poniedziałek, 7 września 2009

Wybierając Tomasza

Zmierzenie się ze świadomością śmierci dla rodziny spodziewającej się narodzin dziecka to bardzo trudne doświadczenie.
U małego Thomasa w 20. tygodniu życia w łonie matki zdiagnozowano ciężką chorobę genetyczną, zwaną zespołem Pataua (trisomia chromosomu 13). Dzieci z takim syndromem o ile przeżyją poród, żyją od kilku godzin do kilku dni.

Rodzice chłopca zdecydowali się poświęcić mu swój czas i towarzyszyć podczas jego krótkiego życia. W tej krótkiej wędrówce Thomasa, towarzyszyła kamera.
Po 53 godzinach od porodu chłopiec został wypisany do domu. Jego rodzice podawali mu tlen i leki przeciwbólowe, aby zmniejszyć cierpienie synka.

Przez kolejnych 30 godzin oznaki życiowe zaczęły ustawać. Rodzice obserwowali jak jego serce przestawało bić a płuca coraz słabiej oddychały.
W dniu 4 lipca 2008, obudzili się ok. 5.00 rano i zobaczyli, że Thomas nie żyje.
Chłopiec żył 5 dni.
Pogrzeb odbył się w spokojnej, rodzinnej atmosferze.

Ważne jest ostatnie zdanie wypowiedziane przez mamę Thomasa: "Nie zdecydowaliśmy się na terminację dlatego, że mieliśmy nadzieję, że to może pomyłka lekarska, że może jeszcze go uratujemy. Nie zgodziliśmy się na terminację, ponieważ to był nasz syn"

Państwo Lauxs zdecydowali się na pokazanie swojej historii, z nadzieją, że ich świadectwo pomoże innym zrozumieć i poradzić sobie ze stratą dziecka.
Oni obecnie oczekują na narodziny dziewczynki, która ma się urodzić w styczniu 2010. Badania prenatalne pokazały, że dziecko rozwija się prawidłowo.


Poniżej film pokazujący historię Thomasa i jego rodziców


Źródło: LifeSiteNews.com 07.09.2009,
dallasnews.com

Zobacz też: Terminacja ciąży oczami niepełnosprawnego


Świadectwo wiary i nadziei


Faith to znaczy wiara


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life