wtorek, 5 stycznia 2010

Reprodukcyjny handel kwitnie

Czy portal robimydzieci.pl to wirtualny Lebensborn? Umawianie się, na jakich warunkach dwie obce osoby mogą "zrobić dziecko" czy doprowadzić do sztucznego zapłodnienia jest nie tylko niemoralne.

Strona reklamująca się hasłem „zostań zapłodniona lub zapłodnij” kojarzy się bowiem również z podejściem do seksu i płodności, jakie obowiązywało w III Rzeszy.

Więcej w artykule: "Jestem zdrowy i piękny. Tanio zapłodnię lub sprzedam nasienie" fronda.pl 04.01.2009

Zobacz też: Polskie matki surogatki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life