wtorek, 1 grudnia 2009

Konferencja "Polityka rodzinna - stan obecny i perspektywy"

Potrzeba krajowego programu polityki prorodzinnej, która pozwoli lepiej łączyć życie rodzinne z pracą zawodową. Na Uniwersytecie Warszawskim odbyła się konferencja „Polityka rodzinna – stan obecny i perspektywy”. Jej współorganizatorem była Szkoła Główna Handlowa i Ambasada Francji w Polsce.

Prof. Irena Kotowska z SGH przedstawiła klasyfikację krajów Unii Europejskiej ze względu na warunki godzenia pracy zawodowej i życia rodzinnego. Najlepszą politykę rodzinną prowadzą kraje skandynawskie oraz kraje Beneluksu i Francja, najgorszą – kraje postkomunistyczne.

Z analizy łączenia ról rodzicielskich i zawodowych w Polsce i krajach UE wynika, że 59 % mężczyzn i 62 % kobiet w Polsce deklaruje presję domową z powodu nie wywiązywania się z obowiązków zawodowych. Z kolei 16 % mężczyzn i 22 % kobiet odczuwa napięcie w pracy z powodu nie radzenia sobie z życiem rodzinnym. Jak tłumaczyła prelegentka, oznacza to, że praca bardziej przeszkadza w realizowaniu obowiązków rodzinnych, niż odwrotnie.

W polskich rodzinach przeważa model z tzw. podwójnym obciążeniem kobiet, które muszą łączyć pracę z opieką nad dziećmi. Młode kobiety coraz częściej realizują też zasadę „najpierw praca, potem dziecko”. Polski rynek pracy wciąż nie jest elastyczny - brakuje pracy w niepełnym wymiarze godzin, pozwalającym na łączenie obowiązków rodzinnych i zawodowych.

Prof. Ewa Leś z UW scharakteryzowała politykę wobec rodzin o niskich dochodach. W latach 2006-2008 nastąpił w Polsce niewielki spadek ubóstwa, jednak w roku 2008 standardu minimum socjalnego nie osiągało 16 mln obywateli, w tym 2,1 mln żyło w skrajnym ubóstwie, 4,3 mln pobierało zasiłki rodzinne, a 4 mln Polaków nie osiągało minimum dochodów.

Pośród rodzin pobierających zasiłki 79 % to rodziny z jednym lub dwojgiem dzieci, co zadaje kłam stereotypowym stwierdzeniom, że beneficjentami opieki społecznej są rodziny wielodzietne. Zdaniem prof. Leś, są to paradoksalnie rodziny osób zatrudnionych, ale na nisko płatnych, podrzędnych stanowiskach pracy. To także gospodarstwa domowe żyjące według zasady „raz praca, raz zasiłek” – funkcjonują one na marginesie rynku pracy, bez gwarancji stałego zatrudnienia.

Zdaniem prof. Leś, pilnie potrzeba w Polsce opracowania ogólnokrajowego programu polityki rodzinnej, przy udziale zarówno różnych ministerstw, jak i organizacji pozarządowych. Potrzeba także podniesienia płacy minimalnej i zróżnicowania form pracy tymczasowej dla matek powracających z urlopów macierzyńskich oraz programów profilaktyki rodzinnej, które zapobiegną biernemu wypłacaniu zasiłków w miejsce konkretnego przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu ubogich rodzin.

Źródło onet.pl opr. HLI 27.11.2009

Zobacz też: Dr Chłoń-Domińczak: polityka rodzinna nie jest dziś priorytetem państwa

Specjaliści debatowali o polityce prorodzinnej, KAI 25.11.2009

Polki rezygnują z macierzyństwa na rzecz utrzymania pracy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life