piątek, 28 stycznia 2011

Marsz dla Życia w Waszyngtonie zebrał ponad 300 tys. osób


24 stycznia bieżącego roku w Waszyngtonie oraz w innych większych miastach USA odbyły się Marsze dla Życia. Waszyngtoński 38 Marsz zgromadził ponad 300 tys. osób. Tak, jak w poprzednim roku szczególnie rzucała się w oczy duża grupa młodych ludzi.

Kiedy w ub. roku prezes pro-aborcyjnej organizacji NARAL, Nancy Keenan udzielała wywiadu gazecie „The Newsweek”, tuż po Marszu dla Życia podkreślała swoje kompletne zaskoczenie licznym uczestnictwem młodych ludzi, domagających się zakazu aborcji. – Pomyślałam sobie, mój Boże, oni są tacy młodzi. Jest ich tak dużo i są tacy młodzi... – mówiła.



W tym roku, jak zauważyli członkowie amerykańskiego TFP młodość i witalność Marszu jeszcze bardziej rzucała się w oczy. Tak jak co roku, masa uczestników Marszu przyjechała pod Kapitol specjalnie podstawionymi autobusami. Pośród zwykłych ludzi widać było kardynałów, biskupów, zakonników i księży. Obecni byli także przedstawiciele władzy: kongresmeni i senatorzy.

Szacuje się, że w Marszu wzięło udział ponad 300 tys. osób. Jak tylko rzuciło się okiem na maszerujących, widać było rzekę ludzi ciągnących wzdłuż Alei Konstytucji. Podobnie jak w poprzednich latach, główne media pominęły Marsz w swoich wiadomościach.

Uczestnicy Marszu nie szli biernie. Słychać było odmawianie Różańca, wynagradzającego Panu Bogu za grzech aborcji, a także muzykę, głośno skandowane hasła itp. Widoczne były liczne banery i plakaty, broniące życia i rodziny.

Więcej w artykule: 300 tys. osób na Marszu dla Życia w Waszyngtonie, PS, 26.01.2011

Zobacz też: USA: największa konferencja młodzieży pro-life, PS, 27.01.2011

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© puls pro-life