piątek, 6 listopada 2009

Aborcja nastolatki nie odnotowana w dokumentacji ?

Uśmiercone dziecko nastolatki z Lublina nie zostało odnotowane w aborcyjnej statystyce Ministerstwa Zdrowia za ubiegły rok. Co więcej, nikt nie jest w stanie wytłumaczyć, na jakiej podstawie prawnej dokonano aborcji. Jedno jest pewne: egzekucji na dziecku dokonano, mimo że sąd nie orzekł, iż zostało poczęte w wyniku czynu zabronionego.

W sprawozdaniu Ministerstwa Zdrowia z realizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży za rok ubiegły nie odnotowano żadnego przypadku przerwania ciąży, która byłaby wynikiem czynu zabronionego. A pod takim pretekstem minister zdrowia Ewa Kopacz zaangażowała swój urząd w szukanie szpitala chętnego do zabicia dziecka 14-letniej uczennicy z Lublina (wcześniej kilka szpitali stanowczo tego odmówiło, m.in. ze względu na to, że dziewczyna wahała się co do swej decyzji, wielokrotnie zmieniała zdanie i istniało podejrzenie, że w tej kwestii wywierana jest na nią presja).

Więcej w artykule: Dziecko zabił wykalkulowany pośpiech naszdziennik.pl 06.11.2009

Zobacz też: Artykuły o sprawie "Agaty"

Od Red.:
Nie dziwi nas, że aborcja "Agaty" nie została oficjalnie odnotowana. Mogą być tego dwie przyczyny: 1. Aborcję wykonano w klinice za zachodnią, bądź południową granicą Polski, 2. Aborcję wykonano w polskim szpitalu odnotowując np. poronienie w toku. I tym sposobem dokumentacja medyczna pozostaje czysta.
Zagadką na razie pozostanie, która sytuacja miała miejsce, jeżeli była to sytuacja nr 2, to należy zadać sobie pytanie : ile takich fałszerstw dokonano w roku 2008?
Czekamy na Państwa opinie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life