piątek, 30 października 2009

Ból po stracie dziecka

Każdego roku ok. 40 tysięcy Polek traci dziecko w wyniku poronienia. – Sprawę bagatelizuje się, mówiąc na dziecko „płód” albo nawet „resztki po płodzie”. W szpitalach brakuje odpowiedniej pomocy psychologicznej. Zdarza się, że dziecko oddawane jest matce w pudełku po butach czy kopercie – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Monika Nagórko ze Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu.

Bolączką matek „po stracie” jest tzw. sfera ciszy. To reakcja otoczenia na poronienie. Ciążę bagatelizuje się, tratując ją tak, jakby jej nigdy nie było. Takie „niebyłe”, szczególnie na pierwszym etapie przeżywania żałoby, boli matki najbardziej.

Psycholog Marlena Trąbińska-Haduch mówi, że poronienie wpływa na kobietę tak samo, jakby umarła bliska dla niej osoba dorosła. Samo przeżywanie straty jest nawet trudniejsze, bo polskiemu społeczeństwu brakuje umiejętności towarzyszenia kobiecie w trudnych chwilach – płaczu po dziecku, które umarło jeszcze przed swoimi narodzinami. Sprawę bagatelizuje się lub deprecjonuje, mówiąc o dziecku „resztki po płodzie”, „niedorozwinięty skrzep” czy „to coś”. Odczłowieczając w ten sposób kogoś, kto dla matek jest jej dzieckiem.

Więcej w artykule: 40 tys. Polek rocznie przeżywa prawdziwe piekło wp.pl 20.10.2009

Zobacz też: Umarłych pogrzebać

czwartek, 29 października 2009

Weterynarze pracują w klinice wykonującej in vitro

Jeden z naszych znajomych zwrócił uwagę na fakt, że w warszawskiej klinice wykonującej in vitro pracują weterynarze.
Ciekawe, jakie mają uprawnienia, żeby obsługiwać ludzi ? No tak, oni przecież nie leczą...


Wystawa "Wybierz życie " ponownie zdewastowana


Cztery plakaty wystawy "Wybierz życie" w Poznaniu zostały w nocy skradzione przez nieznanych sprawców. To już kolejna dewastacja. Do pierwszej doszło w nocy z piątku na sobotę. "Mamy nadzieję, że policja będzie w stanie namierzyć sprawców" - powiedział Radiu Merkury organizator wystawy Henryk Krzyżanowski.

- Plakaty zostały odcięte ostrym narzędziem, przecięte zostały utrzymujące je uchwyty plastikowe, no i plakaty zniknęły. Przy pozostałych plakatach także uchwyty też kilka uchwytów jest odciętych. Być może więc sprawcy zostali spłoszeni - mówi Krzyżanowski.

Wystawa stoi od piątku na Placu Wolności w Poznaniu. Przedstawia zdjęcia dzieci zabitych wskutek aborcji . Organizatorzy zapowiadają, że w ciągu dwóch dni uzupełnią skradzione plakaty. Na razie policja nie wpadła na trop wandali. Zabezpieczono już materiały z monitoringu. W najbliższym czasie będą analizowane.

Na prezentację wystawy do 6 listopada na Placu Wolności w Poznaniu zgodę wyraził Zarząd Dróg Miejskich.

Źródło: RadioMerkury.pl 28.10.2009

Zobacz też: Strach przed wystawą "Wybierz życie"

Strona oficjalna wystawy "Wybierz życie"




wtorek, 27 października 2009

Coraz więcej dzieci z zespołem Downa traci życie przed narodzeniem

Wzrost przypadków zajścia w ciążę starszych kobiet spowodował znaczący wzrost rozpoznań zespołu Downa w Wielkiej Brytanii. Takich dzieci rodzi się jednak mało, ponieważ ponad 90% ciąż gdzie u dzieci rozpoznano zespół Downa jest przerywanych, oświadczyli badacze zajmujący się tym tematem.

Naukowcy stwierdzili, że ilość rozpoznań zespołu Downa wzrosły o 71 % między 1989 a 2008, w dużej mierze poprzez nagły wzrost liczby kobiet odkładających ciążę na późniejsze lata życia. Liczba dzieci urodzonych z zespołem Downa spadła o 1 % ponieważ więcej kobiet po badaniach prenatalnych postanowiło przerwać ciążę.

Przeprowadzona analiza opublikowana w British Medical Journal wykazała, że 9 z 10 kobiet (92 %) u których dzieci zdiagnozowano w badaniach prenatalnych zespół Downa zdecydowało się przerwać ciążę - liczba ta jest stała pomimo, że ilość rozpoznań zespołu Downa wzrosła do 70 %.

Źródło:Abortion of Down's babies rising uk.reuters.com 27.10.2009

Zobacz też: Nadzieja dla dzieci z zespołem Downa

Historia o dziecku z zespołem Downa


Terminacja ciąży oczami niepełnosprawnego

W piątek posiedzenie pojednawcze w sprawie Nowicka vs.Najfeld

Przekazujemy wiadomość od pani Joanny Najfeld w sprawie dalszego ciągu procesu jaki wytoczyła jej działaczka proaborcyjna Wanda Nowicka

Szanowni Państwo,


W piątek (30.10.2009) o godz. 13.30 w Sądzie przy ul. Ogrodowej 51a w Warszawie odbędzie się odroczone "posiedzenie pojednawcze" w mojej sprawie.

Za wszelkie dotychczasowe wsparcie serdecznie dziękuję i proszę o modlitwę.

Joanna Najfeld
MamProces.pl

Przypomnijmy:

Po pierwszym posiedzeniu pojednawczym: 16.07.2009

Posiedzenie pojednawcze w tej sprawie zostało odroczone do 30 października.

Jeśli chodzi o moje stanowisko, to oczywiście nic się nie zmieniło: jestem niewinna, mówiłam prawdę, czuję się nękana procesem politycznym, nie merytorycznym. Proces karny jest szczególną formą pognębienia, gdyż dąży do uczynienia ze mnie “przestępcy” w oczach opinii publicznej.

Radykalna lewica nie może znieść tego, że jako kobieta mówię otwarcie: aborcja to barbarzyński mord na dziecku i gwałt na matce.

Nie tylko mnie chce uciszyć aborcyjne imperium. Przy okazji chodzi o zastraszenie wszystkich próbujących przełamać temat tabu, jakim jest kwestia powiązań biznesu aborcyjnego z “działaczkami kobiecymi”. To od nas zależy, czy pozwolimy się terroryzować.

Wierzę, że prawda zwycięży. Dziękuję za słowa wsparcia i za modlitwę, o którą nadal proszę.

Joanna Najfeld

(nadesłane)

Zobacz też:Kolejny proces sądowy za mówienie prawdy

Wywiad z Joanną Najfeld - Siedzieć w dobrym towarzystwie

Konferencja "Dobry wybór - lepsza młodość"

Stowarzyszenie Edukacyjne Gaude Familia oraz Międzynarodowa Fundacja „Wiedzieć Jak” mają zaszczyt zaprosić na Ogólnopolską Konferencję pt. „Dobry wybór – lepsza młodość” czyli promocja amerykańskiego programu wychowania do abstynencji seksualnej i profilaktyki zachowań ryzykownych.

Program, stworzony przez gościa konferencji Gail Dignam, jest skuteczną odpowiedzią na „rewolucję seksualną” w Stanach Zjednoczonych. Od wielu lat z wielkim powodzeniem zachęca młodzież do odpowiedzialnych wyborów opartych na poszanowaniu godności osoby, zdrowym stylu życia i radości bycia wolnym.

Na przestrzeni ostatnich lat program objął setki tysięcy młodych ludzi ze wszystkich stanów. Od kilku miesięcy jest promowany w Polsce i cieszy się u nas coraz większą popularnością.
Konferencja adresowana jest do dyrektorów szkół, nauczycieli, wychowawców, katechetów, duchownych, urzędników samorządowych zajmujących się edukacją, psychologów, terapeutów, liderów organizacji pozarządowych pracujących z młodzieżą oraz zwykłych rodziców gotowych podjąć temat odpowiedzialnego przygotowania młodych ludzi do dorosłości.

Więcej informacji
o programie konferencji jest zamieszczonych na stronie www.gaudefamilia.pl. Tam znajduje się także formularz rejestracyjny dla uczestników konferencji.


Źródło: GaudeFamilia.pl

Zobacz też: Rodzice pełnią nadrzędną rolę w wychowaniu seksualnym

Wesprzyj "Wychowanie do abstynencji"

Kochaj nie ryzykuj - wywiad z Gail Dignam

Contra in vitro po raz drugi

W piątek w dniu 23.10.2009 poseł Jan Filip Libicki - reprezentujący wnioskodawców złożył u Marszałka Sejmu projekt ustawy o nowelizacji kodeksu karnego przewidujący stosowne kary za wykonywanie zabiegów in vitro oraz obrót powstałymi w ten sposób zarodkami. Jest to ten sam projekt ustawy, który kilka tygodni temu jako obywatelska inicjatywa Komitetu "Contra in vitro" został przez Sejm odrzucony. Tym razem wpływa on do laski marszałkowskiej jako poselski.

Projekt przewiduje wprowadzenie do kodeksu karnego dodatkowego artykułu 160a złożonego z trzech paragrafów:
W paragrafie pierwszym ustala się karę do trzech lat pozbawienia wolności za przeprowadzenie zabiegu in vitro.
W paragrafie drugim za dokonywanie eksperymentów na powstałych tą drogą embrionach przewiduje się karę od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.
W paragrafie trzecim za handel powstałymi w ten sposób embrionami przewiduje się karę pozbawienia wolności nie krócej niż na trzy lata.

Projekt jest projektem poselskim i ponadpartyjnym. Podpisało go 19 posłów reprezentujących następujące kluby: Polska Plus, PSL, PiS oraz jeden poseł niezrzeszony.

Źródło: familiae.pl

Zobacz też: Drugie podejście Contra in vitro, naszdziennik.pl 26.10.2009

Zapłodnienie in vitro

Nigdy więcej nie wykonam in vitro - świadectwo lekarza


piątek, 23 października 2009

Warszawa: zbiórka T-shirtów dla dzieci z Zimbabwe



Czy wiesz, że jedną z najbardziej potrzebnych rzeczy na misjach w Zimbabwe są T-shirty dla dzieci?
Misja salezjańska opiekuje się głównie chłopcami w wieku od 2 do 17 lat. W związku z tym że w Zimbabwe nie ma fabryk odzieży, a używana koszulka kosztuje 15$ (co jest oczywiście dla większości majątkiem) dzieci z misji chodzą w koszulkach brudnych, poszarpanych i przeważnie mają tylko jedną.

Siostra jednej z polskich misjonarek,
Agnieszka, postanowiła rozpocząć zbiórkę T-shirtów wśród znajomych i przesłać je do Zimbabwe na Boże Narodzenie. W związku z tym w najbliższą niedzielę 25 października u Jezuitów na Starym Mieście (obok Katedry św.Jana) po każdej Mszy Św. (8:00 ; 9:00 ; 10:00 ; 11:00 ; 12:00 ; 13:00 ; 16:00 ; 20:00) będą zbierane koszulki i pieniądze żeby mieć za co przesłać je do Zimbabwe.

Koszulki mogą być
używane, nie gra roli wzór ani kolor. Jedyne wymaganie jest takie że ma to być bluzka typu T-shirt. Stąd prośba: na pewno w Twojej szafie lub szafie Twojego dziecka znajdzie się koszulka której już nie nosicie, a która w Zimbabwe na wagę złota i może przydać się małemu Zimbabweńczykowi.

A może
zechcesz kupić nową i dać mu ją w prezencie? Albo wesprzeć złotówką koszt przesyłki? Jeśli tak - zapraszam Cię w niedzielę na spacer na Stare Miasto gdzie obok katedry przy Świętojańskiej 10 możesz pomóc maluchowi z południowej półkuli.


czwartek, 22 października 2009

WAŻNE - Petycja na Rzecz Dziecka Poczętego i Rodziny

OTRZYMALIŚMY WAŻNY APEL OD NASZYCH AMERYKAŃSKICH PRZYJACIÓŁ Z CATHOLIC FAMILY & HUMAN RIGHTS INSTITUTE, KTÓRY PONIŻEJ PUBLIKUJEMY:

Zeszłej jesieni 467.000 osób z całego świata, podpisało Międzynarodowy Apel na rzecz Praw i Godności Osoby Ludzkiej i Rodziny.

Nazwiska tych osób zostały przedstawione podczas konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie ONZ w Nowym Jorku.

Przedstawiono ten apel także prywatnie wielu ambasadorom przy ONZ. Ogólnie kampania okazała się wielkim sukcesem podnosząc świadomość nt. dziecka poczętego w kontekście Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

Apel wzywał rządy do interpretowania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka tak, jak powinna być interpretowana. Przede wszystkim powinna chronić dziecko nienarodzone przed aborcją i przyznawać szczególną ochronę rodzinie.

Niniejszym ponownie uruchamiamy zbieranie podpisów pod apelem z celem przedstawienia miliona podpisów przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ.

Nie prosimy Was, abyście jeszcze raz podpisali petycję. W rzeczywistości nie możecie tego zrobić.

To co Was prosimy, to abyście oderwali się na chwilę od Waszych zajęć, wycięli poniżej zamieszczoną wiadomość oraz wysłali ją do wszystkich z Waszej książki adresowej. Wyślijcie ją do wszystkich Waszych członków rodzin i przyjaciół prosząc ich o podpisanie Petycji na rzecz Dziecka Poczętego i Rodziny.

Wiemy, że Międzynarodowa Federacja Planowania Rodziny uruchomiła swoją własną petycję na rzecz prawa do aborcji, która została do tej pory podpisana przez 150.000 ludzi. Mówiąc wprost - musimy pogrzebać ich petycję setkami tysięcy głosów i nazwisk za obroną życia.

Proszę, prześlijcie poniższą wiadomość każdemu, kogo znacie.

Wasz szczerze oddany
Austin Ruse
(prezes C-FAM)


TREŚĆ WIADOMOŚCI DO ROZESŁANIA:

Drodzy Przyjaciele,

Proszę Was o niezwłoczne udanie się na poniższą stronę internetową i podpisanie Petycji na rzecz Dziecka Poczętego i Rodziny.

Koalicja grup obrońców życia i rodziny, pod przywództwem C-FAM (Catholic Family and Human Rights Institute) przedstawi petycję w ONZ w grudniu tego roku. Ich celem jest zebranie miliona podpisów.

Zachęcam Was do udania się TUTAJ, przeczytania petycji, podpisania jej i przesłania tego linku do każdego, kogo znacie.

Na TEJ stronie możecie również zobaczyć, że petycja została przetłumaczona na 15 języków. Jest zatem naprawdę powszechna!

Proszę udaj się TUTAJ, podpisz petycję i przekaż ją KAŻDEMU, KOGO ZNASZ.



"Życie na maksa" - dobra książka dla Twojego dziecka

Polecamy Państwu pozycję przeznaczoną dla młodzieży powyżej 14 roku życia, która jest dobrym przewodnikiem po emocjonalnej i seksualnej sferze człowieka : "Życie na maksa.Poradnik uczuciowo-seksualny " autor: Jean Benoît Casterman.

Warto podarować tą książkę swojemu dojrzewającemu dziecku jako alternatywę wobec popularnych pism młodzieżowych, które bardziej demoralizują aniżeli edukują.

Bogato ilustrowana książka dostosowana w swym wyglądzie i treści do gustów i potrzeb współczesnej młodzieży.

Autor w prosty i często humorystyczny sposób przedstawia katolicką wizję uczuciowości i seksualności człowieka, przytacza wiele konkretnych danych i faktów które podbudowują jego twierdzenia.

Książka w interesujący sposób przedstawia fundamentalne prawdy potrzebne do prawidłowego kształtowania dorosłego życia młodych, nie pomija takich zagadnień jak antykoncepcja, aborcja, seksualne relacje przedmałżeńskie.

Pozycja ukazuje powiązanie życia emocjonalnego z życiem seksualnym dając dobry fundament dla rozwoju i dojrzałości młodych ludzi. Książka skierowana dla młodzieży powyżej 14 roku życia, dla wychowawców, rodziców i katechetów.

Książkę można nabyć w Wydawnictwie M www.mwydawnictwo.pl

"Warto rozmawiać" o antykoncepcji

Zachęcamy do obejrzenia ostatniego programu "Warto rozmawiać" wyemitowanego w dniu 21 października, którego tematem było m.in. bezpieczeństwo stosowania antykoncepcji hormonalnej.


środa, 21 października 2009

Dzień Milczenia sposobem na zwrócenie uwagi na problem aborcji


W dniu 20 października, w całkowitym milczeniu, z ustami zaklejonymi czerwonymi taśmami, studenci blisko czterech tysięcy szkół z 25 państw świata wyszli na ulice swoich miast w cichych marszach solidarności z ofiarami aborcji.
"Poprzez odmowę mówienia, studenci robią zamieszanie i aborcja staje się przez to sprawą, o której na kampusie mówi się najwięcej "– mówi Bryan Kemper, szef organizacji Stand True, która przygotowała inicjatywę
„Cichej solidarności”.

Do obrońców życia z Ohio przyłączyli się studenci z całego świata. We wtorek przeszli w milczeniu i modlitwie ulicami swoich miast, z czerwonymi opaskami na ramionach lub ustach. W ten sposób chcieli wyrazić solidarność z „permanentnie uciszanymi” ofiarami aborcji, które nigdy nie zabiorą głosu w dyskusji na temat własnego życia.

Uczestnicy marszów rozdawali ulotki o tym, czym jest aborcja i jakie konsekwencje ze sobą niesie. Ubiegłoroczna akcja – według danych zgłoszonych organizatorom – sprawiła, że 59 kobiet odwołało swoje wizyty w klinikach aborcyjnych.

Źródło: Catholicnewsagency.com opr.Fronda.pl 20.10.2009

Zobacz też: Strona oficjalna akcji "Silent day"

Akcja solidarnościowa na Facebook.

wtorek, 20 października 2009

Uwaga na szczepionki !

Niemieccy ministrowie, urzędnicy federalni i oficerowie wojska zostaną zaszczepieni zupełnie inną szczepionką przeciwko świńskiej grypie niż pozostała część społeczeństwa. Wiadomość ta zbulwersowała Niemców, którzy oskarżają rząd w Berlinie o dzielenie ludzi na lepszych i gorszych.

Korespondent „Naszego Dziennika” donosi z Hamburga, że VIP mają otrzymać szczepionki gruntownie przebadane w laboratoriach, natomiast tzw. zwykli obywatele te, które mogą wywołać „szereg skutków ubocznych”.

Niemieckie media ujawniły, że szczepionka dla VIP-ów o nazwie Celvapan jest bardziej „czysta”, gdyż nie zawiera dodatkowych komponentów, których ewentualne skutki uboczne nie są jeszcze do końca zbadane, oraz ma być bardziej skuteczna. Natomiast szczepionka dla tzw. zwykłych obywateli o nazwie Pandemix nie jest do końca przebadana i zawiera dodatkowe składniki, które mogą wywoływać niepożądane skutki, oraz jest mniej skuteczna

Źródło: Niemcy- będzie afera szczepionkowa ? RynekZdrowia.pl 20.10.2009

Zobacz też: Niemcy: lepsza szczepionka przeciwko A/H1N1 dla rządu ?

O co rzeczywiście chodzi z pandemią "świńskiej grypy"

Aborcja wprowadzana tylnymi drzwiami

Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia w sprawie ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta jest furtką do łatwiej dostępnej aborcji, do której przeprowadzania chce się zmusić polskich lekarzy - alarmuje senator Kazimierz Jaworski (PiS). Zarzucił on minister zdrowia Ewie Kopacz próbę wprowadzenia tylnymi drzwiami, bez konsultacji społecznych, nowych przepisów zmierzających do zabijania - na życzenie kobiet - dzieci poczętych.

W przekonaniu senatora Kazimierza Jaworskiego, wiceprzewodniczącego Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, wiele wskazuje na to, że przygotowywane przez resort zdrowia akty wykonawcze do obowiązującej od kilku miesięcy ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta pozwolą kobiecie na dokonanie aborcji na podstawie tylko jednej opinii komisji lekarskiej, która de facto będzie niepodważalna.
W ocenie senatora, to bardzo niepokojące, że trzyosobowa komisja będzie mogła podejmować niepodważalną decyzję w sprawie, od której będzie zależeć życie lub śmierć dziecka. Czy rzeczywiście wprowadzane pod pozorem zabezpieczania praw pacjenta przepisy mogą mieć taki skutek? - Potwierdzenie tej informacji pracownicy mojego biura uzyskali w telefonicznej rozmowie z pracownikami Ministerstwa Zdrowia - powiedział nam senator Jaworski, który podkreślił, że aborcji nie można zmieniać w prawo.

Jakie mogą być konsekwencje wspomnianego rozporządzenia?
- Jest to zmiana środka ciężkości, ponieważ według dotychczasowej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, matka, która dokonała aborcji ze względów zdrowotnych, nie mogła być ukarana. Natomiast w tej chwili będziemy mieć do czynienia z przełożeniem środka ciężkości, a co za tym idzie ustawa da matce niejako prawo do zmuszenia lekarza do zabijania - uważa senator Jaworski. - Wszystko wskazuje na to, że poprzez to rozporządzenie resort zdrowia tylnymi drzwiami usiłuje nałożyć na polskich lekarzy nie tyle możliwość, co obowiązek przeprowadzenia procedury aborcyjnej - dodaje.

Senator, który chciałby się w tej sprawie mylić, ostrzega, że brak społecznego sprzeciwu może doprowadzić do sytuacji, z jaką mamy do czynienia w Hiszpanii, gdzie zabicie dziecka przed narodzeniem i procedura z tym związana to czysta formalność.

W tym kraju matka, chcąca przeprowadzenia aborcji, udaje się do odpowiedniej komisji lekarskiej, która może podjąć decyzję, że ciąża może zagrozić zdrowiu czy życiu kobiety. Na tej podstawie służba zdrowia musi dziecko uśmiercić. - Podobnie, tylko że po cichu, bez debaty publicznej zostanie w Polsce wprowadzone zbliżone prawo. Coraz więcej ludzi w Polsce rozumie, jakim zagrożeniem jest aborcja, tym bardziej nie możemy dopuścić do tego, by jakimś rozporządzeniem wprowadzić w naszym kraju hiszpańskie zwyczaje - zaznacza senator Jaworski.


Więcej w artykule: Furtka do łatwiej dostępnej aborcji, ND 20.10.2009

Polska: Komisja lekarska ma decydować o aborcji

Wstrząsająca prawda

Prawda o aborcji pokazywana publicznie działa wstrząsająco.
Większość widzów po jej obejrzeniu staje się zdecydowanymi przeciwnikami przerywania ciąży – pisze Mariusz Dzierżawski działacz ruchu pro life w artykule "Prawda, która wywołuje wstrząs".

Ponad milion Hiszpanów manifestowało w Madrycie przeciw aborcyjnej ustawie przygotowanej przez rząd Zapatero. Prawie połowa wszystkich mieszkańców Hiszpanii opowiada się przeciw tej ustawie. Niewiele mniej popiera projekt Zapatero. Mimo masowych protestów lewicowcy nie zamierzają odpuścić upowszechnienia aborcji, mimo że obecnie aborterzy legalnie zabijają ponad 100 tysięcy dzieci przed narodzeniem w ciągu roku.

Najbliższa przyszłość Hiszpanii zapowiada się burzliwie. Polaryzacja społeczeństwa przypomina sytuację sprzed wybuchu wojny domowej. Do konfliktu zbrojnego zapewne nie dojdzie, ale czasy, kiedy mieszkańcy kraju wydawali się zjednoczeni wobec otwarcia na świat i nadziei dobrobytu, bezpowrotnie minęły.

Przeczytaj cały artykuł


Od listopada zmiany zasad wypłacania "becikowego"

Od 1 listopada zmieniają się zasady wypłacania "becikowego": aby je otrzymać trzeba będzie przedstawić zaświadczenie potwierdzające, że kobieta była pod opieką lekarza co najmniej od 10. tygodnia ciąży do porodu, przynajmniej raz w każ

Zmianę wprowadziła nowelizacja Kodeksu pracy z grudnia zeszłego roku. Natomiast resort zdrowia - w porozumieniu z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej - wydał rozporządzenie, które określa szczegółowe wymogi oraz wzór zaświadczenia. Nowe przepisy dotyczą "becikowego", czyli jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia dziecka, a także - przysługującego niektórym osobom - dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka.

Do otrzymania "becikowego" uprawniać będą świadczenia zdrowotne udzielane w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych oraz leczenia szpitalnego. Wzór zaświadczenia opublikowało na swojej stronie internetowej MPiPS.

Jak tłumaczyli przedstawiciele resortu pracy, wprowadzenie zaświadczeń potwierdzających korzystanie z opieki lekarskiej było podyktowane troską o zdrowie przyszłych matek i dzieci. Również w ocenie minister zdrowia Ewy Kopacz nowe przepisy przyczynią się do ochrony dzieci przed chorobami. Apelowali o to także niektórzy parlamentarzyści.

Jak wyjaśnia MPiPS, kobieta, której 10. tydzień ciąży będzie przypadał po 31 października br., będzie musiała przedstawić zaświadczenia lekarskie, natomiast kobieta, która po 31 października będzie w ciąży dłużej niż 10 tygodni, nie będzie miała takiego obowiązku.

Warunek ten nie dotyczy oczywiście opiekunów prawnych dziecka i rodziców adopcyjnych.

Więcej w artykule: Zmiana zasad wypłacania becikowego

Zobacz też: List otwarty Federacji Życia do Premiera RP w sprawie świadczeń rodzinnych

Jesteś w ciąży ? Zgłoś się do lekarza

Hiszpania: Wielka manifestacja w obronie życia

Ponad 40 organizacji pro-life zorganizowało w Madrycie wielką manifestację przeciwko liberalizacji aborcji.

Według organizatorów, w proteście przeciw legalizacji aborcji mogło wziąć udział około 2 milionów osób.

Uczestnicy odrzucają projekt ustawy lewicowego rządu Jose Luisa Rodrigueza Zapatero, dopuszczający przerywanie ciąży na życzenie do 14. tygodnia oraz do 22. tygodnia w przypadku nieprawidłowości w rozwoju dziecka albo zagrożenia dla życia kobiety. Sprzeciw manifestantów budził także zapis, że 16-latki mogą poddać się aborcji bez wiedzy i zgody rodziców.

Demonstrujący oskarżyli rząd, że całkowicie depenalizuje praktykę aborcji i uznaje ją za prawo. Tymczasem rząd premiera Zapatero oskarża prawicę o hipokryzję. Przypomina, że przez osiem lat rządów prawicy, kiedy premierem był Jose Maria Aznar, w Hiszpanii przeprowadzono 500 tys. aborcji i ówcześni rządzący nigdy nie wnioskowali o zniesienie prawa do przerywania ciąży.

Źródło: PAP/RynekZdrowia.pl 18.10.2009

Zobacz więcej: Czerwona fala zalała Madryt. Dwa milony za życiem

Polacy solidarni z hiszpańskimi obrońcami życia

Madryt: wielka manifestacja obrońców życia

Hiszpanie mówią: "Cada vida importa"





piątek, 16 października 2009

Świadczenie pielęgnacyjne niezależne od dochodów

Każdy rodzic, który zrezygnuje z pracy, by opiekować się niepełnosprawnym dzieckiem, otrzyma wsparcie niezależnie od osiąganych dochodów.

Rząd przyjął projekt tzw. ustawy okołobudżetowej. Zakłada on m.in. zmiany w przyznawaniu świadczenia pielęgnacyjnego. Obecnie przysługuje ono, jeżeli dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 583 zł, a jej członek rezygnuje z pracy, by opiekować się np. niepełnosprawnym dzieckiem. Od 1 stycznia, kiedy zmiany mają wejść w życie, świadczenie to w wysokości 520 zł będzie przyznawane bez względu na osiągane dochody na takich samych zasadach, jak zasiłek pielęgnacyjny na czas trwania orzeczenia o niepełnosprawności.

Z szacunków resortu pracy wynika, że zniesienie kryterium dochodowego zwiększy liczbę uprawnionych osób o ok. 3,2 tys. osób, co będzie kosztować w 2010 roku 20,8 mln zł.

Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Żobacz też: Świadczenie pielęgnacyjne bez względu na dochód

Akcja skierowana do rodziców dwulatków

Bilans dwulatka to badanie okresowe, które pozwala ocenić, czy dziecko jest prawidłowo żywione, czy odpowiednio się rozwija, a także wcześnie wykryć wady rozwojowe i poważne schorzenia, w tym nowotwory. Prof. Anna Dobrzańska, krajowy konsultant w dziedzinie pediatrii, podkreśliła na czwartkowej konferencji prasowej inaugurującej akcję "Zrób bilans dwulatka", że rodzice nie mogą zapominać o tym badaniu.

Wiele dwulatków nie przechodzi obowiązkowych badań okresowych, bo niektóre matki o nich nie wiedzą albo uważają, że nie jest ono konieczne – uważa prof. Anna Dobrzańska, krajowy konsultant w dziedzinie pediatrii.

Tymczasem bilans dwulatka to pierwsze obowiązkowe (reguluje to rozporządzenie ministra zdrowia) badanie okresowe po przyjściu dziecka na świat. – Można podczas niego wykryć wady rozwojowe serca, nerek, mózgu, narządów płciowych, które pojawiły się w międzyczasie albo nie zostały wykryte po urodzeniu – twierdzi prof. Dobrzańska.

Pozwala ono również ocenić, czy matka nie popełnia błędów w żywieniu dziecka, co może prowadzić do trwałych zmian w metabolizmie, skutkujących w przyszłości cukrzycą typu 2, zespołem metabolicznym czy nadciśnieniem.

Już tak podstawowe badania jak pomiar masy ciała i wzrostu dają wiele informacji na temat prawidłowego rozwoju dziecka. Wyniki pomiarów są nanoszone na tzw. siatkę centylową, która jest jedną z metod obiektywnej oceny rozwoju fizycznego. Jak przypomniała prof. Dobrzańska, w Polsce 11 % 2-latków jest otyłych, a drugie tyle niedożywionych.

Prawidłowe żywienie dziecka w wieku 2 lat nie polega na tym, że maluch je to samo co dorośli - zaznaczyła. W jego diecie powinny się znajdować w odpowiednich proporcjach białka, tłuszcze i węglowodany. Rodzice powinni pamiętać o 5 porcjach warzyw i owoców, o zastępowaniu słodkich soków wodą. Trzeba też uświadomić rodzicom, jak ważne jest zapewnienie dziecku niezbędnej dziennej dawki witaminy D i wapnia, które decydują o prawidłowym rozwoju kośćca. Jeśli dziecko otrzymuje za mało witaminy D, to może dojść do resorpcji kości i spowolnienia wzrostu, a gdy jej dobowa dawka jest zbyt duża - do choroby nerek, tzw. kamicy odlewowej. (Więcej...)

Partnerami akcji są Centrum Zdrowia Dziecka oraz Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci.

Źródło: PAP/onet.pl 15.10.2009

Zobacz też: Zrób bilans dwulatka

Strona oficjalna akcji "Bilans dwulatka"

Szkolenie dotyczące FAS w Gdyni

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej (MOPS) w Gdyni organizuje, prowadzone przez ekspertów szkolenia w ramach gdyńskiego Gminnego Programu Edukacyjno-Terapeutycznego dotyczącego FAS - Alkoholowego Zespołu Płodowego.

Spożywanie alkoholu przez kobiety w ciąży - nawet w niewielkich ilościach - jest szkodliwe. Po upływie pół godziny od jego wypicia przez matkę, u płodu występuje takie samo stężenie alkoholu.

Gdyński Gminny Program Edukacyjno-Terapeutyczny FAS – Alkoholowy Zespół Płodowy rozpoczął się 9 października tego roku. Jego celem jest przeszkolenie specjalistów z diagnostyki i późniejszej terapii osób dotkniętych tym problemem oraz uświadamianie społeczeństwu zagrożeń płynących z faktu spożywania alkoholu przez kobiety w ciąży bądź kobiety karmiące.

Program potrwa do 2011 roku i zakłada przeszkolenie pracowników socjalnych, asystentów rodzin, psychologów, pedagogów MOPS, rodziców zastępczych, opiekunów Rodzinnych Domów Dziecka, pracowników placówek opiekuńczo-wychowawczych, a także gdyńskich nauczycieli i pedagogów, pracowników poradni psychologiczno-pedagogicznych, lekarzy pediatrów, ginekologów, położnych, pielęgniarek pediatrycznych i środowiskowych.

Zwieńczeniem programu ma być uruchomienie w Gdyni punktu specjalistycznej diagnozy i terapii dla dzieci dotkniętych FAS. Program finansowany jest ze środków gminnych przeznaczonych na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych.

Z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że ok. 30 % kobiet w ciąży pije alkohol, a 0,5 % z nich robi to codziennie. Każda kobieta, która spożywa alkohol w czasie ciąży naraża swoje dziecko na ryzyko wystąpienie różnego rodzaju wad rozwojowych.

Źródło: rynekzdrowia.pl 15.10.2009

Zobacz też: Rozpoczął się gdyński Gminny Program Edukacyjno-Terapeutyczny

Alkoholicy to nie margines społeczny

Szczecin dziś uruchomi Okno życia

W piątek, 16 października w Szczecin, jako kolejne miasto uruchomi okno życia. Matki, które anonimowo postanowią zostawić nieoczekiwane dziecko będą mogły to uczynić przy kościele przy ul. Królowej Korony Polskiej. Okno to przygotowało Caritas.

– Jest w miejscu dostępnym, a zarazem dyskretnym. Kobieta może zostawić tam dziecko, nie narażając ani siebie, ani jego na niebezpieczeństwo – wyjaśnia ks. Maciej Szmuc, dyrektor Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Pieczę nad nim sprawować będą siostry z dwóch zgromadzeń: Uczennice Krzyża oraz Służebniczki Starowiejskie.

Okno jest w ścianie budynku na lewo od głównego wejścia do kościoła św. Rodziny. Kiedy matka otworzy je i zostawi malucha, siostry otrzymają sygnał dźwiękowy. Gdy matka odejdzie, dyżurna zejdzie, by zająć się noworodkiem. Umieści je w rodzaju ogrzewanego inkubatora. Zaraz po tym wezwie pogotowie. Karetka odwiezie maluszka do szpitala dziecięcego. Siostry zawiadomią policję i później sąd rodzinny (on zdecyduje o losach dziecka).

– Lepsze dla dziecka jest żyć niż zginąć. Jest to nasza odpowiedź na zagrożenie aborcją. Znak, że nigdy nie jest tak, aby nie było jakiegoś wyjścia – mówili księża. Jak obliczyli, w całym kraju jest już ok. 30 takich okien. Pierwsze powstało w 2006 r. w Krakowie. Siostry znalazły w nim już kilkanaścioro dzieci.

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie Marcin Janda mówił, że w Szczecinie w ubiegłym roku w szpitalach matki pozostawiły 18 dzieci, w tym roku już 36. Po uregulowaniu sytuacji prawnej maluchy trafiają do adopcji. Obecnie 100 szczecińskich rodzin czeka na przyjęcie dziecka do adopcji. W najbliższym czasie MOPR i Caritas wspólnie promować będą rodzicielstwo zastępcze.

Źródło: rynekzdrowia.pl 15.10.2009

Zobacz też: Powstają kolejne okna życia

czwartek, 15 października 2009

15 października to Dzień Dziecka Utraconego


O 15 października jako Dniu Dziecka Utraconego mówi się w Polsce od 2004 r., a
w Stanach Zjednoczonych i niektórych krajach Europy od 1989 r.
W Polsce ponad 40 tys. rodziców doświadcza straty dziecka w wyniku poronienia, kolejne 2 tys. dzieci rodzi się martwo, około 5-u tysiącom nie będzie dane dożyć do 18-tych urodzin. Najbardziej niepokojący wydaje się wzrost przedwczesnej śmiertelności dzieci starszych Statystyki od roku 2005 wyraźnie wskazują wrastającą liczbę umierających dzieci i młodzieży w wieku 10-19 lat z powodów urazów, zatruć, wypadków i samobójstw.

W Polsce Organizacja Rodziców po Stracie i Rodziców Dzieci Chorych DLACZEGO
uznała, iż wyodrębnienie szczególnego dnia poświęconego problemowi rodziców,
którzy stracili dziecko, jest potrzebne.
Tęsknota, frustracja, poczucie winy i klęski - to uczucia, które towarzyszą
osieroconym rodzicom częstokroć do końca życia. Wiek dziecka oraz okoliczności
jego śmierci wiążą się z różnorodnymi problemami, które jeszcze bardziej
pogłębiają smutek i rozgoryczenie.

Rodzice z Organizacji DLACZEGO starają się obalić stereotypy związane ze stratą.
Uznają, że konieczność pożegnania się ze zmarłym dzieckiem jest niezbędna do
pełnego przeżycia żałoby. Niestety często w przypadku śmierci dzieci
nienarodzonych jest to niemożliwe, gdy szpital odmawia wydania, a nawet
pokazania ciała dziecka. W środowisku rodzinnym często powtarzany jest
frazes: „będziesz mniej cierpieć gdy nie zobaczysz dziecka”, podczas gdy
psychologowie uważają, że w pełni nie przeżyta żałoba może mieć negatywne
skutki w dalszym życiu.

Rodzice, którzy stracili dziecko w wyniku poronienia lub martwego porodu, spotykają się z brakiem procedur szpitalnych, z nieznajomością przepisów prawnych dotyczących zachowywania się personelu w takiej sytuacji, z niezrozumieniem ze strony osób duchownych, które to - mimo
wielkiego nacisku na obronę życia dzieci zagrożonych aborcją - całkiem
zapominają o tragedii rodziców dzieci poronionych, przedwcześnie zmarłych,
odmawiając pogrzebu.

Zwrócono uwagę na to, że zgodnie z Ustawą o Obronie Praw
Dziecka – nabywa ono wszelkie prawa w momencie poczęcia i niezależne od czasu,
w którym się rodzi, jest martwo narodzonym dzieckiem, którego ciało należy
potraktować z takim samym szacunkiem i godnością, z jakim traktuje się ciało
każdego zmarłego.
Przepisy Prawa nie zawsze jednak są respektowane przez osoby, które zajmują się
tworzeniem procedur i podejmowaniem decyzji w tak trudnych sytuacjach.

Rodzice po stracie dziecka skazani są na społeczny ostracyzm – co utrudnia
dotkniętym tragedią osobom odnaleźć się na nowo w społeczeństwie.
Nie chcemy się izolować; domagamy się szacunku objawiającego się chociażby
godnym traktowaniem ciała zmarłego dziecka. Prosimy również o szacunek dla
naszego pielęgnowania pamięci o dziecku, które odeszło.
Niech ten jeden dzień w roku, 15 października, stanie się dniem pamięci o tych
najmniejszych, których zabrakło.

Informacja została przygotowana przez rodziców, którzy stworzyli DLACZEGO -
Organizację Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych - Koło przy
Towarzystwie Przyjaciół Dzieci.

Więcej Informacji (w tym o rozpowszechnianiu bransoletek – cegiełek) można znaleźć na stronie internetowej www.dlaczego.org.pl

Zobacz też: Pogrzeb dziecka zmarłego przed narodzeniem (podstawy prawne i organizacja)

Rodzice po stracie dziecka z Trójmiasta i okolic


Pikieta w geście solidarności z hiszpańskimi obrońcami życia już w sobotę w Warszawie


W geście solidarności z obrońcami życia, którzy w sobotę na ulicach Madrytu będą protestować przeciwko rządowej ustawie legalizującej aborcję,
w Warszawie odbędzie się pikieta pod ambasadą Hiszpanii.

Przyjdź, nie bądź obojętny!



Już w najbliższą sobotę - 17 października w samo południe - pod hiszpańską ambasadą w Warszawie możesz wyrazić swój sprzeciw wobec działań lewicowego rządu, który niedawno zaakceptował projekt najbardziej proaborcyjnej ustawy w Europie. Wesprzesz tym samym hiszpańskich obrońców życia, którzy w tym dniu w Madrycie i wielu innych miastach, będą protestować przeciwko tej ustawie.

Głosowanie nad projektem zapowiadane jest na listopad. Jeśli zdominowany przez lewicę parlament Hiszpanii przyjmie nowe przepisy, aborcja będzie dostępna na życzenie do 13 tygodnia ciąży. Będą mogły jej dokonywać nastolatki od 16 roku życia i to bez wiedzy rodziców. Zniesiona zostanie też klauzula sumienia a lekarz, który odmówi aborcji, straci pracę.

Polscy proliferzy zdecydowanie sprzeciwiają się nowym przepisom. - Przyjęcie ustawy przez hiszpański parlament zniszczy więzi rodzinne, odbierze prawa rodzicom do wychowania swoich dzieci, pozwoli na nieograniczoną eksterminację dzieci poczętych oraz doprowadzi do prześladowań pracowników służb medycznych, którzy odmówią dokonania aborcji – ostrzega w specjalnym liście do premiera Zapatero Komitet Organizacyjny Marszu dla Życia i Rodziny w Warszawie, jeden z organizatorów sobotniej pikiety.

Dlaczego hiszpańska ustawa powinna obchodzić Polaków? - My, którzy tyle wycierpieliśmy pod rządami totalitaryzmu komunistycznego, nie możemy i nie chcemy pozostać obojętni na fakt niszczenia życia bezbronnych mieszkańców Hiszpanii, którym w imię fałszywie pojętej wolności człowieka odbiera się prawo do życia – zapewnia w imieniu organizatorów warszawskiego Marszu dla Życia Jarosław Kniołek.

W liście do Zapatero organizatorzy proszą o wycofanie projektu „tej antyludzkiej ustawy, w imię szacunku dla życia każdego mieszkańca Hiszpanii”. Pismo zostanie przekazane na ręce ambasadora Hiszpanii w Polsce Francisco Fernandeza Fabregasa.

17 października o godz. 12.00 pod Ambasadą Królestwa Hiszpanii (ul. Myśliwiecka 4, Warszawa).

Źródło: fronda.pl 15.10.2009

Zobacz też: Hiszpania pozwala na aborcję

Lewacki polityk hiszpański zaszokowany aborcją


100. numer "Głosu dla życia"


Ukazał się jubileuszowy, 100 numer magazynu "Głos dla życia".
Dwumiesięcznik Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia wydawany jest od 18 lat przez poznańską Fundację o tej samej nazwie.

- Jego misją jest budowa cywilizacji życia i miłości. Głos broni życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, służy małżeństwu, promuje odpowiedzialne rodzicielstwo, wychowuje do życia w rodzinie i dostarcza najnowszych informacji na tematy pro-life z kraju i ze świata - powiedział Radiu Merkury redaktor naczelny Paweł Wosicki.

Z okazji wydania 100 numeru odbyła się uroczysta Msza św. w katedrze poznańskiej, a po niej w Muzeum Archidiecezjalnym odbyła się prezentacja multimedialna historii "Głosu dla życia" i recital Julii i Grzegorza Kopalów "Pro life".

Redakcji "Głosu dla życia" oraz współpracownikom życzymy wytrwałości w tworzeniu magazynu ! Wszystkiego Dobrego !

Źródło: RadioMerkury.pl 15.10.2009

środa, 14 października 2009

Instytut Guttmachera manipuluje danymi o aborcji

Obrońcy życia od poczęcia do naturalnej śmierci odpowiedzieli na nowy raport rozpowszechniony przez Instytut Guttmachera twierdzący, że przerwanie ciąży powinny być zalegalizowane na całym świecie z powodu możliwej epidemii niebezpiecznych aborcji prowadzących do śmierci kobiet.

Powiedzieli, że raport ten nie jest niczym więcej niż częścią propagandy rozpowszechnianej przez grupę, popierającą aborcję.

Guttmacher znany jako Instytut Alana Guttmachera był oficjalnym partnerem Planned Parenthood, gdzie Guttmacher był przewodniczącym, dopóki nie odciął się od działalności aborcyjnej aby zyskać wiarygodność.

Organizacja, która nadal opowiada się legalizacją aborcji w skali globalnej, wydała raport, twierdzący, że aż 70.000 kobiet umiera z powodu nielegalnej aborcji.

Anthony Ozimic, specjalista Public Relations dla SPUC, brytyjskiej organizacji pro-life, powiedział, że badanie Guttmachera jest skrajnie fałszywe.

Więcej w artykule: Protest wobec raportu Guttmachera

Zabili z zimną krwią , bo nie zgodziła się na aborcję

Sąd w Kanadzie skazał dwóch mężczyzn za zabójstwo kobiety w ciąży. W wyroku uwzględnił morderstwo tylko jednej osoby, ponieważ prawo w Kanadzie nie chroni dzieci przed narodzeniem.

Sąd w Winniepeg określił zabójstwo jako „bezduszne i dobrze zaplanowane”. Główny inicjator zabójstwa- Nathaniel Mark Plourde został skazany dożywocie, a pomagający w morderstwie 17-latek jedynie na 6 lat więzienia i 4 lata w zawieszeniu.

Dwa lata temu, kiedy to Plourde usłyszał, że jego 24-letnia dziewczyna Roxanne Fernendo jest w ciąży,zaproponował jej aborcję. Ponieważ dziewczyna chciała urodzić dziecko, jej chłopak postanowił pozbyć się problemu i zabić ją wraz z poczętym dzieckiem. Zaprosił Fernando do swojego samochodu pod pretekstem dania jej prezentu z okazji Walentynek.

Dziewczyna przyniosła czekoladki i pluszowego misia dla Plourde. Nie wiedziała, że w samochodzie oprócz jej chłopaka czeka także nastoletni morderca wynajęty za 500 dolarów i dekoder telewizji satelitarnej. Razem z Plourdem wrzucili dziewczynę do bagażnika, wywieźli do innego miasta i brutalnie zamordowali.

Sąd nie odniósł się do zabójstwa dziecka 24-letniej Kanadyjki. Podczas gdy w sąsiednich Stanach Zjednoczonych i innych krajach prawo chroni życie dzieci przed narodzeniem, w Kanadzie nie mają oni nawet statusu ludzi, więc zabijanie ich nie jest rozpoznawane jako przestępstwo. Kanadyjskie władze nie planują przeprowadzić żadnych reform w tej kwestii.

Źródło: LifeSiteNews.com opr.fronda.pl 13.10.2009



Opinie Polaków o aborcji

Według ostatniego sondażu CBOS około 2/3 Polaków nie chce, by prawo pozwalało kobiecie przerwać ciążę, gdy trudno jej będzie wychować dziecko.

Testem na opinię dotyczącą przerywania ciąży jest na całym świecie odpowiedź na pytanie, czy aborcja powinna być prawnie dopuszczalna, gdy kobieta jest w ciężkiej sytuacji materialnej albo po prostu nie chce mieć dziecka. Od początku lat 90. nasze poglądy się nie zmieniały, np. tyle samo Polaków dopuszczało, co odrzucało aborcję z tych powodów.

Nie zmienia się akceptacja dla przerywania ciąży w dramatycznych okolicznościach opisanych w ustawie z 1993 r. Nawet w grupie ludzi najbardziej wierzących 2/3 akceptuje prawo do przerwania ciąży, gdy zagrożone jest życie matki, a ponad połowa, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu. Ostatnie pomysły całkowitego zakazu aborcji, nad czym - po liście abp. Michalika do marszałka Sejmu - pracują już posłowie głównie z LPR, nie zyskałyby zatem szerszej aprobaty.

Zmianę widać na poziomie ogólnych deklaracji. W 1997 r. 65 % Polaków uważało, że „kobieta, jeśli tak zdecyduje, powinna mieć prawo do aborcji w pierwszych tygodniach ciąży" (bez precyzowania warunków), dziś tak sądzi tylko 44 %.

Socjolog Mirosława Grabowska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego tłumaczy utrzymujące się przyzwolenie na przerywanie ciąży w przypadkach opisanych w ustawie.

- Ludzie lubią być w zgodzie z prawem - uważa socjolog. - Ale nawet tutaj przyzwolenie zmalało. Widać efekt debat nad ustawą o aborcji. Do ludzi dotarły argumenty duchownych i świeckich, że najważniejsza jest ochrona życia poczętego, że można zabić poczęte już życie jedynie w wyjątkowych okolicznościach.

Sondaż CBOS to kolejny dowód, że w ostatnim roku roku wezbrała w Polsce - przynajmniej w deklaracjach - fala rygoryzmu moralnego zgodnego z nauką Kościoła. Postawa wobec aborcji wyróżnia nas wśród europejskich sąsiadów. W niedawnych badaniach Gazety Wyborczej okazało się np., że aż 67 % Niemców i tylko 21 % Polaków oczekuje od papieża Benedykta XVI złagodzenia kościelnego zakazu aborcji.

Źródło: gazeta.pl /rynekzdrowia.pl 14.10.2009

Zobacz też: Czarny rynek aborcyjny

Manipulacja Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA)

Restrykcyjne prawo aborcyjne - mniejsza śmiertelność kobiet w ciąży

Bezpieczna aborcja to szkodliwy mit


Blog informacyjny dla osób dotkniętych aborcją


Można żyć z jedną półkulą mózgu

37-letnia Michelle Mack z Falls Church w amerykańskim stanie Wirginia ma tylko jedną półkulę mózgową, a mimo to, ku zaskoczeniu lekarzy, prowadzi prawie normalne życie - poinformowała we wtorek telewizja CNN.



Brak lewej półkuli mózgowej lekarz odkrył u pani Mack dziesięć lat temu. Za prawdopodobną przyczynę uznano udar mózgowy, którego kobieta doznała jeszcze przed urodzeniem. Pomimo to Michelle Mack ma średnie wykształcenie i pracuje dla jednego z kościołów, zajmując się opracowywaniem danych.

Neurolog Jordan Grafman powiedział w CNN, że mózgowi Michelle Mack brakuje struktur, ważnych dla koordynacji ruchowej, zachowania i potencjału intelektualnego. Brakujące funkcje przejęła u niej na siebie prawa półkula, przynajmniej częściowo i dzięki temu kobieta mogła m.in. nauczyć się mówić i czytać.

Dodatkowe obciążenie prawej półkuli mózgowej sprawia jednak, że Michelle Mack ma problemy z panowaniem nad emocjami, rozumieniem skomplikowanych zależności, łatwo traci orientację w nieznanym otoczeniu. Niemniej jednak prowadzi w zasadzie normalne życie.

Kobieta zdecydowała się przedstawić swą historię mediom, żeby dać nadzieję innym ludziom z uszkodzeniami mózgu.

Źródło: PAP 13.10.2009

Zobacz też: Żyje bez połowy mózgu

Mała Brazylijka cierpiąca na bezmózgowie ma już 10 miesięcy

Uznany za zmarłego odzyskał przytomność przed pobraniem organów

"Zakneblowani ?" - zaproszenie na spotkanie

W czwartek 15 października, w Kampusie Głównym UW odbędzie się spotkanie, którego gośćmi będą bohaterowie głośnych sporów
sądowych wytoczonych przez lewicowe środowiska za obronę katolickich wartości: ks. Marek Gancarczyk (proces "Gość Niedzielny" vs Alicja Tysiąc) i Joanna Najfeld (http://mamproces.pl/ ) oraz publicyści Franciszek Kucharczak i Bogdan Dziobkowski.

Oprócz omówienia tych konkretnych spraw porozmawiamy o sposobach manipulacji w mediach i przypadkach dyskryminacji katolików w Polsce i na świecie.

"Zakneblowani?" - czwartek 15 X , godz 20.15, Aula im. Mickiewicza, Audytorium Maximum, Kampus Główny UW.




Przemoc domowa częstsza w konkubinatach

Małżeństwo chroni przed przemocą domową – twierdzi hiszpański Instytut Polityki Rodzinnej, który przedstawia dowody na to, że w konkubinatach dochodzi do zabójstw o wiele częściej niż w małżeństwach.

Zdaniem rzecznika prasowego Instytutu, Mariano Martineza-Aedo, w 2008 roku Hiszpanii 6 na 10 morderstw, do których doprowadziły konflikty między towarzyszami życia, wydarzyło się w konkubinatach. Jeżeli chodzi o małżeństwa, to na 311 tysięcy przypada jedno zabójstwo. Jeden na 25 tysięcy konkubinatów kończy się śmiercią poniesioną z rąk partnera.

Zdaniem Hiszpana, wniosek jest logiczny: - W małżeństwie przemoc zdarza się najrzadziej, co czyni je najlepszym środkiem zapobiegającym przemocy. Martinez-Aedo stwierdził, że między innymi z tego powodu Instytut Polityki Rodzinnej dąży do tego, aby rząd w większym stopniu chronił i wspierał instytucję małżeństwa.

Źródło: fronda.pl 13.09.2009

Zobacz też: Udane małżeństwo sprzyja walce z chorobą

Portugalczycy popierają prawdziwe małżeństwo

Bułgarzy chronią małżeństwo

Co drugie polskie dziecko ma problemy z mówieniem

Logopedzi biją na alarm: co drugie małe dziecko w Polsce ma kłopoty z mówieniem. Takie są wyniki badań przesiewowych prowadzonych w większości miast w woj. łódzkim. Najgorsza sytuacja jest w Skierniewicach.

- Tak źle jeszcze nie było. Prawie 60 % dzieci ma problemy z mową - opowiada Monika Polakowska, logopeda z Poradni Psychologiczno-Pedogogicznej w Skierniewicach. - Wczoraj skończyłam badania w 22-osobowej grupie trzylatków. Aż 17 dzieci zostało zakwalifikowanych do wizyt u logopedy. W większości przypadków stwierdzone zostały zaburzenia w rozwoju mowy. Dzieci mają jednak znacznie więcej problemów.

Stosunkowo najlepiej jest w Łodzi, gdzie "tylko" 40 % dzieci potrzebuje pomocy logopedów.

Zdaniem specjalistów, problemy dzieci są w dużej części związane ze stylem życia większości polskich rodzin.

- Polacy żyją zbyt szybko. Pęd i ciężka praca sprawiają, że dorośli mają coraz mniej czasu na to, by usiąść , pobawić się i porozmawiać z pociechami - mówi Małgorzata Płonka, logopeda z Łodzi. - Poza tym rodzice są bardzo troskliwi i starają się wyręczać swoje dzieci we wszystkim. Maluchy po prostu nie czują potrzeby mówienia.

Agnieszka ze Skierniewic o tym, że jej syn ma poważny problem, dowiedziała się kilka miesięcy temu. Jej dziecko miało już wtedy ponad trzy lata.

- Synek mówił niewiele i pewnie trafiłabym do specjalisty wcześniej, ale nawet pediatrzy powtarzali, żebym się nie martwiła, bo wszystko przyjdzie w swoim czasie - mówi Agnieszka. - Dopiero po wizycie u specjalisty logopedy okazało się, że dziecko ma zaburzony rozwój mowy. Teraz staramy się nadrobić stracony czas. Mam nadzieję, że zdążymy przed pójściem do szkoły.

Specjaliści zwracają uwagę na jeszcze jeden znak naszych czasów - coraz więcej par ma problemy z poczęciem dziecka. Coraz częściej rodzą się też wcześniaki. Takie dzieci często mają kłopoty z wyraźnym mówieniem. W każdym przedszkolu powinien być stworzony etat dla logopedy

- Utarło się, że do logopedy idzie się dopiero z przedszkolakiem. Tymczasem my pracujemy nawet z niemowlętami - wyjaśnia Monika Polakowska. - Na konsultacje do nas powinny trafić wszystkie wcześniaki i dzieci rodzące się z tak zwanych zagrożonych ciąż. Pierwsze sygnały ostrzegawcze to problemy z połykaniem pokarmu i krztuszenie się podczas ssania piersi matki.

Logopedzi żalą się, że tylko nieliczne przedszkola, żłobki i szkoły decydują się na zatrudnienie specjalistów.

Specjaliści (nie tylko logopedzi) podkreślają, że niewyleczone wady wymowy wpływają na całe przyszłe życie malucha. Takim osobom trudniej się uczyć, zdobyć partnera, dobrą pracę i sympatię otoczenia.

Źródło: Polska Dziennik Łódzki, 06.10.2009

Zobacz też: Mama w domu sprzyja zdrowiu dzieci


wtorek, 13 października 2009

Urodziła zdrowe dziecko będąc w śpiączce

Kobieta, która przez 22 tygodni ciąży była w śpiączce, urodziła dziecko. To pierwszy w historii medycyny przypadek, gdy dziecko matki w stanie wegetatywnym przeżyło.

Jak podaje dziennik "Bayerischer Rundfunk", kobieta zapadła w śpiączkę, gdy będąc w 13 tygodniu ciąży dostała ataku serca. Jak tłumaczą specjaliści z jednej z niemieckich klinik, stan wegetatywny teoretycznie uniemożliwia kobiecie w nim się znajdującej urodzenie zdrowego
potomka. A jednak udało się. Dziecko ma się dobrze a od jego narodzin minęło już 1,5 roku.

Niemieccy lekarze trzymali sprawę do tej pory w tajemnicy. Tłumaczą, że nie chcieli być posądzeni o eksperymentowanie na ludziach.

Źródło: dziennik.pl 12.10.2009


poniedziałek, 12 października 2009

Zaproszenie na premierę filmu "Basia"

Zapraszamy na premierę filmu "Basia" opowiadającego historię młodych małżonków Basi i Michała, którzy znaleźli się wobec trudnego moralnego wyboru, kiedy w czwartym miesiącu ciąży dowiadują się o chorobie nowotworowej Basi. Film komentuje sama Basia, poprzez czytane przez lektora, teksty jej pamiętnika a przyjaciele przedstawiają świadectwo zmagań małżonków, ich postawę.

Realizacja tego filmu jest nowatorskim
projektem grupy wolontariuszy, którzy fundusze zebrali wśród
społeczności internetowej poprzez specjalnie dla tego celu założoną stronę internetową www.filmobasi.pl. Realizacji filmu "Basia" podjęli się, na prośbę wolontariuszy Maciej Bodasiński i Leszek Dokowicz.
Premiera filmu jest uwieńczeniem 2-letnich wysiłków Zespołu Producenckiego.

Premiera filmu "Basia", 18 października (niedziela), godz. 12.00, kino Muranów w Warszawie

Oficjalny blog Projektu Film o Basi


Szkocja: Edukacja seksualna od 4 roku życia

Od obecnego roku szkolnego w większości dzielnic Glasgow wprowadzono całościowy program oświaty seksualnej od 4-5. roku życia do 17-18 lat. Nigdy dotychczas w Wielkiej Brytanii lekcji na ten temat nie rozpoczynano tak wcześnie.

"Szkocja ma najwyższy w Wielkiej Brytanii, najwyższy w UE i drugi co do wielkości w świecie zachodnim procent nastolatek zachodzących w ciążę. Rosną też wskaźniki chorób przekazywanych drogą płciową. Oświata seksualna jest odpowiedzią na ten problem społeczny" - powiedział PAP Ian Canpsey z działu oświaty rady miejskiej Glasgow.

"Z sondażu, który przeprowadziliśmy po zakończeniu wstępnego programu pilotażowego wśród uczniów, rodziców i nauczycieli, wynika, że inicjatywa rozszerzenia lekcji wychowania seksualnego spotkała się z ogromnym poparciem. Rodzice na każdym etapie mogą ustosunkować się do programu nauczania i wnieść swoje uwagi" - dodał.

Dzieci rozpoczynające naukę zwykle w wieku 5 lat (w niektórych przypadkach od 4. roku życia) będą poznawać nazwy różnych części ciała, łącznie z organami rozrodczymi, w drugiej klasie zapoznają się m.in. z cyklem życia motyla. W wieku 9 lat będą uczyć się o dojrzewaniu. W szkole średniej (14-15 lat) poznają sposoby zapobiegania ciąży, a w wieku 17-18 będą się uczyć o chorobach wenerycznych, HIV i Aids.

"Wszystkie te kwestie będą poruszane w kontekście stosunków międzyludzkich z uwypukleniem zasad odpowiedzialności, poszanowania drugiej osoby, wartości życia rodzinnego. Nie jest to nauka o seksie. Jej celem jest opóźnienie wejścia młodzieży w życie seksualne i wyrobienie u niej zdrowego stosunku do własnego ciała" - wskazuje Canpsey.

Smith uważa, że oświata seksualna dzieci jest "kwestią skomplikowaną i drażliwą".

Z programu wyłączone są szkoły wyznaniowe. 56 szkół katolickich w Glasgow uznało, że zachowa własne, dotychczasowe podejście do tematu. Inicjatywa władz miejskich Glasgow została też skrytykowana jako niestosowna dla małych dzieci, odbierająca im wrodzoną niewinność.

Konserwatywna rzeczniczka ds. szkół w Szkocji Liz Smith powiedziała piątkowemu dziennikowi "The Scotsman", że "wielu rodziców ma zastrzeżenia co do przyjęcia oświaty seksualnej za priorytet już w pierwszym roku nauczania szkolnego".

Smith uważa, że oświata seksualna dzieci jest "kwestią skomplikowaną i drażliwą". Zastanawia się nad oczekiwaniami, które w tak młodym wieku będzie im stawiać szkoła.

Program oświaty seksualnej przetestowany w Glasgow może zostać od najbliższego roku szkolnego rozpropagowany na inne rejony Szkocji, której system oświaty jest inny niż w Anglii.

Źródło: PAP/ mojawyspa.co.uk 10.10.09

Zobacz też: Rząd brytyjski nie wyciągnął wniosków z porażki edukacyjnej

Edukacja seksualna nie pomogła...

Edukacja seksualna od września w polskich szkołach

Samarytanin pilnie poszukiwany - konferencja ruchu hospicyjnego

O możliwościach pomocy w hospicjum domowym oraz o nowościach w duszpasterstwie hospicyjnym dyskutowali uczestnicy ogólnopolskiej konferencji, która miała miejsce 9-11 października w Radomiu. Spotkanie, które przebiegało pod hasłem: „Samarytanin pilnie poszukiwany” zorganizowało Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu.

Wśród uczestników konferencji był m.in. endokrynolog prof. Krzysztof Marczewski, który wygłosił referat o cudzie w medycynie. Prof. Marczewski jest ordynatorem Oddziału Nefrologii, Endokrynologii, Chorób Wewnętrznych i Metabolicznych Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu.

Karolina Mikołajczak z Hospicjum Cordis z Mysłowic próbowała odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje bezinteresowność wśród wolontariuszy hospicyjnych, z kolei ks. prof. Mirosław Kalinowski z KUL mówił o wolontariacie, bezinteresowności i sprawiedliwości w ruchu hospicyjnym.

O możliwościach pomocy w hospicjum domowym opowiadał Janusz Cholewiński z Hospicjum Domowego Św. Ojca Pio z Kluczborka. Uczestniczący w konferencji o. prof. Jacek Salij, przedstawił temat: "Bezinteresowność Boga wzorem bezinteresowności wolontariusza hospicyjnego".

W konferencji wzięli udział lekarze, pracownicy i wolontariusze hospicjów z całej Polski m.in. z Mysłowic, Szczecina, Poznania, Lublina, Kluczborka, Torunia i Łodzi. Na zakończenie została odprawiona msza św. pod przewodnictwem bpa Stefana Regmunta, przewodniczącego Zespołu ds. Służby Zdrowia KEP.

Patronat nad konferencją sprawowało Radio Plus Radom.

Źródło: KAI 08.10.2009

Zobacz też: Radom: ogólnopolska konferencja hospicyjna

Wołanie o człowieka

Hospicjum zamiast eutanazji

Projekt "Dobre praktyki " w Warszawie

W 2007 roku w Warszawie urodziło się 17 393 dzieci.

Przyjmuje się szacunkowo, że 10-15% ciąż kończy się poronieniem, co daje od 1 900 do 2 900 poronień rocznie w Warszawie. Do tego należy doliczyć ok. 250 martwych narodzin. Czyli łącznie ponad 3 000 rodzin rocznie doświadczają śmierci dziecka przed narodzeniem.

Poprzez realizację projektu "Dobre praktyki" Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu pragnie pomóc takim rodzinom, ale również przyczynić się do stworzenia lepszej i bardziej profesjonalnej pomocy oferowanej w warszawskich szpitalach. Uwrażliwienie nas wszystkich, którzy często towarzyszymy osieroconym rodzicom czy to przez wykonywany zawód, czy powiązania rodzinne i koleżeńskie - na problemy rodziców doświadczających „przegranych narodzin” jest ważnym społecznie zadaniem gdyż, pomimo dużej skali zjawiska, jest to problem bagatelizowany.

Poprzez dostęp do informacji o warunkach i zwyczajach panujących w stołecznych szpitalach w traktowaniu kobiet doświadczających poronienia, Stowarzyszenie ma nadzieję, zwiększyć jakość oferowanej pomocy. Ważnym celem jest też przekazywanie informacji dotyczących poszanowania praw pacjentek, które znalazły się w tak trudnych dla nich momencie życia.

Dla wielu kobiet nie ma znaczenia, jak małe jest dziecko, które tracą. Nawet jeśli ciąża trwała tylko kilka tygodni, poronienie dla wielu osób jest to bolesną stratą dziecka. Poczucie straty nie zależy od długości trwania ciąży oraz faktu, czy dziecko się narodziło. Ogromna część kobiet tracących ciąże przeżywa emocje zbliżone do rodziców tracących dziecko po urodzeniu. To, co w rozumieniu medycznym jest obumarciem lub utratą ciąży, dla matki jest stratą dziecka.

Praca ginekologa, położnika, położnej czy pielęgniarki, którzy pracują na oddziałach ginekologii czy patologii ciąży wiąże się z niesamowitym obciążeniem psychicznym - to właśnie oni towarzyszą w tych pierwszych trudnych dniach, przekazując informacje o końcu nadziei, tłumacząc zaistniałe fakty czy wykonując badania i stosując procedury medyczne. Rozmowy z pacjentkami nie należą do łatwych.

Pomaga w tym zrozumienie zarówno własnych emocji jak i uczuć, które pojawiają się u pacjentki i jej partnera. Choć dziecku nie można już pomóc, to możemy zrobić wiele, aby ten czas nie był obarczony zbędnym cierpieniem pacjentki, a także przyczynić się do tego, oferując konkretne rzeczy poprzez stosowanie dobrych praktyk, że czas żałoby będzie krótszy i mniej bolesny. Na stronie projektu znajdą państwo wiele przydatnych informacji dotyczący pozamedycznej, ale nadal mieszczącej się w szpitalnej pracy, pomocy, którą można zaoferować osieroconej matce.

Projekt "Dobre praktyki" jest inicjatywą Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu, współfinansowaną przez Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy.

Zobacz też: STRONA PROJEKTU "DOBRE PRAKTYKI"

Dzień Dziecka Utraconego 15 października

© puls pro-life