wtorek, 18 maja 2010

Bieżąca sytuacja demograficzna Polski

O sytuacji demograficznej w Polsce mówiła we wtorek (18 maja) na sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny prof. Irena Kotowska z Instytutu Statystyki i Demografii SGH.

Jak stwierdziła prof. Kotowska, w Polsce od kilku lat jest zauważalny wzrost liczby urodzeń dzieci, ale sytuacja demograficzna wciąż jest niepokojąca. Demografowie ostrzegają, że polskie społeczeństwo wpada w tzw. pułapkę niskiej dzietności. Mniejsza liczba urodzeń zagraża systemowi emerytalnemu i obciąża pracowników, a to odbije się na sytuacji gospodarczej.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, liczba urodzeń w Polsce zaczęła spadać pod koniec lat 90. I tak np. w 1997 r. wyniosła 415 tys. 166; w 1998 - 398 tys. 103; w 1999 - 384 tys. 379; w 2003 - 352 tys. 785. Od 2005 r. rodzi się więcej dzieci, np. w 2006 r. - 376 tys. 35, w 2008 - 416 tys. 437.

Zdaniem prof. Janiny Jóźwiak z Instytutu Statystyki i Demografii SGH, sytuacja demograficzna w kraju nie jest zagrożona, gdy „w prostej zastępowalności pokoleń na jedną kobietę przypada statystycznie co najmniej dwoje dzieci”. W Polsce wskaźnik ten wynosi 1,5. Mowa o „skrajnie niskiej dzietności” w danym kraju jest wtedy, gdy wskaźnik wynosi 1,3.

– W ostatnich latach w Polsce był właśnie taki wskaźnik, teraz się to zmienia, ale powrót do bezpiecznego stanu jest bardzo trudny – mówiła prof. Jóźwiak. Jej zdaniem, długookresowym celem polityki sprzyjającej rodzinie powinno być utrzymanie tego wskaźnika na poziomie co najmniej 1,6.

Źródło: PAP, 18.05.2010

Zobacz też: Polska wpadła w pułapkę, rp.pl 25.08.2009

W Polsce rodzi się coraz więcej dzieci ale nadal brak zastępowalności pokoleń

Katastrofa demograficzna Europy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life