piątek, 27 listopada 2009

Jak sąd zrobił z dziecka sierotę

Dramatyczna historia pani Katarzyny Druzickiej z podwarszawskich Starych Babic. Zdesperowana kobieta od dziewięciu lat bezskutecznie zabiega o odzyskanie córki. Sąd odebrał matce dziecko, gdy miało trzy lata. Powód? Brak mieszkania. Matce sekundują siostry franciszkanki prowadzące dom dziecka, w którym mieszka Natalka. Dziewczynka jest bardzo silnie związana z matką i rozpacza przy każdym rozstaniu.

Pani Katarzyna na stałe zameldowana jest w Latchorzewie, razem z siostrą i szwagrem. Jednak z powodu ciasnoty nie sposób tam normalnie mieszkać, tym bardziej z dzieckiem.
12-letnia dziś Natalia przebywa w Domu Dziecka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w Warszawie Płudach. Trafiła tam na mocy decyzji sądu, kiedy miała trzy lata. Sąd Rejonowy w Pruszkowie - opierając się na sprawozdaniach kuratora - uznał, że pani Katarzyna Druzicka, pracując w charakterze sprzątaczki od 17.00 do 21.00, nie może zapewnić dziecku należytej opieki. Córeczkę urodziła, mając 17 lat, i wychowywała ją sama, nie otrzymując żadnego wsparcia ze strony rodziny.

W uzasadnieniu decyzji sądu z 18 września 2000 r. można przeczytać, że "w powyższej sytuacji dobro dziecka wymaga umieszczenia w placówce opiekuńczo-wychowawczej w trybie natychmiastowym".

Więcej w artykule: Sąd zrobił z dziecka sierotę, naszdziennik.pl 27.11.2009

Zobacz też: Chcę odzyskać ukochaną córkę - rozmowa z mamą Natalki

Bezprawnie odebrali matce dziecko

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life