poniedziałek, 21 grudnia 2009

Mniej aborcji - mniej zgonów okołoporodowych

Najnowszy raport opracowany przez Światowe Forum Ekonomiczne (World Economic Forum, WEF) ujawnia, że kraje, w których obowiązuje prawo ograniczające dopuszczalność aborcji, przodują w redukowaniu wskaźnika zgonów położniczych. Natomiast kraje z prawem liberalnym pozostają daleko w tyle.
Według autorów raportu, chroniąca życie Irlandia zajmuje pierwsze miejsce w światowym rankingu krajów odnośnie do opieki nad kobietą ciężarną, rodzącą i położnicą.

Jak wiemy, zwolennicy aborcji usiłują przeforsować międzynarodowe „prawo do aborcji” argumentując, że zakaz przerywania ciąży zmusza kobiety do niebezpiecznej, nielegalnej aborcji, a to z kolei prowadzi do wzrostu liczby zgonów wskutek proaborcyjnych powikłań.

W październiku br. amerykański Instytut Guttmachera, związany ze środowiskiem pro-aborcyjnym, opublikował przegląd obowiązującego na świecie prawa regulującego dopuszczalność aborcji i wezwał rządy do „poszerzenia dostępu do legalnej aborcji oraz zagwarantowania bezpiecznych, legalnych usług aborcyjnych dla wszystkich kobiet w potrzebie”.

Sharon Camp, prezes Instytutu Guttmachera, powtarza do znudzenia, że: “W większości krajów rozwijających się prawo regulujące warunki dopuszczalności aborcji jest bardzo restrykcyjne. Niebezpieczna aborcja jest powszechna i skutkuje rozstrojem zdrowia, a nawet śmiercią kobiety.”

Tymczasem analiza porównawcza przedstawiona w opracowaniu WEF pokazuje, że legalna aborcja wcale nie prowadzi do zmniejszenia wskaźnika zgonów położniczych. Irlandia i Polska, dwa kraje będące - z racji prawa chroniącego życie - ulubionym celem pro-aborcyjnego lobby, mają znacznie lepsze wskaźniki niż np. Stany Zjednoczone.

Irlandia przewodzi na liście rankingowej – statystyki pokazują, że dochodzi tylko do jednego zgonu położniczego na 100 tys. urodzeń żywych. W Polsce odnotowuje się średniorocznie od 6 do 8 zgonów na 100 tys. urodzeń żywych. Natomiast w USA, gdzie w zasadzie nie ma restrykcji ograniczających przerywanie ciąży, wskaźnik zgonów położniczych kształtuje się na poziomie 11 przypadków na 100 tys. żywych
urodzeń .

We wszystkich rejonach świata obserwujemy podobną prawidłowość. Przykładowo Afryka. Krajem o najniższym wskaźniku zgonów położniczych jest Mauritius, którego prawo w znacznym stopniu chroni nienarodzone dzieci. Na przeciwległym krańcu jest Etiopia, która przed kilkoma laty, pod wpływem silnej presji krajów bogatego Zachodu i specjalistycznych agend ONZ, zalegalizowała aborcję. Wskaźnik zgonów położniczych odnotowanych w Etiopii jest 48 razy wyższy niż wskaźnik Mauritiusa.

Podobne zestawienia można przygotować w odniesieniu do wszystkich kontynentów i regionów świata. Prawidłowość jest taka sama – im bardziej liberalne prawo pro-aborcyjne, tym więcej zgonów położniczych kobiet.

Obrońcy życia podkreślają, że raport WEF pokazuje kierunek ochrony życia kobiet – nie swobodny dostęp do aborcji, ale właściwa opieka medyczna nad kobietą ciężarną, rodzącą i w połogu oraz szybki dostęp do szpitala w razie komplikacji okołoporodowych.

Źródło: LifeNews/CFAM (S. Singson) – 11.12.2009 opr.HLI 15.12.2009

Materiał źródłowy:

World Economic Forum, „The Global Gender Gap Report”, Appendix E, Table E1, Maternal mortality ratio (per 100,00 live births), s. 48.

Zobacz też: Bezpieczna aborcja to szkodliwy mit

Restrykcyjne prawo aborcyjne - mniejsza śmiertelność kobiet w ciąży

Protest wobec Raportu Guttmachera

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life