  1. W niemieckich przeczkolach radza sobie z dziecmi nastepujaco : nie daja im duzo pic ,wiec nie musza czesto siusiu.I panie nie musza pracowac.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ich organizmy nie są odpowiednio nawodnione. Ciekawa sprawa. Dziękuję za informację.

    OdpowiedzUsuń

© puls pro-life