środa, 9 września 2009

Zaadoptuj mamę, uratuj jej dziecko - Projekt Gemma


Ponad 100 tys. kobiet we Włoszech zrezygnowało z aborcji i urodziło swoje dzieci. Wsparcie otrzymały w Ośrodkach Pomocy Życiu. Jest ich tam 278.

Ośrodki kierują się zasadą, że problemów nie rozwiązuje się zabierając życie, ale stawiając im wspólnie czoła. Dlatego w centrach kobiety rozważające aborcję otrzymują nie tylko pomoc psychologiczną czy lekarską, ale również wsparcie ekonomiczne, a w wielu wypadkach również dach nad głową.


Centra opierają się na pracy wolontariuszy. Od ludzi dobrej woli otrzymują też pomoc na swoją działalność. Prowadzą m.in. całodobowy telefon zaufania.

Dużą popularnością cieszy się lansowany przez Ośrodki Pomocy Życiu tzw. Projekt Gemma. Wzoruje się on na akcji adopcji na odległość tyle, że w tym wypadku chodzi o objęcie opieką matki spodziewającej się dziecka. Akcji towarzyszy hasło: „Zaadoptuj mamę, uratuj jej dziecko”.

W ramach projektu kobiety otrzymują przez 18 miesięcy pomoc finansową. Pieniądze pochodzą od firm oraz indywidualnych darczyńców, ale zbierane są również np. w czasie wesel czy chrztów.

Kierujący rzymskim Ośrodkiem Pomocy Życiu Giorgio Gibertini zauważa, że aby dotrzeć do kobiet w trudnej sytuacji życiowej wolontariusze uciekają się do coraz nowocześniejszych metod wykorzystując np. portale społecznościowe.

We Włoszech aborcja do 90. dnia ciąży jest wykonywana właściwie na życzenie, zgodnie z ustawą z 1978 r. potwierdzoną trzy lata później w referendum. Szacuje się, że w tym czasie we Włoszech dokonano ok. 5 mln aborcji. W ostatnich latach 1/3 decydujących się na aborcję kobiet stanowiły imigrantki.

Źrodło: ekai.pl 07.08.2009

Zobacz też: "Zabić jest łatwiej niż pomóc" - wywiad z Marią Bienkiewicz

Strona Projektu Gemma - Włochy

Pomoc dla kobiet w ciąży Rosji

Pomoc dla kobiet w ciąży i po aborcji- Szkocja

Pomoc dla kobiet w ciąży i po aborcji - Wielka Brytania

Pomoc dla kobiet po aborcji na Wyspach Brtyjskich, we Francji i Hiszpanii (org. Silent No More)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life