czwartek, 17 czerwca 2010

Urzędnik socjalny kontra rodzina

Prawo powinno chronić dzieci. Tymczasem dziś jest wykorzystywane do terroryzowania rodziców – twierdzi prezes Skandynawskiego Komitetu Praw Człowieka w rozmowie z Anną Nowacką-Isaksson.

Jest pani założycielką komitetu zaangażowanego w sprawy pochopnego odbierania dzieci rodzicom. Skąd wziął się pomysł?

Ruby Harrold-Claesson: Nie jestem założycielką, ale byłam przy tym, gdy komitet zakładano. To była inicjatywa duńskiego adwokata i szwedzkiej prawnik Siv Westerberg, która wygrała siedem spraw przeciwko państwu szwedzkiemu w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Potem przyłączyli się do nas ludzie z Norwegii oraz Finlandii i 13 listopada 1996 r. założyliśmy nasz komitet.

Dlaczego postanowiliście działać?

Prawo ma chronić krzywdzone dzieci. Tymczasem często jest dziś wykorzystywane do tego, by terroryzować dzieci i rodziców. Dzieci są odbierane rodzicom z banalnych powodów. Na przykład mama nie miała pieniędzy na opłacenie czynszu i rachunków za prąd. Zwróciła się do biura pomocy społecznej. Zamiast wsparcia, odebrano jej dziecko.

Więcej w wywiadzie: Dyktatura urzędników socjalnych, rp.pl, 17.05.2010

Zobacz też: STOP Manipulacji portal informacyjno - edukacyjny

Szwedzki model katastrofy - rozmowa z Ruby Harrold-Claesson, goscniedzielny.pl 21/2010

Szwedzki dozorca na przemoc domową, rp.pl, 14.07.2009

Połóżmy kres despotyzmowi sądów, rp.pl, 24.08.2009

Postęp wychowawczy po polsku


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life