czwartek, 6 sierpnia 2009

Rodzice mają nadrzędną rolę w wychowaniu seksualnym

Rodzice mają prawo nie zgodzić się na udział dziecka w zajęciach edukacji seksualnej w szkole, ale muszą złożyć oświadczenie na piśmie.

Takie zmiany wprowadza nowe rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej.

- To dobry kierunek – uważa Piotr Wołochowicz, doradca rodzinny, współautor m.in. podręcznika do wychowania do życia w rodzinie pt. „Zanim wybierzesz”.

Jego zdaniem, w wychowaniu seksualnym rola rodziców jest nadrzędna.Szkoła może być pomocą, ale nie może niczego robić wbrew rodzicom, ani bez ich wiedzy – podkreślił.

Wołochowicz uważa, że przedmiot nauczany w szkole powinien być wychowaniem do życia w rodzinie, a nie edukacją seksualną. - Jest to zasadnicza różnica – zaznaczył. - Dzieciom o seksualności należy mówić w kontekście całości życia rodzinnego, budowania relacji z drugim człowiekiem i innych aspektów życia – podkreślił.

Zdaniem doradcy rodzinnego, taki przedmiot w szkole może okazać się potrzebny. W jego przekonaniu, miałoby to sens w stosunku do dzieci z rodzin, gdzie sytuacja jest trudna a rodzice nie spełniają we właściwy sposób roli, do której są powołani - i wtedy szkoła mogłaby pomóc. - Natomiast w ogóle nie ma takiej potrzeby dla dzieci z normalnych, kochających się rodzin, gdzie rodzice mają dobry kontakt z dziećmi – zaznaczył.

Źródło: kai.pl 22.07.2009

Zobacz też: Edukacja seksualna od września w polskich szkołach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life