środa, 30 września 2009

Wywiad z Joanną Najfeld - "Siedzieć w dobrym towarzystwie"

Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Joanną Najfeld, który przeprowadziła Kamila Tobolska.
Wywiad dotyczy wyroku w sprawie "Gościa Niedzielnego” i prześladowaniu katolików za ich poglądy.

- Cała Polska jest w szoku po wyroku skazującym ks. Marka Gancarczyka, redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”. Spodziewała się Pani, że sąd zabroni mówić o aborcji „zabójstwo”?

− Nadal nie mogę w to uwierzyć, to jakiś koszmar. Sąd praktycznie zdelegalizował wyznawanie wartości judeochrześcijańskich w Polsce! Zakneblował 70 % kobiet, katoliczek i nie katoliczek, które w badaniach opinii publicznej właśnie „zabójstwem” nazywają uśmiercenie dziecka przed urodzeniem. W konsekwencji sąd powinien nakazać spalenie Biblii, katechizmu, a podręczniki do biologii, które jednoznacznie stwierdzają, że człowiek zaczyna się od poczęcia, wstawić na indeks ksiąg zakazanych. Każdy rodzic, który na USG widzi dziecko, a nie tymczasowy produkt poczęcia, powinien być upominany, że popada w katolicyzm, który sam w sobie jest, jak wiemy dzięki pani sędzinie z Katowic, „mową nienawiści”.

- Sąd powiedział, że wolno nam uważać aborcję za zabójstwo, ale tylko kiedy wypowiadamy się o ogólnej idei...

− Czyli kradzież to kradzież, ale wykonawca kradzieży to nie złodziej? Pedofilia jest obrzydliwa, ale ostrożnie, żeby nie zranić uczuć gwałciciela? Ciekawie skomentował to kuriozalne orzeczenie Łukasz Warzecha dla Fronda.pl, mówiąc: „Ten wyrok jest kolejnym świadectwem tego, jak niski, fatalny i żenujący jest stan polskiego sądownictwa i umysłowość polskich sędziów. I chciałbym zaznaczyć, że mówię to ogólnie, broń Boże, nie mówię o konkretnej osobie”.

- W żartobliwym tonie, ale jednak poruszył poważną sprawę. Będziemy się sami cenzurować?

− Panie Boże zachowaj. Nie wolno nam się dać zastraszyć! Nie wolno nam dać sobie wmówić, że jesteśmy jakimś nielegalnym, wstydliwym marginesem. To nieprawda, ludzie myślą normalnie, tylko boją się mówić na głos, bo nagonki medialne czy wyroki sądowe kreują w nich poczucie, że z normalnym poglądem na życie trzeba się kryć.

Wie pani, że zdecydowana większość obywateli Unii Europejskiej jest przeciwna przywilejom dla gejów? Tak wykazują, rok w rok, oficjalne statystyki UE. Wie pani, że żaden stan w USA nie zgodził się drogą demokratyczną na przywileje małżeńskie dla związków homoseksualnych ani na aborcję? W Polsce za aborcją na życzenie jest margines skrajnych lewicowych, pro-homoseksualnych antyklerykałów, często o komunistycznym rodowodzie. A media kreują wrażenie, że to co najmniej połowa opinii publicznej. Nie dajmy się oszukać.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life