piątek, 8 stycznia 2010

Seksedukacja obowiązkowa, czy nie?

Ministerstwo Edukacji cichaczem "legalizuje" obowiązkową seksedukację w szkołach. Resort Katarzyny Hall założył, że rezygnacja z obowiązkowych zajęć będzie incydentalna, a klauzula rezygnacji stanie się z czasem martwym prawem.

Intencje resortu wyszły na jaw w trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Posłom dopytującym się o statystykę pisemnych rezygnacji z uczestnictwa w lekcjach wychowania do życia w rodzinie przedstawiciel resortu odpalił: "A co to za zbuntowani rodzice, którzy nie chcą, żeby ich dzieci uczęszczały na takie zajęcia?"

Więcej w artykule: Nie chcą seksedukacji. Resort:To buntownicy, ND 08.01.2010

Zobacz też: Edukacja seksualna od września w polskich szkołach

Niemcy: Więzienie za odmowę udziału dziecka w edukacji seksualnej

Rodzice mają nadrzędną rolę w wychowaniu seksualnym

Rząd brytyjski nie wyciągnął wniosków z porażki edukacyjnej

Wesprzyj "Wychowanie do abstynencji"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life