wtorek, 29 grudnia 2009

Dalszy ciąg sprawy Natalki Druzickiej

Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Pruszkowie miał dziś zdecydować, czy Natalia Druzicka po 9 latach rozłąki zamieszka wreszcie ze swoją matką. Katarzyna Druzicka ma stałą pracę, a gmina pisemnie zagwarantowała, że znajdzie jej mieszkanie. Na pozytywne orzeczenie czekają nie tylko matka i córka, ale również pracownicy domu dziecka, w którym przebywa dziewczynka. - Na pewno jestem trochę spokojniejsza niż przed poprzednimi rozprawami.
- Żyję myślą, że wszystko będzie dobrze - mówi Katarzyna Druzicka.

12-letnia Natalka Święta Bożego Narodzenia spędziła jak co roku ze swoją mamą. - Na pewno będzie ze mną do 3 stycznia, ale ja mam nadzieję, że zostanie już na zawsze - powiedziała "Naszemu Dziennikowi" pani Katarzyna.

Julia Szulczewska, pracownik socjalny Domu Dziecka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w Warszawie Płudach, gdzie przebywa Natalka, od początku wspiera panią Druzicką w walce o odzyskanie córki i liczy na szczęśliwy finał sprawy. Nie chce jednak uprzedzać faktów. - Jestem bardziej pełna nadziei niż poprzednio, ale pewności nie mam.


Więcej w artykule: Sąd zdecyduje, czy będą mogły być razem, naszdziennik.pl 29.12.2009


Zobacz też: Jak sąd zrobił z dziecka sierotę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life