czwartek, 8 października 2009

Wygrała z rakiem piersi i założyła fundację


Rak oznaczał dla Magdy śmierć. Na walkę z nim zdecydowała się dopiero, gdy zaszła w ciążę. Dziś ma dwuletniego synka, jest już zdrowa i założyła fundację dla innych.

Chcę zdjąć ten cały „dramatyzm“ z choroby nowotworowej, oswoić społeczeństwo z wizerunkiem łysej kobiety w trakcie chemioterapii. Dlatego zakładam fundację Rak’n’Roll. Wygraj Życie – opowiada Magda Prokopowicz. – Zamierzam też dotrzeć do osób, które poddają się w walce z chorobą, uciekają od leczenia. A można z nią wygrać.

Magda wie, o czym mówi. W 2004 roku, kiedy miała 27 lat, dowiedziała się, że ma raka piersi. Była młoda, miała mnóstwo planów na przyszłość. Wiadomość o chorobie ją sparaliżowała, bo rodzice zmarli właśnie na raka.

– Nie chciałam tak jak oni leżeć w szpitalu i cierpieć – opowiada. – Zrezygnowałam z leczenia. Nie wierzyłam, że jest jakikolwiek ratunek. Nic chciałam operacji i chemioterapii.

Mimo choroby poznała miłość swojego życia, wyszła za mąż. I zaszła w ciążę.

– To był moment zwrotny. Czułam ogromną radość. Dziecko dało mi nieludzką siłę do tego, aby walczyć z chorobą i przez nią przejść – mówi.

Magda zdecydowała się urodzić dziecko, mimo że wielu lekarzy jej to odradzało. Trafiła pod opiekę dr Jerzego Giermka z Centrum Onkologii. W trzecim miesiącu ciąży przeszła obustronną mastektomię. Potem przez sześć miesięcy brała chemioterapię. I urodziła zdrowe dziecko. Ale pojawiły się kolejne problemy: przerzuty do kości i wątroby. Druga chemioterapia przyniosła jednak oczekiwany efekt.

– Od 9 miesięcy jestem zdrowa, wszelkie zmiany cofnęły się – mówi Magda. – Dziś korzystam z każdego dnia i chwili, które daje mi życie.

Dlatego założyła fundację Rak’n’Roll. Wygraj Życie. Zamierza uruchomić plakatową kampanię społeczną ze zdjęciami kobiet chorych na raka oraz promować film „Magda. Miłość i rak“ o walce z chorobą. Magda chce też rozpocząć starania o budowę kliniki dla kobiet w ciąży chorych na raka.

Lekarze przyznają, że ciężarne z nowotworem piersi nie zawsze są informowane o tym, jak mogą być leczone i że nie muszą usuwać ciąży. Powinny jednak trafiać do wyspecjalizowanych ośrodków. Dr Jerzy Giermek, który opiekował się Magdą, podkreśla, że do tej pory podawał chemię ponad 20 takim pacjentkom. – Każda z nich była zdeterminowana, zgodziła się na leczenie i operację. I każda urodziła zdrowe dziecko – mówi Giermek.

Źródło: zyciewarszawy.pl 06.10.2009

Zobacz też: Prezentacja dr Giermka "Leczenie chorych na raka piersi ze współistniejąca ciążą"

Strona internetowa Magdy Prokopowicz


Rak piersi zabija codziennie 13 kobiet


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life