poniedziałek, 22 lutego 2010

W Polsce rodzi się coraz więcej dzieci ale nadal brak zastępowalności pokoleń

ŁOMŻA
Obecnie zameldowanych na stałe lub tymczasowo w Łomży jest 305 chłopców i 298 dziewczynek urodzonych w 2009 r.

Prawie 80 % z nich przyszło na świat w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży. Przez cały miniony rok łomżyńscy położnicy odebrali 1365 porodów, do czterech doszło w karetce.
Dr Bożena Florczyk, koordynator oddziału noworodkowego w Łomży, podkreśla, że z roku na rok dzieci przybywa.

Więcej: Łomża: i tu tez baby boom... rynekzdrowia.pl 10.01.2010

KRAKÓW

W krakowskich żłobkach brakuje miejsc dla maluchów. Liczba urodzeń rośnie z roku na rok.

Jak podaje Gazeta Krakowska, w 2005 r. w Krakowie na świat przyszło 13 tys. dzieci. W 2009 r. urodziło się ich prawie 17 tys. Za wzrostem urodzeń nie nadążają miejskie żłobki. Rodzice stają przed dylematem: wysłać dziecko do prywatnej placówki (tych też jest mało), zatrudnić opiekunkę, wpisać dziecko na długie listy oczekujących na miejsce lub zrezygnować z pracy.

Więcej: W Krakowie baby boom, brakuje miejsc w żłobkach, rynekzdrowia 19.01.2010

WROCŁAW

Wrocławskie porodówki pękają w szwach z powodu ostatniego baby boomu.

Dlatego samorządowcy zapowiadają, że nie obejdzie się bez powiększenia oddziałów położniczych, bo prawie codziennie szpitale odmawiają przyjęć rodzącym. Zdarza się, że kobiety wysyłane są do podwrocławskich szpitali albo kładzione na tzw. szpitalnych dostawkach.

Edward Kostecki, dyrektor wydziału polityki społecznej Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego przyznaje w Gazecie Wyborczej: – Niestety, wszystkie oddziały położnicze balansują na krawędzi wydolności. Skutkuje to odmową przyjęć rodzących lub przenoszeniem położnic, których pobyt w szpitalu jest przedłużony ze względu na stan noworodka, do oddziału ginekologicznego. A to z kolei jest niekorzystne z punktu widzenia epidemiologicznego.

Więcej: Wrocław:porodówki pękaja w szwach, rynekzdrowia.pl 19.02.2010

WARSZAWA

Wyż demograficzny z lat 80. wkroczył na porodówki. Położnicy przewidują, że następne lata przyniosą kolejny wzrost urodzeń i zwracają uwagę, że trzeba się na to przygotować.

W stołecznych szpitalach w 2009 roku urodziło się prawie 19 tys. dzieci. W tym roku liczba urodzeń może przekroczyć 20 tysięcy. Dzieje się tak za sprawą wkroczenia w wiek rozrodczy wyżu demograficznego z lat 80. Szpitale ginekologiczne-położnicze szykują się więc do baby boomu i inwestują w rozbudowę placówek.

Więcej: Warszawa: baby boom, czyli inwestycje potrzebne od zaraz, rynekzdrowia.pl 09.01.2010

BYDGOSZCZ

W Bydgoszczy rodzi się o 20 % więcej dzieci niż 3 lata temu. Powodem jest zakładanie rodzin przez wyż demograficzny z lat 80.

W Urzędzie Stanu Cywilnego i na porodówkach kolejki są coraz dłuższe. W Bydgoszczy, jak podaje Gazeta Wyborcza, w minionym roku na świat przyszło ponad 6,7 tys. dzieci. To o 300 więcej niż dwa i o 20 proc. więcej niż trzy lata temu. Podobne tendencje zaczynają być widoczne w całym kraju, a to powoduje konieczność szybkiego zwiększenia liczby miejsc na oddziałach ginekologiczno-położniczych.

Więcej: Bydgoszcz: rodzi się coraz więcej dzieci, brakuje miejsc na porodówkach, rynekzdrowia.pl 06.01.2010

Zobacz też: W Polsce rodzi się więcej dzieci

Rekordowa ilość urodzeń w Lublinie

Kryzys demograficzny jest wielkim wyzwaniem dla Polski

Wciąż nas za mało: brakuje zastępowalności pokoleń rynekzdrowia.pl 19.01.2010



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life