piątek, 8 stycznia 2010

Wzrost przypadków eutanazji w Holandii


Oficjalna jednostka monitorowania eutanazji w Holandii poinformowała, że w roku 2009 nastąpił znaczny wzrost przypadków "miłosiernego zabijania" w porównaniu do roku poprzedniego.

Artykuł w holenderskim Dutch News donosi, że liczba zarejestrowanych przypadków eutanazji wzrosła o 200 w stosunku do około 2 500 przypadków w roku 2009. Artykuł informuje również, że
"Nie wiadomo ile przypadków eutanazji jest faktycznie w Holandii, ponieważ tylko 80 % przypadków jest rejestrowanych przez organ kontrolny."

Alex Schadenberg, dyrektor wykonawczy Eutanashia Prevention Coalition (Koalicja na Rzecz Przeciwdziałania Eutanazji) skomentował nowe dane zauważając, że faktyczna liczba ofiar jest znacznie wyższa , ponieważ "samobójstwo wspomagane" jest osobną kategorią w Holandii tak jak eutanazja bez wyraźnej zgody pacjenta, eutanazja niemowląt, czy też terminalne wyciszanie paliatywne (terminal palliative sedation).

"Aby mieć realny obraz ilości zgonów, które są bezpośrednio i celowo powodowane przez lekarzy w Holandii trzeba wiedzieć, że pomoc w samobójstwie jest w Holandii oddzielną kategorią. (...) Liczba zgonów samobójczych nei została umieszczona w artykule, a jest tego ok. 400 przypadków rocznie," wyjaśnił Schadenberg.

"Inną kategorią są przypadki uśmiercenia bez wyraźnej zgody pacjenta. Najnowszy raport rządowy (z roku 2005) wykazał, że zgonów bez wyraźnej było ok. 550 przypadków. Wiele z tych 550 przypadków spowodowanych bezpośrednio i celowo przez lekarza nie zostało zarejestrowanych jako eutanazja z uwagi na brak zgody."

Poniżej relacja ze spotkania młodzieży z organizacji Students for Life z Alexem Schadenbergiem w Kanadzie (listopad 2009)




Holenderskie prawo eutanazyjne wymaga spełnienia m.in.poniższych warunków:

- pacjent proszący o zabicie cierpi z wielkiego bólu nie do zniesienia,
- lekarz podający śmiertelny zastrzyk powinien być przekonany o świadomej decyzji pacjenta
- drugi lekarz musi potwierdzić opinię pierwszego.

Schadenberg zaznacza, że dane z roku 2007 wskazują, że 10 % przypadków wszystkich zgonów w Holandii było połączonych z praktyką terminalnego wyciszania (terminal sedation).

"Wiele z tych zgonów było spowodowanych odwodnieniem, gdy lekarz "wyciszający" pacjenta, odłącza nawodnienie i czeka aż pacjent umrze, co następuje po 10-14 dniach," powiedział.

Schadenberg powiedział, że Holandia nie zbiera informacji o liczbie osób niepełnosprawnych zabitych przez eutanazję, ani ile noworodków urodzonych z niepełnosprawnością poddano eutanazji na życzenie rodziców i za zgodą lekarza.

Dutch News w swoim artykule przyznał, że "w Holandii umierają wskutek eutanazji osoby z demencją starczą, natomiast artykuł nie wspomina, ile dzieci zabito przez eutanazję w roku 2009."

"Koalicja na Rzecz Przeciwdziałania Eutanazji zastanawia się jak wiele osób niepełnosprawnych jest zmuszanych do eutanazji, w oparciu o błędną koncepcję, że życie z niepełnosprawnością jest życiem w cierpieniu," powiedział Schadenberg.

Źródło: LifeSiteNews.com 07.01.2010

Zobacz też: Holenderska eutanazja bez kontroli

Francja odrzuciła prawo do eutanazji

Euthanasia Prevention Coalition na Facebook


Blog Alexa Schadenberga

Zbiór artykułów o eutanazji

Hospicjum zamiast eutanazji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life